Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przeczytałam swietny tekst na stronie schroniska w Zamościu:

[FONT=MS Sans Serif][FONT=Arial]Czasem psy mówią sobie w sekrecie,
że gdzieś (nie wiem - daleko czy blisko
ale wiedzą to wszyscy w psim świecie)
jest podobno przedziwne schronisko,
[/FONT][/FONT][FONT=Arial]
do którego panowie i panie
[/FONT]
[FONT=MS Sans Serif][FONT=Arial]
lecz nie tacy jak ja albo ty,
przywożeni są na przechowanie
za to, że porzucili swe psy.
I czekają na deszczu lub w klatce,
aż się znajdzie przychylny czworonóg
i zabierze ich, chociaż na spacer,
a w przyszłości, być może, do domu.
Zaś zwierzaki przychodzą z daleka,
po to, żeby przynajmniej wyjść z panem,
bo zwierzęta traktują człowieka
znacznie lepiej, niż są traktowane.
Choć się pewnie okaże nieprędko,
czy jest prawdą, czy bajką ten tekst,
ale może ciut pomóc zwierzętom
sama myśl, że schronisko jest
[/FONT][/FONT]
[FONT=Times New Roman]Maria i Marek Majewscy[/FONT][FONT=Times New Roman]

[/FONT]

  • Replies 915
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Ach, żeby takie schronisko było:p sama bym tam niejednego "człowieka" zaprowadziła!
Myślę, że powoli wszystko dopinamy - uzgodniony jest transport i tymczas (dzowniły do mnie obie dziewczyny), jutro spacer z sunią - rozmawiałam z dwoma doświadczonymi w temacie osobami na temat tego biegania. Dużo więcej teraz wiem, wiem na co jutro zwrócić uwagę, co robić na spacerze. Oby się udało!

Posted

Kasiu, jeśli suczka reaguje na to co dzieje się wokół, jeśli wykazuje zainteresowanie otoczeniem, jeśli nie jest wyłącznie skoncentrowana na swoim problemie - to myślę, że jest nadzieja dla niej.

Posted

maggiejan napisał(a):
Kasiu, jeśli suczka reaguje na to co dzieje się wokół, jeśli wykazuje zainteresowanie otoczeniem, jeśli nie jest wyłącznie skoncentrowana na swoim problemie - to myślę, że jest nadzieja dla niej.

No właśnie ona przystaje, zagląda, zaszczeka jak ktoś nowy wchodzi do schronu (ma kojec zaraz przy wejściu), zatrzymuje się jak robię zdjęcie:p

Posted

Dea napisał(a):
No właśnie ona przystaje, zagląda, zaszczeka jak ktoś nowy wchodzi do schronu (ma kojec zaraz przy wejściu), zatrzymuje się jak robię zdjęcie:p


Myślę, że to bardzo dobrze - że ona wyjdzie z tej zapaści psychicznej.

Posted

Ciotki !!! Trzymam kciuki z całych sił !!! Oby się wszystko udało !!! :) :)
Musi i już ! - innej opcji nie ma! :roll:

Co do Uszki to dałam ogłoszenie do Gazety Wyborczej - jutro na tzw. żółtych stronach ukaże się...

Posted

Izis napisał(a):
Może ktoś sie ulituje nad Uszka i przygarnie do domu i serca... ona już tyle w życiu przeszła bidulka :-(


Będę za to trzymać mocno kciuki!!!!!!!!!!!

Zresztą za obie dziewczyny!!!!!!!

Posted

Trzymam kciuki za dzisiejszy spacerek:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:
Dea czy w schronisku nikt nie potrafi okreslic wieku psa?:crazyeye:
Wilki wiek oceniono po jej siwych wloskach???
Uszka ktora oceniono na trzy lata, wyglada na 12???
Dlaczego weterynarz nie okresla wieku psow po zebach? To jest najbardziej wiarygodna metoda.

