Jump to content
Dogomania

Cierpiał potwornie! Był w hoteliku. Teraz ma DOM ten jeden jedyny!! HURAAA!!!


Recommended Posts

Posted

Dogo07 napisał(a):


i czy wiecie może, kto bierze na siebie odpowiedzialność i staje sie właścicielem pieska jak sie go wyciąga ze schronu do hoteliku lub na DT ?

naprawde przepraszam :oops: ale musze sie tego dowiedzieć !!!


Mogę odpowiedzieć na 2. pytanie, przynajmniej tak jak to miało miejsce w przypadku Tima. Oddając psa do hotelu należałoby podpisać umowę, w której hotelik zobowiązuje się danego psa wziąć pod opiekę, a właściciel - opłacać koszty z tym związane. W przypadku Tima, który został wyciągnięty ze schroniska, tą umowę podpisałam ja, poniewaz dysponowałam Waszymi pieniędzmi na hotelikowanie. Oczywiście jest to formalność, bo tyle wiem o Timku co i każda osoba na tym wątku, oczywiście oprócz tych, które go miały sposobnośc poznac "osobiście" :evil_lol: Ale jak to mówią "no risk, no fun" ;)

Zastanawiam się dlaczego to kierowanik schroniska nie podpisuje umowy o oddanie psa na hotelikowanie. Jest przeciez jakby "opiekunem" psa w schronisku i powinno mu leżec na sercu jego dobro. Nie wpomnę o czysto matematcyznej stronie tego przedsięwzięcia - ubywa pies - można pomóc kolejnemu. Gdy jednak czytam jakie trudności potrafi robić schronisko nawet w.... ogłaszaniu psa w gazecie, to witki mi opadają. Totalna nieufnośc, totalna niemoc i zatwardzenie intelektualne. Nie ma sensu marnowac czasu na walkę ze schroniskiem, gdy nieraz liczą się dosownie dni, jak nie godziny.
Podpisuje się papier i wierzy w dobre serca ludzi, którzy deklarowali pomoc.

... ależ się rozpisałam, sorrrrrry:)

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oh nawet nie wiesz jakbym chciała madcat1981 żeby taka mocna grupa jak była dla Timusia sie zebrała i zeby pomóc temu Smutaskowi.
Bo sama nie dam rady,:-(.

I podziwiam Cię że tak potrafisz z zaufaniem myśleć i optymizmem.
Przecież gdyby coś nie tak poszło z Timusiem i z jego adopcją to Ty byłaś za niego odpowiedzialna i wszytsko byłoby na twojej głowie.

Posted

rozumiem jednak że DT nie jest prawnym właścicielem psa i gdyby np. tak szkończyły sie środki finansowe i/lub DT go nie mógł dłużej trzymać to... ta osoba która wyciągnęła psa ze schronu zostaje z nim sama i sama sobie musi radzić jak go utrzymać i co z nim dalej zrobić :oops:

Posted

Madcat1981 tylko formalnie widnieje w papierach Tima,ale odpowiedzialne za niego jesteśmy wszystkie,tzn. te które zadecydowały o wyciągnięciu go ze schroniska i sponsorowały go.Przynajmniej ja w taki sposób myślę.Na pewno "w razie czego" Madcat nie zostanie z problemem sama.Dobrze mówię dziewczyny? :razz:

Posted

ja pytałam jak to wygląda w praktyce wyciąganie psiaka ze schronu do DT czy na hotelik
tak że spokojnie dziewczyny to nie chodziło o sytuacje Timusia tylko w ogóle
a pytam dlatego że ciągle szukam szansy pomocy dla SmutaSKA -tak jakoś sobie go z głowy nie mogę wybić

tylko właśnie nie ma kto wziąść na siebie odpowiedzialności zeby być w papierach i żwby go w ten sposob wyciągnąć ze schronu


ale mam jeszcze pytanie - "Madcat1981 tylko formalnie widnieje w papierach Tima" ale przeciez w umowach ze schroniskiem jak sie zabiera psiaka to pisze ze nie mozna go oddawac osobom trzecim wiec na takiego psa któremu sie dopiero szuka DS to chyba jest inna umowa bo on przeciez idzie do hotelu lub na dt

no i jeszcze jedno a jakby np. Timo ugryzł kogoś to Madcat1981 (czysto teoretrycznie oczywiście) jest za to brana do odpowiedzialnosci a nie my wszyscy prawda ?

