Jump to content
Dogomania

atrophy

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by atrophy

  1. Z naszych 4 kotów dwa są ze schronu, żadnego zwierzęcia bym tam nie posłała. Dziś był ważny dzień, Kubek został sam w domu po raz pierwszy... i nic się nie wydarzyło! :-) Płakał trochę na początku, ale jest mądrym psem, przespał nieobecność właścicieli na kanapie. Wczoraj miał wielu gości, w tym 3-letniego chłopczyka - wszystkich przyjaźnie powitał :-) ZOSTAJE NA ZAWSZE, to już pewne :-D
  2. Błąkał się na Woli, ale wczoraj POJECHAŁ DO NOWEGO DOMU (z ogródkiem), do wspaniałej rodziny (znajomych koleżanki), która ma doświadczenie z psami :-D Trzymajcie kciuki!
  3. Ogłaszam na razie lokalnie, ale faktycznie czas juz na internet. Posłałam znajomym, do zaprzyjaźnionej lecznicy, wstawiłam na forum osiedlowe, koleżanka powiesi ogłoszenia w dużej szkole. Póki co zero odzewu, nikt się nim nie interesuje :-( A pies jest naprawdę cudowny, ma świetny charakter i bardzo kocha ludzi.
  4. Psa widocznego na zdjęciach spotkaliśmy na ulicy w zeszłym tygodniu, prawdopodobnie kilka lub kilkanaście godzin po tym, jak został porzucony (był jeszcze w dobrym stanie)... Nie możemy go zatrzymać u siebie z różnych względów (m.in. ze względu na 4 koty). Prosimy o pomoc w znalezieniu dla niego nowego domu - takiego, z którego nikt nie będzie go wyrzucał na ulicę... Bardzo ufny, wsiadł z nami do autobusu, przyszedł do domu. Szalenie kochany i pocieszny. Nieduży (do kolan), ma ok. 7 lat. Nieagresywny w stosunku do ludzi, na spacerze potrafi szczeknąć na inne psy (samce). W domu nie szczeka, pięknie reaguje na polecenia, lubi spacery. Zadbana sierść, czyste uszy. Trzeba go odchudzić. Przeziębił się lekko, jest obecnie pod kontrolą lekarską. Po zakończeniu leczenia zrobimy badania krwi. Nowego właściciela zaprosimy z pieskiem na bezpłatną wizytę w gabinecie weterynaryjnym w Warszawie. Mozliwy transport do innych miast na terenie Polski. mail: [email][email protected][/email] Zdjęcia można powiększyć klikając na miniaturkę: [URL=http://s302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Kuba/?action=view&current=kuba_pies_znajda2.jpg][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Kuba/th_kuba_pies_znajda2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Kuba/?action=view&current=kuba_pies_znajda1.jpg][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Kuba/th_kuba_pies_znajda1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Kuba/?action=view&current=kuba_pies_znajda4.jpg][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Kuba/th_kuba_pies_znajda4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Kuba/?action=view&current=kuba_pies_znajda3.jpg][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Kuba/th_kuba_pies_znajda3.jpg[/IMG][/URL]
  5. Zgodnie z obietnicą zrobiłam ulotki, by można było zapoznać mieszkańców Łodzi ze schroniskiem na Kosodrzewiny :) Trochę to potrwało, ale w końcu są :) LOGO SCHRONISKA [URL=http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/logo1.jpg][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_logo1.jpg[/IMG][/URL] ULOTKI [URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka11strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka11strcopy.jpg[/IMG][/URL]*[URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka12strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka12strcopy.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka21strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka21strcopy.jpg[/IMG][/URL]*[URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka22strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka22strcopy.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka31strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka31strcopy.jpg[/IMG][/URL]*[URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka32strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka32strcopy.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka41strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka41strcopy.jpg[/IMG][/URL]*[URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka42strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka42strcopy.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka51strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka51strcopy.jpg[/IMG][/URL]*[URL="http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/ulotka52strcopy.jpg"][IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn107/atrophyx/Ulotki/th_ulotka52strcopy.jpg[/IMG][/URL] Tosiu, zamieszczam tutaj i na miau - tak, jak uzgodniłyśmy.
