Poker Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Halo,halo,cały dzień byłam zalatana.Nie martw :shake: się Dorothy.Nikt Ci Bossika nie ukradł. U Bossika wszystko dobrze,:lol: to zupełnie niekłopotliwy piesek.Uwielbia pieszczoty,których się domaga nawet szczekaniem. :evil_lol: Dzisiaj widziałam westa prawidłowo ostrzyżonego i dopiero teraz wiem jak Bossa oszpecono :mad:,ale to nic ,sierść odrośnie i potem będzie z niego prawdziwy west. Kocha jeść,przy czym chrumka jak prosiaczek ,w śnie pochrapuje. Sama nie wiem do kogo teraz jets podobny :crazyeye: raz do niego mówię ty prosiaczku, a raz ty misiu polarny. Nadal pilnuje transporu Dingo z Uciechowa do Met.Mam nadzieję ,że się uda :roll: fuzja dla obu piesków. Quote
Poker Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 musi być do czwartku,bo jak pisałam, wyjeżdżam na 3 dni i nie mogę męża zostawić samego ze zwierzyńcem. Mały jest przeuroczy, :loveu:chodzi za mną,jak zniknę w inny pomieszczeniu,to płacze. Bawi się piłeczką,je i koopa jak smok wawelski. Waży prawie 10 kg!!!:-o,więc Dorothy będzie mogła "zaoszczędzić "nieco na jego karmie ;) Domaga się pieszczot i to czasem własnie szczekaniem,ale ogólnie nie jest szczekliwy. Quote
Dorothy Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 do którego czwartku, nastepnego?? jeeny same superlatywy !!! Quote
Poker Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 do następnego czwartku ,wyrażam się rzeczywiście nie jasno. No, bo psiak jest super,musiał być w starym domu dobrze traktowany i kochany.Niech te rodzinę :mad: trafi.Jak musi się czuć ta chora osoba,jeżeli wie ,że jej ukochany pies został skazany na poniewierkę.Przecież to może pogorszyć stan zdrowia. Czy ludzie myslą? :crazyeye: bo serca to nie mają :angryy: Quote
Jagoda1 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Poker napisał(a):musi być do czwartku,bo jak pisałam, wyjeżdżam na 3 dni i nie mogę męża zostawić samego ze zwierzyńcem. Mały jest przeuroczy, :loveu:chodzi za mną,jak zniknę w inny pomieszczeniu,to płacze. Bawi się piłeczką,je i koopa jak smok wawelski. Waży prawie 10 kg!!!:-o,więc Dorothy będzie mogła "zaoszczędzić "nieco na jego karmie ;) Domaga się pieszczot i to czasem własnie szczekaniem,ale ogólnie nie jest szczekliwy. Cieszę się, że Bossik podoba się, bo to naprawdę wyjątkowy psiak. Byłam w schronisku, jak przywiozło go dwóch panów i oddawało jak przedmiot. Kiedy usiłowałam przekonać, że w tym wieku będzie mu źle w kojcu, popatrzyli na mnie beznamiętnie i stwierdzili, że mama nie może się zajmować, a oni mieszkają za granicą. Podali smycz i pojechali...:shake: Quote
Poker Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 może by się udało powiadomić tę chorą panią,że pies jest w dobrych rękach,bo może się zamartwia.Widac ,że kochała go.Nie ma w nim żadnego lęku,agresji,słucha po prostu cud,miód. :loveu: Quote
Agnieszka Co. Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Świetny pomysł moim zdaniem. Jeśli rodzina mieszka za granicą, to pewnie tak jak pies w schronisku - starsza Pani wylądowała w domu opieki. Myślę, że taka informacja, wiadomości i zdjęcia od czasu do czasu sprawiłyby Jej dużo radości. Quote
Bzikowa Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Zgadzam się, ze jego poprzednia właścicielka powinna dostać jakieś informacje. ;) Cóż, w ostatnich miesiącach wiadać, ze zaniedbała go ale skoro jest takim cudownym psiakiem to widać, że go kochała i wychowywała! Zdjęcia śliczne :loveu: Wygląda jak króliczek przez te swoje pompony na uszach :lol: Quote
Dorothy Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 ja też jestem za tym żeby odnaleźć Babcie! jeśli tylko to nie zaawansowany alzheimer to Babcia napewno się ucieszy że Boss nie marnuje sie w schronisku. O ile synowie w ogóle ją o tym poinformowali ;] Quote
