kasia_777 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Może zdjęcie by się udało świeże zrobić Quote
Jagienka Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Jesoo jaki ten psiak jest biedny. Aga-ta dzisiaj podeszła do klatki, od razu wyszedł merdając ogonem, ale jak ją powąchał to uciekł... Myślał, że to Pani Mariola pewnie, czy go w ogóle ktokolwiek inny odwiedza? Podeszłam bliżej jak sie juz schwał za bude, to za strachu zrobił koo... poszłyśmy żeby go nie stresować... :shake: Quote
mar.gajko Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Czesiu vel Pegcio, jak pisze Jagienka podchodzi do bramki kojca. Wącha przez kratki. Przede mną juz tak rozpaczliwie nei ucieka, nie wciska się w kąt, tylko patrzy tymi oczyskami czy mam coś dla niego czy nie. Faktycznie dobrze byłoby żeby ktoś jeszcze z nim rozmawiął i do niego przyjeżdżał; bo to, że się przyzwyczai do mnie nie rozwiązuje sprawy; on musi przestać bać się ludzi wogóle, a nie tylko mnie. Jak czas pozwoli i oczywiście Czesio, postaram się go przestawć do lepszego kojca w weekend, tam musiałam robić osłonki z kocyków bo zacinał deszczyk i padało na niego; a tez powinien być bliżej ludzi i częściej mieć kontakt wzrokowy z człowiekiem. Wydaje mi się że znacznie przytył, choć ja widzę go coddzienie i może nie dostrzegam zmian. Quote
Aga-ta Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 A moze uda sie go przeniesc do boksow wewnetrznych? Dzis sprawdzalysmy i sa wolne jeszcze trzy (ale nie wiem, czy nie zarezerwowane). Tam na samej gorze rzeczywiscie jest maly "wygwizdow"... Quote
mar.gajko Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Na razie bym do wewnętrznych nie dawała. One mniejsze i on nie chodzi na spacery, samo sprzatanie, mopy, wiadra to dla niego będzie straszny stres. Chciałabym go dać do tego ciągu po prawej gdnie nasz Paju stoi; tam jest wolny jeden kojec z normalną budką. Jak by zaczął chodzić na spacery to faktycznie budynek, tylko wtedy to już trzeba mu domeczku szukać :). Quote
Myszu Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 mar.gajko napisał(a): Faktycznie dobrze byłoby żeby ktoś jeszcze z nim rozmawiął i do niego przyjeżdżał; bo to, że się przyzwyczai do mnie nie rozwiązuje sprawy; on musi przestać bać się ludzi wogóle, a nie tylko mnie. Dzisiaj będzie miał zapewnioną "rozmowe" z ciocią i wujkiem:lol:. Quote
jotpeg Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Myszu napisał(a):Dzisiaj będzie miał zapewnioną "rozmowe" z ciocią i wujkiem:lol:. ... to prosimy o relacje (niedyskretna :cool3:) Quote
AniaB Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 obiecuje ze postaram sie pojechać w najblizszym czasie do hotelu i posiedzieć chwilke z pegazem.. moze z ciocią kiwi jakoś sie uda.. Quote
desdemona Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 poki co przypomne Pegaza wszystkim:) Quote
Myszu Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 jotpeg napisał(a):... to prosimy o relacje (niedyskretna :cool3:) No cóż nie poszło nam najlepiej tzn. Czesiu vel Pegaz:lol: wyszedł zza budy podszedł do kraty ale tylko powąchał, przywitał się i schował się do budy:-(. Siedziałam jeszcze chwilkę i gadałam do niego ale nie wyszedł już drugi raz:placz:- może następnym razem będzie lepiej - ja naszczęście jestem cierpliwa (do zwierząt tylko:p:evil_lol:). Quote
jotpeg Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Myszu napisał(a):następnym razem będzie lepiej - ja naszczęście jestem cierpliwa (do zwierząt tylko:p:evil_lol:). :lol::lol: na pewno bedzie lepiej! Quote
desdemona Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 bedzie lepiej na pewno. i tak jest juz lepiej:) Quote
Myszu Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 desdemona napisał(a):bedzie lepiej na pewno. i tak jest juz lepiej:) Mam nadzieje jak tylko będę w hoteliku napewno znów spróbuje nawiązać z nim kontakt - udało się zaprzyjaźnić z "Kiciusiem" (bywalcy hoteliku wiedzą o kogo chodzi:evil_lol::loveu:) to może i z Czesiem się uda:lol:. Quote
AgaG Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 AniaB dziś pojechała do Pegaza.:loveu:... Quote
karusiap Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 AniaB tyle sie zasiedziala,ze juz bym o niej zapomniala...gdybysmy nie mialy wracac razem:evil_lol:chlopk odwazny jak lew,ale to juz wszytsko Ania na pewno opowie;) Quote
desdemona Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Myszu napisał(a):Mam nadzieje jak tylko będę w hoteliku napewno znów spróbuje nawiązać z nim kontakt - udało się zaprzyjaźnić z "Kiciusiem" (bywalcy hoteliku wiedzą o kogo chodzi:evil_lol::loveu:) to może i z Czesiem się uda:lol:. wiadomo, ze na to potrzeba troche czasu. Quote
AniaB Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 nie byłam az tak długo u pegaza, ale posiedziałam troszke u niego.. Najpierw nie poznałam go wcale - bo stał na budzie i szczekał - nie na mnie tylko do innych psów.. Potem podszedł do kraty i powąchał moją reke.. Niestety gdy okazałam sie nie byc mar.gajko odszedł i połozył sie za budką.. Wtedy weszłam do boksu i posiedziałam z nim troche..Cały czas do niego mówiłam, ale on nie podszedł do mnie - nawet nie wstał... On panicznie boi sie ludzi.. Gdy chciałam mu pościelić posłanie w budce wciisnąl sie w kąt boksu, rozpłaszczył na podłodze i cichutko piszczał.. Taka przerazona kupka nieszczescia.. :(.. Chce do niego wiecej troche pojeździc - jak sie uda to przynajmniej co sobote rano... Zabiore szyneczke - moze sie chłopak oswoi.. Bo tym razem zapomniałam... Quote
kasia_777 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Biedaczek malutki, na szczęście widać trochę postępu bo jak szczeka na psy to już jest lepiej. Tylko wiecej ludzi go powinno odwiedzać żeby wiedział że nic mu nie grozi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.