Fiona.22 Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 No w sumie tak...ale z drugiej strony skoro pies znalazł dom to dla nich w pewnym sensie też jest to na rękę, bo mają problem z głowy....ale Eruane dobrze pisze. Jeśli będą mieli pokryć koszty operacji pewnie zażadają psa. Po pierwsze on jest własnością schroniska a po drugie nie będą chcieli płacić za psa którego nie ma. A wątpię, żeby sie dało z nimi normalnie dogadać. Pewnie bedzie tak, że skoro my zabieramy psa to my mama za niego zapłacic... jeśli będzie to trudno...jakoś damy radę. Najważniejsze jest to żeby malec był bezpieczny i był jak najdalej od schronu... Quote
Gem Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Mąż Met odebrał Fonka i w tej chwili są w drodze :) Psiak jest rzeczywiście bardzo podobny do F(i)onka seniora, ale dużo młodszy. To miły, spokojny i bardzo przyjacielski pies. Na razie jest chyba oszołomiony tym wszystkim, co go spotkało - porzuceniem, wypadkiem, operacją, pobytem w klatce - ale na pewno wkrótce odzyska równowagę psychiczną :loveu: Quote
erka Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia psiaczka:lol:. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli go uratować!:modla::iloveyou: Quote
Eruane Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Uratowany będzie do końca, jak będzie miał domek docelowy. Myślę, że jeśli już tak mu się udało w zasadzie, kto wie, może i dwa razy uniknąć śmierci, to zasługuje teraz na bezpieczeństwo. Quote
Fiona.22 Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Pojechał...Mat jak będzie miała chwilkę ma zamieścić jakieś ładne zdjęcia, żeby go ogłaszać. Psiaczek będzie mieszkał w domu. Jeszcze przez dwa dni musi brać zastrzyki a potem tylko zdjąć szwy i już będzie koniec jeśli chodzi o leczenie. TOZ najprawdopodobniej pokryje koszty zabiegu, więc z finansami na utrzymanie Fionka u Met jakoś sobie poradzimy... Dziś nie dałam już rady iść do banku sprawdzic ile pieniążków wpłynęło. Jutro sprawdzę ile dokładnie mamy... Jeśli coś zostanie zastanowimy się co zrobić z resztą...mam nadzieje, że Fionek nie będzie długo siedział u Met i domek szybko się znajdzie. Quote
Eruane Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 No to widzę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. A to się Fionkowi udało. :p Quote
met Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 tez mam nadzieje, ze szybko znajdzie dom :loveu: na dzien dobry zasral i zasikal dywan :mad: po schodach na razie wchodzi w gre tylko noszenie, ale na prostym fajnie chodzi. byl oszolomiony nowym miejscem bardzo. teraz spiiiiiii... jutro czesanko i jakis maly seszyn w promieniach slonca :cool1: Quote
Eruane Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 No to ładnie. ;) Teraz musi przywknąć do nowych warunków. Quote
Fiona.22 Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Ale łobuz wstrętny z niego... Kiedy siedział w klatce trzymał i dopiero jak wyszedł na zewnątrz załatwiał się. Wydaje mi się, ze jest mądrym psem...mam nadzieję, ze w szybko pojmie gdzie jest toaleta... Oststnio zwierzki, które pojechały na tymczas mają podobne problemy. Fionek nabrudził w domu a kot, który w ubiegłym tygodniu pojechał do Katowic na tymczas załatwia się na kanapę a kuwete ma głęboko gdzieś... Quote
Gem Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Proponowałbym na razie dywan zwinąć ;) Pies przypomni sobie naukę czystości (albo dopiero nauczy się zachowywać czystość w domu), to wtedy go sobie rozłożycie :) Tak właśnie zrobiliśmy podczas goszczenia na tymczasie Perełki :) Quote
met Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 zastepny kupal:mad: eksmisja do przedpokoju zarzadzona i wykonana. ale bidoki - on i Presto jeszcze nie zajarzyly, o co w tym wszystkim chodzi. takie oba zdezorientowane chodza Quote
