swan Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 o ja niedouczona, nie sądziłam, że już u takich malców są już te wszystkie gesty zakodowane :razz: łobuzy małe:p słyszę, że ogłoszenia już lada chwila w prasie będą, więc trzymam kciuki za domki a ze schroniska nie dzwonią? czwarty się nie znalazł? Quote
andzia69 Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 one wyglądają na mixy JRT - są łaciate i mają krótkie ogonki!!!:loveu: niestety mogę w tej chili tylko podnieść..u nas też jest tragicznie z maluszkami:-( Quote
PaulinaT Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 JRT jak nic. Trójkątna głowa, zadziory szczekające i warczące a co :cool3: umaszczenie też się zgadza i ogonki... Supergoga - a pokaż jeszcze Hermesa... Quote
supergoga Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 Hermes był na poprzedniej stronie - fotki. A teraz jest ciężko chory. Do 17.00 był super, bawiły się jadł, szalały. Jak wróciłam z zebrania w szkole o 21.00 już nie chciał wyjść z kontenerka. Nie chciał jeść, miał biegunkę (zwykłą, bez krwi i smrodu innego niż tradycyjny), zwymiotował Nifurokazyl. Może tak zareagował na odrobaczanie - dzisiaj było. Sama nie wiem. Gorączki nie ma, ale boję się o niego. Dzisiaj u weta był Dionizos, a jutro będzie Hermes pewnie. A ja mam jutro wyjazdowy dzień w pracy a potem szykowanie do wystawy. Nie wiem, jak to pogodzić wszystko. Quote
basiaap Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Pieski są rozczulająco śliczne. Nie zazdroszczę jednak, że je masz, bo wiem, że to zmartwienie wielkie i kłopot:shake:. Mam nadzieję, że niedługo ktoś się będzie nimi w domkach cieszył, a Ty odetchniesz... Niedobrze, że się źle czują. Ale skoro nie mają tej takiej charakterystycznej kupy, znaczy chyba że najgorsza opcja odpada. Oby się im poprawiło szybciutko. Biedne maluchy. No, takiego zrzutu to jeszcze w tym schronie nie było... i oby nigdy więcej. Nie za bardzo pewnie moge pomóc:(, więc po prostu - trzymaj się. Quote
Marta i Wika Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Śliczne są maluchy. Piękne z nich wyrosną pieski. Quote
supergoga Posted November 9, 2007 Author Posted November 9, 2007 Maluchy śliczne, pełne temparamentu. Hermesowi sie poprawiło. On taki całkiem mały jest, mimi, że większy od terierków. Dzieciak zupełny. Wszystkie odrobaczone - oj są robalki jak nic. Chyba będziem powtarzać. Jak towarzystwo rozejdzie się po domu - to oczy dokoła głowy - po domu znaczy po pokoju mojej Agi (Opal) - bo w innych miejscach czatuje na nie zazdrosna i zatroskana, smutna i przygnębiona - Lagunka. Quote
halbina Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Biedna rezydentka... Dobrze, że mały się pozbierał! Quote
Marta i Wika Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 A jeszcze miał jeden maluszek dojechać do Ciebie - i co z nim? Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 no nie..znowu terierowate:shake: takie podobne do mojej Zuzi. Pamiętacie Peggy sue(Kiwi) z azylu w Żorach? Była podobna do nich i wyrosła na wyjatkowo inteligentną suczkę, zdała egzamin na psa-dogoterapeutę. Wspaniałe są i będą mądre Quote
Marta i Wika Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 A Hermesik mały będzie? Bo mojej koleżanki rodzice, dom i ogród, starsi ludzie - trochę chorują, chcą pieska ale żeby był mały... I jeszcze jedna pani jest, ale ona ma w ogóle wymagania ;-) mały, czarny, sznaucerkowaty - ale dostanie zdjęcia tych maluchów, więc może któryś przypadnie jej do gustu. Quote
Cez Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 jakby bylo potrzebne allegro to dajcie znac. trzymam kciuki za domy dla maluchow. Quote
supergoga Posted November 14, 2007 Author Posted November 14, 2007 Maluchy dwa już w domkach. Umowy spisane, domki przepytane na okoliczność. Odezwiemy sie do domków za jakiś czas. Dzwoniłam też do schroniska - nie ma już żądnego malca. Pani ma sie dopytać jak to było. Albo ktoś zabrał jednego, albo pomylili się w liczeniu - wysyp był wtedy spory. Tak więc domu szuka Hermes i trzymajcie łapki - w piątek ma przyjechać Pani ze Strzelc Krajeńskich poznać Hermesa. Jeśli przejdzie pozytywnie test mojej córki (będzie ciężko) to Hermes będzie w domku. A my pomyslimy wtedy nad 4 x K ze schroniska. Tamte malce tez powinny być już blisko z ludziem. Quote
