Ulka18 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Na temat jazdy samochodem nic nie wiem, bo psy z Ostrowca Swietokrzyskiego przywozi sama straz miejska lub ktos przez nich wynajety (tak mowil kierownik z tego co pamietam). Goldek to bardzo otwarty i ciekawy swiata pies. Moge to porownac, bo robie zdjecia do strony i kazdego psa obserwuje od chwili proby wyprowadzenia z boksu. Goldus dal sobie bez problemu nalozyc smycz, podbiegl do mnie merdajac doopinka, nie bal sie, dawal lape. Nie kazdy pies tak robi :roll: Wiekszosc boi sie szczekania pozostalych, wycofuje sie, kreci, wierci. W tym przypadku nie bylo takiego zachowania. WIec podejrzewam, ze jesli w schronisku pies byl taki ok, to w domu powinno byc dobrze. Musisz jednak pamietac, ze on juz ponad miesiac jest w boksie, wiec moze miec poczatkowo problemy z czystoscia. Absolutnie nie jest plochliwy, nieufny, na pewno wpuscilby listonosza do domu :evil_lol: Quote
Tosia2 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 No to szykuje nam się kolejny groźny obrońca domu... :lol: Dziękuję za te informacje. Poza tym będzie nam bardzo miło jeśli kiedyś nas odwiedzisz-wręcz trzymam za słowo! ;) Jestem pewna, że warunki w jakich będzie mieszkał piesio spodobają Ci się, a w szczególności jemu... Mamy ogromny ogród-5000m2, naprawdę szczelnie ogrodzony, trawiasty (poza miejscami zabaw naszych suczek-przekopują teren-nawet Buba choć ma niewładną łapę) :) Nie mamy na placu ani budy, ani kojca, nasze zwierzaki są z nami, zimowe wieczory leżą nam pod nogami przy kominku. Zapewniam, że goldenek będzie u nas szczęśliwy, nikt go nie uderzy, nie skrzywdzi... Może na kanapę wchodzić nie będzie-ale własne legowisko i cały dom będzie miał do dyspozycji -na równych prawach z Bubelkiem i Toską. Generalnie na posesji mamy dwa domy-jeden jest nasz, a drugi moich teściów. Z założenia Toska jest nasza, a Buba rodziców (choć obie ściągnęłam ja-Bubę nawet 600km wieźliśmy do domu, gdyż zabrałam ją stratowaną przez konie ze wsi będąc na wakacjach.) Mimo tego suczki chyba nie są o tym dostatecznie poinformowane, ponieważ parami przesiadują albo w jednym albo w drugim domu... Legowiska też mają w obu :).. Spodziewam się, że goldenka szybko nauczą w którym domku o jakiej porze jest jedzenie- szybko po przybyciu Toski się zorientowały, że taki układ jest opłacalny i same go narzuciły. Przecież karmiąc jedną nie można odmówić tej drugiej która stoi z minką biedaka jakby nie jadła od miesiąca... O odpowiedniej porze biegną do drugiego domu i sytuacja się powtarza...Tylko analogicznie ta biedna strona się zmienia.... :) Mam jedynie nadzieję, że goldi nie postawi sobie za punkt honoru zeżarcia naszej starej koty... Fakt, że to nie byle jaki kot-nasze suczki się jej boją! Choć pierwsza nie zaatakuje, to w gorszym nastroju potrafi być ostra... :) Strasznie się rozpisałam, ale z własnego doświadczenia wiem, że kiedy człowiek zaangażuje się w pomoc jakiemuś zwierzakowi-chce wiedzieć jak najwięcej o jego nowych właścicielach, warunkach w jakich będzie mieszkał... Rozumiem to i dlatego piszę rzeczy które komuś mogą wydać się nie istotne... Inna sprawa, że o zwierzakach można gadać bez końca...To cenne źródło tematów. ;) Jeśli chcecie Ulu, Murko to w wolnej chwili mogę przesłać Wam fotki na maila... pozdr Quote
Ulka18 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Do soboty zostalo jeszcze 4 dni...szykuj sie zlota pieknosci do drogi :p Czeka na Ciebie cieply dom i dwie kolezanki do zabawy. Quote
Reno2001 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Następny szczęściarzczeka juz tylko na odenranie ze schroniska. SUPER :multi:. Quote
