AgaG Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 AniaB napisał(a):mam ciasteczka od kasia777 :loveu: :loveu: dla pegaza..Jutro go poczestujemy...:loveu: Ania pogadaj z Panem Tomkiem, czy jest cos lepiej z jego psychiką... podobno trochę już po boksie spaceruje Quote
Jagienka Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Dzisiaj przywioze reszte puch, a jutro kolejne dostane od Pani Ewy :loveu: Quote
Jagienka Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 ciasteczka (od Kasi) i puchy dostarczone :multi: i zapłacone 200 zł od anonimowego darczyńcy (Dziękujemy!!) Quote
AgaG Posted September 4, 2007 Author Posted September 4, 2007 Wielkie dzięki E. DEREK, Kasi i wszystkim wszystkim którzy nia zapominaja o tym biedaku. :loveu: :loveu: :loveu: Cos mu sie nalezy po tym koszmarze, który ma za sobą. Quote
kasia_777 Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 I co u niego???? Jakie nowe wieści? Quote
AniaB Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 nie widziałam wczoraj pegaza bo sie troche spieszyłysmy z ramzesem do weta, ale rozmawiałam z panem tomkiem - pegaz troche sie rozruszał :) Łazi po boksie, nie jest juz taki zalekniony - ale ludzi boi sie jeszcze.. To znaczy jak ktos wchodzi do boksu to wyglada z budy z zaciekawieniem, ale nie podchodzi... Pan tomek mówił, ze pegaz strasznie duzo je...:) I to nie tylko puszki ale sucha karme.. Wciąga az miło!!! To bardzo dobry objaw.. Po prostu potrzebuje troche czasu zeby ochłonąć po swoim poprzednim życiu ale nie jest w depresji co najważniejsze..:) Quote
AgaG Posted September 4, 2007 Author Posted September 4, 2007 to cudownie że tyle je!!!nareszcie. w schroniksu zawsze był na szarym końcu biedak. inne psy były silniejsze. Quote
desdemona Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 napewno psiak dojdzie do siebie:) bedzie dobrze:) Quote
kasia_777 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Pewnie już to czuje że jest bezpieczny ale jeszcze się boi że to sen tylko... biedaczek malutki Quote
desdemona Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 po tym co przeszedl to trudno sie dziwic. Quote
kasia_777 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 odwiedzam..., chociaz witrualnie :cool3: Quote
AgaG Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 jak kupowałam szelki dla mojej suni na tymczasie to kupiłam tez super bezpieczne szelki dla Pegaza. mają wszedzie regulkację i są zapinane na metslowa klamre a nie na plastikowy klik. Pytanie kiedy uda się go wziac w nich na spacer.szelki są czerwone, może przyniosa mu szcżęście..Bedę prosic red. Hejdę by nagrała o nim filmik i pomogła mu szukac domu. . Quote
karusiap Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 bylam dzis chwilke u Pegaza,nie widze Go za pradeko w nowym domu,on jest strasznie przerazony ale bardzo ciekawski;) nie wiem czy mi sie zdawalo czy burknal dzis na mnie tak leciutko pod noskiem:mad: :evil_lol: choc nie dotykalam go tylko kucalam obok... ma super poslanka i spi w budzie... Quote
jotpeg Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 to dobrze, ze ciekawski, ze niezobojetnialy - jest nadzieja! Quote
desdemona Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 pies odzyska powoli chec i radosc do zycia. Quote
Jagienka Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Jutro odwiedzimy malucha... i kolejną bidę dziką ze schronu wyciągamy... Quote
Jagienka Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 nie widziałysmy znowu Pegaza, bo byłysmy nie w godz odwiedzin, ale dowiozłam puszeczki... :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.