Fiona.22 Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Na moje konto wpłynęło 16.10 -50 zł -50 zł -70 zł -50 zł 18.10 -50 zł Nie pisze mi na wyciągu od kogo sa wpłaty...są tylko jakieś numerki Tak czy inaczej mamy 270 zł :loveu: Wczoraj zapłaciłam za hotelik u Met 150 zł Ja zfinansowałam wyżywienie 50 zł I tym sposobem mamy na koncie 170 zł na Fionka :loveu: Quote
met Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 zeby nie bylo, ze tylko z was zdzieram... ;) my mamy swoj wklad w Fionkowego w postaci transportu :) Quote
erka Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Oczywiście met, pamietamy o tym i bardzo dziękujemy!:calus: A o zdzieraniu nie ma mowy, przeciez mususz z czegoś utrzymywać zwierzaki:p. Quote
DuDziaczek Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Jaksie ciesze ze on juz szczesliwy :loveu::loveu::loveu: Mamy juz pieniazki na przyszly miesiac!:lol: Quote
Fiona.22 Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Przed chwilą odebrałam fakturę z lecznicy za Fionka. Suma ogromna...aż 345 zł Quote
met Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 wezcie mi powiedzcie, jak z takim glupolem postepowac. pol dnia byl na dworze i od razu po powrocie nasral i nasikal w domu. niewiele mialam do czynienia z psami. dlaczego on tak robi? jak go oduczyc? Quote
Eruane Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Zachowuje się troszkę tak, jakby się bał załatwić na obcym terenie. Narazie trzeba z nim po prostu wychodzic często jak ze szczeniakiem, po jedzeniu, po zabawie, po wszelkim ruchu. I czekać do skutku, potem nagrodzić. To zwykle działa, choć wymaga cierpliwości. Tylko nie wolno zachwycać się zbyt głośno w momencie, jak robi kupę na dworze, bo się jeszcze przestraszy. ;) NIektóre psy "odmawiaja" załatwiania siena smcyzy. Wtedy przydałaby się długa linka lub smycz typu flexi. To powodzenia. :p Psiak mógł być trzyman ywcześnie jw cisnym kojcu ,a obcy teren może go przeraża. Różnie może być. Fiona, nieźle sobie policzyli za tą operację, szczególnie, żę to psiak bezdomny. Pewnie doliczyli koszt utrzymania psa. Quote
met Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 hmm... to moze dluuuuuuugi spacer, daleeeeeeeeeeeeko od tutejszych psow pomoze. jutro sprobujemy Quote
erka Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Chyba trzeba mu dać kilka dni, tyle biedak ostatnio przeszedł,wypadek , operacja, w lecznicy trzymany w klatce. Mam nadzieję,że jak dojdzie do siebie, również to zachowanie się zmieni. Quote
met Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Erka, fajnie Ci sie mowi, bo nie Ty sprzatasz... ;) Quote
erka Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Met, tu się mylisz:cool3::lol:. Od 3 lat mam u siebie Gabi/ to był tylko tymczas/, sunię wzietą ze strasznych warunków, od faceta, który miał w kamienicy 40 psów, nigdy ich nie wypuszczał i znęcał się nad nimi. Sunia , jak można sobie wyobrazić po takich przejściach nie jest psychicznie zrówwnoważona. Jest bardzo lękliwa, panicznie boi się wychodzić na dwór. Z nikim poza mną nie wyjdzie, więc jeżeli mnie nie ma w domu długo, to załatwia się w domu, robi to równiez w nocy i czasami w dzień, jak na spacerze jest zbyt przerażona ,żeby się załatwić . W moim pokoju mam od trzech lat zrolowany dywan, rozciągniętą folię i gazety. Oprócz tego ciągle przechowuję jeszcze jakies zwierzaki. Kilka dni temu wydałam szczeniaczka, który też załatwiał potrzeby w całym mieszkaniu. A teraz mam malutką kociczkę, która też woli inne miejsca niż kuweta. Czyli jak widzisz sprzątanie kup nie jest mi obce:razz:. Quote
met Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 haha, nie ma to jak gowniany temat rozmowy ;) Quote
DuDziaczek Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Widze ze sie tu taknaprade zamiast Fionka to o ¤¤¤¤¤¤ rozmawia :eviltong: No moj bazareks ei powoli konczy...... troszke kasy bedzie :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.