ewatr Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Uch !!!! ale dobrze ze znalazł taki dom i nawet ganiac ma gdzie :lol: teraz jeszcze tylko szczęsliwa podróż :kciuki: Quote
iwop Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Do tej pory wszystkie ostrowieckie psy lubiły koty mam nadzieję, że tym razem bedzie tak samo...:p Quote
Tosia2 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Bardzo na to liczę... Jest młody, więc łatwiej będzie mu pokazać inne zastosowanie dla kota niż "fast food"... :) Generalnie boję się jedynie o tą kwestię. Natura psa czasem jest trudna do przewidzenia-gdy jeden pogoni kota choćby dla zabawy, drugi dołączy i gdy go dogonią- mogą zapomnieć że to kumpelka z jednej chaty- i po prostu ją poturbować (każde w swoją stronę). Zdaję sobie spraawę, że to opcja MEGA CZARNA i dlatego, że moja wyobraźnie nie śpi-będę czujna by nie dopuścić do nieszczęścia. Skoro jesteśmy odpowiedzialni za swoje zwierzęta, to należy sobie również zdawać sprawę ze wszystkich zagrożeń. Przewidując je łatwiej uniknąć rozczarowań czy niemiłych niespodzianek... Jeszcze nie dawno była u nas suczka Toffi (straciliśmy ją z powodu genetycznej wady nerek). Nigdy z Bubą nie stanowiły zagrożenia dla kota, obecnie z Toską też jest ok. Będę musiała przez jakiś czas mieć na nich oko zanim zaufam towarzystwu, że nie skonsumują mojej grubej staruszki... Na szczęście u nas zawsze jest ktoś w domu :razz: Quote
Tosia2 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Do Ulka18: Czytałam właśnie wcześniejsze posty w kórych jest wspomniane, że w schronisku istnieje możliwość kąpieli psa. Chciałam zapytać czy byłoby to możliwe w piątek, dzień przed wyjazdem? O ile oczywiście jest komu, no i co ważne-jeśli są odpowiednie warunki do przechowania mokrego psa (nie chciałabym go narażać na wyziębienie, kaszel). Pomyślałam, że tak byłoby o tyle lepiej, że oszczędzilibyśmy mu stresu związanego z kąpielą w nowym, obcym dla niego miejscu... Bądź co bądź do schroniska na pewno juz się przyzwyczaił..... Quote
Ulka18 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Chciałam zapytać czy byłoby to możliwe w piątek, dzień przed wyjazdem? Mysle, ze z kapiela psa przed podroza nie bedzie problemu. Ale zapytam kierownika, czy cos sie nie zmienilo. Psy po kapieli przebywaja w izolatkach, tam gdzie sunie po sterylkach, mam nadzieje, ze bedzie miejsce. Tak czy tak ta kapiel nie zmyje zapachu schroniska :roll: Trzeba bedzie jeszcze raz psa wykapac na pewno. Quote
Reno2001 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Ulka18 napisał(a):Mysle, ze z kapiela psa przed podroza nie bedzie problemu. Ale zapytam kierownika, czy cos sie nie zmienilo. Psy po kapieli przebywaja w izolatkach, tam gdzie sunie po sterylkach, mam nadzieje, ze bedzie miejsce. Tak czy tak ta kapiel nie zmyje zapachu schroniska :roll: Trzeba bedzie jeszcze raz psa wykapac na pewno. Po trzech dniach tego zapachu się juz prawie nie czuje... :evil_lol:. Ale fakt, im większy pies tym więcej zapachu :razz:. Trzmam kciuki za kapiel Goldiego. Quote
Tosia2 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Wiem, że schroniskowy zapaszek jest specyficzny, ale nawet po takiej wstępnej kąpieli łatwiej jest przeżyć tekilka dni aż się oswoi i będzie gotowy do prania właściwego. Pytanie z innej beczki: czyznacie stronę www.zaginionepsy.waw.pl? To stronka na którj można umieszczać poszukiwane, ale też znalezione zwierzęta (psy i koty)i to nie tylko z Warszawy-oddzielnie są z całej polski... To dobra i prężnie działająca strona, którą administrują wolontariuszki ze schroniska na Paluchu (Warszawa). Warto przeglądać te ogłoszenia i wstawiać znalezione, gdyż to jedna z lepiej zorganizowanych i preferowanych przez google stronka na którą zwykle trafiają ludzie poszukujący swoich zwierząt.... :) Quote