oj wiem przepraszam upierdliwa jestem:oops: ale ja jeszcze nie orientuje sie za dobrze jak to robić zeby dobrze ppomagać psom

Posted

Dogo07 napisał(a):
ja pytałam jak to wygląda w praktyce wyciąganie psiaka ze schronu do DT czy na hotelik
tak że spokojnie dziewczyny to nie chodziło o sytuacje Timusia tylko w ogóle
a pytam dlatego że ciągle szukam szansy pomocy dla SmutaSKA -tak jakoś sobie go z głowy nie mogę wybić

tylko właśnie nie ma kto wziąść na siebie odpowiedzialności zeby być w papierach i żwby go w ten sposob wyciągnąć ze schronu


ale mam jeszcze pytanie - "Madcat1981 tylko formalnie widnieje w papierach Tima" ale przeciez w umowach ze schroniskiem jak sie zabiera psiaka to pisze ze nie mozna go oddawac osobom trzecim wiec na takiego psa któremu sie dopiero szuka DS to chyba jest inna umowa bo on przeciez idzie do hotelu lub na dt

no i jeszcze jedno a jakby np. Timo ugryzł kogoś to Madcat1981 (czysto teoretrycznie oczywiście) jest za to brana do odpowiedzialnosci a nie my wszyscy prawda ?

oj wiem przepraszam upierdliwa jestem:oops: ale ja jeszcze nie orientuje sie za dobrze jak to robić zeby dobrze ppomagać psom


Jak ja brałam psa na DT to brałam go na siebie.W momencie gdy znajdował dom podpisywałam z tymi ludźmi umowę adopcyjną i jej kopię dostarczałam do schroniska.
Gdyby Timo,np.kogoś ugryzł odpowiadają za niego jego nowi właściciele.

Posted

Dogo07, wszystko to zależy od konkretnego schroniska i konkretnej sytuacji. Czasem jest normalnie i podpisuje się umowę o tymczasową opiekę nad psem - my, jako hotelik zobowiązujemy się zajmować psem do czasu znalezienia mu nowego domu, jednocześnie podpisujemy umowę hotelową z osobą, która psa u nas utrzymuje (lub, jak Madcat, dysponuje pieniędzmi). Po wydaniu psa podpisujemy umowę adopcyjną w trzech egzemplarzach - dla DS, dla schronu i dla nas. teraz będzie do tego też kopia dla osoby, z którą jest umowa o hotelowanie.
czasem niestety schrony sprawiają problemy, zdarzało się, że musiałam udawać, że psa biorę dla siebie prywatnie, bo schron nie zgadzał się na żadne tymczasy. Choćby nasz Griso - schron chciał go uśpić, bo kaleka, na dt absolutnie się nie zgadzał. wzięłam go nic nie mówiąc o tym, że to hotel i nie spodziewając się, że chłopak z nami zostanie ;)

Zdarza się, że coś się naciąga, czasem otwarcie się kłamie. Znam przypadki wykradania psów, kiedy nie dało się z ludźmi dogadać. Kontrowersyjne, owszem, ale wszystko to zależy od konkretnej sytuacji.

