Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 359
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jesteśmy!Na nasz widok Kleksik chyba się ucieszył, natychmiast zaczął się przytulać i obsikał koło nieszczęsnej mazdy (uznaję to za dobry znak):) Całą rozmowę adopcyjną spędził miziając się na moich kolanach. Upakowaliśmy go na tylne siedzenie i wyruszyliśmy w podróż powrotną. Pod Piotrkowem Trybunalskim zrobiliśmy przerwę na popas, niestety do baru wstęp był psom wzbrobiony, więc całą trójką jedlismy i piliśmy na dworze. Kleksik napił się wody i zjadł aż JEDNĄ kulkę suchej karmy:) Pospacerował naprawdę energicznie, aż zwątpiłam, że nie widzi!Dalsza podróż upłynęła bez problemu i pod znakiem moich 140km/h ma się rozumieć;-) Kleksiu spał albo drzemał albo się przytulał. Wygląda, że jeździł już samochodem, był bardzo, bardzo grzeczny. Jest bardzo żywy i wesoły.Teraz poznaje nowy domek i Gucia, nestora lat 16, mam nadzieję, że będzie OK, na razie jest.Więcej szczegółów podam jutro, drogie ciotki, bo sama padam na twarz po spędzeniu dnia w samochodzie.Jeśli chodzi o telefon, to ten na 880 to nie mój, tylko koleżanki-Iwony-od żółwia. A co się stało?

Posted

Ale cudnie :loveu::loveu::loveu:.
Strasznie się cieszę, że Kleksio ma domek. Jak tylko znalazłam jego wątek od początku mu kibicowałam i pilnie szukałam mu domku. Ale ludzie na info, że nie widzi robili głupie miny:angryy::angryy::angryy:. A on jest przekochany :iloveyou::iloveyou::iloveyou:!!! Super, że trafił do Ciebie :laola:. Oblewamy forumowo nowy domek :drink1::knajpa:. I fotki plisss szybciutko......

Posted

Witajcie ciotki,
Dziś po 14 jadę do Kleksa, bo jak mówiłam zamieszkał z moim Tatą w domku pod Warszawą (w mieście mafii na W.:evil_lol:) Przed chwilą rozmawiałam z Tatą przez telefon.
Kleksiu aktualnie byczył się na ogródku:p Bezwzględnie zapiszę go do dr Garncarza, bo podobno on w ogrodzie przemieszcza się jak widzący pies, gorzej w domu. Przypuszczam, że na dworze ma, wspominane już, poczucie światła i tym się kieruje. Gutek (nasz pies, który ma 16 lat i mieszka tam od szczenięcia) olewa go- to w stylu Gutka, który generalnie olewa system jak stary punkowiec. Za to wczoraj Kleks oblał wszystko co mógł, ze szczególnym upodobaniem łóżka Taty. Zrobił też koooopę na środku dywanu:oops: Dziś podobno wydala tylko na dworze:razz:
Chyba wcześniej nie stołował się na suchej karmie, bo jej nie chce. Za to zeżarł miskę Gutka, który owarczał go, więc Kleksik dał nogę i powrócił dopiero, gdy Gucio po skonsumowaniu połowy, oddalił się od miski.
Dziś jak przyjadę, idziemy kupić mu kojec. Trzeba tez znaleźć mu inny kąt do spania- na razie sobie wybrał sam i niezbyt dobry według mnie- bo w przedpokoju i to przy piecu centralnego.
Muszę go też umyć, bo najwyraźniej tarzało się tu i tam;) Rozczesać kudełki, itp.
Z wpuszczaniem kropelek i maści nie ma problemu, zobaczymy co powie o jego oczkach dr Garncarz, jak go odwiedzimy.
I cioteczki, jedna prośba- to chyba do DIF- może któraś nas odwiedzi za czas jakiś (parę dni, jak Kleksik się oswoi)- gdyż, ciotki drogie, cioteczka AnK jest technicznie upośledzona i nie ma aparatu cyfrowego!:oops: Ale to jak mówię, za jakiś czas. Spróbuję mu dziś komórką trzasnąć atrakcyjny pictorial.
Póki co tyle, więcej napiszę jak osobiście zdiagnozuję sytuację po południu.

