Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zrobiłam rozliczenie, maciaszku przepraszam - machnęłam sie i to o 10 zł.! :oops:




Wpłaty:
43,50 - maciaszek
16,00 mój bazarek (myślałam, ze jest tylko 6:oops:)


Wypłaty:
-126,81


RAZEM: - 67,31




Czyli jednym słowem oszukałam konto katowickie na 12,69 - mogę to przelać spowrotem lub wpłacić na leczene Buni i tym samym otworzyć jej skarpetke...

  • Replies 738
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ile razy karmi sie psa tej wielkosci? bo jakbym miala sugerowac sie apetytem
Dory to pewnie z kuchni bym nie wyszla :P łazi za mna nawet do wc choc pierwszego dnia po tym jak musiala w nim przesiedziec ze 2,5 h z przerwami na spacer bala sie wejsc. A musiala bo stolarz obijal mi drzwi i je wystawil wiec zeby nie uciekla siedziala tam, a dziecko pozniej w pokoju zamkniete - mqaly areszt domowy :D. Filip na jej widok zapial jak zwykle i zaczelo sie zaczepianie jej ze po pewnym czasie uciekala. Ona w ogole sie boji. Na dworze naszczekalo na nia cos troche wiekszego jak york to sie schowala za mna. Na widok odkurzacza ucieka, jak maly jak zameczy tez wieje ale na razie jeszcze warczy na niego i lapie zebami, nie gryzie ale czasem slysze ze ma ochote. Tez pewnie bym miala jakby ktos ciagle mnie targal za łapy, ogon i uszy i gryzl w noge. Musze jej wytlumaczyc ze nie wolno grysc, mam nadzieje ze zalapie to. Codzien wstaje o 5.30-45 i zarzucam tylko portki od dresu i kurtke na gore od pizamy i lece z nia na dwor na szybkie zalatwianie puki maly spi. Chociaz pierwszego ranka mialam nie mila przygode - nowy zamek okazal sie byc do d... i nie chcialy otworzyc sie drzwi, telefon na stole, dziecko w lozku a ja pod drzwiami z kims kto mnie ciagnal na schody. Dobrze ze mama mieszka jakies 20 nr dalej na tej samej ulicy to szybko sciagnelismy pomoc. Bede musiala jakos skolowac kase na kolczatke bo moje spacery z Dora wygladaja strasznie - ona ciagnie a ja prawie nosem po piasku sune. Chyba nie bardzo potrafi chodzic na smyczy ale jakos to opanujemy jak bedziemy mogli wyjsc na dluzej niz 5min. mam nadzieje. Przy moim dziecku szybko straci figure bo on teraz jak wezmie ciastko to daje jej, wszystko jej zanosi, nawet swoj talerz z jedzeniem a ona nie pogardzi niczym, nawet ryzanke zjadla (krupnik na ryzu)
Poczatkowo jak wychodzilam to chwile szczekala ale dzis odpukac jak wyszlam byla cisza, no moze troche pisnela ale nie wyla. Nie zanotowalam tez szkód po powrocie, jedynie co klaki sa na sofie co swiadczy ze pewnie lezy tam wiekszosc czasu :D
Jutro ma pierwsze spotkanie z moja babcia ktora jest z epoki - pies na lancuchu, nie w domu. Musze odklaczyc sofe hehe. zeby tylko nie probowala babci robic tego co mnie, czyli klasc lap na ramieniu.

p.s. nigdy nie mialam za duzego psa i nie bardzo wiem jak sie robi ryz z miesem - mam porostu ugotowany ryz wymieszac na sucho z miechem czy cos jeszcze?

Posted

Pies dorosły powinien jeść 2 razy dziennie - rano i wieczorem.
Ja ryż z mięsem przygotowywałam tak: gotowałam mięcho, jak się ugotowało to je wyciągałam, w rosole po mięsie gotowałam ryż. Jak się ugotował to dorzucałam do garnka pokrojone mięso i wszystko mieszałam. Gotowe!
Pilnuj synka (wiem, że to trudne), żeby nie dokarmiał Dory. A jak wiesz, że coś jej tam podsunął raz i drugi, to daj jej mniej jeść na śniadanie czy kolację.