My bierzemy pod uwagę, że jakiemuś psu mogą wykruszyć się sponsorzy i braknie na niego pieniędzy. I co ? uśpić, do schronu oddać? przestać karmić?
Wiadomo, że praca z bezdomniakami to praca wymagająca ogromu poświęceń. Ufam dogomaniakom i wierzę, że z żadnym psem nie zostaniemy na lodzie - i ot, cała "gwarancja" ;)

Dodano:
Domów tymczasowych szukaj w "Psy w potrzebie" -? "różności"-> "domu tymczasowe" - to jedyne, co mi przychodzi do głowy. Wiadomo, że z tym zawsze problem, ale może się uda ;)

A jeśli chodzi i odpowiedzialność i ugryzienie - to też zależy od konkretnych osób. Gdyby Timo pogryzł kogoś u nas, to nie przyszłoby mi do głowy cioągnąć biedną Madcat do odpowiedzialności - Tima na oczy nie widziała, więc to byłby jakiś absurd. Jeśli pies jest u mnie, to odpowiadam ja, dla mnie to oczywiste. Oczywiście możliwe, że komercyjne hoteliki albo jakieś inne dt uznałyby inaczej :roll:
Znowu się powtórzę - poświęcając się bezdomniakom trzeba się liczyć z tym, że różnie może się ułożyć. Do nas przyjeżdżają psiaki trudne i ryzyko, że kogoś (mnie najprawdopodobniej) pogryzą jest całkiem realne :roll:. Ale naprawdę nie przyszłoby mi do głowy, aby mieć o to pretensje do kogoś, kto psa u mnie umieścił.
Jest też ryzyko, że pogryzą się u nas dwa psy. Bardzo zależy to też od sytuacji. Moim "psim" obowiązkiem jest dbać o to, żeby psy nie zrobiły sobie nawzajem krzywdy. Kto poniósłby koszty ewentualnego szycia - nie wiem.
Wiem natomiast, że na przykład koszty zniszczonych bud, samochodu czy innych szkód spowodowanych przez psiaki ponosimy my, nic nawet o tym tutaj nie wspominając :oops:

Posted

dziękuję Ci wiosno za treściwe, wyczerpujące informnacje :)

na początku jak pojawiłam się na dogomanii to myślałam że pomaganie potrzebującym psiakom jest prostsze i łatwiejsze - teraz cały czas uczę się jak można sensownie i odpowiedzialnie pomagać.

wiadomo - nie o to chodzi żeby psa ze schronu wyciagnąć a potem co z nim ?
ja mieszkam w bloku więc nie mam za bardzo możliwości opiekowania się większą ilością psów niż jeden a mój własny już w domu jest (poza tym mój psiak nie wiem czyby zaakceptował dodatkowego psa) , staram się więc pomagać innym psiakom w miarę swoich możliwości - niestety czasmai to nie wystarcza ! ( tak jak w przypadku Smutaska ) i wtedy jest mi po prostu bardzo, bardzo przykro :-( Nie móc pomóc komuś komu się bardzo chce to bardzo smutne i przykre. Ale niestety czasami tak jest w życiu - również pomagając bezdomnym psiakom trzeba się z tym liczyć.

Posted

Dogo07, nie jestem pewna, ale twój podpis jest chyba za duży. Za chwilę możesz mieć taką sygnaturkę jak ja. Moje była dwa razy mniejsza. Zajrzyj do regulaminu i oblicz te cholerne piksele!

Posted

Rozmawiałam z p. Dorotą.
Timo ma się świetnie, jest rozpieszczany, kochany i opiekę ma przecudowną.
Jest jednak problem.
W schronisku nie wykonano badań przed przepisaniem euthyroxu - chorobę oceniono na oko. Badania są bardzo drogie i schronisko nie ma na nie pieniędzy - w pewien sposób jest to oczywiście zrozumiałe, i nie mam na celu krytyki schroniska. Tak czy owak te badania trzeba zrobić.
Jest jednak podejrzenie, że nie ject to tarczyca, a dość rzadka choroba Cushinga.
W lepszym przypadku (jeśli okaże się że to to) koszt leczenia to 400zł na miesiąc. W gorszym rokowania są właściwie żadne, nie bardzo da się w ogóle to leczyć.
Jakby było tego mało, konieczna jest też jednak kastracja, i to jaknajszybciej.

