Ulka18 Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 No i co zrobisz Mureczko? Bierzesz Melona do siebie? Szkoda, ze nie przeslali pieniedzy jednak z jakims zapasem :shake: Quote
Murka Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [quote name='Ulka18']No i co zrobisz Mureczko? Bierzesz Melona do siebie? Szkoda, ze nie przeslali pieniedzy jednak z jakims zapasem :shake:[/quote] Melona biorę, jak tylko mi kierownik odpisze, że jest i że go przywiezie. Wtedy szybko podliczam jakie będą potrzeby finansowe i piszę do aisaK ;) Quote
terra Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Dobeczki, nie obijać się gdzieś z tyłu, tylko szukać domków na początku. Quote
Murka Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Melonik już do nas przyjechał ;) Niestety nie ma szczepień żadnych, bo w schronisku dostawał antybiotyk. Nie wygląda dobrze :shake: Jest osowiały, osłabiony i też ropa w nosie :shake: Nie tak strasznie to wygląda jak u Rubiego, ale widać, początek choroby. W schronisku lepiej wyglądał jak go widziałam - musiał już coś złapać na hali :shake: W dodatku jest bardzo przestraszony i kłapie zębiskami w obronie (taki szczyl!) :cool3: Fotki i więcej info dziś wieczorem lub jutro ;) Z Rubim już suuper, grzeje doopke przy piecyku i śpi na kanapie (uwielbia być przykrywany kocykiem ;) ), szaleje, biega, apetyt ma kosmiczny, zachowuje czystość. Do ludzi jest przełagodny. Ubraliśmy go w sweterek ;) Bo jednak kości dalej mu trochę sterczą i nie chcemy, aby praca dziewczyn poszła na marne. Jednakże już nie chrycha właściwie i bardzo rzadko kicha. Nadal dostaje antybiotyk. Oby tak dalej, to szybko dojdzie do siebie :multi: Quote
terra Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 To dobrze, że malizna i reszta psiaków ma się lepiej. Twój hotelik Murko, to balsam dla duszy i ciała dla tych piesków. Quote
Reno2001 Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Ale u was czterołapów :crazyeye:. Co wejdę na watek to kolejna bida,która dostała szansę... Jesteście suuuper. Quote
aisaK Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Murka...bardzo ci dziekuję! Wiem, że masz sporo pracy, ale podlicz koszty i wysyłaj do mnie, a ja sle dalej. Im wcześniej tym lepiej, wcześniej dojdą ;) Oby Melonik nie był bardzo chory i szybko do siebie doszedł. Quote
Murka Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Jutro jedziemy z Melonkiem do lecznicy, bo niezafajnie wygląda. Niby coś je, koopki normalne, ale generalnie to zdrowy on nie jest :shake: Poza tradycyjnym zapaleniem dróg oddechowych (ropa) to możliwe, że ma jakieś komplikacje po tym odmrożeniu. Chodzenie sprawia mu trudność i możliwe, że ból. Bardzo niechętnie chodzi i praktycznie cały czas leży w jednym miejscu. Boi się smyczy i nie umie na niej chodzić, strasznie się wyrywa. Poza tym boi się dotyku i gryzie - czy ze strachu, czy z bólu - tego nie wiemy :shake: Przeszłości to on chyba fajnej nie miał :roll: Quote
Reno2001 Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Biedne dobki. I to jest kolejny przykład na to, jak one fatalnie znoszą pobyt w schronisku - zwłaszcza zimą...:-( Quote
terra Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Schronisko na pewno nie jest dla nich dobre, zresztą dla żednego psa, ale Melon, o ile dobrze pamiętam, został znaleziony przmarznięty do chodnika. I pewnie tego teraz są konsekwencje.:-( Quote
aisaK Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Mam nadzieje, że to nic poważnego :( Biedactwa... Quote
