maggiejan Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Nie wiem czy ciasto szkodzi na wątrobę... Może masz jakieś lekarstwa wrazie wzrostu bólu...Czy wet mówił jak się zachować gdyby się nagle pogorszyło? Quote
maggiejan Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Dajesz jej jakieś lekarstwa na wątrobę? Czy można bezpiecznie zwiększyć dawkę? Quote
maggiejan Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Olenko, na dogo jest taka dziewczyna z Wrocławia - Ulvhedin - ona ma suczkę z chorą wątroba, może napisać do niej pw co robić? Często siedzi na dogo po nocach. Quote
maggiejan Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 olenko, ulv jest na dogo, może napiszesz do niej? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76169 Quote
olenka_f Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 maggiejan napisał(a):Dajesz jej jakieś lekarstwa na wątrobę? Czy można bezpiecznie zwiększyć dawkę? Szyszka dostaje encorton 0,5 tabl rano wszystko było ok , od dwóch godzin jest bardzo źle, ciasto ukradła wczoraj, nic nie było jak głaszczę po brzuchu stęka mi net w domu chodzi tak że mnie szlak trafi:angryy: Quote
maggiejan Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Nie znam sie niestety na lekarstwach... Jeśli ciasto wczoraj (tzn. w piątek) to chyba od czegoś innego... Mi dogo też siada bez przerwy... Pisałaś do ulv? Jedziesz jednak do weta? Quote
lothia Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 a może poprostu się przejadła, ja z moją sunią,która była szczeniakiem jak przejadła się łapkami kurzymi,dzień wcześniej[opędzlowała porcję swoją i Demona] leciałam biegiem do weta, mała się przewracała,miała objawy podobne do tych babeszjozie ,na szczęście okazało się że to tylko przejedzenie, jeden zastrzyk, głodówka i ok. Jak smierdzi oddech,jeżeli amoniakiem/siskami to może mieć coś z nerkami mam nadzieję że wszystko będzie dobrze,trzymam kciuki Quote
olenka_f Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 maggiejan napisał(a):Nie znam sie niestety na lekarstwach... Jeśli ciasto wczoraj (tzn. w piątek) to chyba od czegoś innego... Mi dogo też siada bez przerwy... Pisałaś do ulv? Jedziesz jednak do weta? taka rozsądna bardzo koleżanka mi napisała a co oni tam jej pomogą i chyba ma racje teraz Szyszunia śpi i nawet szalejące boksery jej nie przeszkadzają do ulv pisałam może zajrzy JA DZIŚ ZWARIUJE:shake: Quote
maggiejan Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Czy ból Szyszce przeszedł? Albo jest mniejszy? Jeśli to wątroba to jakieś doraźne lekarstwo mogłoby jej pomóc. Może jutro zadzwonisz do tego weta? Quote
olenka_f Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 jutro będę dzwonić, Szyszce chyba coś przeszło bo spokojnie leży , ale węzły pod pachami ma takie że tragedia a wczoraj na pewno takich nie miała i bardzo bolą:shake: Quote
maggiejan Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Co to może znaczyć, te węzły? Czy to może jakoś być powiązane z wątrobą? Quote
olenka_f Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 maggiejan napisał(a):Co to może znaczyć, te węzły? Czy to może jakoś być powiązane z wątrobą? nie wiem, wezły to wywalają jak jest stan zapalny ale może i przy wątrobie też , chyba jej przechodzi bo zaczyna warczeć na psy Quote
maggiejan Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Boże Święty, mało zawału nie dostałam... Trzeba zapytać weta co to było i co robić gdyby sie powtórzyło (nie daj Boże). Quote
olenka_f Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Szyszka to jeden wielki ból, ja sobie nawet z tego aż tak sprawy nie zdawałam ale trzeba jej pomóc i ona nie może cierpieć:shake: Quote
ulvhedinn Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Jutro jechać do weta i zrobić DOKŁADNE badania morfologię i wyniki wątrobowe- takie jęczenie i ból to może byc zapalenie watroby... Pałke miał np. po urazie takie zapalenie watroby, że z bólu nie stał na łapach :-( Moja sucz dostaje essentiale forte, albo esseliv i bardzo sobie chwalimy, a przy poprzednim sieroctwie wątrobowym jechałyśmy na ziołach, jak będą wyniki Szychy, to może coś wymyślę. Warto by mieć w domu środek rozkurczowy, niech wam wet powie jaki może być u Szyszunie stosowany, wydaje mi sie że no-spa by mogła, to zawsze jest doraźna ulga przy skurczach (jesli to skurczowe). Jeszcze mi przyszło do głowy- u ludzi stosuje się w podobnych stanach raphacholin... nie wiem, czy u psów można...:roll::oops: Quote
