Wędkoholik Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 No to mamy bannerek na dzień dobry. Na razie jest link do wątku na forum adopcyjne seterów. Czekamy na bliższe wieści o piesku. Quote
Peter Beny Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Kopiuje z Owczarka :lol: Moi Kochani.Pewnie wszystkich interesuje,jak też miewa się Brajl. Brajl miewa się doskonale.To cudowny,ułożony,subtelny psiak.Poznaje nowe otoczenie,nowe zwyczaje,nowe życie.Przewąznie śpi,bo chyba po ostatnich tragicznych wydarzeniań chce odpocząc i nabrać sił.Nie rzuca sie już tak łapczywie do jedzenia,zrozumiał,ze kosz na śmieci to nie jest druga miska,ładnie opanował schody. Jutro wizyta u weterynarza i dalsze decyzje. A teraz kilka fotek.Jakoś dzisiaj fotosik marnie funkcjonuje i są problemy z wgrywaniem.Pokażemy zatem wypoczywajacego Brajla. Edyta +BBB+B Im bardziej poznaję człowieka,tym bardziej kocham swojego psa... Quote
jestem_wredna Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Kochani, pomóżcie! Historia Maro/Brajla poruszyła wiele serc, zjednoczyła wielu ludzi - miłośników ONków i psów ogólnie. Widziałam, że w wątku padło kilka propozycji domków dla ONka. Mamy w Lublinie 2 piękne ONki - może ktoś, kto oferował domek zdecydowałby się wziąć któregoś z nich? Wątki obu piesków są u mnie w podpisie, ale jeszcze i tu je pokażę. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=94431&page=5 Jeszcze bezimienny, cudny ONek. Ma połamane łapki, jednak znalazła się cudowna osoba, która zdecydowała się sfinansować jego leczenie. Psince potrzebny jest tylko (aż?) domek. Spójrzcie w te jego błagalne oczka... :( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=88811 Drugi ON to Czakart. Piękny, zdrowy, rasowy pies. W tej chwili przebywa w hotelu. Miał już wystarczającego pecha w życiu - jego właściciel ciężko zachorował i zmarł. :( Jeśli pies nie znajdzie szybko domu, trafi do schronu. Przecież nie możemy na to pozwolić! :( Quote
t_kasiek Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 kto oferowałe te domki dla Brajla ????? moze faktycznie mozna by bylo pomoc innemu psiakowi............ :( A Brajl - widac, ze spi spokojnie :) Quote
modliszka84 Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Brajl wygląda cudnie :loveu: A odnośnie tych propozycji domków - to ja także mam ONka do pilnej adopcji, ale raczej tylko dla doświadczonych ONkomaniaków. Pies wariuje zamknięty w boksie, biega w kółko i wyje. Jeszcze trochę i zeświruje :( Quote
maciaszek Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 http://www.owczarek.pl/forum/www.fotosik.pl - cudne zdjęcie. I ile mówi o tym domku!!! :loveu: Quote
katya Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Bralj - bardzo się cieszę :) To ja również wspomnę o innym potrzebującym, niewidomym psiaku. Lubek przebywa w łódzkim schronisku. Został zdiagnozowany przez dr Garncarza - nie będzie widział, nie ma co leczyć... Z gabinetu musiał wrócić do schroniska :( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=94311 Quote
Klaudus__ Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Widać, że Brajl czuje się bardzo bezpiecznie... ;) Quote
albiemu Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 Setera angielskiego zabrała właścicielka ze schronu. Jakieś kłótnie musiały być pewnie o niego bo tak jak był wywalony na przystanku przez gościa, tak ona szukała swojego ukochanego psa. Podobno bardzo się ucieszyli na swój widok z panią. Mam nadzieję wszystko będzie już dobrze. Quote