Posted

[quote name='K@rOL@']
Filip na jej widok zapial jak zwykle i zaczelo sie zaczepianie jej ze po pewnym czasie uciekala. Ona w ogole sie boji. Na dworze naszczekalo na nia cos troche wiekszego jak york to sie schowala za mna. Na widok odkurzacza ucieka, jak maly jak zameczy tez wieje ale na razie jeszcze warczy na niego i lapie zebami, nie gryzie ale czasem slysze ze ma ochote.

Tez pewnie bym miala jakby ktos ciagle mnie targal za łapy, ogon i uszy i gryzl w noge. Musze jej wytlumaczyc ze nie wolno grysc, mam nadzieje ze zalapie to.

:roll::roll::roll: :crazyeye::crazyeye::crazyeye:wiesz co? Ty nie tlumacz suczce tylko PILNUJ dziecko aby tak nie robilo!!!! To moze sie zle skonczyc za nim sunia to zalapie-zalapie albo i nie i juz chapnie!! Sunia ostrzega warcza ale straci cierpliwosc i.........Nie powinnas miec psa doroslego a Tobie nie powinien byc wydany pies dorosly bo NIE MASZ kompletnie, jak widac, doswiadczenia z psami i pojecia o opiece nad psem a do tego jeszcze MAŁE 2 letnie dziecko a pies dorosly to nie zabawa, tak naprawde. PIES ma zeby a te zeby moga PRZEZ CIEBIE dziecku krzywde zrobic, rozumiesz??!!!
Zabierzcie od niej suke za nim nieszczescie sie stanie!!!

Posted

ARKO Karolina nam powiedziała, że miała suke 14 lat.!
Ja też napisałam, że nie wystarczy pilnowanie psa, bo trzeba także nauczyc dziecko współżycia z psem, a Doris dodatkowo jest bardzo zestresowana,w domku tymczasowym też była z 3 latkiem i nie było żadnych powarkiwań, łapnieć itp. mimo tego, że Krzysiu do 'obojętnych na psa' nie należał...
Moim zdaniem zarówno psu, ale przede wszytskim dziecko trzeba wyznaczyc granice i TRZEBA pilnowac także dziecko - pies ma prawo do informowania o tym, że nie podoba mu się jak ktoś biega za nim non stop z miską, albo na 4rakach, lub na saniu bawi sie jego łapami...

Wczoraj późno dostałąm raczej dośc pozytywnego sms,a od Karoliny, więc nie wiem co mam o tym myślec...

Posted

po prostu Karolina musi byc bardzo ostrozna!
musisz dziecku tlumaczyc dzien w dzien co wolno a co nie!
w koncu to podobno ludzie maja rozum, psiaki maja instynkt, skoro sunia ostrzega, to bardzo dobrze!nie da sie psu"wytlumaczyc", ze ma nie gryzc!trzeba dziecku tlumaczyc!
inaczej bedzie tragedia..
3mam kciuki!

Posted

Niestety psu nie wytłumaczysz, ze nie może gryźć. Tu trzeba dziecko uświadomić że nie wolno tak traktować psa.
Wiem bo sama mam dwuletniego synka i nigdy jeszcze na psa nie krzyknęłam tylko zawsze dziecku zwracam uwagę.

Jesli Karolina nie będzie tak robić to mozemy tylko czekać aż zdarzy sie jakaś tragedia.
Psy też maja swoja cierpliwość a takie małe dzieci są bardzo ale to bardzą męczące w stosunku do zwierząt.