Potrzebna jest pomoc finansowa dla Tima. P. Dorota pokryłaby to wszystko sama nie prosząc nas o pomoc, ale nikt z nas ani przez chwilę nie spodziewał się takich kosztów. Trudno jest pokryć to wszystko samemu, a wiadomo - każdy ma dużo na głowie i nie jest łatwo wykombinować nagle takie kwoty.

Obiecałam pomoc, i Was także o nią proszę. Z naszej strony zaraz zrobię bazarek albo allegro z jakimś sprzętem, ale to nie wystarczy - my nie uniesiemy całej kwoty. Koszty są ogromne.

Nie wiem, czy nie przekręciłam czegoś z wiadomości medycznych - jeśli tak, to pewnie p. Dorota wszystko sprostuje, gdy się pojawi.
Jestem przygnieciona tym wszystkim. Dobrze jednak, że Timo nie został na bruku i problem ogranicza się do pieniędzy, a samego Timka otaczają kochający ludzie.

P. Doroto - bardzo dziękuję za opiekę nad chłopakiem - to jest tutaj najważniejsze. Ściskam gorąco!

Posted

Straszne wiadomości, Wiosna. Dobrze, ze zastały mnie w pracy, bo zmusiły do mobilizacji i szybkiego myślenia (i zachowania kamiennej twarzy przed monitorem, hehe).

Jeszcze może nie jest tak źle, byśmy załamywali ręce. Ja pomoc deklaruję, to chyba oczywiste. Na początek chciałabym wpłacić coś od siebie dla Tima. Timo zostawił u mnie całkiem okrągłą sumkę i choć "poszła" już na innego psa, to ja mu ją oddam z powrotem. Było to 145 zł - czy tyle wystarczy na kastrację? Proszę o nr konta na pw. To tak na dobry początek. Wciąż mam nadzieję... sami wiecie, co się będe rozpisywać.

Posted

Jakie dokładnie kwoty są potrzebne - nie wiem, poczekajmy. Numer konta też pewnie dostaniemy od p. Doroty.

Dziękuję Madcat.

Nie zostawimy ani Tima, ani p. Doroty bez pomocy!

Posted

[quote name='wiosna'] Nie zostawimy ani Tima, ani p. Doroty bez pomocy!

Na pewno nie zostawimy!!!

Timuuuusiu! Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko okazało się tylko złym snem! Czekam na dalsze wieści, mam nadzieję, że będą jak najlepsze...

Posted

Witam WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE w imieniu swoim i TIMUSIA
:Dog_run::Dog_run:
TIMUŚ ma się bardzo dobrze ma wszystko czego potrzebuje na ten czas , odpowiednia karmę Royal Canin Intestinal i do tego specjalnie dla NIEGO ma dokładkę z gotowanego fileta z indyka lub z kurczaka /bez soli/ , gdyż na razie jest mu to niezbędne ,aby GO wzmocnić . Później dopiero można troszkę zejść na niższą półkę. Na pewno nie wchodzi w rachubę Eukanuba , gdyż ciastka z tej firmy omija szerokim kołem. Po wszystkim trzeba go zabrać do sklepu zoologicznego, aby Sam sobie wybrał karmę- tak doradziła nam PANI WETERYNARZ. Dlaczego właśnie tak- ona ma mu po prostu smakować i wtedy będzie dla niego najlepiej przyswajalna i odżywcza. Oczywiście będzie też jakaś dokładka nie wiem czy w postaci suplementów czy dalej jeszcze mięsko. To wszystko dopiero się okaże po zrobieniu wszystkich badań.

