wiewiora1 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Wiewiorcie wcielo na chwilke ,,ale juz wskakuje spowrotem!!!!:multi: MAM NADZIEJE ZE PSIAKI ZDROWE I CALE PO WYBUCHACH SYLWESTROWYCH!!!!! w POLSCE PEWNIE TEZ ZIMNO,,WIEC STRASZNIE SIE CIESZE ,,ZE CHOC TA 2 NIE MUSI MARZNAC,,, tAK BARDZO BYM CHCIALA ZEBY ZNALAZL SIE TEZ TAKI DRUGI PIES? KTORY WZIALBY HOPA!!!!!!! tAK BARDZO MI ON LEZY NA SUMIENIU!!!!TYLE LAT W SCHRONIE,,,,ALE Z NIM JEST INNA BAJKA,,,,,TAKI POTULNY I MISKOWATY JAK BALBINA I MARS TO ON NIESTETY NIE JEST ,,A SZKODA!!!!!:-( a JAK NASZE POKRACZKI?????:razz: Quote
zula131 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Mróz, aż trzeszczy ! Ile stworzeń tego nie przeżyje ...:-( B. i M., grzejcie doopki, cieszcie się, jesteście bezpieczne ... :loveu: Quote
szuwar Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 A jak tam zdrowie "ciepłych klusek"? Zaaklimatyzowały się już na całego? No i w ogóle czy stały się już tak w pełni domowe? Pies? daj nam jakieś foty, błagam... Quote
pies? Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 ze zdrowiem bez zmian Mars już dawno bez tabletek na serce tylko Balbina jednak sika, może jak zrobi się cieplej, to się zmieni, bo będzie więcej przebywać na zewnątrz nowych zdjęć niestety nie mam nie widziałem ich dawno, więc trudno mi szczegółowo opisywać jak pojadę na wieś, zrobię foty i wtedy będę mógł napisać więcej Quote
brazowa1 Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 jest najgorsze,co może być-mroz,chwilami w dzien odwilz=chlapa,wiec psy przemoczone,a na wieczor znowu robi sie mroz.Do tego niektore psy zrywaja klapki u wejscia bud zaraz po tym,jak maja je zawieszone.Trzy razy wieszalam na wybiegu dawnym Marsa i Balbiny i juz nie powiesze wiecej :shake:,bo karolinka to jak sport traktuje. Co do peudofundacji,"bezkompromisowo pozyskiwanej kasy i takie tam"...patrze i oczom nie wierze.Niektorzy ludzie kiedys pomagali z serca,bo tak czuli ,teraz potrafia zarabiac na tych psach.Kiedys brali psy na DT,bo chcieli pomoc-teraz juz tylko "płatny tymczas".Mam wrażenie,ze Dogo potrafi zdemoralizować.Kazda duza akcja walki z jakim schronem-mordownia,konczy sie kłotnia o kase.Nie o jej brak,ale co komu. Moze to dlatego,ze dopiero Polacy raczkuja w kwestiach organizacji prozwierzecych,pomocy na duza skalę,wspołpracy,a frustracja z powodu sytuacji zwierzat i presja-ogromna. Quote
pies? Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 napisała brązowa------Co do peudofundacji,"bezkompromisowo pozyskiwanej kasy i takie tam"...patrze i oczom nie wierze.Niektorzy ludzie kiedys pomagali z serca,bo tak czuli ,teraz potrafia zarabiac na tych psach.Kiedys brali psy na DT,bo chcieli pomoc-teraz juz tylko "płatny tymczas".Mam wrażenie,ze Dogo potrafi zdemoralizować. to temat rzeka ale to dobrze zakamuflowana, trudna do udowodnienia ``działalność``, jeśli nie wyjdzie na jaw afera, jak np. z biednym Gromikiem ktoś bierze psa, prosi o kasę na Dogo, ludzie wpłacają, nie każdy chce rozliczeń, jak więc udowodnić, że gdy dostał na psa powiedzmy 800, wydał 500 ``trzy paki`` w kieszeni i spore zakupy w markecie- luzik i tak to się toczy w wielu przypadkach jednak pośrednio dzięki Dogo mam trzy psy- to się liczy- i dlatego tu zaglądam będąc w dogomaniackim centrum dawnych afer zrozumiałem, że każdy z ich / afer / uczestników kręci i kasa jest kluczem bezkompromisowych działań- od maluczkich z Dogo, przez moderatorów po mniej lub bardzo znane fundacje- ta sama ``słoma z butów`` kiedy nastąpiło im się na odcisk, jedni dawali mi bana, inni dyskredytowali a jeszcze inni rzucali słuchawką, choć dzięki mnie mieli psa, za którego dostawali kasę mam nadzieję, że ktoś bardziej uparty, da im kiedyś popalić ja to olałem, mam trzy psy ze schroniska- to się liczy nie ciągnijmy już tematu na tym wątku Quote
wiewiora1 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 NOOOO Mars jakis usmiechniety:):):):):) Quote