Posted

[quote name='BoUnTy']Moim zdaniem zarówno psu, ale przede wszytskim dziecko trzeba wyznaczyc granice i TRZEBA pilnowac także dziecko

PRZEDE WSZYSTKIM PILNOWAC DZIECKA. Dziecku, 2 latkowi, nie da sie wytlumaczyc, ot co, tak jak i suce, ze to male dziecko jest i nie rozumie co robi!! Suka karci swoje szczenie bezwzglednie za zle zachowania o tym trzeba pamietac!!! A to ze miala psa 14 lat to nic nie oznacza, jak widac zreszta, miala ale zapewne u rodzicow, nie majac jeszcze wlasngo dziecka.
Ta adopcja nie jest udana pod wieloma jeszcze innymi wzgledami-jak sobie poczytalam:shake: Chciec psa a móc naprawde miec psa i byc odpowiedzialnym za wlasne male dziecko i NOWEGO, DOROSLEGO JUZ psa to duze wyzwanie i odpowiedzialnosc a przede wszystkim wiedza o zachowaniach psow i relacjach miedzy czlowiek- pies!!

Posted

Wiesz - ja tylko byłam pośrednikiem, bo to Ania z Karoliną załatwiły, że ta bierze Dorę, wiem, ze na poczatku Karolina była chętna na szczeniaka Dorki, ale zrezygnowała, bo by sobie z małym psiakiem nie dała rady, a Dora w Ani w domu przy 3 latku oraz parodnowej (teraz miesięcznej córeczce) córeczce, nie miała z Dorą problemu - żadnych powarkiwań itp.
Ja uważam, że przede wszytskim trzeba dziecku tłumaczyć, tco moze a co nie i to nie jest tak, ze 2 latek nic nie pojmie! Dziecko nawet parodnowe umie odczytać emocje rozdziców z np. intonacji, wyrazu twarzy - dziecko 2 letnie jak zauwazy, ze mamusia nie jest zadowolona z danego zachowania zostanie zniechęcony - bardzo dobrze u dzieci sprawdza się system wzmocnień - pobawiłes się z psiakiem piłeczką, a psiak ma dosyć to odstępujesz i dostajesz np. naklejke - takie małe a cieszy ;)

I moim zdaniem to dobrze, ze pies ostrzega - jest to dobry znak dla dziecka kiedy 'przebiera miarkę' i na tej podstawie trzeba byłoby tłumaczyc dziecku 'piesek mówi kiedy już ma dosyć' - trudno też cos powiedzieć tak na odległość.
I myślę, ze cale nie jest tak, ze 'pies powarkuje to już dom się nie nadaje' - Dora jest u Karoliny zaledwie parę dni! To dla psa sytuacja stresowa, szczególnie, ze jechał 5 godzin autem z chorobą lokomocyjną, pies jest rozdrażniony, dla dziecka to nowość - po pewnym czasie i oni sobie ustalą swoje zasady, patrząc na twoje przekonania ARKO to żaden potencjalny dom w którym sa dzieci nie mozę mieć psa - bo a to pies za mały i dziecko krzywde zrobi, a to pies za stary i się stanie tragedia - dajmy im czas, zobaczymy w jaką stronę to się potoczy i najwyżej wtedy zabierzemy Dorę, choć myślę, ze nie bedzie tak źle, a i Karolina tez powiedziała, ze gdyby co to ma gdzie psa ulokować, ale ja uważam, że nie bedzie takiej potrzeby - psy mają instynkt tak jak kako napisała, a ich instynkty sa stadne czyli panuje określona hierarchia, dlatego Dora też musi miec okres przystosowawczy i tez musi od Karoliny dostawac sygnały, żę okreslone zachowania jej się podobają (ten sam system co do dzieci - wzmocnienia). Wiecie o co mi chodzi? ;P

Posted

[quote name='BoUnTy']Wiesz - ja tylko byłam pośrednikiem, bo to Ania z Karoliną załatwiły, że ta bierze Dorę, wiem, ze na poczatku Karolina była chętna na szczeniaka Dorki, ale zrezygnowała, bo by sobie z małym psiakiem nie dała rady, a Dora w Ani w domu przy 3 latku oraz parodnowej (teraz miesięcznej córeczce) córeczce, nie miała z Dorą problemu - żadnych powarkiwań itp.
Ani jest inna ma doswiadczenie z psami a karolina widac,ze jest 'zielona":shake:


