Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 319
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Huuuurrrraaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi:
Jaka jestem szczęsliwa!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Brazowa, jaka Ty kochana, że ją wypatrzyłaś! :loveu:

Posted

Cioteczki proszę, oto DOMOWA Szyszka :lol:





Została wykąpana, nie była specjalnie zadowolona, ale nie zraziła się do swoich Ludzi. Płakała w nocy, nie chciała sama być w łazience. Pancia musiała odwiedzać, miziać i swiatło zostawić.
Ma katar i potrafi sama nosek wycierać, podchodzi do ręki z ręcznikiem i po sprawie.
Taka kochana jest!


Brązowa, zmieniaj tytuł!!!!!!!!

Posted

Piękna :lol: Miałam kiedyś koteczkę Milusię, trochę inna od Szyszki była, ale też buraska z białymi znaczeniami. Bardzo ją kochałam, to była najmilsza koteczka jaką dotąd miałam.

Buraski śliczne są!!!

Posted

Witam Was serdecznie,

Nelonik poprosiła mnie o rejestrację na Dogomanii i wieści o Szyszce... Widziałam, że Akucha napisała już co nieco :)

Mamy gości do jutra, wkleję więc to, co dziś udało mi się napisać na miau.pl.

"Szyszka jeszcze w piątek opuściła łazienkę. Niczego się nie bała, w końcu to kot schroniskowy.

Z Kapciem poszło dość gładko - miłości nie widać, ale koty się obwąchały i rozeszły do własnych kątów. Nie wchodzą sobie w drogę, ale też nie sprawia im problemu przebywanie w swojej bezpośredniej bliskości. Nie fuczą, nie warczą, nie syczą na siebie.

Lepszy numer jest z Pucią. Szyszka wykazuje olbrzymie zainteresowanie i chęć poznania Pućki, ale na razie bez wzajemności. Minimalna odległość to metr, gdy Szyszka podejdzie bliżej, zaczyna się warczenie i syczenie, po czym Pucia gdzieś się ewakuuje. Szkoda mi jej, taki stres we własnym domu...

Odkąd wypuściliśmy Szyszkę z łazienki, nie ma problemów w nocy, bo śpi z nami w łóżku. W ogóle dość dużo śpi. I bardzo dużo je To dobrze, bo nie ma problemu z podawaniem antybiotyku.

Podajemy doxycklinę (+ dostała surowicę na wstrętne wirusy). Wet wyczyścił zaświerzbione uszy jakimś mazistym specyfikiem (z wrażenia nawet nie spytałam, czym... okazało się, że Szyszka wyjątkowo nie lubi ingerencji w uszy, w związku z czym mam już dwa palce pogryzione - jeden przy kąpieli (to, oczywiście, nie miało związku z uszami ), drugi przy czyszczeniu właśnie). Za tydzień kolejne czyszczenie, na razie zakraplamy Surolan. Pazurki obcięte

W wolnej chwili wrzucę zdjęcia. Mamy gości do jutra...
c.d.n. "

Posted

Fajnie, atrophy że się zarejestrowałaś!:lol: Co do tych kocich stosunków to pewnie z czasem wszystko sie unormuje. Moja piątka jakoś się dogaduje a na początku bywało ostro. Cieszę się, ze Szyszunia jest pod tak dobra opieką.
Jeszcze łapka,każdemu kotu sie należy ale ta łapeczka taka tragicznie smutna.... Może ktoś przeczyta, może ktoś ją zauważy i pokocha.
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108582

Posted

Witaj atrophy na dogo!!!! :lol:
Wspaniałe wiesci, mam nadzieję, że w łóżeczku Szszce szybko katar przejdzie!
A za kilka dni pewnie przeczytamy, że z Pucią już sztama. Trzymam za to!!!

Posted

Ja również serdecznie witam, atrophy!
Jak to dobrze, że Szyszunia już w domku u Ciebie - teraz to katarek na pewno minie, a i stosunki między zwierzakami się ułożą. Wiadomo, że początki bywają trudne - toż to nowy lokator w ich własnym domu!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...