Jump to content
Dogomania

Pierwsza zima od 97 roku,gdzie Mars ma cieplo,sucho i miekko...Balbinka [']


Recommended Posts

  • Replies 883
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

hmmm...

problem jest taki, że Mars na dworze nie siada
położył się raz
tylko chodzi

ale ogólnie ``się trzyma ``

mam taki za******* obecnie, że nie widziałem go długo
ale robię wszystko, żeby niebawem choć na dwa dni podjechać na wioskę
może przyszły poniedziałek
trochę tęsknię

p.s.
odeszła Nikulinka / Nika /, kotka, która jest na jednym ze zdjęć na wątku Muchy
ponad miesiąc temu
mrok

  • 2 weeks later...
Posted

Wyjeżdżam, Marsiku. Jak wrócę, mam nadzieję zastać cię nadal dziarskiego, szczęsliwego i w dobrej formie. Ciesz się, piesku, życiem, jakie dali ci wspaniali ludzie. Dozo! [IMG]http://www.e-gify.strefa.pl/gify/emotikony/emotikony_male/najlepsze/best4_(www.e-gify.pl).gif[/IMG]

  • 4 weeks later...
Posted

taaaak to ten wiek. Stoi identycznie jak nasz Murinio, który ma 18-latek. Też jak najmniej siada i się kładzie na podwórku. Stoi rozstawiając szeroko przednie łapy, głowa już nie tak wysoko jak u młodego psa.
Ale wygląda ślicznie wśród tej zieleni. Taki szczęśliwy:)

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

pytanie?
po co ja wklejam te foty?
mnie to przecież ryba, psa widzę, wiem o każdym jego dniu
zesrało się sopockie towarzystwo, bo było nie do końca profesjonalne?
moja wina?
jeżeli ten wątek już nikogo nie interesuje, to kładę na niego lachę

OBŁUDA ? czy tylko dziecinada?

Posted

to będę wklejał, skoro ktoś czyta

Mars żyje sobie spokojnym życiem, choć jego problemem jest to, że nie siada i nie kładzie się na zewnątrz
łazi więc, stoi, znowu gdzieś się przejdzie
potem na posłanie i sen
non stop ma mega apetyt
czasem doskwierają mu stawy, coś go boli, w nocy popiskuje
ale to nie zdarza się bardzo często
nie odstępuje mamy na krok
jest wyjątkowo czystym psem
nigdy nawet nie popuścił w domu

poczciwina

Posted

Niesamowite, prawda?

Po ostatniej, przesympatycznej "frustracji" psa? opuściłam na jakiś czas ten wątek...ale potem doszłam do wniosku...to że się nikt nie odzywa nie oznacza, że nikt nie czyta. To raz.

Dwa...Nie odwiedzam go dla psa? tylko ze względu na Marsa...więc chyba wszystko jest ok.

Po trzecie...bez przesady.

Posted

Betbet napisał(a):
Niesamowite, prawda?


Dwa...Nie odwiedzam go dla psa? tylko ze względu na Marsa...więc chyba wszystko jest ok.

Po trzecie...bez przesady.


A ja?....odwiedzam dla psa?, bo mi imponuje:oops:, dla Marsa, bo cieszę się, że ma dom i to taki DOM:loveu:, kiedyś dla Balbinki (właściwie to od niej sie zaczęło moje zainteresowanie losem Marsa). Przyznam, że za każdym razem zaglądam tu z niepokojem a potem z ulgą,gdy czytam, że u Marsa wciąż wszystko w porządku. Jednocześnie myślę, że mimo, że jego szczęście trwa dopiero kilka miesięcy, dla niego to bardzo długo.

Pies? mam nadzieję, że nie pozbawisz nas kolejnych dobrych wiadomości o Marsie.

Posted

nie no jasne, ja się po prostu poczułam z góry zakwalifikowana do jakiegoś towarzystwa, z którym jakby nie patrzeć się identyfikuję, a kompletnie nie wiem o co chodzi.

ale mówię, można być ponad tym. jest Mars, jest potrzeba wchodzenia.niekoniecznie pisania.

Posted

i tak trzymać:)
a że wkurza mnie wiele spraw i dziwne ludzkie zachowania?
lepiej walnąć prosto z mostu niż się dziwacznie obrażać
i wcale nie trzeba mnie lubić ani wchodzić tu dla mnie
to nie mój wątek tylko psa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...