Posted

AnK napisał(a):
Witajcie ciotki,
Dziś po 14 jadę do Kleksa, bo jak mówiłam zamieszkał z moim Tatą w domku pod Warszawą (w mieście mafii na W.:evil_lol:) Przed chwilą rozmawiałam z Tatą przez telefon.
Kleksiu aktualnie byczył się na ogródku:p Bezwzględnie zapiszę go do dr Garncarza, bo podobno on w ogrodzie przemieszcza się jak widzący pies, gorzej w domu. Przypuszczam, że na dworze ma, wspominane już, poczucie światła i tym się kieruje. Gutek (nasz pies, który ma 16 lat i mieszka tam od szczenięcia) olewa go- to w stylu Gutka, który generalnie olewa system jak stary punkowiec. Za to wczoraj Kleks oblał wszystko co mógł, ze szczególnym upodobaniem łóżka Taty. Zrobił też koooopę na środku dywanu:oops: Dziś podobno wydala tylko na dworze:razz:
Chyba wcześniej nie stołował się na suchej karmie, bo jej nie chce. Za to zeżarł miskę Gutka, który owarczał go, więc Kleksik dał nogę i powrócił dopiero, gdy Gucio po skonsumowaniu połowy, oddalił się od miski.
Dziś jak przyjadę, idziemy kupić mu kojec. Trzeba tez znaleźć mu inny kąt do spania- na razie sobie wybrał sam i niezbyt dobry według mnie- bo w przedpokoju i to przy piecu centralnego.
Muszę go też umyć, bo najwyraźniej tarzało się tu i tam;) Rozczesać kudełki, itp.
Z wpuszczaniem kropelek i maści nie ma problemu, zobaczymy co powie o jego oczkach dr Garncarz, jak go odwiedzimy.
I cioteczki, jedna prośba- to chyba do DIF- może któraś nas odwiedzi za czas jakiś (parę dni, jak Kleksik się oswoi)- gdyż, ciotki drogie, cioteczka AnK jest technicznie upośledzona i nie ma aparatu cyfrowego!:oops: Ale to jak mówię, za jakiś czas. Spróbuję mu dziś komórką trzasnąć atrakcyjny pictorial.
Póki co tyle, więcej napiszę jak osobiście zdiagnozuję sytuację po południu.

kochana to jak ty jestes z wołomina to ja z przyjemnoscia odwiedze Kleksa.. z przeogromna przyjemnością..!! ..hmm.. bo o wołomin chodzi?? tak??

Posted

A aparacik to elainfo ma?;) Jak ma, może odwiedzić nawet dziś:p
Ja nie tyle jestem z Wołomina, bo od urodzenia mieszkam w Wawie, co mam tam dom po dziadkach, a Tata się nim opiekuje- no i trzodą naszą się opiekuje:loveu:

Posted

AnK napisał(a):
A aparacik to elainfo ma?;) Jak ma, może odwiedzić nawet dziś:p
Ja nie tyle jestem z Wołomina, bo od urodzenia mieszkam w Wawie, co mam tam dom po dziadkach, a Tata się nim opiekuje- no i trzodą naszą się opiekuje:loveu:

hmmm.. no z tym aparacikiem to niestety w zeszły piatek okradli mi mieszkanie.. laptop, aparat, i inne rzeczy ..
wiec nie ma.. ale moze jutro zabrałabym Anouk92 bo my dwie z wołomina.. a ona ma aparat..;-))
a ja tez mieszkam w warszawie.. ale pracuje w Wołominie.

