Jump to content
Dogomania

Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........


Recommended Posts

Posted

Trust super! Podobno zachowuje się jakby miał 4 lata gania, skacze, przysiada z pupą do góry, zaprasza do zabawy...........no cóż drugie życie w prezencie.

Wiecie co? Zawsze jak rozmawiam z p. Teresą.........i słucham.......to sobie tak myślę.: warto był, jak cholera warto było:-))))).

Były dwa telefony w jego sprawie. Takie niby poważne. Pierwszy dzwonił, o rozmiar szyi pytał, o wymary, o to czy zwijać dywany........no w ogóle. Po czym umówił się i nie przyjechał........A niech spadają.......szczęścia życzę.

Drugi telefon ............daaaaleko mieszka....ale........

Wprawdzie pani Teresa zaczyna pękać........i głos jej się łamie, jak zaczyna być mowa o oddaniu. Mówi, że Dziadek ma magię w sobie i tony uroku. Oj ma, ma;-)

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asiaczek napisał(a):
Ajaja!Może jednak Trust zostanie u p. Teresy? No, zagwozdka jest...:cool3:
Pzdr.



On by został. Tylko jest cholerny problem..........ten problem to dwa owczarki Pani Teresy. Problemem jest suka........ma coś z głową i koniecznie chce Dziadka zamordować..

Słuchajcie, czy my nie znamy jakiegoś behawiorysty, tresera?? Wiecie to by Trusta ustawiło:-)na zawsze............

Posted

Przepraszam,że "nie na temat". Tu jest wątek małej suni, która bardzo szuka domu choćby tymczasowego

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=86151

Pani , u której przebywa po pierwszej operacji może jeszcze się nią opiekować jakieś trzy tygodnie , w tym czasie będzie druga operacja, a potem co...... dramat. Może Ktoś mógłby pomóc.

Szukam pomocy dla niej na wszystkich wątkach na które zaglądam.

Posted

ROZLICZENIE
zostało 330 zł
minus 100 zł - Maja

zostało 230 zł
+100 zł - p. Wioletta z Gorzowa
+ 30 zł Asiaczek
+ 20 zł - dzieci z VI b SP. im Franka Zubrzyckiego

razem 380 zł

minus 200 zł Bej - taką kwotę zdeklarowałam na razie.

180 zł - zostaje w puli stypendium "Przyjaciół Trusta"


Tak myślę nad zadeklarowaniem 60 zł na szczeniaki......te z Nieporętu, ale na razie poczekam na rozwój wydarzeń......Na Beja potrzeba od cholery....no nic zobaczymy

Posted

Cudne wiadomości o Truściku!
Strasznie się ciszymy, że tak chłopak odżył!
Niech sie cieszy życiem jak najdłużej!
Żeby tylko teraz ten domek stały...
No chyba, że jakoś sie u P. Teresy ułożą te stosunki między pieskami...

Posted

A no właśnie, gdyby ktoś miał namiar na jakiegoś behawiorystę, tresera........jeszcze raz ponawiam prośbę. Może by się udało.......ich jakoś dogadać.

Posted

Kochane Ciocie...proszę mi wybaczyć, że w całości wszystkiego nie czytam, ponieważ jestem ostatnio z doskoku...
Niezmiernie się cieszę z tak cudownych wieści o Truściku...:loveu: To po prostu CUD!!! :loveu:
Natomiast powiedzcie mi Kochani, co z finansami? :cool3:
Nie mam kiedy przejżeć wszystkiego, deklarowałam co miesiąc jakieś pieniążki i w związku z tym pytanie: czy one nadal są potrzebne? :cool3:

Posted

Hakita napisał(a):
Kochane Ciocie...proszę mi wybaczyć, że w całości wszystkiego nie czytam, ponieważ jestem ostatnio z doskoku...
Niezmiernie się cieszę z tak cudownych wieści o Truściku...:loveu: To po prostu CUD!!! :loveu:
Natomiast powiedzcie mi Kochani, co z finansami? :cool3:
Nie mam kiedy przejżeć wszystkiego, deklarowałam co miesiąc jakieś pieniążki i w związku z tym pytanie: czy one nadal są potrzebne? :cool3:


Owszem.........powstało stypendium "przyjaciele Trusta". Aktualnie mam w domu Beja.......do poczytania bo wejściu w bannerek w moim podpisie ( Tuhajbej ) i na niego potrzebne mooooorze kasy.....

Posted

[quote name='Neigh']ROZLICZENIE
zostało 330 zł
minus 100 zł - Maja

zostało 230 zł
+100 zł - p. Wioletta z Gorzowa
+ 30 zł Asiaczek
+ 20 zł - dzieci z VI b SP. im Franka Zubrzyckiego

razem 380 zł

minus 200 zł Bej - taką kwotę zdeklarowałam na razie.