Ja uważam, że przede wszytskim trzeba dziecku tłumaczyć, tco moze a co nie i to nie jest tak, ze 2 latek nic nie pojmie! Dziecko nawet parodnowe umie odczytać emocje rozdziców z np. intonacji, wyrazu twarzy - dziecko 2 letnie jak zauwazy, ze mamusia nie jest zadowolona z danego zachowania zostanie zniechęcony - bardzo dobrze u dzieci sprawdza się system wzmocnień - pobawiłes się z psiakiem piłeczką, a psiak ma dosyć to odstępujesz i dostajesz np. naklejke - takie małe a cieszy ;)


To dobrze,ze tyle wiesz TEORETYCZNIE:razz:


I moim zdaniem to dobrze, ze pies ostrzega - jest to dobry znak dla dziecka kiedy 'przebiera miarkę' i na tej podstawie trzeba byłoby tłumaczyc dziecku 'piesek mówi kiedy już ma dosyć' - trudno też cos powiedzieć tak na odległość.


Ty juz lepiej nie usiluj tlumaczyc jezyk psi dziecku 2 letniemu..

I myślę, ze cale nie jest tak, ze 'pies powarkuje to już dom się nie nadaje'

To jest ostrzezenie psa(dzieki Bogu), haloow cos tu nie tak a potem pies nie bedzie ostrzegal tylko zrobi swoje.


- Dora jest u Karoliny zaledwie parę dni! To dla psa sytuacja stresowa, szczególnie, ze jechał 5 godzin autem z chorobą lokomocyjną, pies jest rozdrażniony, dla dziecka to nowość - po pewnym czasie i oni sobie ustalą swoje zasady, patrząc na twoje przekonania ARKO to żaden potencjalny dom w którym sa dzieci nie mozę mieć psa

Skad takie wnioski? Mialam dziecko(juz dorosly jest;)) i tez mialam psy, wiec..


zobaczymy w jaką stronę to się potoczy i najwyżej wtedy zabierzemy Dorę,

:roll: hmmm


choć myślę, ze nie bedzie tak źle, a i Karolina tez powiedziała, ze gdyby co to ma gdzie psa ulokować, ale ja uważam, że nie bedzie takiej potrzeby - psy mają instynkt tak jak kako napisała, a ich instynkty sa stadne czyli panuje określona hierarchia,

Hierarchia panuje taka jak sie ją poustawia a suka sama sobie tez poustawiac moze, bez czekania.

Posted

ARKO nie uważasz, że Karoline też ktoś musi poinstruować, a nie zabierać od razu psa?
Skąd myślisz, że moja wiedza jest teoretyczna? hmm...? Nie mów mi, ze 2 latkowi nie idzie nic wytłumaczyć, bo pracowałam z dziećmi upośledzonymi i nawet im w podobnym wieku (chodzi o rozwój umysłowy, nie fizyczny), dało się cos powiedzić - rozmawiałam zresztą z Anią na ten temat i ona ma takie same zdanie, ale nie się tutaj wypowiedziec...
Poza tym sama mam młodszego brata i psa - ok. wszytskiego nie wytłumaczysz tak jak dorosłemu człowiekowi, ale dziecko tez idzie upilnować, a Dora z tego co wiem, to powarkuje i ucieka,a nie powarkuje i gryzie, jest różnica, prawda?

