AśkaK Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 [quote name='halbina'] A to Lemur... Halbina, znowu TZta śmiechem obudzę, nie rób takich podpisów więcej!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: I takich fotek!:lol:;) Super te karaluszki! A może Lemur tak się gapi ze zdziwienia, że ciocia go, znaczy ją, za chłopa wzięła!:evil_lol:;) :evil_lol: Dzielny wójcio!:lol: Quote
halbina Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Myślę, że Byronowi podoba się łóżeczko maleństw... On bardzo lubi pudełka wszelkiego typu... Quote
halbina Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Dziś wpadnie z wizytacją cioteczka Berni... Trochę nerwowo próbujemy ogarnąć naszą stajnię Augiasza... Tym razem mamy pozmywane naczynia, gorzej ze stanem podłóg... w końcu biega po nich 32 nogi czworonogów i jeszcze moje dwie... niektóre z nich biegają także po stołach i półkach... oraz blacie w kuchni... Quote
Wilejkaros Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 O, matko i córko! Halbina, po tym Twoim opisie zaraz przypomniało mi się takie zadanie z matematyki: "W gospodarstwie mieszkają koty i kaczki. Razem mają (załóżmy)13 głów i (załóżmy)40 nóg. Ile jest kaczek, a ile kotów?" Ble!!!! Quote
halbina Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 ja do podania tych danych skorzystałam z kalkulatora... :evil_lol: Quote
halbina Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 A teraz, Cioteczki, dbajcie o odpowiednią reklamę moich podopiecznych: http://www.dogomania.pl/forum/showth...51#post7873251 Zapraszamy wszystkich do wątku szczeniaków, prosimy o systematyczne odwiedzanie, podrzucanie wątku, podtrzymywanie na duchu i motywowanie... Prosimy też o rozreklamowanie tematu wśród znajomych, reklamy w internecie, allegro etc... Wsparcie finansowe także mile widziane, pieniążki prosimy przesyłać do Berni! Quote
yewcia1 Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 [quote name='halbina']Dziś wpadnie z wizytacją cioteczka Berni... Trochę nerwowo próbujemy ogarnąć naszą stajnię Augiasza... Tym razem mamy pozmywane naczynia, gorzej ze stanem podłóg... w końcu biega po nich 32 nogi czworonogów i jeszcze moje dwie... niektóre z nich biegają także po stołach i półkach... oraz blacie w kuchni... Ale masz stadko ciociu:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
anula1959 Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Ciocia Halbinka, czy kociaki są już gotowe opuścić domowe pielesze? Quote
Wilejkaros Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Coraz mniej miejsca w tym koszyczku ;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 A ciocia Pinczerka to już nie odwiedziła, co? Tylko ciocia Berni? :placz: Zbońce na żywo są jeszcze lepsze :loveu: Quote
halbina Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):A ciocia Pinczerka to już nie odwiedziła, co? Tylko ciocia Berni? :placz: Zbońce na żywo są jeszcze lepsze :loveu: A była, była, ale jakaś taka nieśmiała... :evil_lol: Quote
halbina Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Maluchy zakroplone, tzn oczęta ich... jedzą późną kolacyjkę teraz, wcześniej zjadły ryż z kurczaczkiem przywieziony przez cioteczki Pinczerkę i Berni (która tak smacznie gotuje?). Stadko pomalutku rozkłada sie do spania... tu i ówdzie... Mam nadzieję, że nie wszystkie stworzenia wybiorą rogówkę... :roll: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Wilejkaros Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Hmmm, a ile śpi z Tobą w łóżku? Przyznaj się! Quote
Wilejkaros Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Ciotka, rób zdjęcia, bo tego nie można przegapić! A czy Ty się jeszcze mieścisz? Pamiętaj, że doszły 2 nowe cudeńka. Quote
halbina Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Tego się nie da obfocić... musiałabym mieć ramię na wysięgniku i zrobić zdjęcie z lotu ptaka, jak mnie te hienki otaczają... :eviltong: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Halbinko i jak minęła noc - czyżbyś wylądowała na ziemi, zwalona z rogówki? :cool3: Quote
berni Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Enterek od dzisiaj spi we własnym domku :multi::multi: dla Halbiny jest teraz wiecej miejsca na rogówce :evil_lol: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Dostałam wczoraj od Ciebie smsa, dzisiaj potwierdziła mi tą informację na gadu Halbinka - ogromnie się cieszę! :multi: :loveu: Jeszcze tylko dwójka rozrabiaków... ;) Quote
halbina Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 UWAGA! UWAGA! ENTER ŚPI JUŻ WE WŁASNYM DOMKU!!! Skąd się wzięła chętna na czarnego karalucha rodzina, to wie Berni... Co ciekawe Pani z Zabrza dzwoniła do Bielska, żeby umówić się na wizytę w Zabrzu i wybrać kociaka czarnego, bo takiego niedawno stracili... Pani umówiła się więc ze mną poprzez Berni, a potem uparcie dzwoniła z siedem razy, więc w końcu oddzwoniłam i okazało się, że ponieważ jutro ma wolne, koniecznie chce kociaka już dziś... Mimo więc nieprzespanej nocy (trzeba było powalczyć ze stertą klasówek rosnącą w zastraszającym tempie) oraz siedmiu lekcji, wizyty w banku... po powrocie do domu, trzeba było nie tylko nakarmić stadko, posprzątać kupki i powycierać kilka kałuż, następnie wyprowadzić psy na porządny spacerek, wreszcie spakować pakiet szczeniaków do kuferka i zanieść cioteczce Formicy, by psinkom ulżyła - odrobaczywszy i odpchliwszy je Frontlinem, a także zdiagnozowała stan ogólny, wydała podstawowe dyrektywy etc... a potem po powrocie naczekać się na gości wyjątkowych, bo niosących nadzieję na dobry domek dla jednego ze zbońców... I przybyli państwo z córeczką. Oszołomieni lekko możliwościami wyboru zwierzątka, ale o dziwo nie okzazujący dezaprobaty czy niepokoju, że znaleźli się u jakiejś nawiedzonej... nie tylko nie uciekli, ale i wymiziali tego i owego rezydenta... Już po chwili po swoją porcję mizianek stawiła się Enter, natychmiach trafił na rączki pani i zaczął się rozpływać w pieszczotach... I tak został wybrany! Państwo zakochali się się po uszy w tej czarnej chudzince z zaropiałymi wciąż oczkami... Potem wybraniec został oddany w ręce pana, a pani jeszcze pozachwycała się pozostałą dwójką zbońców, ciągle jednak wpatrzona w ręce pana, w której rozmruczana radośnie kocina piała już pieśń tryumfu i miłości odzwajemnionej... Pani wypytała jeszcze o wszystko, spisała kropelki, zakropliła kociakowi oczka, zabrała książeczkę zdrowia, opowiedziałą, co już w wyprawce zakupiła maluchowi i obiecawszy zdawać raporty z życia kociaka wyszła z mojego domu wtulona i wpatrzona w czarne zasmarkane cudo... Dobrze, że mąż czuwał i zabrał dziecko, bo w ferworze tym mogłoby dojść do sytuacji wymiany niespodziewanej... Ponoć zamienił stryjek siekierkę na kijek... ciotka halbina zaś mogłaby odkryć po wyjściu gości, że co prawda kociaka jednego mniej, ale wzamian na włościach psiokocich zapanowałaby pięciolatka rodzaju ludzkiego... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.