Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No ba:) Ale, ale, droga ciotko Modliszko, Kleksik to już mój drugi pies z dogo... Mam jeszcze Mimi, oto zdjęcie jej i Fikona, ona na górze:http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/59d14fdefe6dd55d.html oto Gucio, o którego któraś ciotka pytała- na swoich mafijnych włościach:http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d88ebc0b4f18aaf3.htmltenże nad morzem pod namiotem tego lata:http://images23.fotosik.pl/86/c093e4c95ed92735med.jpg

  • Replies 359
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='AnK']
No ba:) Ale, ale, droga ciotko Modliszko, Kleksik to już mój drugi pies z dogo... Mam jeszcze Mimi, oto zdjęcie jej i Fikona, ona na górze:http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/59d14fdefe6dd55d.html oto Gucio, o którego któraś ciotka pytała- na swoich mafijnych włościach:http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d88ebc0b4f18aaf3.htmltenże nad morzem pod namiotem tego lata:http://images23.fotosik.pl/86/c093e4c95ed92735med.jpg

ja też mam 2 z dogo:loveu:
a zdjęcia Kleksia będą na włościach?:razz::lol:więcej fot?




Posted

Będą, będą...Musi trochę się wylansować, cierpliwości. Ale chyba już nie jest z nim źle? ;-)Dziś po południu do niego jadę, a jutro okulista. Także czekajcie na wieści.
I Oktawio, to fajnie , że wstawiłaś te zdjęcia z linków, ja ciemna masa, nie umiem tego robić!

Posted

AnK napisał(a):
Dowiedziałam się z dogomanii. To już mój drugi pies z dogo:)


Ania to najcudniejsza osoba pod słońcem - adoptowała moją wydobytą z Palucha Miminkę kochaną, a teraz Kleksa:multi:
(nie wspomnę już o troskliwej opiece nad Guciem i o adopcji świnki morskiej:loveu:)

Śliczny psiak i Ty Aniu, jesteś bardzo cudowna i kochana, aż mnie dziś zatchnęło ze wzruszenia - po urlopie taka dobra wieść :loveu::multi:

Posted

No, no...aż się zarumieniłam...Rzeczywiście, lubię psy;-)Słuchajcie, nocowałam dziś w Wołominie i jestem tu nadal, bo na wieczór, tak jak pisałam, jedziemy do okulisty.Mówię Wam, Kleksik jest bardzo mądry! Biega po ogródku, ma apetyt, że ho ho! Spał dziś ze mną, zamiat na swoim posłaniu, widocznie jestem cieplejsza. Bylismy rano na spacerze z Guciem, każdy pies na swojej smyczy, Kleks obsikiwał każdy kawałek ulicy, który się napatoczył.Obecność Kleksa mobilizująco wpłynęła na Gutka, który zaczął się więcej ruszać, a przede wszystkim dziś rano zjadł pełną miskę!!!! Wrócił mu apetyt, bo ma realne obawy, że Kleksiu pożre jego porcję:DOdezwę się wieczorem, po okuliście. Dodam jeszcze, że mam obawy (obym się pomyliła), że Kleksik może mieć chore serce. Zapowietrza się tak jak mój Fikon, który serduszko leczy juz od roku. Będę chciała to sprawdzić w każdym razie.

Posted

AnK napisał(a):
Obecność Kleksa mobilizująco wpłynęła na Gutka, który zaczął się więcej ruszać, a przede wszystkim dziś rano zjadł pełną miskę!!!! Wrócił mu apetyt, bo ma realne obawy, że Kleksiu pożre jego porcję:D


ha, i to jest najlepsza recepta na niejadki :evil_lol:

A co do zdrówka Kleksika trzymamy kciuki i czekamy na wyniki. Całe szczęście, że znalazł się przy Tobie Aniu:grins:
Ja bardzo chętnie kiedyś się wproszę na grilla poznać Gucia i Kleksa (no bo resztę wesołej gromadki już znam:p)