Posted

Cudowna suczka! Ciotki jestem wniebowzięta, ja myślę, że ludzie się na mnie dzisiaj dziwnie będą patrzyli, bo się ciągle uśmiecham:lol: Do pracy się spóźniłam ale to nic, tak mnie radość rozpiera jak poznałam dzisiaj bliżej tą sunię! Ale po kolei - najpierw na 15 minut przykucnęłam przy kojcu zaopatrzona w kiełbaskę. Wilka zrobiła jeszcze ze dwa okrążenia, przystanęła zaciekawiona, znowu okrążenie, stoi, więc wyciągnęłam rękę do powąchania, ogonek się nieco rozruszał. Okrążenie, i w końcu Wilka zapomniała, że ma biegać. Dobre 10 minut stała przy mnie, dostała przez kratki kiełbasę, ale na razie jej przerzuciłam, bo nie wiedziałam, czy nie weźmie razem z palcami. Przyszła kierowniczka, stałyśmy przy kojcu rozmawiałyśmy, a ona ani drgnęła. Dopiero jak pracownik przyszedł, żeby ją wyciągnąć uciekła. Bała się, ale nie była agresywna, po prostu uciekała na koniec kojca jak się zbliżał. Oni mi na to, że ją na "oko" będzie musiał złapać, bo nie przyjdzie. A guzik, w końcu była coraz bliżej i się udało. Po wyjściu z kojca nie ten pies - OAZA SPOKOJU! Założyliśmy kolczatkę ale kolcami do góry, a ja zabrałam z domu długą linkę. Poszłyśmy na spacer. Nawet przez sekundę jej do głowy nie przyszło biegać dookoła. Wąchała wszystko zaciekawiona, podsikiwała teren, rozglądała się. Jak jechał samochód stawała grzecznie. Ona jest bardzo delikatna, nie ciągnęła w ogóle, jak lekko pociągnęłam za linkę podchodziła. Smakołyk brała z ręki delikatnie - najpierw liznęła rękę, jakby sprawdzała, czy to już to, a później zabierała z ręki. Nie rzucała się na niego. Ale jak widziała, że wsadzam do kieszenie to chwilę cwaniara z nosem przy kieszeni szła. Jednak jak zobaczyła, że na razie więcej nie dam, wtedy nie było żebrania, szła dalej. Myślę, że chodziła kiedyś na smyczy, i autem chyba też jeździła, bo jak stanęłyśmy przy moim aucie, żeby zabrać aparat, to chciała wejść do przodu. Po powrocie nie chciała wracać do kojca:-( A później jak rozmawiałam z pracownikiem stała cały czas przy kratach i obserwowała. Położyła się nawet na chwilę w tym błocie. Myślę, że zaczęła biegać dopiero jak wyszłam. To dobra suczka. Ma zaufanie do człowieka. Pozwoliła się prowadzić bez problemu na pierwszym spacerze, a weźcie pod uwagę, że ona od roku nie wychodziła, nie była głaskana, nie miała towarzystwa, nic...

Posted

To mnie bardzo cieszy :multi: nie pierwszy raz czytam "...Po wyjściu z kojca nie ten pies - OAZA SPOKOJU!.." Psiaki po prostu źle znoszą los psa niechcianego :-(

Posted

Pozowanie nie jest jednak jej hobby:lol: Jak tylko kucałam żeby zrobić zdjęcie od razu podchodziła (no w końcu smakołyk był w zasięgu nosa;)) i musiałam robić zdjęcia "od góry"

Posted

No właśnie, myślę, że mala002 napisze jak podejmie decyzję:cool3: Niezależnie od tego poproszę, aby ją zaszczepiono. I jak będzie trzeba raz w tygodniu wezmę na spacer, może się jej zacznie poprawiać.

Posted

:multi::multi::multi:jestem bardz zadowolona, ze spacer sie udal:multi::multi::multi:
Mysle, ze ona mieszkala w domu i wychodzila na spacery.
Jesli ktos ja wezmie na DT to nie powinna stwarzac zadnych problemow:lol:.
Dea zaszczep ja jak najpredzej(co ze sterylizacja???)
Jesli przejdzie DT to poprosze Cie jeszcze o kupno dla niej kaganca( tutaj tego nie sprzedaja)
Przeslij mi tez nr Twojego konta.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...