Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maciaszek napisał(a):
xxxx52, w jakim kraju są takie kosmiczne wymagania? Bo na szczęście nie w Polsce...


jak to gdzie - ponoc w Niemczech:diabloti:

nooo...ciekawa jestem czy rozmiar buta im też potrzebny...

Ja mieszkam w wieżowcu - nie mialabym szans na adopcję, bo niestety moi sąsiedzi nie kochają psow i na pewno nie wyraziliby zgody- a co dopiero mowić o zgodzie na bulki :evil_lol:

Posted

dowiadywałam sie dosłownie przed chwilka od hodowcy dogów że jesli pies nie posiada metryki urodzenia ani rodowodu to jest wg prawa zwykłym kundelkiem .....tak poaz tematem to ciesze sie ze tak sie dba o przyszłosc psiaków jak i ich opiekunów.......moja kolezanka pojechała do schroniska i od reki wydano jej psa-rotweliera z tatuażem .....bez żadnych uprzedzen ze pies jest bardzo agresywny do dzieci i kotów- takze kolejny ukłon w strone Pani Wandy

Posted

dzida12-nie rozumiem ,dlaczego kolezanka adoptowala rottka ,ktory jet agresywny do dzieci i kotow itd?
Te "lata"ze psy sa agresywne to doprowadza mnie do wscieklosci.Zaden pies nie jest agresywny,:shake:ludzie robia swoje psy agresywnymi :mad:poprzez niewiedze danych ras:mad:ich potrzeb .
PS Moja sasiadka mila 8 lat wielkiego rottka,ukonczyl specjalny kurs "dobrego wychowania",biegal z innymi psami,mieszkal razem z 6 kotami.
Byl zwyklym duzym,dobrze wychowanym psem.sasiedzi wychowywali go konsekwentnie ,ale bez zadnej przemocy.Znal on granice jakie nie wolno mu bylo przekroczyc.
PS-co to za pseudo adopcja wydajac psa ,duzego silnego ,o nieznajomej psychice bez zadania setki pytan,i dania setki odpowiedzi!!!!!!

Posted

poprostu pojechała po dużego psa, była z rodzicami i im tez sie spodobał...teraz jest juz po szkoleniu...ale ile pracy musieli włożyć ona i jej rodzice po to aby naprawić błędy jkiegoś czubka który myślał że rotweliery są do zaczepienia na łańcuch jak krowa na pastwisku. masakra:angryy:

Posted

xxxx52 napisał(a):
dzida12-nie rozumiem ,dlaczego kolezanka adoptowala rottka ,ktory jet agresywny do dzieci i kotow itd?
Te "lata"ze psy sa agresywne to doprowadza mnie do wscieklosci.Zaden pies nie jest agresywny,:shake:ludzie robia swoje psy agresywnymi :mad:poprzez niewiedze danych ras:mad:ich potrzeb .

xxxx52, ja zrozumiałam wypowiedź dzidy12 w ten sposób, że jej znajomej wydano psa nie informując jej o tym, że pies przejawia agresję.

Co do "łaty" o agresywnych psach, to nie masz się co unosić. Niektóre psy są agresywne. Koniec i kropka. Rzecz w tym, że 90% ludzi uważa, że bullowate są agresywne z natury, że mają to w genach i raczej ciężko jest tym ludziom wytłumaczyć, że to, czy pies będzie agresywny czy nie, zależy głównie od właścicieli i tego, w jaki sposób psy są wychowywane.
Nie ma się co oszukiwać, bullowate to nie typowe kanapowce(no, chodzi mi bardziej o charakter, bo z tą kanapą, to różnie bywa-mój ast właśnie chrapie na wersalce:mad:), to są psy o dość specyficznym charakterze, muszą być odpowiednio prowadzone. Jeśli trafią na odpowiedzialnego opiekuna, to odwdzięczą się dozgonną miłością i wiernością(tylko tej kanapy nie oddadzą:diabloti:), ale jeśli mają właściciela debila, to różnie to bywa.