supergoga Posted November 16, 2007 Author Posted November 16, 2007 Hermesik pojechał do domu. Będzie mieszkał we Wrocławiu. Mam jakies czarne mysli, jestem bardzo niespokojna, choc niby wszystko ok. Umowa podpisana, dziewczyna bardzo miła. Hermes jednak patrzył jak go zabierano na mnie tak, że do tej pory to pamietam. Z wyrzutem, że go nie chcę, że go też wyrzucam. Kurcze - no i oczywiście ryczę jak wół. Jutro przyjeżdża do mnie Kira z tych schroniskowych 4 z kartonu. Może też znajdzie dom. Quote
PaulinaT Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Trzymaj się ciotka.... mocne uściski! :calus: Quote
swan Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Supergoga, jeśli ktoś wiezie szczeniaczka poszukującego domku z Poznania do Wrocławia, to pewnie jest nienajgorszym domkiem:cool3: wykonał wysiłek, widać że się stara.... ja bym była dobrej myśli :p trzymaj się :p Quote
supergoga Posted November 17, 2007 Author Posted November 17, 2007 Hermes w domku. Dostała dzisiaj fotki. Może się uda wstawic, ale dogo w zasadzie u mnie nie działa. Napisałam już kilka postów, żaden nie wszedł. Hermesiku, bądź szczęśliwy maluszku!!! Tęsknimy bardzo. Poproszę Twoja Pania, może sie zaloguje i cos napisze o tobie. Quote
Marta i Wika Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Chyba mu dobrze :loveu: Aż za dobrze, powiedziałabym :eviltong: Quote
supergoga Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 Stała się rzecz straszna. Musze dzisiaj jechać i pilnie odebrać maleńką Ledę z domku. Wesoła, radosna sunia, odważna i przebojowa - stała się zalęknionym wypłoszkiem. Boi się bardzo i Pani nie wie dlaczego. Jest tam 2 dzieci i w rozmowach wstępnych wszystko było ok. Pani wiedziała w czym rzecz. Teraz się okazuje, że sunia wychodzi z ukrycia dopiero, gdy dzieci idą do szkoły. U nas była w pokoju mojej córki - nie było żadnych kłopotów,wręcz przeciwnie. W rozmowie wypsneło się teraz Pani, że dzieci miały kiedys kotka ale rzucały go na podłogę. Teraz mi mówi takie rzeczy. Jasna cholera. Zaraz po pracy ją biorę ale nie wiem co dalej. dzisiaj też zabieram malca z Buku - on jest ponad 2-3 razy większy od Ledy i nie wiem, jak będzie z zostawianiem ich we dwójkę, jak nas nie będzie. A nas długo nie ma w domu. Masakra. Tyle fajnych osób chcialo Ledę, teraz nie wiem, co robić. Kurcze. A taka długa była rozmowa. Potem osobisty kontakt w trakcie przekazywania sunia z tymczasu - też dobre wrażenie. I dzisiaj taki szok. Ale musze koniecznie zabrać dzieciaka, boję się o maleńką. Quote
PaulinaT Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Coś okropnego... Jasna cholera. Gośka - nie wiem jak ci pomóc? Może chociaz kontener Ci znowu dam?? Ludzie są straszni. Quote
supergoga Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 No już sama nie wiem.Może bym gopożyczyła, żeby małą odseparować, jak Karo przyjedzie i będą musiały być same. Moje szczury mają depresję, ogłosiły strajk, zabarykadowały się w domku, zasypały okna i drzwi i nie wychodzą. Nosz cudnie. Tydzień zaczął się super. Paulina, jak w Warszawie z małą. Azresztą, zadzwonię może. Quote
Marta i Wika Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Mogłabym ją wziąć tymczasowo, ale jeśli taki strachulec, to potrzebowałabym klatkę, żeby miała spokój kiedy będzie chciała go mieć. Bo mam właściwie tylko 1 pokój. Niedobrze, tyle stresów w takim ważnym wieku :shake: Cholera jasna. A w jakim wieku te dzieci, że takie durne? Pani dzieciom zabawkę kupiła? Quote
supergoga Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Okazało się, że to nie do końca tak. Leda jest nadal mała zadziorką z serii terierek. Niestety przybyła do mnie ale musiała odjechać - pojechała do Śremu na tymczasik. U mnie jest 6 kg-owy Karo i nie ukrywam, zgody nie było. Ona zaczepiała go do zabawy, a Karo powazny szczeniak, raczej nie ruchliwy - nie rozumiał i było groźnie. Nie wiem jak by było gdyby zostały same. Więc jest na tymczasie. No i nadal nie ma domu. Niestety. Miała osobe chętna, ale w momencie, gdy stwierdziłam, że osobiście przywioze sunię, zobaczę warunki, porozmawiam z domownikami, dzisiaj dostałam odmowe adopcji. Hmmmm Leda szuka pilnie domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.