karusiap Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 uwielbiam Twoje watki halbinko:loveu::loveu::loveu::loveu: fotostory rewelacja!!!!!!!!!!! Gratuluje!!!"Tymczasowicz" ma szczescie...sto lat wspolnego zycia zycze:BIG::drink1::cunao::laola::iloveyou: Quote
berni Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Ciotka co Ty gadasz ja zarówno w realu jak i w wirtualnym świecie odwiedzam Twoje watku z ogromna przyjemnością. Tak jak JolaK napisała na miau-nawet kiedy jest mi smutno i źle -czytając watki Twoje pojawia się uśmiech. Z okazji Waszego Świeta cale moje stadko stałe i tymczasowe składa stałemu "tymczasowiczowi" serdecznie zyczenia i gratulacje :laola::laola: Platon-chyba nie sposób kochać bardziej psiaka niż Twoja Pani...Nie mam ci w sumie czego zyczyć :roll::lol: Masz wspaniały domek, Pańcię, miłosci po koniec ogonka.... Coż jeszcze mozna Ci Platonku zyczyć?? Mniej małych zapchlonych tymczasowiczów !!!!:razz: Quote
halbina Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Małe grzeczniutkie... pewnie dlatego, że wymiziane solidnie... aby uczcić święto odbyliśmy też dłuuuuuuuugi spacerek... A teraz znowu mizianko-przytulanko będzie na dobranoc... Dzięki, Cioteczki, za miłe słowa i życzenia... :ekmm::ekmm::ekmm::smilecol::tort::BIG: :kociak: :kociak: :kociak: :kociak: :wolfie::wolfie: :painting::Dog_run: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Dzień dobry :) Ja zgadzam się z Berni - zawsze Twoje wątki, są takie wesołe, pozytywne i dające nadzieję :loveu: Wszystkiego naj, naj dla Platonka - obyście świętowali jeszcze wiele, wiele takich rocznic! :multi: Quote
Hakita Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 I ja się dołączam do tych wszystkich życzeń...:loveu::loveu::loveu: Wszystkiego naj, naj!!! Quote
halbina Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Dziękuję wszystkim za przemiłe offy... :loveu: Kociaki buszują gdzie się tylko da... ale przybiegają na każde zawołanie, pod warunkiem, że dobywa się ono z kuchni i towarzyszy mu dźwięk stukania o miseczkę... :roll: Jadamy teraz w urozmaicony sposób... raz puszeczka, raz suchego podryziemy, bywa jajeczko i biały serek... kurczaczek z ryżem bardzo nam smakuje, tylko kociaki i szczeniaki mają szanse się najeść, a reszta stada... wylizuje miski i sztućce... życie jest niesprawiedliwe!!! Kuwetkują wzorcowo, ale stanowczo za często... Żwirek nasiąka w oka mgnieniu, kupeczek mnóstwo... Mamy już żwirkowy deficyt... Nadal zakraplamy oczka, teraz to Lemur ma najbrzydsze... jak już zakroplimy oczka, to po chwili spięcia zaczynają nawet mruczeć... Musimy znó odwiedzić cioteczkę Formicę... Może jutro się uda, a jak nie, to w poniedziałek... Pora pomyśleć o szczepieniu chyba?... A jak się takiego kociaka "uziemi" pod polarem, to grzecznie się rozmarzy i po chwili zaśnie... Ale tu mam jednak konkurencję, bo w kontenerku i w pudle czeka mamka Byron... podobnie jeśli chodzi o zabawę, nie mogę konkurować ani z Juniorem, ani z rodzeństwem, więc trudno mówić, że wychowam kocięta na przytulaśne mruczące zwierzątka domowe... Enter miał te cechy wrodzone... Viator i Lemur należałoby odizolować od innych pokus i towarzystwa kociego... więc... pora szukać domków dla kawalerów... Quote
halbina Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 no to się sami podrzucimy, a co! :cool3: Quote
yewcia1 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 halbina napisał(a):no to się sami podrzucimy, a co! :cool3: Też Was podrzucę :lol::lol::lol::lol: Zmykajcie szybko szukać domków. Quote
wandul 66 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 a czemu zbonce dwa ??? ja to juz całkiem nie jestem na bieżąco:shake: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Kociska - do domków, rozpieszczać się! :loveu: Quote
halbina Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 wandul 66 napisał(a):a czemu zbonce dwa ??? ja to juz całkiem nie jestem na bieżąco:shake: bo trzeci już w swoim domki, cioteczko! :cool3: Quote
BIANKA1 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Do domku zmykajcie czarnulki małe :lol: Quote
maryd Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Zaczal sie rok akademicki- nie mam czasu na nic. Moge jedynie podrzucic maluszki. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Witamy się pięknie ;) Jak maluchy? Quote