maggiejan Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Dzięki, Ulv. Olenko, jak Szyszunia dzisiaj? Quote
Niewiasta_21 Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 O Boze...Olenka trzymaj sie,tak bardzo chciałabym jakos wam pomóc. Szyszka zdrowiej!!! :-( Quote
Niewiasta_21 Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 Bazarek na Szyszke: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9233544#post9233544 Quote
maggiejan Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Olenko, jak Szyszunia dzisiaj? Czy byłaś u weta? Quote
olenka_f Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Szyszka tak jakby miała atak który przeszedł, dziś jest dobrze, niestety tu mogę zacząć wszystko od poniedziałku u dobrego i sprawdzonego wet ale przebadam ją od stóp do głów mam no-spa cholera mogłam jej podać to by tak nie cierpiała ale za diabła nie wiedziałam czy mogę Szyszka mi się zgięła w pół głową do ogona tak jakby kręgosłupa nie miała co ją podniosłam to większy skowyt, szok a ja nie wiedziałam jak pomóc ale przeszło dziś normalnie nawarczała na Nukę poszła na ogródek, zjadła i piła wodę, dużo śpi ale to jest też tak że one śpią jak mnie nie ma jak wracam to są żywsze a Szyszunia jest bardzo zaborcza bo to ona przecież jest teraz ta najchorsza i to jej się wszystko należy - najbardziej to uważa że się jej jedzenie należy dużo dobrego i nic psiego czuje się dobrze na ile to możliwe ale ona jest mocno chora i cierpiąca Ulv dzięki już sobie zapisałam co i jak i będę domagać się tych badań no i jeszcze sprawdzimy nerki bo taką ilość wody jaką wypija to szok i ten odór z buzi, ja nie jestem nadwrażliwa - boksery bąkale puszczają wiecznie - ale odór od Szyszki powala Quote
Neris Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Olenko, kiedy przeczytałam o tym oddechu od razu przyszły mi do głowy nerki... biochemia wątroba+nerki na pewno da obraz tego co się dzieje. Quote
maggiejan Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Ulga, że przynajmniej już tak straszliwie nie cierpi. To, że bałaś się dać lek bez pewności, że nie zaszkodzi to rozsądnie. Trzeba się przygotować na takie historie w przyszłości i dowiedzieć co robić. A odór z pycha niepokojący... Quote
Aga - Czakra Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Ola - jak Szyszka jest na diecie - to nie wolno jej jeść żadnych innych rzeczy, nawet nie wiem czy powinna ten ryż z kurczakiem jeść. Ale jutro wet ci wszystko powie. Jak będzie chciał ci karmę sprzedać - Intensinal będę miała w poniedziałek to dostaniesz, chociaż ona to chyba Hepatic powinna dostawać. Zapytaj czy może jeść rozgotowane ziemniaki z rybą, samą rybę ugotowaną, pierś ugotowaną Widziałam badania krwi Szyszki, niczego nie wykazują. Ale przy diagnozowaniu schorzeń wątroby - krew to nie wszystko. I nie ma co wymyślać, tu nawet telefoniczne konsultacje weterynaryjne nic nie dadzą - musi być wet prowadzący ze sprzętem diagnostycznym, żeby z Szyszką po całym mieście nie latać. Z wątku ani naszych domysłów - nie potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie: na co Szyszce podawano encorton? Ja podaję przy schorzeniach nadnerczy - psy są wtedy opuchnięte jak batony. U Czakrusi, która miała nadciśnienie wątrobowe - podawałam właśnie essentiale forte, neopanrcatyninę - ale leki zależą od weta prowadzącego. Czakrusia miała też wodobrzusze pochodzenia wątrobowego. A kłopoty z wątrobą wystąpiły po podaniu sterydów hamujących schorzenia trzustki. Pewnie wątroba była już wcześniej zaatakowana, ale strydy przyspieszyły rozwój. Watrobę diagnozowałam na Kaprów i na SGGW, trzustkę leczyłam u lekarza Oli. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.