kaLOlina Posted November 1, 2007 Author Posted November 1, 2007 chyba tak ale nasze sugestie... ehhh..juz sporo o tym pisalismy prawda?? tu, na miau, w mailach... Quote
Poker Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 zaglądnęłam i bardzo mi szkoda zarówno kotów jak i ich właścicieli Niestety,koty są bardzo silnymi alergenami i jeżeli testy z krwi u tak małego dziecka są dodatnie,to należy brać je pod uwagę.Pani nie jest w stanie ocenic doswiadczalnie czy to jest alergia na koty ,dopóki dziecko nie przestanie mieć z nimi kontaktów ,a ich sierść nie osiągnie tak niskiego stężenia w mieszkaniu ,by nie wywoływać duszności. Życie nie jest łatwe i nie ma prostych recept. A może ktoś by dał kotom dom tymczasowy,by rodzina mogła zrobić próbę?np.na 2 miesiące. Quote
supergoga Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Kotki na allegro http://www.allegro.pl/item264483155_tricolorka_i_albinos_co_z_nimi_bedzie_.html Oraz http://ale.gratka.pl/ogloszenie/706182_tricolorka_i_albinos_co_bedzie_z_ich.html http://koty.euroanimal.eu/glowna.php?nr=4032 http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=1040693&cid=180 http://www.aaaby.pl/100,47260,,,,23105381,Zwierzaki,SHOW.html? Mam nadzieję, że znajdą super domki. Takie śliczne koty. Quote
PaulinaT Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Się Gosia napracowałaś! Wczoraj na arenie spotkałam jedną Panią. Pamiętała mnie jeszcze z czasów Dieselka - sprzed 3 lat. Wtedy ta Pani była w ciąży i przychodziła na arene z ok.6-cio miesięczną ONką. Urodziła dziecko i zaczęły się kłopoty. W przeciągu 1.5 roku Pani z dzieckiem była kilkanaście razy w szpitalu: duszności, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc. Lekarze nakazali pozbycia się psa. Tak też zrobiono. Przez rok objawy nie ustąpiły. Dziewczynka ma teraz 3 lata, co drugi odwiedzany lekarz twierdzi że ma zapalenie oskrzeli co drugi że jest ok. Jakiekolwiek prześwietlenia zawsze sugerują zapalenie płuc. Do domu wrócił pies - nie ten sam, ale znowu ON. Nie wpłynęło to w najmniejszym stopniu na objawy i samopoczucie dziewczynki. Ja tez jestem przykładem dziecka alergicznego, którego mama wbrew zaleceniom lekarskim zostawiła w domu psa. Quote
mulinka Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 dobrze, że kociaki mają już ogłoszenia - supergoga :loveu: Quote
kaLOlina Posted November 3, 2007 Author Posted November 3, 2007 super- kawal dobrej roboty!!!! dziekujemy!!! Quote
MonikaP Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Karolina, a jaki jest stosunek tych kotów do dzieci? Szukam kota dla Pani z dwojgiem dzieci (5 i 9 lat), mieszkających w bloku (kot by nie wychodził). Mają też psa-staruszka, więc ważne jest, żeby kot się na niego nie rzucał i biedaka nie zestresował za mocno. Kot - co najważniejsze - musi lubić dzieci, czyli noszenie, tulenie, tłamszenie itp. oczywiście w granicach rozsądku i pod kontrolą, ale nie może się chować po kątach czy drapać przy próbach kontaktu. Quote
kaLOlina Posted November 10, 2007 Author Posted November 10, 2007 oto co napisala mi Pani: jak z waszym synkiem?? unikaja go czy wrecz przeciwnie??? Z Marcelem mieszkajac, Filus - bialy pozwala na pieszczoty, Mordka - tricolor - nie lubi w ogole, gdy ktos ja glaszcze. Chyba, ze jest to moj maz - go akceptuje. Generalnie traktujemy koty z ograniczonym zaufaniem w stosunku do dziecka, zawsze przeciez moga drapnac, a teraz takze maly zareagowac moze dusznosciami na "alergeny kocie". Choc sam Marcel garnie sie do nich, ograniczamy kontakty. Quote
MonikaP Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 kaLOlina napisał(a):oto co napisala mi Pani: jak z waszym synkiem?? unikaja go czy wrecz przeciwnie??? Z Marcelem mieszkajac, Filus - bialy pozwala na pieszczoty, Mordka - tricolor - nie lubi w ogole, gdy ktos ja glaszcze. Chyba, ze jest to moj maz - go akceptuje. Generalnie traktujemy koty z ograniczonym zaufaniem w stosunku do dziecka, zawsze przeciez moga drapnac, a teraz takze maly zareagowac moze dusznosciami na "alergeny kocie". Choc sam Marcel garnie sie do nich, ograniczamy kontakty. Hm, to co myślisz, dać tej zainteresowanej Pani namiary na nich? Może chciałaby przygarnąć Filusia? Tylko te koty zdaje się wychodzą, prawda? W nowym domu raczej by nie wychodziły, bo to blok na poznańskich Ogrodach... Quote
