UeMka Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Wkleję pare zdjęć z dzisiaj, żeby nie było tak smutno... Quote
Donvitow Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Wspieram WAS duchem. Jak i cały Gaj i pół Poznania. Quote
SZPiLKA23 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Musi byc dobrze. Dlaczego jeden problem zastepuje drugi??:-/ Quote
Margo05 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Słodko sobie śpię :) http://img26.picoodle.com/img/img26/4/5/2/uemka/f_SSA41346m_862a719.jpg Quote
emir Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 AguśSosnowiec napisał(a):I DLATEGO WLASNIE CHCE WSTAPIC W SZEREGI EMIRA :loveu: :lol: WITAJ NA POKŁADZIE !!! Ludzi szalonych, wielkich sercem, zdeterminowanych, wspaniałych zapaleńców, kierujących się bezinteresowną chęcią pomocy tym, których inni ludzie skrzywdzili najbardziej; CIESZYMY SIĘ I czekamy na pisemne oświadczenie pozdrawiam EMIR Quote
t_kasiek Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 a moge zapytac z czym wiarze sie taka pomoc fundacji Emir ?? mozna gdzies o tym poczytac lub czegos sie dowiedziec ??? Quote
black_cat Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 cytat ze strony: Fundacja EMIR poszukuje wolontariuszy w całej Polsce !!! Poszukujemy osób zdeterminowanych, o ogromnej pasji i chęci bycia tam, gdzie się nas najmniej spodziewają; odpornych na stres i mających wiele niebanalnych pomysłów na to jak ratować zwierzęta i przeciwstawiać się ludzkiemu wobec nich, bestialstwu. Osób kreatywnych i nietuzinkowych. Zapewniamy pełną stresu pracę o najdziwniejszych porach, możliwość podejmowania błyskawicznych decyzji z pełną odpowiedzialnością za nie. Żadnego wynagrodzenia ani premii. Jedynym granatem będzie radość z ufnego spojrzenia uratowanego zwierzęcia. I jest to doznanie, jakiego kupić nie można za żadne pieniądze. Osoby zainteresowane prosimy o kontakt bezpośrednio z szefami Kół Wolontariuszy w poszczególnych miastach. ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY!!! Quote
BajkaB Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Dziękuję UeMka za wsatwienie fotek.Mówiąc szczerze to miła niespodzianka,bo byłam tak zdenerwowana,ze nie zauważyłam nawet,zę robiłąś fotki,:shake: Ula z Agnieszką zawitały dziś do mnie.Ula z ,olbrzymem,,staruszkiem ratlerkiem porzuconym gdzieś na autostradzie,a Agnieszka z dwoma trzytygodniowymi klusiami które ma na tymczasie. Bonka od razu oszalała na pukkcie szczeniaków i zaciekle broniłą dostępu do nich.Oczywiscie oberwał Brajluś,ktory też z olbrzymim zaciekawieniem obwąchiwał klusie. Natomiast ,,olbrzym,,okazał sie tym,którego w końcu bała się...Bajka.Chłopisko potęzne z niego o wadze 2 kg,za to zabija oddechem:evil_lol: Zawiozłąm całe towarzystwo do lecznicy,a Tomek został ze stadkiem i przejał opiekę nad krwawiacym Brajlem.. Oj dzien dzisaj był meczący.Do tego dalej boli mnie piekielnie żoładek i głowa. Fatalnie się czuję,a nie wiem co bedzie w nocy.Na razie stan jest stabilny:ani lepiej,ani gorzej,ale krwawienie nadal jest. Tak na marginesie,zachęcam każdego komu solą w oku jest pomoc dla Brajla,aby przyszedł osobiście i choć kilka godzin spedził z krwawiacym Brajlem...Tomek juz to zna,a Ula i Agnieszka miały dziś okazję zobaczyc jak to jest,tyle,ze to dopiero poczatek,a nie intensywny krwotok. Quote
Tweety Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 czemu one zawsze najbardziej chorują wtedy jak wszystko pracuje na pól gwizdka lub nie pracuje wcale?:shake: Quote
BajkaB Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Tweety napisał(a):czemu one zawsze najbardziej chorują wtedy jak wszystko pracuje na pól gwizdka lub nie pracuje wcale?:shake: Też sie nad tym zastanawim..Psaki chorują,jak są Święta lub wekendy,jak coś sie psuje to na bank musi to być piątkowe popołudnie,jak brakuje czegoś,co trzeba pilnie kupić to zawsze wtedy jak specjalistyczne sklepy są zamkniete na wekend. Moze jest w tym jednak jakaś prawidłowość?Albo ukryty sens? W każdym razie modle się,zeby Brajlowy krwotok się nie rozwinął..Przynajmniej do poniedziałku,kiedy wróci dr.DziakChoć i tak sie cieszę,zę nasza klinika jest dosc blisko i całodobowa.Gdyby był kryzys to zawsze ma kto ratować Brajla.:-( Quote
Margo05 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 BajkaB napisał(a):Też sie nad tym zastanawim..Psaki chorują,jak są Święta lub wekendy,jak coś sie psuje to na bank musi to być piątkowe popołudnie,jak brakuje czegoś,co trzeba pilnie kupić to zawsze wtedy jak specjalistyczne sklepy są zamkniete na wekend. Moze jest w tym jednak jakaś prawidłowość?Albo ukryty sens? W każdym razie modle się,zeby Brajlowy krwotok się nie rozwinął..Przynajmniej do poniedziałku,kiedy wróci dr.DziakChoć i tak sie cieszę,zę nasza klinika jest dosc blisko i całodobowa.Gdyby był kryzys to zawsze ma kto ratować Brajla.:-( NIestety, często tak jest :roll: Brajl, nie dawaj się. Żadnych rozwinięć być nie może :mad: Musisz zdrowieć, a nie krwawić :shake: Quote
