doddy Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Prosze uprzejmie. To akurat mialam na karteczce to szybko poszlo. Z listopadem jest gorzej :p bo to mam gdzies... ale nie wiem gdzie... :diabloti: Quote
Apbt_sól Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 dobra nie szukaj , nie ma potzreby . styczen tylko wazny bo ludki zaczna wplacac za bazarki :diabloti: Quote
doddy Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Doszlo 20zl od Pusia2405. Dziekujemy :loveu::loveu::loveu: Quote
Apbt_sól Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 oo przytylo się chlopakowi ;) Bardzo ładnie wyglada , jak najbardziej zasluzyl na lezakowanie w cieplym domu :) Quote
arjuna Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 to fakt, że zasłużył. daje dużo radości nowym właścicielom-gdy dostaje napadów szłu biega jak opętany po mieszkaniu, czasem cos ukradnie ze stołu(dziś kostkę masła...), czasem wygania swoją Panią z łóżka(bo mu ciasno)..teraz umawiamy sie na kastrację, bo niestety czas goni. co do sprawy z zagryzionym kundlem-to kundelek zmartwychwstał:crazyeye: i znów widziano go biegającego luzem po osiedlu. policja doradza nam, byśmy wystąpili na drogę sądową w związku z tym, że tamten pies był niedopilnowany. a pan dostanie mandat. Aż się zdziwiłam-świadkowie zeznawali zgodnie z prawdą-na korzyść ramireza-pomimo naklejki "mordercy". społeczeństwo nie jest jednak takie złe. Quote
ice_t Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 arjuna napisał(a):to fakt, że zasłużył. daje dużo radości nowym właścicielom-gdy dostaje napadów szłu biega jak opętany po mieszkaniu, czasem cos ukradnie ze stołu(dziś kostkę masła...), czasem wygania swoją Panią z łóżka(bo mu ciasno)..teraz umawiamy sie na kastrację, bo niestety czas goni. co do sprawy z zagryzionym kundlem-to kundelek zmartwychwstał:crazyeye: i znów widziano go biegającego luzem po osiedlu. policja doradza nam, byśmy wystąpili na drogę sądową w związku z tym, że tamten pies był niedopilnowany. a pan dostanie mandat. Aż się zdziwiłam-świadkowie zeznawali zgodnie z prawdą-na korzyść ramireza-pomimo naklejki "mordercy". społeczeństwo nie jest jednak takie złe. nie widziałam nigdy zmartwychwstałego psa,:crazyeye: ale może to i dobrze bo dadzą na osiedlu spokój ramirezowia, jesli można złozyć skarge na pana którego psiak mimo "nauczki" ciągle lata luzem i jest niedopilnowany a masz świadków na poprzednie zdarzenie którzy są ci przychylni to ja bym sie nie zastanawiała Quote
zdrojka Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Jak to dobrze, że psiak żyje, tak mi go było żal i bałam się o Ramireza, że będą z tego kłopoty. Jednak ludzie czasem okazują się normalni, aż mi się wierzyć nie chce... Quote
ulvhedinn Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 A na pana złózcie koniecznie skargę- chociazby dla dobra tego psiak, bo sie następnym razem może z czyichś zębów, czy spod kół nie wywinąć...:shake: Quote
solito Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 W najbliższych dniach spodziewam się wpłaty 50,-zł z bazarku na Ramireza... Pieniążki wpłacić na Fundację AST? Może ktoś jeszcze miałby ochotę...?: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100943 Quote
arjuna Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 dzięki Solito-tak, wpłać na Fundację. Dziś się dowiedziałam, że ramirez choruje podobno na uszko- zaczyna się zapalenie ucha wewnętrznego-pies ma problemy z koordynacja ruchową. mąż był z nim u weta, jednak nie wiem czy nie trafił na jakiegoś znachora...np. wet stwierdził, że pies ma też świerzbowca...bo mu się w środku ucha skóra luszczy...nie pobrał jednak zeskrobiny, więc może jest jasnowidzem-ja nie wiem... pies tez dostał też zastrzyk..mąż mi przed chwilą powiedział, ze weterynarz mówiła, że jest to "blokada"...a jesli to prawda, to pies dostał steryd, którego absolutnie nie powienien dostać... dospiero przed chwilą się o tym dowiedziałam, mąż się nie nza i ufa lekarzom.. tak czy siak za zastrzyk weterynarz sobie zawołała 45 złotych..jutro też mają iść do niej z psem, bo będzie przygotowywać jakąś maść na ucho dla psa... poprosiłam, by zadzwonili do mnie, gdy będą u tej pani z psem0-sama z nią pogaworze i dokładnie się dowiem, co aplikuje psu.. Quote
doddy Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Umówiłam Ramirezka na odjajczenie :cool3: Quote
solito Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Pieniążki wysłane! - już powinny być u Was na koncie! Quote
doddy Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Dziękujemy za pomoc! :loveu::loveu::loveu: Quote
CASIA&ttb Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 rotek_ napisał(a):czy leki na stawy nadal potrzebne? leki będą potrzebne do końca życia Ramireza... Quote
arjuna Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 piesek ma się śwetnie, wkrótce odjajczanie.. postaram sie na dniach wklić nowe zdjęcia przystojniaka-pięknieje z dnia na dzień, a nowi opiekunowie są w nim zakochani po uszy(nie dziwię im się;)) co do leków, wkrotce Rami zacznie na nowo łykać arthroflex(skończył nam sie, od jakiegoś czasu do nie dostaje) Fundacja AST zgodziła się zasponsorować nam i arthroflex i kastrację:loveu: Quote
andzia69 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 to się cieszę, ze z Ramirez czuje się dobrze!:loveu::loveu::loveu: Quote
arjuna Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 dziś Ramirez został odjajczony, usunięto mu martwego zęba, zadbano o uszy. Przy okazji okazało się, że ma jakieś schorzenie skóry, które tez należy wyleczyć. Pies własnie się wybudza po zabiegu i próbuje się doczołgać do miski(nie jadł od wczoraj:lol:) tak sobie myślę, że chyba warto już przenieść ten wątek do działu "już w domu".. To już na pewno będzie jego stały dom i na pewno ostatni. Quote
Apbt_sól Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 słow nie mam... tyle powiem . chetnie bym go odwiedziła w tym wqrocku kiedys przejazdem "hrhrhrhhr" Zarty to on jest - co jak co ale tego mu nie mozna odmowić . Elegancko! Quote
arjuna Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 a oto obiecane zdjęcia uwieczniające dzień życia Ramireza: najpierw żebranie przy stole, potem mizianki z Pańcią,a na końcu spanie w wyrku..pieskie życie.. Quote
arjuna Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 nie chcę marudzić, ale chyba najwyższy czas przenieść temat ramireza do odpowiedniego działu i zmienić tytuł wątku?;) Quote
arjuna Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Badania wykazały u Ramireza gronkowca-musiał być już bardzo długo chory. Ma krwawe rany na poduszkach łapek, poważne zapalenie uszu. Wczoraj zafundowaliśmy mu gruntowne czyszczenie uszek w klinice. jest na na antybiotykach i sterydach. Zmieniono mu takze dietę-koniec ze smakołykami. Może jeść tylko karmę dla alergików... Mam nadzieję, że ulży mu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.