Na dzień dzisiejszy miał zrobione badanie moczu i USG prostaty – gdyż zdarza mu się popuszczać w niewielkich ilościach krew. Wyszło, że ma powiększoną prostatę i lepiej dla niego jeśli zostanie wykastrowany. Pobrano mu również zeskrobiny naskórka i oglądano pod mikroskopem, nie znaleziono niczego- także pasożyty zostały wykluczone.
Ponadto musi mieć zrobione badanie krwi:
1. w kierunku hormonów tarczycy /pobrana krew jest wysyłana do Laboratorium typowo zwierzęcego w W-wie/,
2. oraz badanie krwi w kierunku choroby Cuschinga.
Od 12.03 ma odstawione hormony tarczycy i tak przez trzy tygodnie aż do pobrania krwi i uzyskania wyników- czy to jest rzeczywiście TARCZYCA , czy choroba Cuschinga. Jeżeli wyjdzie tarczyca to będzie trzeba dobrać odpowiednią dawkę. Natomiast jeżeli badania wykażą, że to Cusching – to może być tylko choroba, którą można leczyć gdyż dotyczy to kory nadnerczy /leczenie jest jednak bardzo drogie- ok.400zł na m-c/, jeżeli wyjdzie Zespół Cuschinga, czyli choroba przysadki mózgowej to On ma szanse ZEROWE. W naszym kraju niestety nie robi się operacji u zwierząt z taką przypadłością, a takie przypadki są ponoć bardzo częste. Ja mam NADZIEJE – że TO NIE JEST ANI TARCZYCA ANI CUSCHING. MAM NADZIEJE, ŻE BYĆ MOŻE TIMEK TYLE WYCIERPIAŁ I BYŁ ZLE KARMIONY + STRES!!!!!!!!! I JEGO ORGANIZM TAK WLASNIE ZREAGOWAL- BYĆ MOŻE ??????????.
Niestety badania muszą być wykonane jak i kastracja, ja pokryłabym to wszystko ale suma jak na jeden raz, po prostu mnie przerosła, gdyż to wszystko trzeba zrobić za jednym „zamachem” (w krótkim okresie czasu) tak, aby GO już bardziej nie stresować. Na dzień dzisiejszy aż do sierpnia mój budżet domowy jest „ cieńki” o czym wspomniałam P. WIOŚNIE, dopiero później może” się poprawi” dla tego bardzo WAS proszę w imieniu TIMKA – o wsparcie finansowe / badanie krwi na tarczycę ponoć ok. 170zł, badanie na Cuschinga ok.100zł, kastracja ok.200zł/. Jeżeli zechcecie WSZYSTKIE CIOCIE I WUJASZKOWIE nam POMÓC – bardzo proszę o przesyłanie pieniążków na konto PANI WIOSNY, gdzie TIMUŚ mieszkał,a ja później podam JEJ nasze konto a WAM przedstawię wszystkie rachunki , celem udokumentowania na co one poszły.
PANI WIOSNA wie, która to jest KLINIKA i zna właściciela, który będzie operował TIMKA a jego żona p. MAGDA jest jego LEKARZEM – oczywiście TIMKA.
Rozpisałam się dzisiaj w imieniu swoim i TIMUSIA – ON nie wie niczego i niech tak zostanie, niech się cieszy każdym DNIEM - PRZESYŁAMY WSZYSTKIM MOC CAŁUSÓW i MIZIANEK- ŻYCZYMY KOLOROWYCH SNÓW i SAMYCH WSPANIAŁYCH DNI .


- TIMUŚ z Rodzinką


:Dog_run::Rose::loveu::Dog_run:

Posted

Nie wiem co powiedzieć...cholernie źle jest ten świat urządzony:shake:

Jedno wiem na pewno! Jeżeli chodzi o nowy dom, to Timuś nie mógł lepiej trafić, w p. Dorocie widzę taką siłę i determinację, żeby pomóc Timkowi, że może być tylko dobrze! I BĘDZIE!!! MUSI BYĆ!!!


[SIZE=2]Wiosna, poprosimy Twój numer konta i dane konieczne do przelewu. Pomóżmy Timusiowi i jego Pani!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...