Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Krok milowy w sprawie udało mi się dodzwonić do właściciela i porozmawiać
spokojna rozmowa umówiłam się z Panem na poniedziałek godz 17 w lecznicy żeby lekarz zobaczył psa choć podobno go już widział .Jak chcę to mogę zabrać psa na konsultację do innego weterynarza ,ale na pytanie czy Pan podpisze zrzeczenie się psa abym mogła ja decydować o jego leczeniu nie zgadza się .
Pies jest w domu bo słyszałam jak szczekał .Tak że czekamy do poniedziałku
zapraszam chętnych wybrać się ze mną i ewentualnie jechać psem na rtg

  • Replies 738
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ATLANTYDA napisał(a):
Krok milowy w sprawie udało mi się dodzwonić do właściciela i porozmawiać
spokojna rozmowa umówiłam się z Panem na poniedziałek godz 17 w lecznicy żeby lekarz zobaczył psa choć podobno go już widział .Jak chcę to mogę zabrać psa na konsultację do innego weterynarza ,ale na pytanie czy Pan podpisze zrzeczenie się psa abym mogła ja decydować o jego leczeniu nie zgadza się .
Pies jest w domu bo słyszałam jak szczekał .Tak że czekamy do poniedziałku
zapraszam chętnych wybrać się ze mną i ewentualnie jechać psem na rtg


Ufff... ja postaram się w poniedziałek podjechać ;) Tam gdzie zawsze pod lecznice?


Kamien z serca, choć nadal mnie się to nie podoba, ale zawsze jestesmy o krok do przodu...

Posted

ARKA napisał(a):
Zawsze mozecie poprosic poprostu policje o interwencje i odebranie psa w trybie natychmiastowym, moze to zrobic TEZ, KAZDA organzacja, z ustawy o ochronie zwierzat; znecanie sie nad psem poprzez chociazby zaniedbanie, nie udzielenie pomocy weterynaryjnej, pies potrącony przez samochod, niedopilnowany.
Dlatego tez prosilam o kontakt do tych osob aby sobie z nimi porozmawiac co mogą miec jesli....i zeby dobrowolnie oddali psa........no ale coz BoUnTy wszystko wie lepiej..

To że możemy prosić o interwencję wiem ale wolę takie sprawy załatwiać polubownie .Jak będzie konieczność to nie ma wyjścia :roll:

Posted

To trzyma kciuki za poniedzialek, matwie sie bo co jak łapka jest złamana, jednak:shake::shake::shake:
Spokojnie ale stanowczo z "opiekunem" i wrazie cos...BoUnTy napisalam co macie robic.

Posted

Przyszłam do domu, wchodzę na dogo, a tu tak gorąco...
Nie będę się dołączać do dyskusji.
Mam nadzieję, że poniedziałkowa wspólna wizyta dojdzie do skutku i wszystko się jakoś wyprostuje!

Posted

ARKA napisał(a):
To trzyma kciuki za poniedzialek, matwie sie bo co jak łapka jest złamana, jednak:shake::shake::shake:
Spokojnie ale stanowczo z "opiekunem" i wrazie cos...BoUnTy napisalam co macie robic.


Dziękuję za cenne rady i informacje ;)

Maciaszek napisał(a):
Przyszłam do domu, wchodzę na dogo, a tu tak gorąco...
Nie będę się dołączać do dyskusji.
Mam nadzieję, że poniedziałkowa wspólna wizyta dojdzie do skutku i wszystko się jakoś wyprostuje!


My też mamy taką nadzieję, a co do goracej dyskusji to niestety na forum zwykle tak bywa, bo jest mieszanina ludzi o różnych pogladach, ale z ARKĄ przeszłam na PW i ją grzecznie przeprosiłam, bo rzeczywiście zdarza mi się, ze jestem przewrażliwiona...

Posted

Oby się udało w poniedziałek dogadać i odebrać pieska ,pozostaje jednak problem co z nim dalej zrobić .Czy jest ktoś kto może go do siebie zabrać zapewnić mu opiekę.Ja go nie mogę wziąć :oops: mam takie kwasy w domu w związku z tą całą sytuacją ze lepiej nie wspominać:shake:.A mój układ nerwowy jest poważnie nadwątlony :roll:.

Posted

ARKA napisał(a):
:shake: no wlasnie gdzie malucha umiescic? A hoteliki są jakis u Was, jakie ceny?
Oby tylko nie bylo powaznego zlamania łapki:placz:


Jest hotelik przy schronisku co do cen niestety się nie orientuję ,są też różne zdania co do tego miejsca również nie zbyt dobre :roll:

Posted

Suuuper!
To znaczy, że od razu wpakowałyście się na wizytę przedadopcyjną?:lol::lol:
Shilcia, dużo szczęscia!
(rozumiem, że państwo poinformowani o jej charakterku?:cool3:)

Posted

Państwo poinformaowani od A do Z, o problemach z brzuzkiem, o sisusianiu, a nawet troszkę postraszyłam i przesadziłam la przezorności xD A co do wizyty przedadopcyjnej no to jasne, ze się wpakowałyśmy - nawet zaznaczyłam Pani, ze bedzie poadopcyjna NIEZAPOWIEDZIANA i się zgodziła xD

Posted

Przed chwilką wróciłam - zaraz może napisze wiecej, dajcie mi zjeść i w ogóle (bo jechałam praktycznie prosto ze szkoły ;P). Napiszę tylko na uspokojenie - jest dobrze...