  6. Też bym chciała, żeby była zdrowa. Jest na pewno lepiej niż po przyjeździe ze schroniska, ale nadal często zdarza jej się zasmarkać siebie i wszystko dookoła, ze ścianami włącznie. A czasem jest super - ładnie oddycha, nic z nocha nie cieknie. Cały czas liczę na to, że w końcu wyzdrowieje. Póki co wycieram Szyszkę i Szyszka też wyciera - najgorzej, gdy o któregoś z naszych gości... :oops: :cool3:
  7. Napisałam na miau: Szyszkowy katar jak był, tak jest :( Kolor wydzieliny świadczy ponoć o tym, że organizm walczy, ale jakoś na razie widocznej poprawy nie ma :( A że uwielbia się ocierać... zawsze mam pod ręką zestaw do wycierania smarków ;) Nie faszerujemy jej już antybiotykiem, nie ma sensu. Dostanie jeszcze na pewno dawkę na wzmocnienie odporności, odrobaczymy ją ponownie. Nadal jest chudziutka, mimo że ciągle ją widzę przy misce. Lubi uganiać się za piłeczką i swoimi towarzyszami, ale najbardziej lubi mizianie i czasem domaga się go o 5.00 rano... :kociak: Poniżej kilka fotek kociej gromadki - bohaterka wątku jako pierwsza: [URL="http://img124.imageshack.us/my.php?image=szbm4.jpg"][IMG]http://img124.imageshack.us/img124/9919/szbm4.th.jpg[/IMG][/URL]*[URL="http://img375.imageshack.us/my.php?image=sz1kn4.jpg"][IMG]http://img375.imageshack.us/img375/3699/sz1kn4.th.jpg[/IMG][/URL]*[URL="http://img216.imageshack.us/my.php?image=sz2ja7.jpg"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/89/sz2ja7.th.jpg[/IMG][/URL]*[URL="http://img216.imageshack.us/my.php?image=sz3nl6.jpg"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/2690/sz3nl6.th.jpg[/IMG][/URL] Z Kapciuszkiem na wujku Bartoszu :) [URL="http://img216.imageshack.us/my.php?image=szkok4.jpg"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/9326/szkok4.th.jpg[/IMG][/URL] Pucinka :) [URL="http://img216.imageshack.us/my.php?image=29247879tt5.jpg"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/2415/29247879tt5.th.jpg[/IMG][/URL]
  8. Wiem, że to nie jest taki sobie katarek i zdaję sobie sprawę z tego, że może sie długo ciągnąć, a nawet nigdy nie zaleczyć. Poprawa jest, to na pewno. Szkoda mi tylko Szyszki, trzeba ją non-stop czymś faszerować :( A to taka kochana kicia, nie widziałam jeszcze tak miziastego kota. Stara się nie odstępować człowieka na krok. Przytula się, trąca łebkiem, ugniata, wyciera, również nos :) Będzie łobuzem, uczy się od Kapcia samych najgorszych zachowań - kraść mięso, grzebać w garnkach, dziś mi się do piekarnika zapakowała (zimnego, oczywiście)... ;)
  9. Dwukrotnie dostała Lydium, prawdopodobnie dostanie raz jeszcze. Rankę smarujemy Tridermem.
  10. Po tygodniu sytuacja wygląda następująco: Wstrętny katar nie chce pójść precz! :( Nie wiadomo, czy to nie jakaś zmutowana forma z bakteriami (chlamydiami), bo po takim czasie katar powinien sie już przecież zaleczyć. Walczymy więc dalej. Szyszka, niestety, się drapie. Tak jest od przyjazdu, ale teraz wydrapała sobie odrobinę futra na łopatce :( To (na szczęście w nieszczęściu) jedyne miejsce, w którym zrobiła sobie krzywdę. Za dużo białka w karmie? Nie wiadomo, czym ją karmiono w schronisku... Może to efekt długotrwałego podawania silnego antybiotyku? A może i sterydy dostawała? Za to świerzb poszedł won :multi: Szyszka pochłania ogromne ilości jedzenia, ale nadal jest chudzieńka. Mam jednak wrażenie, że kosteczki już tak bardzo nie wystają, ale mogłam się przyzwyczaić. Ma coraz ładniejsze futerko, na razie pod pyszczkiem na kołnierzu. Na grzbiecie nadal dość szorstkie... Mam nadzieję, że to się niebawem zmieni. Okazało się, że Szyszka jest fanką piłeczek :) Zdjęcie świeżynka, tak sobie dziś wypoczywała na kocyku: [URL="http://img158.imageshack.us/my.php?image=szfo1.jpg"][IMG]http://img158.imageshack.us/img158/2078/szfo1.th.jpg[/IMG][/URL]
  11. Przed chwilą napisałam na miau: Był wet i mam dobre wieści. Szyszka zdrowieje. Do uszu dostałam specyfik zrobiony na zamówienie, mamy jej to zakraplać przez 4 dni, a potem uszy mają być już czyściutkie i zdrowe [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Wydzielina z nocha jest żółta (o czym już wspominałam), wet się bardzo ucieszył, bo to świadczy o tym, że organizm walczy z infekcją. Antybiotyk będziemy podawać jeszcze 6 dni. Trzymajcie kciuki, wszystko zmierza w dobrym kierunku, jeżeli nic niespodziewanego się nie wydarzy, za kilka dni zakończymy leczenie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG]
  12. Koty w sztuce starożytnego Egiptu są takie smukłe i wyprostowane (często przecież przedstawiane w takiej postawie, jaka przybrała Szyszka) - i z nimi właśnie kojarzy mi się powyższe zdjęcie :)