Swoją drogą, to ciekawe, że w tv nie zobaczymy agresywnego onka, labradora, czy jamnika, tylko zawsze bullowate....A ja mam staffika(mieszka u brata), teraz mam amstaffa po przejściach i żaden z tych "urodzonych" morderców nigdy nawet nie warnkął na mojego syna(4 lata), za to ugryzł go jamnik teściowej i warczy na niego kundel-sierściuch ciotki. Cóż.....:p:p

Posted

tak to ludzie robia z psów maszynami do zabijania...ale nie zgodze sie z tym tak do końca poniewaz w kazdym psie , niezależnie od tego czy jest na tej zakichanej liście czy nie,może obudzic sie instynkt....moja klacz stoi obok jej rówieśniczki która nigdy nie zaznała smaku bata , ani żadnej agresji ani krzyku wobec niej. A jest jednym z tych koni którez przodu gryza z tyłu kopia....w czym szukać odpowiedzi w takich przypadkach????????w ludziach??? gdybym nie znała jej od początku pewnie by tak było, ale znam ta kobyłke dłłłłłłłuuuuuugggggggooooo i wiem ze nie zaznała zadnej krzywdy od człowieka...poprostu tak czasami jest.....tak jak i z ludżmi. ale faktem jest to że ludzie potrafia czasami zachowac sie gorzej niż ....nawet słów brakuje

Posted

tak faktem jest tez to ze legenda o np da jako cichym zabójcy odstrasza potencjalnych właścicieli, mam kilku takich znajomych którzy jak tylko usłysza słowo pit bull, amstafff zmieniaja temat rozmowy a w ich oczach pojawia sie strach. ale mentalność ludzka jest taka jaka jest, gdyby było inaczej to biała i tysiace innych bulków ze schronisk miałoby swój dom.ludzie boja sie takich ras.

Posted

Bo co tu pisać? :(
Ja na Twoim miejscu bym się nie poddała. Może jak kierowniczka zobaczy, że Ci zależy, że jesteś zdeterminowana to ulegnie?
Próbować zawsze warto.

GoniuP, gdzie się podziewasz????

Posted

jedna z wielu tysięcy...
z setek , milionów..
Biała
czeka na dom
nikt nie pamieta
nikt nie chce
wciaz czeka
na dom , na serce które pokocha tak mocno
białeczko
ja na Ciebie czekam
zawalcze raz jeszcze
o Ciebie
oTwoja nadzieje :(

TOBIE JA

Posted

maciaszek napisał(a):
Dzida, masz jakiś pomysł na przekonanie kierowniczki?



powiem wam szczerze że miałam dzwonić dziś do kierowniczki przytuliska ale zabrakło mi odwagi...... na pewno zrobie to jutro i napisze na forum jak potoczyła sie cała rozmowa....dzisiaj rzycze białej spokojnych snów i ciepłej nocki...wciąż o niej mysle...na bank jutro zadzwonie do niej ....pozdrawiam i dzieki ze o mnie i o białej pamietecie pomimo tego ze jest tyle innych piesków...pozdrawiam

Posted

ciszaaaaaaa....................
dzwoniłam do Pani Wandy....nie zmieniła zdania, z jej wypowiedzi wywnioskowałam ze jest bardzo przywiązana do Dziecinki Białej.......ucieszyła sie że zadzwoniłam raz jeszcze bo myślała że zapomniałam o Białej...na cieplejsze dni planuje zabieg sterylizacji.Dopiero wtedy kiedy bedzie cieplo P.Wanda wypuści reszte piesków z baraku a bIała bedzie miała dom dla siebie, aby tam wróćić do pełnego zdrowia.Kierowniczka mówi także że Biała marżnie i chodzi w swoim sweterku. ......

Mówi że rzadko ludzie dzwonia po tego samego psa drugi raz, z reguły kiedy odchodza ze schroniska bez psa to mówią ze sie uparła i dlatego nie chce dawac psów.

chce zaznaczyc ze pomimo tego ze oczekiwałam innego obiegu sytuacji , to mam do Pani Wandy wielki szacunek.Ciesze sie ze mogłam poznac takich ludzi. Nauczyłam sie patrzec na nieszczescia czwornożnych z jeszcze bardziej otwartymi oczami. ...........

mam żal i smutek w serduszku kiedy patrze na czarnobiałą fotografie Białej ktora wisi na mojej ścianie.Myśle wtedy czy jest jej ciepło czy może mnie pamieta.....tak radośnie mnie przywitała....jest mi przykro.....biala zawsze bedzie w moim serduszku.....niestety miłosć nie odchodzi tak szybko......na pewno tam u góry będziemy razem ...tam nie bede potrzebowała pozwoleń na widywanie sie z nia, nie bede potrzebowała mieszkania ani domu z ogrodem ....zaczniemy tak jaj być powinno...od samego poczatku.....

biała je bede na Ciebie czekała.... dobrej nocki:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...