black sheep Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 Dzięki Hund i polecam się. Ostatnio mam słabość do takich kruszynek... Quote
Hund Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 może odwiedzisz naszą LULU ??http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75922 Quote
eloise Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 wiecie... mój pies też sie bał smyczy i obroży, ito jak... jak po kilku tygodniach odważyłam sie mu założyć obrożę, to posmutniał tak bardzo, ze nie wiedziałąm, ze tak moze wyglądać. wzięłam go na spacer, ale wróciłąm po 3 minutach, nie mogłam patrzeć na jego rozpacz. po kilku kolejnych tygodniach, chciałąm mu na podwórku pokazać, ze smycz nie jest grożna, i to samo-smutek jak założyłam mu obrożę, a jak zapięłam smycz... rozpacz, pisk, płacz! więc w samej obroży zabrałam go do samochodu, razem z 2 innymi psami. pojechaliśmy do lasu, tamte szalały a ten nie chciał iść,a ni na smyczy, ani bez smyczy, siedział koło samochodu, wróciłam po niego, chciałąm go pociągnąć na smyczy i... zsunęła się obroża... i wtedy-nie ten sam pies!! z radością pobiegł za naszymi psami, dobrze sie bawił a następnym razem pozwolił sobei założyć obrożę i szybko zaczął chodzić na smyczy. a teraz smycz to oznaka spaceru, czyli sama radość :) Quote
Lucyja Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Co za biedactwo :-( Ludzkie okrucieństwo nie zna granic. Przecież ten biedak nie prosił się na świat, a;e człowiek powinien być odpowiedzialny za jego pojawienie się na tym świecie. Może mała kruszynka znajdzie domek i zobaczy, że ludzka ręka potrafi przytulić, pogłaskać..... Quote
Patia Posted July 25, 2007 Author Posted July 25, 2007 Dziś moja mama była odwiedzić Tofika , jutro zda mi relację. Podobno maluch ma straszny apetyt , biedaczek , tyle czasu głodował :shake: Pani Maria , która się nim opiekuje karmi go rozważnie , żeby mu nie zaszkodzić . Mam nadzieję , że maluch szybko dojdzie do siebie. Dziękuję za banerki i podnoszenie , to dla niego szansa na szczęśliwe życie !:loveu: Quote
Hund Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Śpij dobrze maluszku !! Śrutka do tej pory nie potrafi chodzić na smyczy. Siedzi w miejscu i się zapiera dopóki smycz nie zostanie odpięta. Maluszku na wszystko przyjdzie czas. Quote
fizia Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Całe szczęście, że Pani Maria się Nim zaopiekowała! Quote
AgaG Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Patia jaki on jest duży? jeszcze urośnie? bo może będą jakieś telefony w piatek Quote
Patia Posted July 26, 2007 Author Posted July 26, 2007 Aga on jest wielkości Dudusia i już dużo nie urośnie , taki fajny , drobny chłopaczek :loveu: Quote
Hund Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 maleńki tak krótko jesteś na świecie a tyle złego Cię już spotkało :( Quote
Isabel Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Wszystko jest jeszcze do odrobienia, tylko żeby domek jak najszybciej się znalazł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.