Jump to content
Dogomania

Mini maleńka ratlerkowata 6 mies sunia- teraz w Wawie/ m a dom.


Recommended Posts

  • Replies 172
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mini od 15 z nową panią, a mniej więcej od 16 w nowym domu ( zobaczymy jeszcze czy stałym czy tymczasowym) W autobusie z Warszawy do Konstancina ( prawie godzina jazdy , w szczycie) , bo tu obecnie przebywa, zachowywała się wzorowo. Wtuliła się w nową panią ( która mało się w związku z tym nie upiekła) i nawet przysypiała.Teraz po kolacji, na którą niestety nie zjadła wiele, zapoznaje się z nowymi kolegami - wielkim mixem Bartem, seterką Sarą i małą ratlerkowatą staruchą Frygą. Psy momentami na nią powarkują, ale generalnie panuje spokój. Mini chętnie chadza po domu za nową pańcią , i urzęduje na wersalce razem z pozostałą czwórką, zaaprobowała też wszystkie psie posłania i koszyki. Ma teraz do dyspozycji duży ogród , ale na razie wychodzi do niego na smyczy ( dla bezpieczeństwa). Dziarsko maszeruje i biega po terenie wąchając po kącikach. Tyla na teraz. Trzymajcie kciuki, żeby adaptacja przebiegała dobrze, a nowi koledzy polubili maleństwo. Dzięki dla Perfetii za wspaniała opiekę i udomowienie dzikuski, tona pewno ułatwi jej przystosowanie się do innych warunków:loveu:
Perfetia na pewno się odezwie , żeby osobiście zdać relację z przekazania Mini;)

Posted

[quote name='betel']Mini od 15 z nową panią, a mniej więcej od 16 w nowym domu ( zobaczymy jeszcze czy stałym czy tymczasowym) W autobusie z Warszawy do Konstancina ( prawie godzina jazdy , w szczycie) , bo tu obecnie przebywa, zachowywała się wzorowo. Wtuliła się w nową panią ( która mało się w związku z tym nie upiekła) i nawet przysypiała.Teraz po kolacji, na którą niestety nie zjadła wiele, zapoznaje się z nowymi kolegami - wielkim mixem Bartem, seterką Sarą i małą ratlerkowatą staruchą Frygą. Psy momentami na nią powarkują, ale generalnie panuje spokój. Mini chętnie chadza po domu za nową pańcią , i urzęduje na wersalce razem z pozostałą czwórką, zaaprobowała też wszystkie psie posłania i koszyki. Ma teraz do dyspozycji duży ogród , ale na razie wychodzi do niego na smyczy ( dla bezpieczeństwa). Dziarsko maszeruje i biega po terenie obwą****ąc kąciki. Tyla na teraz. Trzymajcie kciuki, żeby adaptacja przebiegała dobrze, a nowi koledzy polubili maleństwo. Dzięki dla Perfetii za wspaniała opiekę i udomowienie dzikuski, tona pewno ułatwi jej przystosowanie się do innych warunków:loveu:
Perfetia na pewno się odezwie , żeby osobiście zdać relację z przekazania Mini;)[/quote]
:multi::multi:trzymam kciuki żeby została na stałe, chociaż to kochana sunia więc pewnie przekona do siebie właścicieli :evil_lol:
Perfetii, gdyby nie Ty:modla::modla:

Posted

[quote name='jayo']no i super!!
dobrze sie stalo, ze nie trafila do pierwtnie planowanej "wlascicielki"[/quote]

tej babie to zastanawialabym sie czy pluszowego piesecka dać:mad:

Posted

Tutaj nie chodzi o ludzi, a konkretnie o panią tylko o inne psiska.Jeżeli z nimi się dobrze ułoży to pewnie zostanie, tym bardziej, że już spodobała się nowej pani i chyba szybko zaskarbi sobie jej serce:lol:

Posted

Mini chętnie chadza po domu za nową pańcią , i urzęduje na wersalce razem z pozostałą czwórką

Czyli ta 4 to 3 psy i pani tak :diabloti:
ja zrozumialamze pozostale 4 psy heh :evil_lol:

Posted

Dziękujemy bardzo Perfetii za błyskawiczne ucywilizowanie naszego małego dzikuska:buzi: i betel za świetny tymczasik z nadzieją na coś więcej:razz::loveu:

Posted

[quote name='betel']Mini od 15 z nową panią, a mniej więcej od 16 w nowym domu ( zobaczymy jeszcze czy stałym czy tymczasowym) W autobusie z Warszawy do Konstancina ( prawie godzina jazdy , w szczycie) , bo tu obecnie przebywa, zachowywała się wzorowo. Wtuliła się w nową panią ( która mało się w związku z tym nie upiekła) i nawet przysypiała.Teraz po kolacji, na którą niestety nie zjadła wiele, zapoznaje się z nowymi kolegami - wielkim mixem Bartem, seterką Sarą i małą ratlerkowatą staruchą Frygą. Psy momentami na nią powarkują, ale generalnie panuje spokój. Mini chętnie chadza po domu za nową pańcią , i urzęduje na wersalce razem z pozostałą czwórką, zaaprobowała też wszystkie psie posłania i koszyki. Ma teraz do dyspozycji duży ogród , ale na razie wychodzi do niego na smyczy ( dla bezpieczeństwa). Dziarsko maszeruje i biega po terenie wąchając po kącikach. Tyla na teraz. Trzymajcie kciuki, żeby adaptacja przebiegała dobrze, a nowi koledzy polubili maleństwo. Dzięki dla Perfetii za wspaniała opiekę i udomowienie dzikuski, tona pewno ułatwi jej przystosowanie się do innych warunków:loveu:
Perfetia na pewno się odezwie , żeby osobiście zdać relację z przekazania Mini;)[/quote]

Betel, dzięki, ale ja właściwie nic nie zrobiłam. Moja własna suczka jest kompletnie niewychowana i robi ze mną, co jej się żywnie podoba. Mini sama otwarła się na człowieka i dostosowała do nowych warunków. To naprawdę bardzo rezolutna, słodka suczka. Gdybym miała możliwości.. Ehh.. A na uspokojenie- u mnie Mini też nie była obżarciuchem, je raczej dla konieczności, niż dla przyjemności. Jedyne, czemu oddawała sie z pasją, to te bycze .. pozostałości :) Betel!!! Gdyby nie ty!!!!!!!!!!! Taki dom tymczasowy!!! Bez wahania oddałabym pod opiekę swojego własnego psa (myślę, że nawet mogłaby mieć lepiej .. ) :)Mini jest teraz pod WSPANIAŁĄ opieką, pani kochająca i przede wszystkim rozumiejąca psy! Jeżeli Mini uda się dogadać z całym pism towarzystwem i będzie pasowała do atmosfery nowego domu...uf, trzymam kciuki....

Posted

A samo przekazanie Mini odbyło bez problemów. To niesamowicie kojące, kiedy oddaje sie psinkę w tak dobre ręce. Ale tęsknię okropnie za tym małym trzpiotem :( choć była u mnie tak krótko :(

Posted

To nie mnie należą się podziękowania, bo ja tylko zaproponowałam psicę mamie Maryli - mojej teściowej. A ona ma wielkie serce i kocha zwierzaki ( dba o nie chyba bardziej niż o siebie) , dlatego (wbrew potocznemu mniemaniu o normalności) zdecydowała się na 4 psa. Zwierzęta czują ,że mama jest ich bratnią duszą i bardzo szybka ją akceptują. Nasza dzika Inka podczas pierwszej wizyty w Konstancinie przylgnęła do niej prawie od razu, choć wcześniej nikomu oprócz nas nie pozwoliła się dotknąć!!!
Na pewno Mini nie stanie się u niej krzywda, jeśli tylko pozostała psia trójca zaakceptyje maleństwo, będzie OK. Dom i ogród mamy to raj na ziemi dla wszelkich stworzeń i tych kudłatych i tych skrzydlatych - tych udomowionych i tych dzikich Po ogrodzie spacertują dokarmiane bażanty, a wiewiórki niemal walą w dach od szopy , kiedy braknie im orzechów:evil_lol: , nie wspominając o ptakach , króliku no i oczywiście psiej czeredzie:lol:. Więc to nie moja zasługa tylko dobrego serca mamy!

Posted

Bardzo, ale to bardzo się cieszę :ghost_2::ghost_2::ghost_2:. Mała Miniówka bardzo mi przypadła do serca i myślę, że gdybyście nie działały szybciej niż ja :hmmmm:wylądowałaby u mnie na tymczasie :loveu:. Zwłaszcza, że mam chyba słabość do białych w czarne łatki :shake:. Adoptowana przez moją rodzinkę Ronia (spójrz: awatar), Pinia na ew. tymczas i Miniówka...:diabloti:.
Jesteście Świetne :buzi:!!!!

Posted

:Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!:

Czyli nie ma tego złego.... Dzięki temu zamieszaniu nasza Mini zyskała z pewnością o wiele cudowniejszy dom.
Dobrze sie stało,że ta niedoszła właścicielka suni obnażyła swoją kompletną nieodpowiedzialność jeszcze przed adopcją :cool3:.

A co do tej pani z Otwocka, to prześle jej zdjęcie tej radomskiej suni i ratlerki, która do nas wczoraj przybyła.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...