Posted

Tzn. 'jest dobrze' - pies moze miec niesprawną łapkę, byłyśmy same na wizycie u weta i Pan doktor powiedział, ze pamieta tego pieska, gdyż przyszedł do niego bezpośrednio po wypadku. niestety obawiam się, że problem z łąpką może być winą weta. Pan bardzo wyrozumiały, pozwolił nam samym wziaśc psa do weterynarza, pracownaik zakłądu potwierdził, ze wszytsko w porzadku - pokazał nam akcesoria dla maluchów, swojego nowego amstafka - yoichi (chyba tak ;P), którego pan z dobrego serca przygarnął. Ogólnie łapka wygląda już lepiej, pies wydaje się chudy, ale to pewnie przez nienaturalne ułozenie łapki (ale jak Atlantyda psiaka widziała, to łapka wyglądała o wiele gorzej i pan to potwierdził). Powiedzieliśmy co i jak, że ma być na juz zaszczepiony - Pan powiedział, że miał iśc planowo jutro oba pieski zaszczepić, bo ostatnio tylko odrobaczał (co jest u weta zapisane, ale na amstafka, bo Bari odrobaczany był 4 razy ;P). Oczywiscie powiedziałyśmy, że ma iśc z psiakiem na przeswietlenie, a on na to, ze mu wet nic nie powiedział i powiedział, że wszytsko jest dobrze - mozliwe, ze dopiero się teraz kostlina niprawidłowa zaczeła tworzyć... Powiedziałyśmy, ze w przeciagu tygodnia skontrolujemy jeszcze raz stan zdrobia, prześwietlenie oraz książeczke - czy jest zaszczepinoy, a pan na to, ze oczywiscie i już wiemy gdzie pracuje, więc mozemy wpadac, bo psy zwykle sa z nim i w sprawie psów to tylko do niego.
Myślę, e ni jest najgorzej i, że po naszej instrukcji powinno się sprawe załatwic, bo piesek źle sam w sonie się nie ma, a wypadku i pomyłki wetów się zdarzają, co już dowód same miałyśmy...

To tak oczywiscie skrótowo ;) Ale kamień z serca - przepraszamy za zamieszanie oraz z całego serca dziękujemy za rady ;)

Posted

Widzę że BoUnTy już zdała relację ,dobrze że poszła ze mną bo zawsze to możliwość obiektywnego spojrzenia na pewne sprawy .Warunki bytowe piesków nie budzą zastrzeżeń ,a piesek naprawdę wyglądał dziś lepiej .
A co do wetów cóż też czasami się mylą ,to tylko ludzie .
Może czasami podnoszę alarm ,myślę jednak że lepiej coś sprawdzić niepotrzebnie niż przeoczyć .No i pewne sprawy trzeba omówić osobiście i wyjaśnić niedomówienia :p.A właściciel Brusia to osoba otwarta na wszelkie nasze sugestie .

Posted

A co powiecie na to, aby zamknąć temat szczeniaków, jako, że znalazły dom, a Doris zrobić nowy wątek? Będzie przejrzyściej...

Posted

Witam ;)

Chciaam zrobić Doris nowy wątek, ale mam tyle roboty, ze nie wiem w co ręce włożyć... Jak tylko u mnie się troszkę rozluźni czyli w przyszłym tygodniu), to skrobnę jakis tekst ładny i założę osobny temat ;) A jak wiadomo porządny tekst to podstawa ;)
Narazie jednak miałam chwilkę czasu, wiec zrobiłam banerek - pierwszy dla Dory, i pierwszy mojej roboty xD Wiem, ze nie jest jakis wymyślny, ale w corelu to ja się nie bawiłam dobre 3 lata i się w nim gubie, muszę nad tym poprawcować, poza tym narazie tylko na 'takie cudo' starczyło mi czasu xD


Posted

Rozliczenie:

Wpłaty:

3,69 - pozostałe
27 zł.- od egradska
60 zł. - Maciaszek
10 zł. - cegiełka allegro od ola178
10 zł.- cegiełka allegro od ula24_2004
30 zł.- cegiełka allegro BIBOP1
5 zł.- cegiełka allegro Martini_331
20 zł. odobenus cagiełka z allegro
10 zł. - cegiełka allegro od kolorowaneczka
45 zł. - egradska


Wydatki:

- 5,20 zł. allegra Shilii
- 80 zł. - leczenie Shili (przelałam Atlantydzie)
- 14,85 - allegro cegiełkowe
- 32 - zapłaciłam juz rodzicom Ani (dlaczego nie całe 50 zł.? Pieniądze za rachunek)
- 16,40 - jedzenie dla Shilii (niestety narazie nie dam rady sama pokrywać - przepraszam )
23,82 - kurczaczki dla Doris (przez szczeniory zapomnialam o aktulalizaciach, przeprszam:oops:)


Saldo końcowe:
50 zł. (48,42 zł., ale mnie te 1,50 w kieszeni nie robi większej różnicy)


W zasadzie te 50 zł. jak na jednego psa to spora sumka (szczególnie, że wiekszosc Ania kupuje sama), więcej narazie nie potrzeba - za niedługo wystawie nowe bazarki na Doris! ;)) No i oczywiscie szukamy domu!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...