Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 999
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na temat guzów nic nam nie powiedziała nasza p. doktor. Nie wiem dlaczego.
Ale cieszę się, ze zaklimatyzowała się w domu. Bedziemy u p. doktor 2 stycznia, dopytam na temat tych guzów i węzłów chłonnych.

Posted

a ta opinia o marskości wątroby to na podstawie czego została wydana?
my 2 będziemy u wet nie ma wyjścia trzeba dziewczynę od nowa przebadać a w sekrecie to Wam powiem że z tą wątrobą to chyba jakaś pomyłka a Szyszur broi jak całkowicie zdrowy pies, nie śpi już tyle uczestniczy w życiu domu może wcześniej odsypiała stres, je chętnie i asystuje we wszystkim co robię

Posted

Olenka - ja caly czas myślę, że ta "marskosć" zostala spowodowana jedzeniem w schronie...

Wiele psów po schronach ma problemy z wątrobą i mam nadzieję, że i w tym wypadku tak jest;)

Posted

Jeśli Szyszka tak dobrze sobie radzi, to może rzeczywiście jest w lepszym stanie, niż stwierdził wet. A może poprostu jest tak szczęśliwa, że zapomniała o bólach i chorobie. Samopoczucie może wpływać też na stan fizyczny.

Posted

olenka_f napisał(a):
marskość wątroby stwierdza się na podstawie badań czy i jakie były robione bo te co mam wykazują zdrowa wątrobę


ja pytałąm o to wcześniej...dziewczyny twierdzily, że badania(ale jakie???) byly wykonane poza schronem.... i że niby to marskość - a wcześniej pisaly o nowotworze wątroby:crazyeye:

Posted

Wet w schronie nie badał Szyszki,juz to pisałysmy. Pojechałysmy z Szyszka do normalnego weterynarza,który na podstawie usg stwierdził ostre zapalenie watroby,czyli tzw marstwosc. Pani doktor powiedziała ze Szyszka owszem bedzie sie normalnie zachowywała,ale to do czasu. Bedzie miała chwile lepsze i gorsze. Moze sie czasem źle czuc. Poztym nie było mowy o nowotworze. Naszczescie pani doktor nie zauwazyła zmian nowotworowych ani wodobrzusza,czyli woda sie nie odkłada.

Posted

Diagnoza była postawiona na podstawie robionego dwukrotnie USG u lekarza weterynarii ale poza schroniskiem. Do tej pory wszystkie diagnozy naszej Pani doktor byly trafione, aczkolwiek stan nawet wizualny Szyszki poprawil się po ok. miesiącu brania encortonu, brzuch spadł. Oby bylo jak najlepiej.
To co widoczne było na ekranie konsultował jeszcze jeden lekarz, czyli było takie małe konsylium.

Posted

hanka456 napisał(a):
Diagnoza była postawiona na podstawie robionego dwukrotnie USG u lekarza weterynarii ale poza schroniskiem. Do tej pory wszystkie diagnozy naszej Pani doktor byly trafione, aczkolwiek stan nawet wizualny Szyszki poprawil się po ok. miesiącu brania encortonu, brzuch spadł. Oby bylo jak najlepiej.
To co widoczne było na ekranie konsultował jeszcze jeden lekarz, czyli było takie małe konsylium.

szkoda...................:shake:

Posted

A ja Wam cioteczki powiem tak.
W kwietniu jeszcze tego roku, odszedł mój pies. Umierał na chłonniaka.
Pamiętam początki po diagnozie.
Dostał encorton i nagle stał się cud. Pies był radosny, nieosowiały, uczestniczył w naszym życiu jakby mu nic nie dolegało, nawet na chwilę węzły odpuściły. Na dworzu szalał jak diabeł, biegał za patykami, rozpierała go energia. A w środku zżerał go bezlitosny nowotwór, powoli atakującv wszystkie narządy.
Apetyt równiez miał olbrzymi, to także skutek sterydu.
Encorton to lek, którego podawanie nigdy już się nie skończy i przyjdzie taki czas kiedy odbierze Szyszce siły. Niestety poważnym skutkiem ubocznym działania encortonu jest uszkadzanie wątroby. Dlatego też między innymi nie mogliśmy podać chemii, bo wątroba była już podniszczona.
Tak działają sterydy, prawdopodbnie na Szyszkę też.

Sterydy podaje się w ostateczności. Kiedy już nie ma innego ratunku, dlatego nie wierzę, żeby Pani Doktor podała go ot tak sobie.
Odstawianie sterydów to także złożony proces i nie przeprowadza się go drastycznie. Niestety naszemu Rokiemu już nie udało się odstawić sterydów, potem juz po nich wymiotował.....

Posted

Olenka - ty podobno boisz się bullowatych:cool3:

a co to to robi/robilo u ciebie????



sorrki, że na wątku Szyszuni, ale oglądalam właśnie calą twoją ferajnę stalą i tymczasową i tak mi się rzucilo w oczy to slodkie psisko:loveu:

Posted

to ja w razie co trzymam kciuki za to, zeby dt się zakochal - bo ja siem zakochalam:loveu::loveu::loveu::oops: ale już nie wcisnę więcej bullkow, ani żadnych psinkow na swoje 60m2 na 9 piętrze:-(

Posted

" Z ostatnią kartką kalendarza zerwij wszystkie złe nastroje, zapomnij o wszystkich nieudanych dniach, przekreśl niewarte w pamięci chwile i wejdź w Nowy Rok jak w nowej sukni wchodzi się na najwspanialszy bal świata "
Kochani wszystkiego dobrego i żadnych trosk , zdrowia szczęścia i zawsze uśmiechniętej buzi i abyśmy za rok spotkali sie w niezmienionym składzie dwu i czteronożnym
Ola z Szyszunią i całą resztą

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...