Posted

Widze ze pani Arka jest najmadrzejsza na swiecie i w ogole naj a ja glupia gęś - to cie oswiece ze czesto mam do czynienia ze zwierzetami i nigdy sie ich nie balam co moj syn odziediczyl po mnie, a mowiac ze Dora na niego warczy nie mam na mysli ze sie rzuca i toczy piane z pyska a bardziej mruczy. Ona w ogole wydaje dzwieki jak niedzwidzica w ruji. kladzie sie na plecach ociera o podloge i wydaje dzwieki jak niedzwiedzie. Nie mysl sobie ze ja bije psa bo na dziecko krzywo patrzy, jak uderzyl ja gumowa zabawka to jemuj walnelam tak samo i powiedzialam ze psa tez to boli, na razie wiecej jej nie bil, a Dora ma anielska cierpliwosc i tak do niego. On ciagle albo by ja glaskal albo na niej sie kladl a ona jak ma dosyc idzie sobie. Warknie tylko jak ma juz dosyc lapania za lapy. ale nie warczy z agresja a raczej jakby chciala cos powiedziec - np. Zostaw mnie, odczep sie maly. Pol dnia pies ma spokoj bo maly jest w zlobku wiec wtedy ma czas na sieste ale jak wroci maly to tez polazi za nia 15minut gora i idzie sie bawic, dla niego pies nie jest atrakcja 24h/dobe ale chwile i idzie robic co innego. Takie male dzieci szybko sie nudza.
A jak ty jestes taka najmadrzejsza na swiecie to sobie po nia przyjedz i zabierz do siebie skoro uwazasz ze ja jej krzywde robie albo maly. Akurat czesciej sie z nia bawi zabawkami niz ja szturcha, jedynie co ja namietnie lapie za ogon bo ona wiecznie nim merda i to mu sie podoba, ale ja mu caly czas pokazuje i tlumacze ze pieska mozna glaskac a nie szarpac. On potrafi jej z pyska wyjac karme i odda. Jak w niedziele wujek sie z nim bawil i go gilgal ze az piszczal Dora szczekala na wujka, bronila malego. Nie ma tez sytuacji zeby zostawali sami, wole zostawic otwarta lazienke i patrzec na nich niz sluchac przez drzwi i miec czarne mysli. A Dora jak nawet zlapie go zebami to od razu lize mu reke jeszcze ja trzymajac, tak samo robila moja porzednia niby gryzla ale lizala. A Dora w oglole nie zachowuje sie jak dorsoly pies a jak mlode szczenie, sasiedzi sa przekonani ze to pol roczny pies jak nas widza na dworze jak ona gryzie smycz, skacze biega i szaleje. Mialam zrzucic fotki Dory i malego jak sie bawia na kompa ale widze ze nie musze bo juz i tak z gory jest przesadzony jej los. Jakby wszystkie psy tak przejawialy agresje jak Dora to by nigdy nie uspiono psa z powodu pogryzienia dziecka, czlowieka ani nie nadawaly by sie do strozowania bo Dora fakt szczeka jak ktos do nas wchodzi ale tylko chwile bo zaraz zaczepia do zabawy i kladzie kołami do gory i kaze glaskac albo robi niedziwadka.
Najlepiej to ja przestane juz zagladac do tego wątku bo tylko sie wkurzam jak czytam komentarze tej pani. Nie ja nie jestem siksa 12letnia zeby mnie z gory oceniala nie wiedzac jak jest naprawde i jak ja tak boli los psa to zapraszam na wizyte poadopcyjna.

Posted

Agnieszka a teraz do Ciebie pytanie bo to tez zaczyna sie robic podejrzane a ja dosc sie naczytalam - ta ksiazeczka Dory to istnieje w ogole czy celowo mnie zbywasz mowiac wysle do konca tyogdnia, wysle jutro, wysle potem liczac ze w koncu zapomne. Nie zapominaj ze Dora jest duza i jakis wscibski sasiad moze naslac na mnie straz miejska tylko po to zeby sprawdzili czy pies jest szczepiony wiec jezeli masz ta ksiazeczke to wyslij mi ja w koncu, bo nie pojde szczepic drugi raz psa skoro twoim zdaniem ja szczepiliscie w tym roku. na razie jedynie moge byc pewna ze jest sterylizowana bo ma blizne a w reszte musze wierzyc na slowo , ale watpie czy straz uwierzy tym bardziej ze w naszej strazy sa panowie ktorych zdaniem psy i koty powinno sie topic zaraz po narodzeniu zeby sie nie pętaly po ulicach wiec rozmowa i tlumaczenie z nimi nie przyniesie zadnego skutku a mandat.

Posted

:razz: Karolino dobrze, ze przeczytalas moze bedziesz uwazniejsza. Sama napisalas to:

Napisał K@rOL@
Filip na jej widok zapial jak zwykle i zaczelo sie zaczepianie jej ze po pewnym czasie uciekala. Ona w ogole sie boji. Na dworze naszczekalo na nia cos troche wiekszego jak york to sie schowala za mna. Na widok odkurzacza ucieka, jak maly jak zameczy tez wieje ale na razie jeszcze warczy na niego i lapie zebami, nie gryzie ale czasem slysze ze ma ochote.