halbina Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Musiałybyście mnie widzieć dziś, drogie cioteczki... W jednej ręce kontenerek, w drugiej ogromna torba podróżna... Byłam u Formicy, z psiakami - odrobaczone oba, z kociakami też - nie przechodzi im ten kk, oczka Lemur nieładne, spuchnięte, dostały zastrzyki, w poniedziałek powtórka... Mam wyrzuty sumienia, że to przeze mnie: nie umiem się nimi opiekować odpowiednio, nie poświęcam im odpowiedniej ilości czasu... :-( pytałam, czy to nie moja wina... bo u mnie dość niska temperatura w mieszkaniu... ale Kasia twierdzi, że to wirus i że maluchy muszą go zwalczyć... Był w lecznicy kolejny kotek podrzutek - śliczny (biały w duże szarawe łatki, na główce pręgowany, półdługowłosy i puchaty) i taki żywiołowy i kontaktowy, że Enter przy nim to pikuś, zakochałąm sie beznadziejnie od pierwszego mrauknięcia :loveu:, ale pójdzie na tymczas do Ani w, bo boję się, że się zarazi od czarnuszków... :shake: Kociaki są słodkie, już takie podrostki, muszę je ścigać, żeby zakroplić oczka, ale potem już dają się przytulać i murmurando odchodzi na całego... Czas spędzają na zabawach typowo kocich i spanku... bo o jedzeniu i kuwetkowaniu rozpisywać się nie będę, to przecież oczywiste... Suńki też już kocham i to z wzajemnością... płaczą jak tylko stracą mnie z oczu... zaczynają już pokazywać swoje charakterki... rudka lubi szarpać za nogawkę, by zwrócić na siebie uwagę, włazi pod nogi, czarna mniej nachalna, ale bardziej stanowcza we wpatrywaniu się w człowieka... opanowała też samodzielne wchodzenie na rogówkę (jeszcze nie wiem, jak to robi...) takie maleństwa dwa... dostałam od Formicy jedzonko, kilka saszetek reklamówek dla szczeniąt i kociąt... Dziękujemy cioteczce za opiekę medyczną i dodatkowe wsparcie... :loveu::loveu::loveu: Obok kurczaczka i puszeczek, a także jajeczek i serka będzie to dodatkowy smakołyk, bo rzuciły się nań jak pumy... Musimy zaopatrzeć się pilnie w żwirek, bo nas sąsiedzi wyczują... :oops: A oto cała prawda o kociej naturze... http://www.joemonster.org/filmy/5565/Mrrau ja tak mam... razy osiem, bo psy mi też kocieją... Quote
halbina Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 A wszystkie cioteczki gdzie znowu sie podziały?... :mad: Quote
halbina Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 no to sobie wpiszemy kilka słów... :eviltong: Quote
BIANKA1 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Zaglądam cały czas , ale czasu na pisanie nie mam . Właśnie wyłapywałam kociaki . ;) Wszędzie wchodzą i odnalezienie ósemki malców to wielka sztuka :evil_lol: Quote
baffi2 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 halbinko masz prze świetną ekipe:loveu::loveu: Quote
yewcia1 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Kociaki szybko zdrowieć pod troskliwym okiem cioteczki halbiny i do domków. Quote
halbina Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Kociaki już czują sie lepiej... A w poniedziałek znów do pani doktor... Quote
halbina Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 No więc tak... To była moja pierwsza wizyta przedadopcyjna. Nie miałam żadnego doświadczenia, przed wejściem do mieszkania czułam się jak świadek Jehowy... albo urzędnik skarbówki... Powiem tak: gdybym byłą kotem w potrzebie, a tym bardziej niepełnosprawnym, nie marzyłabym o lepszym domku niż u Pani Justyny! Dziewczyna jest super, widać, że to nasza dusza. Koty są trzy, wszystkie wypasione i dorodne, wszystkie po przejściach, dwa bardzo nieśmiałe (jeden - białas - schował się na czas mojego najścia na szafę i musiałam go podziwiać w komputerze na zdjęciach... :cool1: drugi - jedooki - przemknął z balkonu do łazienki... balkon zabezpieczony siatką), dwa nie tylko miziaste, ale i wchodzące na głowę... czego doświadczyłam... :evil_lol: (biały kocur w ogóle nie chciał się ode mnie odkleić i na pamiątkę wyniosłam z kilogram jego sierści... bura kotka z podkurczoną niesprawną łapką też się ze mną zaprzyjaźniła... więc chyba i ja zdałam jakiś egzamin...). Pani Justyna ma jeszcze... białego konia, araba, któremu uratowała życie... Konik nie może się już doczekać jej przeprowadzki na Mazury, więc niestety stracimy w Zabrzu wspaniałą osobę (a tak by się przydała!!!)... Nie pytałąm o umowę adopcyjną, ale co do kastracji, to wszystkie mają to za sobą, więc i nasz ulubieniec zostanie odjajczony w odpowiedniej porze... Jednym słowem: pakuj się, Krzywołapku, pańcia juz czeka, by się Tobą zająć!!! I wiesz, Krzywołapku, powiem jeszcze: ty to masz szczęście, że trafiłeś najpierw na Dziewczyny, a teraz na Panią Justynę!!! Cieszę się ,ze mogłam ci pomóc. I dziękuję, że mogłam dzięki tobie poznać tak wspaniałą osobę! PS.: Dałam Pani Justynie namiary na wątek, więc... pewnie to przeczyta... Ale czy się zaloguje?... :roll: Ma dużo pracy, ale najserdeczniej zapraszamy!!! http://www.dogomania.pl/forum/showth...t=86641&page=6 Quote
BIANKA1 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Wspaniała wiadomość . Halbinko , zdałaś egzamin :lol: Krzywołapku , pakuj manatki .:lol: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Halbina, jesteś wielka ;) Ah te stresy... ;) Do góry Łobuzy! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.