wandul 66 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 nie moge napisać nic , mod by mnie chyba zbanował:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
SZPiLKA23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Jak mi sie uda to pojade w sobote do schronu Quote
aisaK Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Mam nadzieje, że teraz będzie już tylko lepiej, bo łzy same nachodzą na oczy...Jak można cos żywej istocie zrobić?:(:(:( Quote
Guest Elżbieta481 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Nie mogę zadeklarować stałej wpłaty,ale Twoją historię psino wkleję na każdym forum gdzie jestem.Może tak pomogę....Może z tego tytułu jakieś wpłaty będą,może jakiś DT.Panie Boże dopomóz błagam! Natomiast jednorazową wpłatę deklaruję..... Poprosze o nr konta Elżbieta Quote
tygra Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 po prostu siedzę i mam mokrą klawiaturę - tyle biedactw już widzialam, tyle przemocy ale to po prostu mną wstrząsnęło. Porozsyłam jego link znajomym Quote
beka Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Ja też się dorzucę :( Kto ma wejścia do telewizji? Jakieś programy Kawa czy herbata itd? Michał Olszański ale to w Warszawie.... Quote
iwop Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Tez zadeklaruje drobna niestety stałs sumę:oops: Tylko trzeba go zabrac ze schronu... Quote
quasimodo Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 My niestety, z braku kaski :-(, możemy tylko podnieść tego nieszczęśnika... Quote
Agata69 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 czy to możliwe żeby `ktoś nosił mu jedzenie do schronu, chociaż raz na 2 dni? to pewne że trzeba go zabrać, ale do tej pory... czy ktoś mógłby się tego podjąć? jakaś kasza, ryż z mięsem, pieniądze się znajdą... Quote
SZPiLKA23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Agata69 napisał(a):czy to możliwe żeby `ktoś nosił mu jedzenie do schronu, chociaż raz na 2 dni? to pewne że trzeba go zabrać, ale do tej pory... czy ktoś mógłby się tego podjąć? jakaś kasza, ryż z mięsem, pieniądze się znajdą... Każda z nas mieszka daleko od schroniska i możemy byc tam najwyżej w soboty kazy pracuje i ma obowiązki a to nie jest wyjazd na 2 godz bo tyle to zajmuje sama trasa w obie strony:(:(:( Quote
moniczka42 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Matko Boska, skąd takie bydło się bierze????:angryy: Quote
Folen Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 On jest piękny mimo wielkiej krzywdy jaką mu wyrządzono.. Gdyby potrzebny był jakiś plakat, to poproszę pw..niestety tylko tak mogę pomóc.. Quote
Klaudus__ Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Masakra :( Szkoda, że mam do Niego tak daleko... Co prawda nie byłabym w stanie zabrać Go do siebie, ale chociaż bym karmiła... :( Serce pęka... Niech Go ktoś zabierze do ciepłego domku... I pokocha... :( A ten co Go tak skrzywdził to mógłby trafić w moje recę... Byśmy się pobawili... Quote
monita Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Tragedia :cry: Słuchajcie jaka jest pewność, że jeśli będzie mieć dobrą karmę, to w schronisku ktoś mu ją poda ?? Nie obiecuję, ale postaram się coś załatwić od RC ... albo od jakiejś innej firmy ... Jak nie, to kupuję puszki i ryż. Jego trzeba teraz dobrze odżywić ( mięso, karma i jakieś witaminy ) Quote
SZPiLKA23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Niestety jak same nie przypilnujemy to nikt tego nie zrobi:(:(:( Quote
kako80 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 trzeba go wyciagnac na gwalt!on tam umrze smiercia glodowa! trzeba podliczyc ile mamy kasy na juz!przynajmniej hotel potrzebny na juz!i szukamy dalej!blagam!moze wystarczy choc na hotel! Quote
monita Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Cholera ... no nic zobaczę co da się zrobić ... Ale ryż i mięcho, to będzie napewno !! Quote
morisowa Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 [LEFT]czy wiecie jaki on jest do innych psów?[/LEFT] Quote
SZPiLKA23 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Jest z nim 2 psy nie zwraca w ogole na nie uwagi, pozwala sobie podbierać jedzenie spod pyska.... Quote
israel Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Dostalem maila z allegro - Pani deklaruje chec pomocy finansowej - napisalem do Niej i czekam na odpowiedz. Zobaczymy co z tego wyjdzie - bylaby to jeszcze jedna stala co miesieczna wplata. Quote
monita Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Trzeba wszystko poskładać w całość i podjąć decyzję, co dalej :roll: Dobrze, że ktoś się odezwał, oby tak dalej ... Quote
fizia Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Na owczarek.pl historia Maro wzbudziała - podobnie jak tutaj - duże emocje, oto kilka cytatów: "Boże jacy my ludzie jesteśmy okrutni wobec naszych przyjaciół ... " "Brak słów.... To tak strasznie boli, gdy czyta się o takim okrucieństwie... " "O Boże ! Myślałam, ze nic mnie juz nie zaskoczy .. a jednak. Jak moge pomoc? Wiem, ze dom mu potrzebny ale tego dać mu nie moge .." "Czytając takie posty coraz bardziej gardzę ludźmi Skąd w nich tyle okrucieństwa?Jak można zabijać i kaleczyć dla zabawy! Gdyby taki człowiek trafił w moje ręce to bym zabiła i zakopała w ogródkubo ktoś taki nie zasługuje na życie!" "WOW za takie coś naprawdę powinny być kary WYSOKIE ! Pieniężne i nie w wys. 100 zł a 10 000 zł ! a napewno by się poczuło i innym by było szkoda pieniędzy (bo serca oni niemają ) " "....duzo słów cisnie się na takich zbrodniarzy,aż wstyd ,że przedstawiamy gatunek ludzki w tak strasznym świetle....Gdzie Ci ludzie mają sumienia..? Chyba był to ktoś niespełna rozumu,nie wiedział co robi ! Przecież to jest nierealne tak zwierzę skrzywdzić...!!?? Osłabił mnie widok tego biedaka...czuje sie taka bezsilna...nawet nerwów nie mam tylko ogromne współczucie dla psa ia łzy same się cisną.... Eliminować ze społeczenstwa takie potwory...........................................!!!" "Złapać i oprawiać ich na wolnym ogniu posypywać solą poprostu szlak mnie trafi przecież to nie ludzie nawet nie debile powinni umieszczać adresy tych bezmózgich popaprańców w gazetach w tv i w necie." "nie będę tego komentować, zatkało mnie, po prostu się popłakałam " "Podnoszę biedaka , ja też już wysyłam trochę pieniążków na wsparcie A tego bydlaka , jak bym dostał w swoje ręce " "tyle bólu-niestety nie moge nim się zaopiekować bo moja suka też nie jest w dobrym stanie(rak) i nie mam mocy przerobowych,długo nie ma mnie w domu a rodzice też nie najmłodsi nie mogą już pomagac tak dużej gromadzie jaką mam obecnie( po odejściu Fileta tydzień temu już tylko 6 sztuk futer) Kochani niewidzący psiak to cudny przyjaciel-Diana była ślepa jak kret-tylko wszystko w domu musi zawsze stać na tym samym miejscu.On nauczy się domu i jego nowy człowiek będzie szczęsliwy z tak kochanego futra. Po 10.11 coś wpłacę bo teraz to przed wypłatą jestem." Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.