Izis Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Jak to dobrze, ze seterek miał też Panią i to widać z sercem :-) A tego faceta to ona powinna wywalić jeśli nie z samochodu to przynajmniej z domu ;-) Nic dziwnego, że tak czekał. Pewnie wiedział, że jego Pani go szuka i też pobiegłby jej szukać mimo choroby gdyby nie zamknięte drzwi schroniska Quote
SZPiLKA23 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Jak dobrze :) seterek teraz w ciepłym domku:):):) Quote
AGATA I BRIARD Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 CHWAŁA BOGU I DOBRYM LUDZIOM ZA WSZYSTKO DOBRE CO SPOTKAŁO BRAJLA NA JEGO NOWEJ ŻYCIOWEJ DRODZE :multi: :multi: :multi: WYRAZY NAJWYŻSZEGO UZNANIA ZA WASZĄ WRAŻLIWOŚĆ I CZŁOWIECZEŃSTWO :modla::modla::modla: KAŻDE SŁOWA SĄ TU ZA MAŁE :modla: :modla: :modla: I ZA TO, ŻE SETER TRAFIŁ Z POWROTEM DO SWOJEGO DOMKU :multi: :multi: :multi: Quote
t_kasiek Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 no to dobrze......moze ten Pan co go oddal pokłucił sie z Pania o niego.....moze Pani jest dobra i go obroni przed tym Panem :( Quote
mela2 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 israel napisał(a):No właśnie jest taki problem że aukcje charytatywne muszą korzystać z konta fundacji (musi być wiarygodne) - allegro jak się dowie może się czepiać, zablokować aukcje i konto. Często zdarzają się różni "uprzejmi" którzy zgłaszają takie rzeczy serwisowi allegro... :/ Ok.Wpłace pieniądze na konto fundacji.Dzisiaj Edyta będzie już pewnie wiedziała o przybliżonych kosztach leczenia i będzie jej mozna pomóc też bezposrednio. Quote
Gemini666 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 najgorsze jest to, że w takich sytuacjach cierpi pies :/ Quote
kaja555 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Mnie tylko martwi stan zdrowia tego setera: rak, zapalenie spojówek...? Ciekawe, kiedy ostatnio jego pani zabrała go do weterynarza...no ale tego się już nie dowiemy... Quote
SZPiLKA23 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Jezeli w schronie ogladał go wet to moze pracownicy przekazali jej wszystko.... oby.... Quote
Wędkoholik Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Izis napisał(a):Jak to dobrze, ze seterek miał też Panią i to widać z sercem :-) A tego faceta to ona powinna wywalić jeśli nie z samochodu to przynajmniej z domu ;-) Nic dziwnego, że tak czekał. Pewnie wiedział, że jego Pani go szuka i też pobiegłby jej szukać mimo choroby gdyby nie zamknięte drzwi schroniska. Czytam to, tak czytam i nadziwić się nie mogę. Wcale nie jest dobrze, że pies wrócił do tych pseudo właścicieli. Czy nie czytałaś jak był znaniedbywany i jak cierpiał wskutek braku opieki lekarskiej? To jeżeli ta paniusia jego taka dobra z takim dobrym serduszkiem, to co zrobiła żeby oczy wyleczyć i guz zlikwidować? W każdym szanującym się schronisku już by nie dostali tego setera, a najwyżej sprawa skierowana by była przeciw nim na drogę karną. Widać kierownictwu schroniska bardziej zależało na pozbyciu się kłopotu, a nie na żetelnym i uczciwym podejściu do nieszczęścia i cierpienia psa. On wcale nie wiedział że go pani szuka. Seterowe serce nie pozwalało mu uwierzyć że został wywalony na bruk. Pies nie zrozumiał, jakimi katami są dla niego właściciele. I spadnij na ziemię. Ta pani nie ma co tego pana wywalać, bo oboje są siebie warci. Ja jestem delikatnie mówiąc wkurzony, zasmucony i zniesmaczony. Ten pies w rękach swych oprawców długo nie pociągnie. Od wczoraj czyniliśmy starania o dom tymczasowy lub docelowy. Jezeli nic by nie wypaliło, to byłem zdecydowany jechać po niego. Zapewniłbym mu opiekę w SGGW w Warszawie w klinice małych zwierząt. U mnie w przychodni również jest chirurgia. Oprócz mnie była inna osoba, która chciała się nim zaopiekować. Pies miałby szanse pożyć. U takich pańciów jak teraz to szanse jego jakoś mizernie widzę. Nie ma się czego cieszyć, a raczej współczuć psu i dziwić nieodpowiedzialności pracowników schroniska. Jak sama nazwa wskazuje, to ma być schronienie dla zwierząt, a oni wydali psa łobuzom na cierpienie. Quote