Murka Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Kochani... Melon nie widzi :shake: Podejrzewałam, że ma coś z oczami. Niestety to zupełny zanik nerwu wzrokowego, oczy mu zarastają ziarniną (coś w rodzaju blizny). Na pewno nie będzie juz widział :-( Taki już trafił do schroniska (na jednym ze schroniskowych zdjęć widać jedno z jego oczu..) Może to być jeden ze skutków przeszłej nosówki. Może też mieć porażenie innych nerwów. Problemy z chodzeniem również mogą byc z tym związane. No nic, zobaczymy jak będzie gdy podamy mu trochę środków dopingujących. Mały dostał dziś kroplówkę i antybiotyk. Już tak bardzo nie panikuje przy braniu na ręce i chodzi na smyczy (trochę go chyba ta kroplówka rozruszała)... ale tylko z przewodnikiem - malutką również niewidomą suczką Mają ;) Przy niej do razu się ożywia. Sam traci zupełnie orientację i się nie rusza... :-( Tutaj filmiki jak sobie radzi: http://www.wrzuta.pl/film/w7z0KIAFnw/ http://www.wrzuta.pl/film/tUmCC0Xgi4/ Melon ma 6 miesięcy, będziemy mu dawać witaminy w wapniem, antybiotyk, kroplówkę przez parę dni oraz środek przeciwzapalny. Mamy nadzieję, że dojdzie do siebie i oprócz ślepoty nic więcej mu nie będzie dolegać... Tutaj w drodze do lecznicy Tu już w lecznicy Tutaj już po lecznicy Quote
karusiap Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 biedactwo:placz: ale bedzie dobrze,nauczy sie tak zyc... Quote
jogi Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 po wstępnej diagnozie moge powiedzieć, że Melon ma zanik nerwu wzrokowego, oczy są zapadnięte, nie widzi i widzieć nie będzie. prawdopodobnie przeszedł nerwową postac nosówki. My nie jestesmy specjalistkami od okulistyki i dobrze by było, żeby zobaczyl go okulista. Moim zdaniem jego sztywny chód i zataczanie się też jest wynikiem uszkodzenia nerwów po nosówce, ale może sie okazać, że jest to wynikiem jakiegoś urazu np wypadku. Dlatego przy nastepnej wizycie skierujemy go na RTG, żeby wykluczyć bądz potwierdzić moje obawy. Quote
Klementynkaa Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 o rany... to stąd ten strach, niepewność, kłapanie paszczą! on nie widzi i boi się wszystkiego bo nic nie zna!!! kolejny dobermani inwalida, kto go pokocha takiego? Quote
terra Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 O matko! Małe biedactwo :-( Ile on na ulicy doświadczył niepewności i strachu. Czy wogóle czegoś innego zaznał w życiu. Tego się nigdy nie dowiemy. Melon bardzo potrzebuje kochającego domku. Quote
Justynna Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 :( :( :( aż normalnie nie wiem co powiedzieć... Quote
Murka Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Z Melonem dziś jest dużo lepiej. Świetnie czuje sie w towarzystwie innych psów. Uczy się chodzić za głosem. Już macha ogonkiem i nawet chce się bawić z psami ;) Boi się jeszcze gwałtownych gestów, ale wystarczy spokojnie przemówić, pogłasiać a ogonek i lizanie po rękach sie włącza ;) Zapoznanie Rubiego i Melona Niegdyś nieruchawy, skulony Rubi... teraz bez przytrzymania nie można mu zdjęcia zrobić ;) Quote
justynan2 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Jaki elegancik w tej bluzie :) , a Melon nauczy sie funkcjonowac bez wzroku. Szkoda go, jest taki mody. Quote
Murka Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Rubi ma na sobie sweterek moherowy, bo nie było kubraczka jego rozmiaru :oops: Sweterek jest podwinięty na brzuchu, żeby sobie nie podsikiwał w czasie spaceru, normalnie przykrywa całe plecki ;) Quote
maggie1971 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Fajnie wygląda Rubi:evil_lol:, widać ,ze zdrowieje psiak , oby tak dalej Quote
aisaK Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Ślicznie wygląda i widac, że dobrze mu tam u ciebie. A Melon też wygląda na szczęsliwego. Quote
Murka Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Podnosząc mieleckie dobcie, które nadal czekają w schronisku, umieszczę kilka dzisiejszych fotek Rubiego żebyście zobaczyli efekty leczenia i karmienia ;) A Melon już zasuwa bez smyczy, świetnie sobie radzi, reaguje na wołanie i w ogóle jest strasznie koffany :loveu: Quote
aisaK Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Rubi wygląda ślicznie! I okazuje się, że Melonik taki mądry! Quote
kama_i_ja Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 To ten sam pies? Przepraszam, że tak ni z tego ni z owego pytam, ale czy on jest w DT czy w domu stałym? Pytam, bo szukam psiaków podobnych do Scoobi Doo.. a ten mi go przypomina. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.