atrophy Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Przed chwilą napisałam na miau: Był wet i mam dobre wieści. Szyszka zdrowieje. Do uszu dostałam specyfik zrobiony na zamówienie, mamy jej to zakraplać przez 4 dni, a potem uszy mają być już czyściutkie i zdrowe Wydzielina z nocha jest żółta (o czym już wspominałam), wet się bardzo ucieszył, bo to świadczy o tym, że organizm walczy z infekcją. Antybiotyk będziemy podawać jeszcze 6 dni. Trzymajcie kciuki, wszystko zmierza w dobrym kierunku, jeżeli nic niespodziewanego się nie wydarzy, za kilka dni zakończymy leczenie Quote
brazowa1 Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 az boje sie cieszyc,wiec tylko po cichutku potrzymam kciuki. Quote
akucha Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Trzymam mocno!!!!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi: Quote
wredne_słonko Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Nie ma się co bać. Sopockie koty to twarde sztuki :) Quote
brazowa1 Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 myslisz,ze to powietrze uzdrowiskowe tak je przy zyciu trzyma? Quote
Melanka Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 A ja to pies????:-o:-o:-o Ja też bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki!!!:thumbs::thumbs::thumbs: I tańczę za zdrówko Szyszuni!!!:cunao::cunao::cunao: Quote
wredne_słonko Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Oczywiście toż to prawie jak sanatorium. Potem idzie taki do domu i się biedny rozchorowywuje Quote
brazowa1 Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 hihihihihi,a zebys wiedziala Wredne Slonko,ze sama prawde mowisz! Quote
atrophy Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Po tygodniu sytuacja wygląda następująco: Wstrętny katar nie chce pójść precz! :( Nie wiadomo, czy to nie jakaś zmutowana forma z bakteriami (chlamydiami), bo po takim czasie katar powinien sie już przecież zaleczyć. Walczymy więc dalej. Szyszka, niestety, się drapie. Tak jest od przyjazdu, ale teraz wydrapała sobie odrobinę futra na łopatce :( To (na szczęście w nieszczęściu) jedyne miejsce, w którym zrobiła sobie krzywdę. Za dużo białka w karmie? Nie wiadomo, czym ją karmiono w schronisku... Może to efekt długotrwałego podawania silnego antybiotyku? A może i sterydy dostawała? Za to świerzb poszedł won :multi: Szyszka pochłania ogromne ilości jedzenia, ale nadal jest chudzieńka. Mam jednak wrażenie, że kosteczki już tak bardzo nie wystają, ale mogłam się przyzwyczaić. Ma coraz ładniejsze futerko, na razie pod pyszczkiem na kołnierzu. Na grzbiecie nadal dość szorstkie... Mam nadzieję, że to się niebawem zmieni. Okazało się, że Szyszka jest fanką piłeczek :) Zdjęcie świeżynka, tak sobie dziś wypoczywała na kocyku: Quote
wredne_słonko Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 A czy Szyszunia dostaje też leki na odporność czy tylko antybiotyk? To drapanko to może jeszcze grzyb wyłazić. Patrzałka i Felek miały identycznie. Kapiele w nizoralu pomogły :) Swoją drogą na antybiotyku pięknie grzybki rosną ;) Quote
atrophy Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Dwukrotnie dostała Lydium, prawdopodobnie dostanie raz jeszcze. Rankę smarujemy Tridermem. Quote
brazowa1 Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 Atrophy-sterydow nie dostawala. Schroniskowy katar,to nigdy nie jest taki sobie katarek,to moze ciagnac sie miesiacami lub zostac (juz w lzejszej formie) do konca zycia kota.Millarcka swoja kotke wziela poł roku temu,a Irma dalej potrafi nasmarkac do talerza. Quote
atrophy Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Wiem, że to nie jest taki sobie katarek i zdaję sobie sprawę z tego, że może sie długo ciągnąć, a nawet nigdy nie zaleczyć. Poprawa jest, to na pewno. Szkoda mi tylko Szyszki, trzeba ją non-stop czymś faszerować :( A to taka kochana kicia, nie widziałam jeszcze tak miziastego kota. Stara się nie odstępować człowieka na krok. Przytula się, trąca łebkiem, ugniata, wyciera, również nos :) Będzie łobuzem, uczy się od Kapcia samych najgorszych zachowań - kraść mięso, grzebać w garnkach, dziś mi się do piekarnika zapakowała (zimnego, oczywiście)... ;) Quote
akucha Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Czytam o Szyszce i gęba mi się sama śmieje :lol: marwią mnie katar i swędzonko, ale ... cała reszta jest taka optymstyczna :multi: Atrophy, zobacz, jaka to inteligentna koteczka, sama nosek wyciera :evil_lol:, łozbuziaki kocham najbardziej! Pojętne, zmyślne bestyjki... i takie na wiedzę otwarte. Kto ma tyle wdzięku co ja? La la lala... Quote
atrophy Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Napisałam na miau: Szyszkowy katar jak był, tak jest :( Kolor wydzieliny świadczy ponoć o tym, że organizm walczy, ale jakoś na razie widocznej poprawy nie ma :( A że uwielbia się ocierać... zawsze mam pod ręką zestaw do wycierania smarków ;) Nie faszerujemy jej już antybiotykiem, nie ma sensu. Dostanie jeszcze na pewno dawkę na wzmocnienie odporności, odrobaczymy ją ponownie. Nadal jest chudziutka, mimo że ciągle ją widzę przy misce. Lubi uganiać się za piłeczką i swoimi towarzyszami, ale najbardziej lubi mizianie i czasem domaga się go o 5.00 rano... :kociak: Poniżej kilka fotek kociej gromadki - bohaterka wątku jako pierwsza: *** Z Kapciuszkiem na wujku Bartoszu :) Pucinka :) Quote
Isabel Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Śliczna Szyszunia:loveu: Nawet katarek nie ujmuje jej wdzięku! Quote
olenka_f Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Szyszuniu nie choruj skarbie ale ona śliczna jest Quote
atrophy Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Też bym chciała, żeby była zdrowa. Jest na pewno lepiej niż po przyjeździe ze schroniska, ale nadal często zdarza jej się zasmarkać siebie i wszystko dookoła, ze ścianami włącznie. A czasem jest super - ładnie oddycha, nic z nocha nie cieknie. Cały czas liczę na to, że w końcu wyzdrowieje. Póki co wycieram Szyszkę i Szyszka też wyciera - najgorzej, gdy o któregoś z naszych gości... :oops: :cool3: Quote
akucha Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Malutka... ja wierzę, że wszystko bedzie dobrze. Że nadejdzie taki czas, że ściany i goście bedą bezpieczni ;) Pięknotka nasza :loveu:, bardzo ładnie ją fotografujesz! Ale Pucinka nie gorsza :lol, jak porcelanka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.