Fiona.22 Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 Cioteczka Met juz chyba zwątpiła...mam nadzieję, że nie jest teraz w drodze do Kielc z Fionkiem na tylnym siedzeniu...:cool3: Quote
Eruane Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Jak się zdarzyła w ogródku, to bardzo dobrze. ;) Jakby próbował w domu zrobić to trzeba go skarcić słownie i szybciutko na dwór. Z moim wsiowym psiaczkiem Kazikiem miałam długo problemy z załatwianiem się w domu. Niestety jak już zaczynał robić, nie mogłam mu odpuścić, tylko na ręce go i biegiem na dwór. Na dworze chodziłam z nim długo do skutku i nagradzałam. Ale to był wtedy juz 6-7 letni pies, więc dłużej zeszło mi na zmienianiu nawyków. Quote
DuDziaczek Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Eruane jak napisalas tak dlugo az do skutkuto sobie wyobrazilam snierzyce pieska i ciebie chodzacych do okola domku :cool3: Quote
erka Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Fionek potrzebuje wsparcia finansowego , no oczywiście dobrego domku! Quote
ewelinka_m Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Fionku do góry! Met jestem pod wrażeniem i życzę dalszej wytrwałości :loveu: Quote
Eruane Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 DuDziaczek napisał(a):Eruane jak napisalas tak dlugo az do skutkuto sobie wyobrazilam snierzyce pieska i ciebie chodzacych do okola domku :cool3: Wyobraź sobie raczej śnieżycę i mnie jak wychodzę z każdym psem, jeden po drugim, w liczbie 5. Bo jak bywała ostra zima, wtedy w domu miałam 5 psów i tylko jeden bezproblemowy. Reszta to Kazik domowy sikacz i 3 dzikawe suczki, które lubiły znakować dom, ale nie dwór i długo nad nimi pracowałam. Ale do skutku, nie ma wyjścia... :razz: Spotkałam się tylko z jednym przypadkiem, gdzie z psem chodziłam po dworze kilka godzin i nie załatwił sie, tylko trzymał, przy czym świat przerażał go koszmarnie. Był to york, któremu właściciele zafundowali kuwetkę i pół roku (od urodzenia psa) nie wychodzili z nim na dwór. :angryy: To właśnie efekt. Quote
DuDziaczek Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 :cool3: To jest uczucie wyjsc z psem chodzic z nim godzinewrocic do domu i poczuc srod kupska bezcenne..... :evil_lol: Quote
Fiona.22 Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Met coś sie nie odzywa...mam nadzieję, że Fionek sie opamiętał....:cool3: Quote
Eruane Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 DuDziaczek napisał(a)::cool3: To jest uczucie wyjsc z psem chodzic z nim godzinewrocic do domu i poczuc srod kupska bezcenne..... :evil_lol: Ja wtedy szłam do pokoju, zamykałam się, nie patrzyłam na psa, nie czułam kupy i liczyłam aż się uspokoiłam. ;) Teraz opanować się to już bułka z masłem...po tylu kupach. ;) Ale Fionek powinien szybko nauczyć się załatwiać na dworze, skoro już coś załapał. Quote
met Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 zesral sie. poprawil sikajac w to. *&@$*@#&^ z tym, ze na dworze tez sie zalatwia. wie, ze to jest zle - jak prawie wlazlam w prezent od niego, wpatrywal sie we mnie z tym niewinnym wyrazem pyska i merdal ogonem. ale to i tak nic w porownaniu z Konga, ktora ma nuzyce - ona sie zesra i odwraca leb, ze niby wcale nie jej. malo tego, na dwor nie chce wyjsc, bo jest lysa, a przeciez zimno. buduje psiarnie, wszystkie ida out! onek Presto zostanie w domu. kaleka, a jedyny czysty... Quote
DuDziaczek Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Eruane napisał(a):Ja wtedy szłam do pokoju, zamykałam się, nie patrzyłam na psa, nie czułam kupy i liczyłam aż się uspokoiłam. ;) Teraz opanować się to już bułka z masłem...po tylu kupach. ;) Ale Fionek powinien szybko nauczyć się załatwiać na dworze, skoro już coś załapał. Ja wystarczy teraz ze namojego spojze a on sie chowa gdziemoze a ja zawszeglupiamowie... piesku nie Twoja wina pani powinna jeszcze troszke pochodzic.... A najgorsze to ze moj zazwyczaj kupskami sadzi jak ma biegunke bo wtedy wytrzymacniemoze :eviltong: No Fionek kochany piesek :evil_lol: Quote
met Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 jak zwierz chory, to ja moge sprzatac wszystkie wydzieliny... ale jesli sra, bo tak, to juz na cos takiego sie nie zgadzam. na przyklad Cola ma mistrza - wali kupe za kazdym razem jak na minute zostanie sama w pokoju, bo przeciez to sie nie godzi, zeby wyjsc, a psa zostawic; taki rodzaj sprzeciwu. nie toleruje tego i juz Quote
Fiona.22 Posted October 21, 2007 Author Posted October 21, 2007 Met mam nadzieję, że wytrzymasz jakoś z tym Fionkiem. Mam pytanie....czy mogłabyś jakieś zdjęcia mu zrobić. Przydałyby się do ogłoszeń, a te które ma ze szpitalika tylko odstraszają... Quote
met Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 galeria: http://www.nasza-szkapa.idl.pl/gallery/thumbnails.php?album=91 chlop poszedl go focic, wiec wieczorkiem beda nowe zdjecia w galerii Quote
Fiona.22 Posted October 21, 2007 Author Posted October 21, 2007 Dziś odebrałam od weta kartę informacyjna leczenia Fionka "19/10/2007 17:02:Badanie Opis wywiadu/badania: W dniu 11.10.2007 pani Ewa H. znalazła na ulicy psa, mieszańca ok 12 kg. Pies wykazywał oznaki bólu i nie chodził. Po przywiezieniu psa do lecznicy i zrobieniu zdjęcia RTG kończyn miednicznych i miednicy stwierdzone złamanie w okolicy szyjki kości udowej oraz złamanie miednicy w okolicyspojenia miednicznego. Pies był nieznacznie odwodniony i zapchlony; temp 38,6. Psa poddano antybiotykoterapii, podano leki przeciwzapalne i przeciw bólowe oraz podłączono kroplówke. Zalecono przeprowadzenie zabiegu resekcji główki kości udowej, ograniczenie ruchu i odpchlenie. Temperatura: 38,6 Waga: 12kg Rokowanie: Niepewne Kwota 0,00 " Quote
erka Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 met napisał(a):haha, nie ma to jak gowniany temat rozmowy ;) Widać temat jakoś przypadł Ci do gustu, bo widzę ciąg dalszy.:razz: Quote
met Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 ohoh, absolutnie was nie rozumiem :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.