Tez pewnie bym miala jakby ktos ciagle mnie targal za łapy, ogon i uszy i gryzl w noge. Musze jej wytlumaczyc ze nie wolno grysc, mam nadzieje ze zalapie to.

Posted

K@rOL@ napisał(a):
Agnieszka a teraz do Ciebie pytanie bo to tez zaczyna sie robic podejrzane a ja dosc sie naczytalam - ta ksiazeczka Dory to istnieje w ogole czy celowo mnie zbywasz mowiac wysle do konca tyogdnia, wysle jutro, wysle potem liczac ze w koncu zapomne. Nie zapominaj ze Dora jest duza i jakis wscibski sasiad moze naslac na mnie straz miejska tylko po to zeby sprawdzili czy pies jest szczepiony wiec jezeli masz ta ksiazeczke to wyslij mi ja w koncu, bo nie pojde szczepic drugi raz psa skoro twoim zdaniem ja szczepiliscie w tym roku. na razie jedynie moge byc pewna ze jest sterylizowana bo ma blizne a w reszte musze wierzyc na slowo , ale watpie czy straz uwierzy tym bardziej ze w naszej strazy sa panowie ktorych zdaniem psy i koty powinno sie topic zaraz po narodzeniu zeby sie nie pętaly po ulicach wiec rozmowa i tlumaczenie z nimi nie przyniesie zadnego skutku a mandat.


:shake: oj nieladnie, ze Karolina nie ma ksiazeczki szczepien, to WAZNE!

Posted

Wiem, wiem o tej książeczce - moja wina :oops: Z przejecia jak się pakowałam do Kielc zapomniałąm jej zabrać :oops: Karolinko droga - jak napisałam, że wyśle, to wyślę - o to się nie martw, a że Doris książeczke ma to nieulega watpliwości - nawet były tutaj skany książeczki ;) Jak coś to moge Ci wysłąć narazie skany, zanim książeczka do Ciebie nie dojdzie ;)
I anprawde się nie gniewam za upomnienia - powiem szczrze, że miałam tyle na głowie, że książeczka wyleciała mi z głowy, ale już sobie odnotowywuje w kalendarzu, ze MUSZĘ wysłać jak najszybciej ;)

A co do policjantów w Kaliszu to cos tutaj na DGM o nich wiadomo...

Posted

Czy ktoś zna moze jakiegoś dogomaniackiego prawnika? potrzebuję paru rad, może ktoż zna sie na tym jak powinna wyglądac umowa na budowe kojca? Staramy się o wybudowanie kojca w ogrodzie domku, który jest wynajmowany (takiego kojca, ze bedzie go dało sie także zdemontować), chcemy z projektem dopiero iśc do własciciela, ale nie mamy pojecia jak taka umowa powinna wygladac - chodzi nam o to, zeby było było czarne nia białym, że psy będa w godnych warunkach, kojec bedzie odpowiednio zabezpieczony, a psy nie bedą stwarzac zagrożenia itp., a tym samym nie pozbawi nas możliwości udostępniania tego kojca psiakowi - czy wystarczy zwykła umowa cywilno-prawna (cos jak umowa adopcyjna) z naszymi warunkami, na które przystają obie strony - czy wtedy taka umowa jest prawnie ważna? Prosiłabym o pomoc...

  • 2 weeks later...
Posted

Bounty!
A to niby dlaczego zamknięty??:crazyeye::crazyeye:
To wątek Doris,chcemy wiedzieć co słychać u niej itd. To chyba normalne!
Myślę,że nowa pani Dorki czasem coś napisze,a może nawet zdjęcia prześle do Ciebie na maila,abyś wstawiła!

Posted

Wątek nie powinien być zamknięty. Ewentualnie przeniesiony do PSY W DOMU.

Bounty nie unosisz sie honorem czasem?
Dlaczego nie można dawać informacji z nowych domów psów tylko oscentacyjnie zamykać wątek?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...