ANETTTA Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 samoglow napisał(a):a Ty tylko podhalany kolekcjonujesz? No bo popatrz, jakiego mam cudnego benia w podpisie...:p kontra jest cudowna ale juz tak długo czeka na ten wymarzony dom.....:-(:-(:-( Quote
kinga Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 mar.gajko napisał(a):Camara!!! Czy jakoś przez nieuwagę podasz nam dane Tej Pewnej Cudownej Osoby??? No bo chcemy Jej podziękować, że NASZEGO psa sponsoruje. (Kinga działaj!) a wiesz, ze ta sprawa coraz mniej mi się podoba... :shake: i Camara też... :razz: - najpierw mi oświadczyła, ze my tu się śmiejemy :mad: - a ona prawie płacze. MY się śmiałyśmy? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Śmiałaś sie Mariolu? :crazyeye: - potem opowiedziała mi szczegóowo o kolejnym skundlonym podhalanie - a kiedy ja byłam dopiero w połowie wieczornej kawy - i czekałam cierpliwie :sleeping:, kiedy wreszcie przejdzie do tematu NASZEGO psa - nagle mi oświadczyła, ze musi szybko kończyć, bo syn coś od niej chce. I zostałam z połową niedopitej kawy :placz:. I w zupełnej niewiedzy :placz::placz:. No popatrz, ma tego syna od nie-powiem-ilu-lat - i nigdy nic nie chciał w trakcie psich rozmów. Nie uważasz, ze to wszystko jakimiś grubymi nićmi szyte :shake:? Quote
mar.gajko Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Grubymi. Ale ja ją WYRAŹNIE zapytałam co z NASZYM psem. I powiedziała, że go wywozi, wywozi 24.01.08. WYWOZI!!!! Quote
Kasie Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Dziwna jest ta Camara... Ale znajac jej przebiegłość to Ona coś knuje... Kinga, uważaj, Ona Cię tak urabia jakoś pod włos... Tylko do czego? :cool1: Quote
mar.gajko Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 ANETTTA napisał(a):kontra jest cudowna ale juz tak długo czeka na ten wymarzony dom.....:-(:-(:-( Camara UWIELBIA bernisie. Pamiętam..., pamiętam jak ze dwa, trzy lata temu, w środku nocy, przywiozłamjej Benię, ciut przechodzoną 28 kg bernardynkę, której nikt nie karmił ze dwa lata. Tak ją lubiła, że dwa dnik siedzila z nią w kojcu całymi dobami, bo Benisia żżerała swoje rzygi i goowna i trzeba było pilnować. Myśłę, ze Kontrę też tak pokocha ;). Quote
kinga Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 no własnie nie mogę jej przejrzeć :shake: co rozmawiamy - to mimochodem tłukę jej o tych moich dwóch kaukazach w wielkiej potrzebie - kiedyś - to od razu zainteresowałaby się, rzuciłaby ochoczo: ślij, zalatwiałaby jakiś tymczas, nie mówiąc o domu stałym... - a teraz - ślepa i głucha. Nic. Mogę jak grochem o ścianę. A jak mi pozdychają te kaukazy - bo pewnie pozdychają, im klimat nadmorski nie służy, co widać po Lincolnie i Igorze - to nawet okiem nie mrugnie. Quote
ANETTTA Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 mar.gajko napisał(a):Camara UWIELBIA bernisie. Pamiętam..., pamiętam jak ze dwa, trzy lata temu, w środku nocy, przywiozłamjej Benię, ciut przechodzoną 28 kg bernardynkę, której nikt nie karmił ze dwa lata. Tak ją lubiła, że dwa dnik siedzila z nią w kojcu całymi dobami, bo Benisia żżerała swoje rzygi i goowna i trzeba było pilnować. Myśłę, ze Kontrę też tak pokocha ;). doskonale to rozumie .....chcecie jej kontre ....dorzucic :crazyeye: Quote
PaulinaT Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 ANETTTA napisał(a):doskonale to rozumie .....chcecie jej kontre ....dorzucic :crazyeye: A co - jak już to już. Nie ma co czekać :diabloti: A jak już ten transport do Camary zorganizujecie to i ja się z czyms dorzucę co? Mogę? Mogę? I nie będzie to małe czarne mocno przechodzone co się rzucalo na wlasne rzygi swego czasu... :shake: To będzie COŚ INNEGO :p Quote
mar.gajko Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 ANETTTA napisał(a):doskonale to rozumie .....chcecie jej kontre ....dorzucic :crazyeye: Myyyyyy? Nieeeee. Takie sugestie to okropne rzeczy. Ona ma już NASZEGO psa. Ale my nie jesteśmy takie monopolistki; może też mieć WASZEGO psa! Quote
kinga Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 ANETTTA napisał(a):wasz nasz czy to ważne hehheheheheh ważne, ważne... ważne, DO KOGO będzie potem dzwoniła z pretensjami i po kasę.... :roll: Quote
mar.gajko Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 kinga napisał(a):ważne, ważne... ważne, DO KOGO będzie potem dzwoniła z pretensjami i po kasę.... :roll: Do mnie dzwoniła wczoraj..... Pytała gdzie rachunki wysyłać za NASZEGO psa.... Quote
