Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Miluchna czeka - marzy, by ktoś dostrzegł jej miłość, oddanie, urodę ponad miarę ....

by zrozumiał, że bezdomność jest okrutna,  smutna, że nie powinna mieć miejsca, że można pomóc-

wystarczy chcieć i otwartym sercem spojrzeć  na tych, którzy potrzebują tak niewiele,

dając ogrom dobra i sens życia dla kogoś i dla czegoś

pies w rodzinie nie może, bo nie powinien, być upierdliwym obowiązkiem, a radością bycia razem

- pracujesz? dobrze. pies w domu sam kilka godzin? poczeka - wyprowadź na dłuższy spacer przed wyjściem, naucz, że kilka godzin w pustym domu lepsze od 24h/24h w schronisku na przykład, w beznadziei bezdomności ...

masa innych obowiązków, niezałatwionych spraw i ....  świat się nie zawali,

gdy wybierzesz spacer z Ogonkiem miast pielgrzymki do superQrdemarketu ! 

 

spójrz w jej oczy

i co? .... nic?

 

 

 

f546e514ebf2694fgen.jpg

Posted

Stała na grudzień w drodze Serdeńko :)

Dziękujemy bardzo.

 

Taka ładna i fajna psica, a tu dalej cisza okrutna.

 

Ale cóż, o psy, które są u nas też nikt nie pyta, zero telefonów.

Posted

Czy Milka jest na FB? Bo mam osobę, która zaoferowała się w pomocy umieszczeniu tam psiaków i mogłaby np. zrobić suni wydarzenie lub po prostu ją rozesłać.

Posted

Co do FB to Milka jest tylko na mojej stronie w albumie albo i nie - nie pamiętam. W każdym razie takie bycie to nic nie znaczy i nic nie daje. No chyba, że ktoś zrobi mega wydarzenie i milion osób raczy udostępnić i cudem znajdzie się dom - tylko jedna uwaga - domy z FB to zazwyczaj takie domy jak Milki i Bafiego i parę innych mi widzianych na FB.

Jeśli ktoś ma chęć i siłę przebicia to bardzo proszę niech robi wydarzenie czy coś tam, ale jak piesek zaopiekowany i czyściutki nie rozjechany to marnie to widzę.

 

ps. Czasami się nie odzywam bo zwyczajnie bywa u mnie wnusia albo tak jak dziś byłam od rana w Warszawie u lekarza i dopiero wróciłam.

 

Przelałam chyba wczoraj pieniążki za karmę dla Milusi.

Posted

To prawda, na fejsie ciężko się przebić - sama to odczuwam. Gdy organizuję pomoc dla umierającego psa to pomoc jest, ale gdy ten pies zdrowieje i trafia do mnie na DT... nagle odpowiada mi głucha cisza :(

Posted

Gusiaczku, akurat małe serduszko u nas było cały weekend i tak jakoś zleciało, a dziś do Warszawy busem to wyjechałam o 9, a wróciłam przed 17.

 

Właśnie na FB trzeba mieć mnóstwo znajomych, a ja nerwów nie mam do pań, które każdego dnia wklejają swoje facjaty albo piszą jak im ciąża przebiega czy wklejają głupio - mądre cytaty. No i tak wywalam jak mnie która zdrażni za bardzo :-). W zeszłym tygodniu znowu jedna poleciała.

Posted

Jestem nieproszona :) zwróciłam uwagę na banerek. Nie mogę uwierzyć, że taka wspaniała sunia wciąż nie ma domku. Co do kobiety, która ją adoptowała to brak słów...Skąd ja to znam :( Najgorsze jest to, że ludzie stwarzają pozory, wszystko wydaje się w porządku, myślimy, że to będzie dobry dom, a potem masa nerwów i przede wszystkim szkoda psiaka.

Posted

Jestem nieproszona :) zwróciłam uwagę na banerek. Nie mogę uwierzyć, że taka wspaniała sunia wciąż nie ma domku. Co do kobiety, która ją adoptowała to brak słów...Skąd ja to znam :( Najgorsze jest to, że ludzie stwarzają pozory, wszystko wydaje się w porządku, myślimy, że to będzie dobry dom, a potem masa nerwów i przede wszystkim szkoda psiaka.

 

Witaj, miło Cię widzieć u Miluchny :)

niestety są ludzie i taborety

Posted

Ja zauważyłam, że z jednej strony szczeniaki szybciej znajdują domy, ale z drugiej strony wyegzekwowanie warunków umowy pt. sterylizacja / kastracja to już inna sprawa. Czasami nie obywa się bez monitowania a czasami niestety i na tym nie koniec. Ja też niestety jestem na etapie załatawianie sterylki dla suni, którą wyadoptowałam jako szczeniaka. Oczywiście ludzie zobowiązali się do sterylki, ale jak przyszło zapłacić to już jest ociąganie, wymówki itp. Cóż, chcę żeby sunia została wysterylizowana więc zobowiązałam się do opłacenia zabiegu, oczywiście z własnej kieszeni, a skąd na to wziąć to już mój problem :( oczywiście zawsze można próbować psa odebrać, ale jeśli wszystko inne jest w porządku to szkoda burzyć psiakowi życie. Niestety, scenariusze bywają różne i bywa, że kończy się jak u Milki :( myślę, że ona znajdzie w końcu swojego człowieka, który pokocha ją bezwarunkowo. Powodzenia malutka !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...