Posted

AnK napisał(a):
No, no...aż się zarumieniłam...Rzeczywiście, lubię psy;-)Słuchajcie, nocowałam dziś w Wołominie i jestem tu nadal, bo na wieczór, tak jak pisałam, jedziemy do okulisty.Mówię Wam, Kleksik jest bardzo mądry! Biega po ogródku, ma apetyt, że ho ho! Spał dziś ze mną, zamiat na swoim posłaniu, widocznie jestem cieplejsza. Bylismy rano na spacerze z Guciem, każdy pies na swojej smyczy, Kleks obsikiwał każdy kawałek ulicy, który się napatoczył.Obecność Kleksa mobilizująco wpłynęła na Gutka, który zaczął się więcej ruszać, a przede wszystkim dziś rano zjadł pełną miskę!!!! Wrócił mu apetyt, bo ma realne obawy, że Kleksiu pożre jego porcję:DOdezwę się wieczorem, po okuliście. Dodam jeszcze, że mam obawy (obym się pomyliła), że Kleksik może mieć chore serce. Zapowietrza się tak jak mój Fikon, który serduszko leczy juz od roku. Będę chciała to sprawdzić w każdym razie.


Ciotka, tak jak Ci obiecałam jestem pod "aparatem foto", ale nie dziś!! sorki bardzo, ale czekam do 18 na info w sprawi Pinii z Radomia (wątek na dogo-tu sprawa baaardzo pilna!!!) . Mam po nią jechać do Radomia, ale nie wiem kiedy, więc na dzisiaj nie mogę się umawiać. Jak ją będę miała na tymczasie kiedy chcesz i gdzie chcesz ...... wybacz :razz:

Posted

Spoko, spoko, DIF, się rozumie!A teraz do rzeczy.Otóż Kleks był w klinice dr Garncarza, badała go przemiła pani Elwira Buczek (dużo dobrego już czytałam o niej na dogo). Kleksik bardzo nie chciał być zbadany, ale jakoś dałyśmy mu radę. Okazało się, że rzeczywiście nic nie widzi, ma jedynie poczucie światła (przysięgam, nieustannie mnie to szokuje, gdybyście go zobaczyli, jak śmiga po ogrodzie i na spacerach!!!...).Natomiast raczej nie ma zaćmy ani jaskry, nic takiego pani okulistka nie widzi. Ciśnienie wewnątrzgałkowe ma w normie! Ma za to zapalenie spojówek oraz PRA-czyli postępujący zanik siatkówki i to jest przyczyna jego ślepoty. Jest to choroba genetyczna, faktycznie musi ją mieć od małego. Tak się akurat składa, że ja znam ludzi z taką chorobą i pociesza mnie fakt, że w przeciwieństwie do jaskry to tak nie boli.Kleksik dostał krople Difadol i Tobrosopt i mamy się zgłosić za 3 dni na kontrolę, jak ciśnienie. Bo teoretycznie mogło być ono w normie z powodu leków, które brał od miesiąca.Także ciąg dalszy okulistycznego story za trzy dni.Z innych bajek: Kleks czynnie biega po ogrodzie, lubi pana, lubi mnie. Dziś był w lesie nawet i na spacerze po ulicy obok domu też był (nawet dwa razy). Usiłuje zdominować Gutka (z rzadka, ale z trzy razy się zdarzyło), ale Gutek zaprowadził posłuch sprowadzając Kleksa łapą do pionu. Opisałam jego zachowanie pani okulistce i właśnie walką o dominację to wytłumaczyła. Normalnie 99% czasu są grzecznymi współlokatorami, naprawdę, Gucio go prowadza za sobą. Cóż, Kleks musi zrozumieć, że miłościwie panującym od 16 lat jest GUCEUSZ DOBROTLIWY:) A Kleksiu poszalał u lekarza, bo wychodząc (mój sozk był ogromny) chciał zagryźć wszystkie psy w poczekalni!!!! Musiałam się z nim ukryć pod blatem biurka recepjonistki, tam wydobyć kartę i podpisać ją wyglądając z pod biurka. Kleks ujadał jak seria z erkaemu.Z innych ciekawostek, to kąpałam Kleksia już dwa razy, ale nadal poraża zapachem;-) To chyba pamiątka po szambie. Może z czasem zniknie. Póki co, tyle.