kinga Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 mar.gajko napisał(a):Do mnie dzwoniła wczoraj..... Pytała gdzie rachunki wysyłać za NASZEGO psa.... no to chwała Bogu, ze w tej sprawie dzwoniła do Ciebie... widać Ty się jej lepiej kojarzysz, znaczy, ze jesteś bardziej odpowiedzialna. - bo o mnie Camara to ma w ogóle marne zdanie :shake: ... ...jak się kiedyś dowiedziała, jaką uczelnię skończyłam ( phi, normalną...) - to najpierw zamilkła, a potem usłyszałam jeden druzgocący wyraz: - ŻARTUJESZ. :placz: Quote
mar.gajko Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 kinga napisał(a):no to chwała Bogu, ze w tej sprawie dzwoniła do Ciebie... widać Ty się jej lepiej kojarzysz, znaczy, ze jesteś bardziej odpowiedzialna. - bo o mnie Camara to ma w ogóle marne zdanie :shake: ... :placz: Wiesz dzwoniła, ale... pewnie nie bardzo zadowolona z rozmowy. Może zadzwoni i do Ciebie... Quote
kinga Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 mar.gajko napisał(a): Może zadzwoni i do Ciebie... nie dzwoni :shake:... myślisz, ze już nas nie lubi? :-( ...ze my takie głupawe? :placz: Quote
mar.gajko Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 kinga napisał(a):nie dzwoni :shake:... myślisz, ze już nas nie lubi? :-( ...ze my takie głupawe? :placz: Lubi, kocha, uwielbia ... Może jakaś nieśmiała jest? Teza o głupawości jest nadto wyolbrzymiona i na wyrost. Od razu głupawe! Quote
kinga Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 mar.gajko napisał(a):Lubi, kocha, uwielbia ... ! a powinna. bo ile ona postów napisała w tym watku NASZEGO psa? na palcach jednej ręki można zliczyć :shake: a dzięki komu ten wątek jest ciągle na pierwszej stronie? dzięki NAM :loveu::loveu::loveu: stad wniosek: gdy ona sobie beztrosko rozmawia przez telefon z INNYMI - my krwawicą własną, kosztem jakze cennej własnej pracy służbowej - dźwigamy w pocie i trudzie w gorę JEJ wątek... :roll: Quote
samoglow Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 i bardzo sie ciesze, ze Camara bierze Kontre :evil_lol: Quote
kinga Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 samoglow napisał(a):a jaka to uczelnie konczylas? ;) he, he - Mariola też mnie o to na PW zapytała ;) Camara - wytłumacz się proszę publicznie, na jaką uczelnię Ci nie wyglądam... :evil_lol: Quote
mar.gajko Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Camaro, juz na tę perfidną zaczepkę Kingi o uczelnię nie musisz odpowiadać, ale... jakie warunki proponujesz Kontrze? czy na pewno będzie miał u Ciebei dobrze? Nie wiem czy taka decyzja nie wymaga przemyślenia, Ty zupełnie nei masz umiaru!!!! Quote
PaulinaT Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 kinga napisał(a): ...jak się kiedyś dowiedziała, jaką uczelnię skończyłam ( phi, normalną...) - to najpierw zamilkła, a potem usłyszałam jeden druzgocący wyraz: - ŻARTUJESZ. I w ten oto przebiegły sposób koleżanka kinga od kaukazów z koszalina tudzież innych kolosów kudłatych pokazała nam gdzie raki zimują :placz: :diabloti: Quote
Camara Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 CO TU SIĘ DZIEJE :crazyeye::crazyeye::crazyeye: na to wszystko nie postawię zadnej kontry ;) ponieważ jestem zbyt ogłupiona wzmożonymi procesami myślowymi - nie łatwo żyje się w domu, gdzie za każdymi drzwiami schowany jest pies. Popołudnia mijają mi na upychaniu białych dup za drzwi i uważaniu aby nie przytrzasnąć kity :roll: przy czym trzeba pamietać: nie zamykać Belki z Brunem (bo mu spuści bęcki) i nie wolno wpychać Belki do sypialni bo pozbędę się firanek. I uważać na Borysa bo ten jest zawsze po obu stronach drzwi :diabloti: Jak w środę przywiozę Waszego Wypłosza to czuwajcie bo chyba potrzebna mi będzie reanimacja :cool1: acha... w budzie w kojcu mieszkają koty. Oświadaczam, że nie są moje. Quote
PaulinaT Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Camara napisał(a):CO TU SIĘ DZIEJE :crazyeye::crazyeye::crazyeye: sodomia i gomoria zwane też: gdzie kota nie ma tam myszy harcują ...więc może się zastanów nad tymi kotami z kojca?? :cool3: Quote
kinga Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Camara napisał(a): acha... w budzie w kojcu mieszkają koty. Oświadaczam, że nie są moje. jasne. nasze są te twoje koty. NASZE. Camara - a po co żeś tyle psów sobie nabrała :crazyeye:, ze ci sie drzwi już nawet nie domykają? Paulina - szkoła była najzwyklejsza - tylko Camara ma mnie za taką idiotkę, że...:oops: Mariolu - pamiętaj, ZADNE koty Camary nie przechodzą na naszą własność :shake: - już i tak los naszego wspólnego psa pozostaje niewyjaśniony... ps: a czemu ona koty do kojca powsadzała? :crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.