Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 946
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ulka18']No i co zrobisz Mureczko? Bierzesz Melona do siebie?
Szkoda, ze nie przeslali pieniedzy jednak z jakims zapasem :shake:[/quote]

Melona biorę, jak tylko mi kierownik odpisze, że jest i że go przywiezie. Wtedy szybko podliczam jakie będą potrzeby finansowe i piszę do aisaK ;)

Posted

Melonik już do nas przyjechał ;)
Niestety nie ma szczepień żadnych, bo w schronisku dostawał antybiotyk. Nie wygląda dobrze :shake: Jest osowiały, osłabiony i też ropa w nosie :shake: Nie tak strasznie to wygląda jak u Rubiego, ale widać, początek choroby. W schronisku lepiej wyglądał jak go widziałam - musiał już coś złapać na hali :shake:
W dodatku jest bardzo przestraszony i kłapie zębiskami w obronie (taki szczyl!) :cool3:

Fotki i więcej info dziś wieczorem lub jutro ;)

Z Rubim już suuper, grzeje doopke przy piecyku i śpi na kanapie (uwielbia być przykrywany kocykiem ;) ), szaleje, biega, apetyt ma kosmiczny, zachowuje czystość. Do ludzi jest przełagodny.
Ubraliśmy go w sweterek ;) Bo jednak kości dalej mu trochę sterczą i nie chcemy, aby praca dziewczyn poszła na marne. Jednakże już nie chrycha właściwie i bardzo rzadko kicha. Nadal dostaje antybiotyk.
Oby tak dalej, to szybko dojdzie do siebie :multi:

Posted

Murka...bardzo ci dziekuję!
Wiem, że masz sporo pracy, ale podlicz koszty i wysyłaj do mnie, a ja sle dalej. Im wcześniej tym lepiej, wcześniej dojdą ;)
Oby Melonik nie był bardzo chory i szybko do siebie doszedł.

Posted

Jutro jedziemy z Melonkiem do lecznicy, bo niezafajnie wygląda. Niby coś je, koopki normalne, ale generalnie to zdrowy on nie jest :shake:
Poza tradycyjnym zapaleniem dróg oddechowych (ropa) to możliwe, że ma jakieś komplikacje po tym odmrożeniu.
Chodzenie sprawia mu trudność i możliwe, że ból. Bardzo niechętnie chodzi i praktycznie cały czas leży w jednym miejscu.
Boi się smyczy i nie umie na niej chodzić, strasznie się wyrywa. Poza tym boi się dotyku i gryzie - czy ze strachu, czy z bólu - tego nie wiemy :shake:
Przeszłości to on chyba fajnej nie miał :roll:

Posted

Schronisko na pewno nie jest dla nich dobre, zresztą dla żednego psa, ale Melon, o ile dobrze pamiętam, został znaleziony przmarznięty do chodnika. I pewnie tego teraz są konsekwencje.:-(

Posted

Kochani... Melon nie widzi :shake:
Podejrzewałam, że ma coś z oczami. Niestety to zupełny zanik nerwu wzrokowego, oczy mu zarastają ziarniną (coś w rodzaju blizny). Na pewno nie będzie juz widział :-(
Taki już trafił do schroniska (na jednym ze schroniskowych zdjęć widać jedno z jego oczu..)

Może to być jeden ze skutków przeszłej nosówki. Może też mieć porażenie innych nerwów. Problemy z chodzeniem również mogą byc z tym związane.

No nic, zobaczymy jak będzie gdy podamy mu trochę środków dopingujących. Mały dostał dziś kroplówkę i antybiotyk.
Już tak bardzo nie panikuje przy braniu na ręce i chodzi na smyczy (trochę go chyba ta kroplówka rozruszała)... ale tylko z przewodnikiem - malutką również niewidomą suczką Mają ;) Przy niej do razu się ożywia. Sam traci zupełnie orientację i się nie rusza... :-(
Tutaj filmiki jak sobie radzi:
http://www.wrzuta.pl/film/w7z0KIAFnw/
http://www.wrzuta.pl/film/tUmCC0Xgi4/

Melon ma 6 miesięcy, będziemy mu dawać witaminy w wapniem, antybiotyk, kroplówkę przez parę dni oraz środek przeciwzapalny. Mamy nadzieję, że dojdzie do siebie i oprócz ślepoty nic więcej mu nie będzie dolegać...

Tutaj w drodze do lecznicy


Tu już w lecznicy




Tutaj już po lecznicy

Posted

po wstępnej diagnozie moge powiedzieć, że Melon ma zanik nerwu wzrokowego, oczy są zapadnięte, nie widzi i widzieć nie będzie. prawdopodobnie przeszedł nerwową postac nosówki. My nie jestesmy specjalistkami od okulistyki i dobrze by było, żeby zobaczyl go okulista.

Moim zdaniem jego sztywny chód i zataczanie się też jest wynikiem uszkodzenia nerwów po nosówce, ale może sie okazać, że jest to wynikiem jakiegoś urazu np wypadku. Dlatego przy nastepnej wizycie skierujemy go na RTG, żeby wykluczyć bądz potwierdzić moje obawy.

Posted

O matko! Małe biedactwo :-(
Ile on na ulicy doświadczył niepewności i strachu. Czy wogóle czegoś innego zaznał w życiu. Tego się nigdy nie dowiemy.
Melon bardzo potrzebuje kochającego domku.

Posted

Z Melonem dziś jest dużo lepiej. Świetnie czuje sie w towarzystwie innych psów. Uczy się chodzić za głosem.
Już macha ogonkiem i nawet chce się bawić z psami ;)
Boi się jeszcze gwałtownych gestów, ale wystarczy spokojnie przemówić, pogłasiać a ogonek i lizanie po rękach sie włącza ;)









Zapoznanie Rubiego i Melona


Niegdyś nieruchawy, skulony Rubi... teraz bez przytrzymania nie można mu zdjęcia zrobić ;)






Posted

Rubi ma na sobie sweterek moherowy, bo nie było kubraczka jego rozmiaru :oops: Sweterek jest podwinięty na brzuchu, żeby sobie nie podsikiwał w czasie spaceru, normalnie przykrywa całe plecki ;)

Posted

Podnosząc mieleckie dobcie, które nadal czekają w schronisku, umieszczę kilka dzisiejszych fotek Rubiego żebyście zobaczyli efekty leczenia i karmienia ;)







A Melon już zasuwa bez smyczy, świetnie sobie radzi, reaguje na wołanie i w ogóle jest strasznie koffany :loveu:

Posted

To ten sam pies?


Przepraszam, że tak ni z tego ni z owego pytam, ale czy on jest w DT czy w domu stałym?
Pytam, bo szukam psiaków podobnych do Scoobi Doo.. a ten mi go przypomina.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...