Tosia2 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Wiem, że schroniskowy zapaszek jest specyficzny, ale nawet po takiej wstępnej kąpieli łatwiej jest przeżyć tekilka dni aż się oswoi i będzie gotowy do prania właściwego. Pytanie z innej beczki: czy znacie stronę www.zaginionepsy.waw.pl? To stronka na którj można umieszczać poszukiwane, ale też znalezione zwierzęta (psy i koty)i to nie tylko z Warszawy-oddzielnie są z całej polski... To dobra i prężnie działająca strona, którą administrują wolontariuszki ze schroniska na Paluchu (Warszawa). Warto przeglądać te ogłoszenia i wstawiać znalezione, gdyż to jedna z lepiej zorganizowanych i preferowanych przez google stronka na którą zwykle trafiają ludzie poszukujący swoich zwierząt.... :) Quote
Reno2001 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Tosiu, dzięki za info. Każda strona na której można umieścić psa w potrzebie jest na wage złota. Quote
Murka Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Tosia, ja mam takie maleńkie pytanie... czy nie znalazłoby się w Waszym samochodziku miejsce dla jeszcze jednego malutkiego pasażera?... Chodzi o tego pieska, dla którego czeka Dom Tymczasowy w Warszawie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=84356 Jeśli nie, to oczywiście zrozumiem. Będziemy szukać innego transportu, ale na trasie Mielec-Warszawa zawsze jest problem, dlatego ośmielam się zapytać :oops: Quote
Ulka18 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Tosiu, prosimy zgódz sie :modla: Okruszek to taki maciupinek i tak bardzo potrzebuje domu. Jesli trzeba to moze jechac w transporterku, on jest mniejszy od kota. Quote
Tosia2 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Hej, no za kogo Wy mnie macie?! Jasne, że może jechać!!! z przyjemnością go podrzucimy.... :multi: A jak sięmiewa mój goldenek? (ale się będę śmiała jak mu tak już zostanie... ;)) Quote
Murka Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Jeju suuuper! :loveu: Jesteś kochana!!! :multi: Zaraz dam znać kakadu, żeby się z Tobą skontaktowała. Quote
Ulka18 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Murka, to trzeba tez panu kierownikowi dac znac. I Kakadu poprosic, zeby swoje dane podala do karty adopcyjnej :p Co prawda to DT, ale lepiej bedzie dla Okruszka, jak go potem Kakadu z siebie wyadoptuje z mozliwoscia kontroli domku docelowego. Quote
Ulka18 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Nie wiem z jakiej dzielnicy jest Kakadu, juz zapraszam ja na ten watek. Quote
Murka Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Ulka18 napisał(a):Murka, to trzeba tez panu kierownikowi dac znac. I Kakadu poprosic, zeby swoje dane podala do karty adopcyjnej :p Co prawda to DT, ale lepiej bedzie dla Okruszka, jak go potem Kakadu z siebie wyadoptuje z mozliwoscia kontroli domku docelowego. Poproszę, żeby zadzwoniła do schroniska, a ja jeszcze dla pewności mailowo poinformuję Kierownika. Quote
Ulka18 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Goldenek w izolatce czeka na Pancie Goldus jest bardzo ciekawy do kogo zaglada Pan Zbyszek Quote
Ulka18 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Pierwsze spotkania z Pancia Golldus w czerwonej obrozy na szczescie od ciotek Agi i Ulki Quote
ewatr Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Ale psinka przejęta :lol: taka wyprawa przed nim ale dobrze ze juz do domu jedzie :multi: I slicznie mu w tej czerwonej obrózce :lol: Quote
Murka Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Ale fajnie :multi: A tam p. Iza z tranporterkiem pełnym Okruszka :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.