180 zł - zostaje w puli stypendium "Przyjaciół Trusta"


Tak myślę nad zadeklarowaniem 60 zł na szczeniaki......te z Nieporętu, ale na razie poczekam na rozwój wydarzeń......Na Beja potrzeba od cholery....no nic zobaczymy
Na poczatku listopada (po wypłacie) tez wpłacę parę złotych na konto "Przyjaciele Trusta". Tak napisze w tytule przelewu, dobrze?:lol:
Bardzo podoba mi się ta nazwa.
pzdr.

Posted

Jasne:-) Mnie się to też podoba:-).
Kiedy wpłacałam pieniądze dla Mai - to napisałam, że dostała stypendium im. Przyjaciół Trusta.

Bo zobaczcie............wszyscy Ci którzy zgromadzili się tutaj.........uwierzyli, że niemożliwe jest możliwe. A coś pozornie bez sensu ma głęboki sens.....
Trust ma najpiękniejszy czas swojego życia.....Dostłam zdjęcia Trusta z jego nowego domu? kto ma czas i siłę powstawiać? To wyślę.

Posted

No, to takie fajne - Truścikowi tak się na razie ułożyło (odpukać w nie malowane!), a i inne pieski moga skorzystać...
No ale to wszystko, bądźmy szczerzy, Twoja zasługa Neigh...

Posted

Eee tam moja. Sama to bym sobie mogła co najwyżej popłakać.......

Coś Wam ważnego napiszę. O domy tymczasowe trzeba dbać. Najgorszy jest moment gdy po larrum i ogólnym ruszeniu pies ląduje gdzieś tam. Następuje cisza. Człowiek przygarniający zostaje sam. A właśnie wtedy zwykle najbardziej potrzeba. Nie tylko pieniędzy. Wiary potrzeba. Że się uda, że się znajdzie, że ktoś pomoże. Najgorsze jest to poczucie osamotnienia. Nawet kibicowanie, dopytywanie...............daje takie poczucie, że gdzieś tam są ludzie, których to obchodzi,
Weżcie pod uwagę, ze wiekszość społeczeństwa uważa nas za wariatów. Biorąc 3 psa w tym tygodniu ;- ) wstydzę się nawet reakacji mojego weta...Mówcie mi Vi:diabloti:letta.
To nie tylko walka z chorobą i psychiką przygarnianego psa. To walka z Rodziną, z czasem, z otoczeniem, z samą sobą. To często poczucie bezradności, świadomośc przegięcia.........i różne tam takie.

Stypendium "Przyjaciól Trusta" powinno oznaczać wsparcie finansowe ale i psychiczne, czasem namacalne......

Takie jak przy Beju ofiarowała Miki. Przyjechała, była ( zrobiła i dużo więcej, ale nie mogę napisać:-).
Czasem jak mi się powie ...............wstawaj babo, bo cię kopnę w zadek........to daje więcej niż cokolwiek innego. Rozumiecie?

Posted

Neigh napisał(a):

Coś Wam ważnego napiszę. O domy tymczasowe trzeba dbać. Najgorszy jest moment gdy po larrum i ogólnym ruszeniu pies ląduje gdzieś tam. Następuje cisza. Człowiek przygarniający zostaje sam. A właśnie wtedy zwykle najbardziej potrzeba. Nie tylko pieniędzy. Wiary potrzeba. Że się uda, że się znajdzie, że ktoś pomoże. Najgorsze jest to poczucie osamotnienia. Nawet kibicowanie, dopytywanie...............daje takie poczucie, że gdzieś tam są ludzie, których to obchodzi,
To nie tylko walka z chorobą i psychiką przygarnianego psa. To walka z Rodziną, z czasem, z otoczeniem, z samą sobą. To często poczucie bezradności, świadomośc przegięcia.........i różne tam takie.

Stypendium "Przyjaciól Trusta" powinno oznaczać wsparcie finansowe ale i psychiczne, czasem namacalne......

Takie jak przy Beju ofiarowała Miki. Przyjechała, była ( zrobiła i dużo więcej, ale nie mogę napisać:-).
Czasem jak mi się powie ...............wstawaj babo, bo cię kopnę w zadek........to daje więcej niż cokolwiek innego. Rozumiecie?



To sama prawda i święta racja...
Taka szkoda, że życie tak gna i z niczym si e nie możmna wyrobić...
My mamy wyrzuty sumienia, że mało pomagamy...

Posted

Neigh napisał(a):
Owszem.........powstało stypendium "przyjaciele Trusta". Aktualnie mam w domu Beja.......do poczytania bo wejściu w bannerek w moim podpisie ( Tuhajbej ) i na niego potrzebne mooooorze kasy.....


Kochana Cioteczko, zatem w przyszłym tygodniu puszczam przelewik. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...