  13. Szyszce okresowo wyłażą fafle i oddycha przez pyszczek, zazwyczaj jednak oddycha przez nos, ale i wtedy widać wydzielinę (niezmiennie żółtą). Tak mi jej szkoda, męczy się z tymi smarkami. Za to uszy już coraz ładniejsze i to mnie bardzo cieszy :)
  14. Przeklejam z miau: Było tak: W ramach zabawy "Zapolujmy na jakiegoś kota" Kapcio napadł na Szyszkę (skoczył na nią), a Szyszka na Pucię... I teraz Szyszka ugania się za Pućką, Pućka chyba jeszcze Szyszki nie goniła, leżała już za to na grzbiecie w pełnej gotowości do przyjęcia ataku, który na razie jednak nie nastąpił :) Uszy Szyszki w dużo lepszym stanie, ale jeszcze świerzba nie wytłukłam doszczętnie (kwestia kilku dni), niestety, katar nadal ją męczy. Dziś kolejna wizyta weta (szczepienie, odrobaczenie, zobaczymy, co jeszcze). Mała zaczęła mniej jeść, martwi mnie to trochę, bo chudzinka z niej straszna. O, tak wyglądamy :) [URL="http://img337.imageshack.us/my.php?image=szcx9.jpg"][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/4458/szcx9.th.jpg[/IMG][/URL]
  15. O, a tu brzuszek pokazujemy :) [URL="http://img99.imageshack.us/my.php?image=sz6tn3.jpg"][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/7854/sz6tn3.th.jpg[/IMG][/URL]
  16. Na miau pojawiły się zdjęcia domowej Łapki i kilka słów o koci - ponoć nie daje opiekunowi spać :)
  17. Napisałam dziś na miau: "Szyszka (plan pierwszy) i Kapelan (plan drugi) :) Tak było wczoraj. Ciężka sprawa, bo Kapcio ponad 5 kg, Szyszka na razie chudzieńka, choć pochłania olbrzymie ilości, ale nogi i tak mi zdrętwiały - koty postanowiły sobie dłuższe "poleżenie" urządzić ;) [URL="http://img142.imageshack.us/my.php?image=sz5iz8.jpg"][IMG]http://img142.imageshack.us/img142/7202/sz5iz8.th.jpg[/IMG][/URL] Kapcio i Szyszka mają, niestety, sporo wspólnego ze sobą... Kradną mięso! W przypadku Szyszki incydenty nie sa tak drastyczne, jak w przypadku Kapcia (kradzież całej piersi kurczaka / całego kotleta z blatu kuchennego), ale kradzież z miski współlokatora juz miała miejsce. Biedna Pucia, musimy ją chronić przed złodziejami, jak sępy czyhającymi na okazję i oblizującymi się zawzięcie. Puciek jest jedynym niezachłannym kotem, w dodatku bardzo wolno je, możecie sobie wyobrazić... Przed chwilą Szyszka się odkłaczyła. Wczoraj już ją męczyło, ale nic się nie wydarzyło. Dopiero dziś po śniadaniu - antybiotyk w łeb wzięło, ech... !"
  18. Wspaniale, bardzo się cieszę ! :D
  19. Dziękuję, mam. Zadzwonię jutro. Wet prosił o te informacje. O oksytetracyklinie wiem właśnie od Millarci, nie wiedziałam za to, że występuje w tylu postaciach. Aplikujemy Szyszce doksycyklinę, wet stwierdził, że katar wygląda tak sobie... Na razie pociągniemy jeszcze ten antybiotyk i zobaczymy. Uszy ponownie wyczyszczone, ale wygląda na to, że chwilę powalczę ze świerzbem.
  20. Dziewczyny, czy wiadomo dokładnie, jak długo Szyszka była w schronisku i od kiedy choruje? Wiem, że była leczona oksytetracykliną, ale którą konkretnie (jaka była nazwa leku)? Zapowiada się długie leczenie, te informacje byłyby pomocne...
  21. :Cool!: Wspaniałe wieści!
  22. To ja jeszcze przekleję to, co napisałam dziś na miau ;) : "Szyszka jest kochana. Miziasta do bólu, jej ulubionym miejscem jest łóżko. Chudzinka z niej straszna, ale ma wilczy apetyt [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Gdy dostaje miskę, rozgląda się czujnie dookoła - schroniskowy nawyk... ? Przez pierwsze dni zjadała wszystko, co było w zasięgu wzroku, nie tylko swoją porcję, także to, czego nie zjadły Kapcio i Pucia... Koty juz na siebie nie fuczą, ale też nie wchodzą w zażyłe relacje, chociaż Szyszka wykazuje pewne chęci. "Zbarankowała" Pucię, a ta w popłochu uciekła (podobnie zresztą Kapcio) [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Szyszka nie miauczy. Wydaje z siebie krótkie dźwięki, przypominają pisk myszki. A propos - myszką nie umie się bawić i jakoś specjalnie nie jest taką formą rozrywki zainteresowana. Dużo śpi." Liczę na to, że niebawem będę mogła wrzucić jakieś grupowe fotki - na przykład cała gromadka śpiąca razem...
  23. Czy ktoś mógłby podać interpretację wyników (również na miau)? Kompletnie się na tym nie znam :( Na miau wystawiłam kolejny bazarek na kotka. Osoba, która wygrała poprzedni przekazała przedmiot (pluszowego Łosia) do ponownej licytacji.
  24. Dopiero przeczytałam, 94 zł. ? :-? Nic to, poczekajmy na wyniki i decyzję w sprawie operacji. Będę organizować kolejne bazarki...
×
×
  • Create New...