Posted

AnK napisał(a):
Spoko, spoko, DIF, się rozumie!A teraz do rzeczy.Otóż Kleks był w klinice dr Garncarza, badała go przemiła pani Elwira Buczek (dużo dobrego już czytałam o niej na dogo). Kleksik bardzo nie chciał być zbadany, ale jakoś dałyśmy mu radę. Okazało się, że rzeczywiście nic nie widzi, ma jedynie poczucie światła (przysięgam, nieustannie mnie to szokuje, gdybyście go zobaczyli, jak śmiga po ogrodzie i na spacerach!!!...).Natomiast raczej nie ma zaćmy ani jaskry, nic takiego pani okulistka nie widzi. Ciśnienie wewnątrzgałkowe ma w normie! Ma za to zapalenie spojówek oraz PRA-czyli postępujący zanik siatkówki i to jest przyczyna jego ślepoty. Jest to choroba genetyczna, faktycznie musi ją mieć od małego. Tak się akurat składa, że ja znam ludzi z taką chorobą i pociesza mnie fakt, że w przeciwieństwie do jaskry to tak nie boli.Kleksik dostał krople Difadol i Tobrosopt i mamy się zgłosić za 3 dni na kontrolę, jak ciśnienie. Bo teoretycznie mogło być ono w normie z powodu leków, które brał od miesiąca.Także ciąg dalszy okulistycznego story za trzy dni.Z innych bajek: Kleks czynnie biega po ogrodzie, lubi pana, lubi mnie. Dziś był w lesie nawet i na spacerze po ulicy obok domu też był (nawet dwa razy). Usiłuje zdominować Gutka (z rzadka, ale z trzy razy się zdarzyło), ale Gutek zaprowadził posłuch sprowadzając Kleksa łapą do pionu. Opisałam jego zachowanie pani okulistce i właśnie walką o dominację to wytłumaczyła. Normalnie 99% czasu są grzecznymi współlokatorami, naprawdę, Gucio go prowadza za sobą. Cóż, Kleks musi zrozumieć, że miłościwie panującym od 16 lat jest GUCEUSZ DOBROTLIWY:) A Kleksiu poszalał u lekarza, bo wychodząc (mój sozk był ogromny) chciał zagryźć wszystkie psy w poczekalni!!!! Musiałam się z nim ukryć pod blatem biurka recepjonistki, tam wydobyć kartę i podpisać ją wyglądając z pod biurka. Kleks ujadał jak seria z erkaemu.Z innych ciekawostek, to kąpałam Kleksia już dwa razy, ale nadal poraża zapachem;-) To chyba pamiątka po szambie. Może z czasem zniknie. Póki co, tyle.

:cunao::cunao:

Cudnie, że są TACY :iloveyou:ludzie jak TY na swiecie !!!!:buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi:

Posted

O jena, ale się najadłam strachu...Wiecie co zrobił Kleks??? Podchodziłam właśnie pod dom w Wołominie, gdy zauważyłam, że wyłazi przez szczebelki w furtce! Nie uciekał, podbiegł do mnie, jak zawołałam. Zaraz przybiegł Tata, cały w zgrozie i zainstalowaliśmy na furtce gęstą, z malutkim oczkami siatkę (oczka 0,5cm na 0,5cm). To było z 3 dni temu. Tymczasem wczoraj się dowiedziałam, że Kleksiu znowu nawiał! I to jak! Raz podwinął siatkę i został złapany na gorącym uczynku, a za drugim razem był juz na ulicy, bo...przegryzł siatkę!!!Co za terrier!!!!!!!!! No szok!!!!! Na szczęście i tym razem został odprowadzony do domu. Myślimy nad jakims kuloodpornym zabiezpieczeniem furtki. Siatka była specjalnie wybrana, żeby było coś miękkiego, ażeby się nie uderzał głową np. w blachę. Cyrk. Może powinnam kupić nową furtkę? Tylko za co?

Posted

o ile sobie przypominam, to Mimi tez zwiała na początku przez siatkę, ale ona to się na nią wspięła:crazyeye:

coś z tą siatką masz nie tak:eviltong:

może zróbcie okopy:evil_lol:

Posted

Mimi wylazła od drugiej strony...A co do Kleksa to już ojciec zamontował nową siatkę na furtce. Tym razem stalową. No chyba stali Kleks nie da rady!!:)

Posted

AnK napisał(a):
Mimi wylazła od drugiej strony...A co do Kleksa to już ojciec zamontował nową siatkę na furtce. Tym razem stalową. No chyba stali Kleks nie da rady!!:)


Zebys sie tylko nie zdziwila :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: zartuje ;) :eviltong: :eviltong: :eviltong:

Posted

Podobno próbuje zrobić podkop...tym razem pod bramą.Ja pewnie będę w Wołominie przez weekend, bo Tata wyjeżdża na trzy dni. Juz ja zaprowadzę tam porządek!!! ;-)A jutro znowu idziemy do okulisty- na kontrolę i potwierdzenie diagnozy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...