Posted

Kleks juz w domu! Hura!!!:multi:

AnK napisał(a):
Gutek (nasz pies, który ma 16 lat i mieszka tam od szczenięcia) olewa go- to w stylu Gutka, który generalnie olewa system jak stary punkowiec.
:roflt::roflt:Uhihałam sie jak głupia. A zdjęcia old punkowca Gutka też można prosić? :razz:

Posted

jak sie ciesze:multi: proponuje zmienić tytuł wątku

normalnie extra :multi::multi::multi:a moge sie dowiedzieć jak się osoba która wzięła Kleksia dowiedziała o piesku ? z wizażu czy z dogomani?

Posted

Dowiedziałam się z dogomanii. To już mój drugi pies z dogo:) Słuchajcie, Kleksiu jest cudny! Śpi teraz na nowym świeżo kupionym posłaniu, jest bardzo grzeczny i kochany. Chodzi po ogródku bez smyczy, jestem w szoku, naprawdę idzie mu doskonale, w biały dzień rzadko się z czymś zderza. W poniedziałek ma wizytę u dr Garncarza.Wątek o Kleksie powinien faktycznie być już w rubryce "już w nowym domu":) Ale jak to się robi?

Posted

"I cioteczki, jedna prośba- to chyba do DIF- może któraś nas odwiedzi za czas jakiś (parę dni, jak Kleksik się oswoi)- gdyż, ciotki drogie, cioteczka AnK jest technicznie upośledzona i nie ma aparatu cyfrowego!:oops: Ale to jak mówię, za jakiś czas. Spróbuję mu dziś komórką trzasnąć atrakcyjny pictorial.
P"

DIF w pogotowiu :multi: Dzwoń: 600 968 755

Posted

[quote name='AnK']
Witajcie ciotki,
Dziś po 14 jadę do Kleksa, bo jak mówiłam zamieszkał z moim Tatą w domku pod Warszawą (w mieście mafii na W.:evil_lol:) Przed chwilą rozmawiałam z Tatą przez telefon.
Kleksiu aktualnie byczył się na ogródku:p Bezwzględnie zapiszę go do dr Garncarza, bo podobno on w ogrodzie przemieszcza się jak widzący pies, gorzej w domu. Przypuszczam, że na dworze ma, wspominane już, poczucie światła i tym się kieruje. Gutek (nasz pies, który ma 16 lat i mieszka tam od szczenięcia) olewa go- to w stylu Gutka, który generalnie olewa system jak stary punkowiec. Za to wczoraj Kleks oblał wszystko co mógł, ze szczególnym upodobaniem łóżka Taty. Zrobił też koooopę na środku dywanu:oops: Dziś podobno wydala tylko na dworze:razz:
Chyba wcześniej nie stołował się na suchej karmie, bo jej nie chce. Za to zeżarł miskę Gutka, który owarczał go, więc Kleksik dał nogę i powrócił dopiero, gdy Gucio po skonsumowaniu połowy, oddalił się od miski.
Dziś jak przyjadę, idziemy kupić mu kojec. Trzeba tez znaleźć mu inny kąt do spania- na razie sobie wybrał sam i niezbyt dobry według mnie- bo w przedpokoju i to przy piecu centralnego.
Muszę go też umyć, bo najwyraźniej tarzało się tu i tam;) Rozczesać kudełki, itp.
Z wpuszczaniem kropelek i maści nie ma problemu, zobaczymy co powie o jego oczkach dr Garncarz, jak go odwiedzimy.
I cioteczki, jedna prośba- to chyba do DIF- może któraś nas odwiedzi za czas jakiś (parę dni, jak Kleksik się oswoi)- gdyż, ciotki drogie, cioteczka AnK jest technicznie upośledzona i nie ma aparatu cyfrowego!:oops: Ale to jak mówię, za jakiś czas. Spróbuję mu dziś komórką trzasnąć atrakcyjny pictorial.
Póki co tyle, więcej napiszę jak osobiście zdiagnozuję sytuację po południu.

Wołomin rządzi:ylsuper::smokin:
wspaniale, że ten maluszek jest uratowany! brak słów po prostu:placz::bigcool::cunao::drinka:
P.S. drGarncarz-to najlepszy okulista psi! zajmuje się również kriochirurgią-doskonale wposażny gabinet i profesjonalizm personelu z nim na czele:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...