Guest Elżbieta481 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Całkowicie zgadzam sie z przedmówcą..To wcale nie jest dobrze,że trafił z powrotem.Nasuwa się tak wiele pytań np.czy ta pani będzie umiała się przeciwstawić tamtemu mężczyżnie,czy jak wyjdzie to sytuacja się nie powtórzy..Czy zaprowadzi psa do lekarza itd. Czy jak dostanie ultimatum to psa tez nie zostawi..Żle fatalnie się stało Obawiam się,że długo tam pies nie pożyje..I mam wrażenie,że to było nieprzemyślane zachowanie się schroniska.. Elżbieta:shake::shake::shake: Quote
albiemu Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 Jak będę w schronisku porozmawiam na temat psów po które zgłaszają się właściciele, lub które są przez właścicieli oddawane bo muszą zacząć zwracac uwagę na pewne rzeczy. Co z tego wyjdzie - zobaczymy. Trzeba zacząć pracować nad informacjami o psach oddawanych, znalezionych itd. To bardzo istotne a ile psów tyle wersji razy dwa. Popracujemy nad tym, aby kiedyś być spokojniejszym niż teraz po tym przypadku. Wracam do Brajla - ma się naprawdę rewelacyjnie! Poznał już podwórko i szaleje po nim. Schody równiez nie sa przeszkodą. Edyta jest nim oczarowana. Dzisiaj po 15 jadą do weta więc trzymajmy wszyscy kciuki! Quote
Izis Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Nie wiadomo, czy do takiego stanu nie dopuścił ów "Pan" z którym pies przebywał. Może kobieta wyjechała i nie wiedziała w jakim stanie pies jest a przed jej powrotem "Pan" wpadł w panikę i postanowił pozbyć się psa - widomego dowodu jak źle się nim zajmował? Schronisko chyba nie wydało psa nie informując o jego stanie??? A jeśli wydało to widocznie były jakieś powody za tym czy też po prostu pozbyli się problemu? Jeśli tak jest to idź i spytaj w schronisku - powinni mieć adres osoby, której psa wydali (przecież musiała jakoś udowodnić, że pies jest jej i się wylegitymować) i pojedź sprawdzić co z psiakiem. Jeśli chodzi o guza to może nie był on już operowalny choćby ze względu na wiek psa. Przecież nawet tu ktoś pisał, że może trzeba będzie psa uśpić. Może pies miał słabe serce i operacji by nie przetrzymał a właścicielka nie miała siły podjąć decyzji o uśpieniu psa. Wiem jedno. Gdyby jej na nim nie zależało to by go nie szukała... więc nie mam zamiaru wyzywać kogoś kto nie może się bronić nie mając jasności sytuacji. Pies na zdjęciach nie wyglądała na długotrwale zaniedbanego, oczy to może być pewnie i krótki czas (np. dwutygodniowy wyjazd Pani albo pobyt w szpitalu itp. ). Co na ten temat wet schroniskowy? Bo zapalenie spojówek to facet mógł dość szybko psu "zafundować" - miłośnikiem zwierząt to raczej nie był. Może rozpieszczonego psiaka wywalił na zewnątrz (bo jak Pani nie widziała to co mu tam), bo mu śmierdział starym psem ... Starszy pies to słabszy pies i każda infekcja łapana jest szybciej i przebiega ciężej a jeśli to w dodatku chory stary pies... :-( Quote
albiemu Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 ja bardzo proszę niech to będzie wątek Brajla w dalszym ciągu bo zaczyna być nieczytelny ... Quote
albiemu Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 jak sobie słodko śpi - kochane psisko :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.