kaLOlina Posted November 10, 2007 Author Posted November 10, 2007 mysle ze to mozna zmienic- kot wraz ze zmiana srodowiska powinien raczej nauczyc sie nowych zasad...h... z Filusiem bedzie prosciej ale z ta tri-colorka??? Quote
MonikaP Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 kaLOlina napisał(a):mysle ze to mozna zmienic- kot wraz ze zmiana srodowiska powinien raczej nauczyc sie nowych zasad...h... z Filusiem bedzie prosciej ale z ta tri-colorka??? Wiesz co, gdyby to nie był dom z jednak dość małymi dziećmi, to namawiałabym ich na wzięcie obydwu kotów.... Tylko to wychodzenie jednak mnie męczy, bo wiem, jak jest z moimi kotami - kiedyś postanowiłam, że nie będę ich wypuszczać - długo nie wytrzymałam - robiły takie awantury, zaczęły sikać po kątach itp....musiałam skapitulować... Quote
kaLOlina Posted November 10, 2007 Author Posted November 10, 2007 ehhh sama nie wiem...mozesz podrzucic je kobitce z innymi kotami- niech sie skontaktuje z ta babka i pogada jak to wyglada...zaznacz ze do tej pory oba wychodza... Tobiasz- moj nowy nabytek tez chyba byl wychodzacym- ma na to coraz wieksza ochote, ale nie ma wyjscie musi sie dostosowac- nowy dom nowe zasady... ja sie martwie jak to z tymi malymi dziecmi- tulenie noszenie, obojetnia jaki kot- zawsze moze pokazac pazurki jak sie zniecierpliwi... Quote
MonikaP Posted November 10, 2007 Posted November 10, 2007 kaLOlina napisał(a):ja sie martwie jak to z tymi malymi dziecmi- tulenie noszenie, obojetnia jaki kot- zawsze moze pokazac pazurki jak sie zniecierpliwi... A wiesz, że nie koniecznie ;-). Na przykład dwa z moich kotów uwielbiają być noszone i tłamszone. To typ "kot-guma" ;-). I taki kot by się pewnie przydał tej Pani. Quote
supergoga Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Mam wieści - oba kotki w domku. Przyjechała po nie Pani, chyba z okolic Zielonej Góry (albo coś pomyliłam) zabrala oba kotki. Ponoć wymarzony domek. Oczywiście sporządzona jest umowa adopcyjna - kotki zostały wyadoptowane z Fundacji. Mam nadszieję, że dostaniemy jeszcze wieści kolejne. A póki co - szczęśliwie zakończony wątek można przenieść.:multi: Quote
BeataSabra Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 supergoga napisał(a):Mam wieści - oba kotki w domku. Przyjechała po nie Pani, chyba z okolic Zielonej Góry (albo coś pomyliłam) zabrala oba kotki. Ponoć wymarzony domek. Oczywiście sporządzona jest umowa adopcyjna - kotki zostały wyadoptowane z Fundacji. Mam nadszieję, że dostaniemy jeszcze wieści kolejne. A póki co - szczęśliwie zakończony wątek można przenieść.:multi: Super :multi::multi::multi: Quote
Poker Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 ja też się bardzo cieszę :multi::multi::multi: Quote
mulinka Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 to cudownie :multi::multi::multi: a na miau wkrzys napisał: Witam. Wszystkim Wam serdecznie dziękujemy za zaangażowanie w poszukiwanie domu dla naszych kotków. Tak wielka ilość ogłoszeń w różnych miejscach przyniosła oczekiwany efekt. Nasze kotki (oba !!! ) znalazły nowy dom. Zgłosiła się do nas przesympatyczna Pani która zdecydowała się nam pomóc... Pani posiada hodowlę psów, koty, owce i inne zwierzęta.. mieszka w domku pod lasem...Nie mogliśmy wymarzyć lepszego miejsca dla naszych pupili. Rozstanie z ukochanymi stworami było ciężkie ale wczoraj dokonało się... Jeszcze raz dziękujemy Wam za pomoc a szczególne podziękowania należą się Karolinie i Małgosi - bez nich chyba nie byłoby tak pięknie Anna i Krzysztof Quote
PaulinaT Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 :lol: :lol: :lol: cuda się zdarzają! Quote
kaLOlina Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 bardzo sie ciesze!! wiedzialam juz wczesniej, ale dogo mi umarlo:( dziekuje supergogo to twoja zasluga!!! super;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.