Anna222 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Super wygladaja te psy - odmlodnialy, piekny kolor siersci - prawdziwy sukces! Dzieki Ci za to Pies! Wszystkiego dobrego w Nowym roku + pozdrowienia! Ania Quote
zula131 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 A na tej fotce wyglądają jak typowa polska rodzinka: on (Mars) - pewny siebie pan i władca, ona (Balbina) - wierna i potulna żona drepce u boku ... i martwi się, czy nie przesoliła zupy...:evil_lol: Quote
szuwar Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Tylko jej chustę na głowę założyć i rzeczywiście... Quote
akucha Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 :evil_lol: wariatki!!!!!!! Cieszę się, że sobie tak razem drepcą, to najpiekniejszy widok! Quote
wiewiora1 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 szuwar napisał(a):Tylko jej chustę na głowę założyć i rzeczywiście... A gdzie na glowe ,,,,!!!Lapiej ,,jadna czerwona na szyje,,,taka, jaka wieworki lubia najbardziej!!!!!:multi::multi::multi: Quote
Betbet Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 całą ją zaraz pozawijacie w chusty, a nie ma co zawijać, bo śliczna taka jaka jest i tylko ją zakryjecie!! Quote
pies? Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 miałem nic nie pisać dopóki nie będę miał diagnozy i rokowań, jednak sporo osób pomagało w tej adopcji i potem kilka pomogło nam finansowo, uznałem, że powinny wiedzieć zrobiło się trochę niepokojąco z Marsikiem... w weekend na 24 godziny, przespał 5 nie mógł się położyć, jak zaległ, to wstawał i chodził, dysząc chodził tak cały dzień i do 5 rano mama robiła co mogła, w końcu go ululała następna doba już trochę lepsza, ale dostał leki niestety potem trzy razy się przewrócił, raz nie mógł wstać z powrotem tylne łapki stawia podobno tak jakoś blisko siebie i to mu zaburza równowagę teraz jest trochę lepiej, nie dyszy już i przesypia więcej, ale jest podejrzenie jakiegoś wylewu w czwartek / nie da rady wcześniej / Mars będzie na klinikach we Wrocławiu u neurologa, pewnie na rentgenie i pozostałych koniecznych badaniach dopiero wówczas będę mógł napisać więcej wtedy będzie, mam nadzieję, pewna diagnoza i rokowania trzymajmy kciuki Quote
zula131 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Pies? jak Mars dzisiaj się zachowuje?... Quote
pies? Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 jest trochę lepiej, więcej śpi / jednak nie tak spokojnie jak wcześniej /,sam się kładzie, czasem jednak zarzuca tylną łapą- nie przewrócił się od tamtej pory mama trochę pospała, nie musiała przy nim już czuwać non-stop jesteśmy pod telefonem z naszą weterynarz, mimo wszystko musimy zdiagnozować, bo jeśli to wylew, to on się teraz wyciszy, ale do następnego razu neurolog jest koniecznością, rentgen, badania krwi ...no, wszystko, co zleci p.s. pytanie: czy takie rzeczy zdarzały się wcześniej w schronisku? Quote
ma_ruda Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Może to "tylko" dolegliwości reumatyczne? Quote
pies? Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 oby to nic poważnego nie było nawet niech to byłby reumatyzm / który zapewne u niego występuje, po tylu latach w zimnie i wilgoci / o dolegliwościach reumatycznych, stawowych itd. to ja wiem jednak sporo / Pep / i jakoś to mi na ten objaw nie wygląda nie wydaje mi się, żeby z powodu reumatyzmu, pies dysząc, chodził non-stop 19 godzin !, wchodził w meble, inne psy i przewracał się bierzemy pod uwagę inne problemy, ale musimy zacząć od neurologa gdyby nie był potrzebny, nie brnęlibyśmy w to na siłę / również ze względu na finanse / jednak nie po to braliśmy psy, żeby teraz coś odpuszczać musi przyjechać do Wrocławia Quote
brazowa1 Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 cos takiego nie zdarzylo sie w schronisku. Nie takie zaburzenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.