Volt Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Pani Edytko uprzejmie przypominam że może pani do mnie dzwonic w nocy, ja przyjade. Jesli nie bede miał autobusu, przyjde z Katowic na nogach. a ja sie musze pochwalic, mialem dzis takiego malego pieska na kolankach, Brajla :D sam sie władował ;) Brajluś, Miśku! Masz byc Silny, Skoncz już z Tymi krwotokami! Quote
Margo05 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Volt napisał(a):Pani Edytko uprzejmie przypominam że może pani do mnie dzwonic w nocy, ja przyjade. Jesli nie bede miał autobusu, przyjde z Katowic na nogach. a ja sie musze pochwalic, mialem dzis takiego malego pieska na kolankach, Brajla :D sam sie władował ;) Brajluś, Miśku! Masz byc Silny, Skoncz już z Tymi krwotokami! Taaaaak, to tyci pieseczek :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
egradska Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Volt napisał(a):Pani Edytko uprzejmie przypominam że może pani do mnie dzwonic w nocy, ja przyjade. Jesli nie bede miał autobusu, przyjde z Katowic na nogach. a ja sie musze pochwalic, mialem dzis takiego malego pieska na kolankach, Brajla :D sam sie władował ;) Brajluś, Miśku! Masz byc Silny, Skoncz już z Tymi krwotokami! Ech, Tomeczku, dobrze, że jestes:loveu: A p. Edytka powinna już spać, mam nadzieję... Brajlusia nieustająco wspieramy dobrą energią...i czekamy na lepsze wiesci rano Quote
ANETTTA Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Volt napisał(a):Pani Edytko uprzejmie przypominam że może pani do mnie dzwonic w nocy, ja przyjade. Jesli nie bede miał autobusu, przyjde z Katowic na nogach. a ja sie musze pochwalic, mialem dzis takiego malego pieska na kolankach, Brajla :D sam sie władował ;) Brajluś, Miśku! Masz byc Silny, Skoncz już z Tymi krwotokami! brajlus na kolanach :multi::multi::multi::multi:on jest taki malutki misiaczek ....trzymaj sie brajlus Quote
milcia17 Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Jak Brajl słodko spał... mmmmm hihihi. wyzdrowiej już...my cię kochamy;* Quote
t_kasiek Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 black_cat napisał(a):cytat ze strony: Fundacja EMIR poszukuje wolontariuszy w całej Polsce !!! Poszukujemy osób zdeterminowanych, o ogromnej pasji i chęci bycia tam, gdzie się nas najmniej spodziewają; odpornych na stres i mających wiele niebanalnych pomysłów na to jak ratować zwierzęta i przeciwstawiać się ludzkiemu wobec nich, bestialstwu. Osób kreatywnych i nietuzinkowych. Zapewniamy pełną stresu pracę o najdziwniejszych porach, możliwość podejmowania błyskawicznych decyzji z pełną odpowiedzialnością za nie. Żadnego wynagrodzenia ani premii. Jedynym granatem będzie radość z ufnego spojrzenia uratowanego zwierzęcia. I jest to doznanie, jakiego kupić nie można za żadne pieniądze. Osoby zainteresowane prosimy o kontakt bezpośrednio z szefami Kół Wolontariuszy w poszczególnych miastach. ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY!!! dziekuje :) ale nie wiem czy jestem odporna pod tym wzgledem na stres...musze to przemyslec.... A jak tam sie dzis Brajl czuje ??? Quote
BajkaB Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Brajl właściwie bez zmian,Sedalin jeszcze działa,wiec podsypia.Niestety krew dalej pokapuje,niewiele,ale jednak.Zobaczymy jak sie rozwinie dalej.. Za to ja fatalnie się czuję.. Jadę zaraz na cmentarz.Dzisiaj mija miesiac od śmierci mojego Kochanego Włodzia..Bardzo mi bo brakuje....:-( Quote
Tigraa Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Już miesiąc... Odpoczywaj w pokoju, Włodku (*) i opiekuj się z nieba swoją Edytką i psiakami. Quote
AguśSosnowiec Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Panie Włodku zawsze bedzie Pan w naszych sercach [*] Wiemy ze czuwa Pan nad swoja Ukochana Edytka i Waszym stadkiem.. [*] :-( Quote
wapiszon Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Włodku, jesteś w naszej pamięci.... Edytko, a z tymi naszymi zwierzakami tak już jest.... Leczę Garfielda na idiopatyczne zapalenie pęcherza(?) od marca. Niby było lepiej , a od czwartku znów sika krwią i sika tam gdzie akurat jest( np w łóżku:angryy:)..... Dostaje cały czas antybiotyki... A jego pani Ania na urlopie do poniedziałku:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.