Poker Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 to wcale nie musi być babcia tylko pani w wieku np.60 lat.W książeczce zdrowia Bossika jest nazwisko syna,więc można po tym odnaleźć panią.Pewnie w schronisku w dokumentacji tez jest wpisane. Bossik pierwszy raz wyłożył się dziś kołami do góry :lol: i domagał się pieszczot ,poza tym domaga sie względów głośnym HAU,HAU .A JA BIEDNA :placz: MAM TYLKO 2 RĘCE NA NICH 4.Więc radzę sobie jak mogę. :evil_lol:Dobrze ,że mam 10 palców.:eviltong: Quote
Dorothy Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 No 60 lat to nie moze byc Babcia? ja tak czule napisałam, bez urazy Quote
Poker Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 bez urazy,ale w dzisiejszych czasach panie 60. letnie to najwyżej są babciami w sensie pokrewieństwa,ale nie wyglądu.Coś na ten temat wiem ;). Morganka będzie miała świetnego kompana do zabawy. On zaczął dziś zaczepiać Dolarka,ale ten niestety nie nauczył :shake: sie zabaw w schronisku (był tam 2 lata) i potraktował zachowanie Bossa jak atak :-(.Oczywiście skończyło się tylko na warkocie Dolara. Biegał z piszczącą piłeczką. Obcięłam mu sierść na uszach i już nie jest tak strasznie uszasty,ale i tak śmiejemy się,że wygląda jak mały misio polarny albo prosiaczek. Jest słodki :loveu: Quote
Dorothy Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 przepraszam zatem wszelkie Babcie. Bo ja kocham Babcie, w kazdym wieku. Mnie Babcia wychowała od urodzenia. Babcie sa najlepsze. Baardzo sie ciesze na kompana dla Mordzian do zabawy, ja dzis odszalałam z nią swoje na czworakach przez pół godziny, ziajałyśmy obie, pozycja ta jest dla mnie wysoce nienaturalna, i chętnie oddam część tej przyjemności Bosikowi :-) Quote
Poker Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Dorothy,przypuszczalnie Bossik może się co Ciebie zabrać we wtorek razem z Dingo uciechowskim wiezionym do met.W jaki sposób możesz pomóc w jego drodze do Ciebie?Czy prosić Kluskę 4 o dowóz z Katowic do BB czy Ty możesz go skądś odebrać na trasie? Quote
Dorothy Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 jeśli by sie dało wolałabym żeby Kluseczka pomogła z tej prostej przyczyny że chyba we wtorek będę wiozła zagłodzone siwki o których w moim podpisie. Jesli jednak jej sie nie uda, poprosze moją maę która pracuje w Katowicach, zeby pomogła, tylko trzeba będzie kogoś kto przejmie go z auta od met i przekaże mojej mamie, bo zależy jaka to bedzie godzina, ona raczej z pracy wyjsc nie może. Pracuje w Prokomie, to jest na Pętli Słonecznej Quote
Poker Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Bossik będzie jechał z ludźmi z Uciechowa do met,przez Katowice,.A jeżeli Twoja mama będzie go mogła przejąć,to poradzisz sobie dalej? Kluskę 4 chcę angażować w oststeczności. Prosiaczek- misio vel Boss został wykapany i podczas wycierania go zauważyłam ,że ma uszy chore.Ma gęstą,brązową maź w nich,nie cuchnie, na razie zakropiłam je.Jest słooodki.Koopska wali jak stodoły :evil_lol: Quote
rita60 Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Poker napisał(a):Jest słooodki.Koopska wali jak stodoły :evil_lol: To znaczy,ze chłopak zdrowy jest:loveu: Quote
Dorothy Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Poker napisał(a):A jeżeli Twoja mama będzie go mogła przejąć,to poradzisz sobie dalej? tak, oczywiscie :-) Quote
Poker Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 to super , Dorothy. Tylko trzeba będzie numery telefonów wymienić,żeby był kontakt bezpośredni. Boss jest małym żebrakiem ,:mad:sępi przy stole ,ale się nie łamiemy ,bo tak wszyscy trzej musieliby coś dostać :cool3:,a nie chcemy ich uczyć sępienia. Tak ,coraz bliżej stałego,dobrego domku :evil_lol: Quote
Dorothy Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 wymienimy spoko, zawsze masz namiar na mnie, a ja podam do mamy D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.