Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mazowszanka2 napisał(a):
Przypomniało mi się, skoro mówimy o olbrzymach, o hodowli dużych, czarnych psów, którą widziałam przejeżdzając przez Maków.
Psy były duże, kudłate, widziałam je tylko z okien jadącego samochodu.
Myślałam, że to duże teriery rosyjskie, a to mogły być sznaucery olbrzymie.
Przy wyjeździe z Makowa w stronę Przasnysza, po prawej stronie, na pewno trzeba minąć Lidla.
Z drogi widać było kilka boksów,a w nich duże, czarne psy. Teren spory, ogrodzony, drzewka zabezpieczone przed psami.
W tym sezonie wakacyjnym ubyło boksów, ale nie wiem czy zniknęły wszystkie. I teren inaczej zagospodarowano.
Jakiś płot dodano.
Może ta sunia to pozostałość tamtej hodowli ?

Makowianki, możecie w ramach spaceru z psem wybadać to miejsce.


To nie jest żadna hodowla ;) Odkąd pamiętam są tam 2, a od kilku lat 3 psy, nie wiem jakiej płci, ale szczeniaków i ciężarnych suki nigdy tam nie widziałam. Po prostu pilnują terenu i tyle. I z tego co patrzyłam, to raczej CTRy. Buffy jest w trochę innym typie, zdecydowanie mniejsza, i nie sądzę, żeby to było potomstwo tamtych psów.

  • Replies 620
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Mazowszanka2']
Tylko zdjęcia by sie przydały lepsze. Jak ogłoszenie przeczyta psiolub lub jeszcze lepiej sznupkolub to zaryzykuje wziąć psa o którym tak mało wiadomo.

tak... niestety lepsze zdjęcia to podstawa - na tych prawie nie widać suni

ja mam jeszcze takie co dostałam wcześniej od malagos, ale na nich też nie widać wielkości, ani w sumie psa za bardzo też nie :(



Posted

[quote name='malawaszka']tak... niestety lepsze zdjęcia to podstawa - na tych prawie nie widać suni

ja mam jeszcze takie co dostałam wcześniej od malagos, ale na nich też nie widać wielkości, ani w sumie psa za bardzo też nie :(





Dzięki za przybycie :).

Są zdjęcia w pierwszym poście - zwłaszcza portret. Dołączam zdjęcie na ppodstawie którego
z którego portret wykonano :). Oto ono:


Teraz jej nowych nie zrobię, bo znielubiła mnie za flesz i szczęk migawki. Jak mnie widzi z aparatem, to nawiewa. A jest przekarmiona(na zdjęciach malagos, była znacznie szczuplejsza) i smaki olewa.
Jak pisałam, jest mało udomowiona, więc nie znam reakcji na obrożę, smycz itp. do domu(bloku) - nie wchodzi. Pójde z moja sunia na spacer, to zobaczę co u Buffy, pogłaszczę(jak nie nawieje) i dam parówke - jeśli będzie łaskawa wziąść. A w Makowie zima, śnieg, wiatr i .....minus 10 stopni........

Posted

[quote name='Martens']To nie jest żadna hodowla ;) Odkąd pamiętam są tam 2, a od kilku lat 3 psy, nie wiem jakiej płci, ale szczeniaków i ciężarnych suki nigdy tam nie widziałam. Po prostu pilnują terenu i tyle. I z tego co patrzyłam, to raczej CTRy. Buffy jest w trochę innym typie, zdecydowanie mniejsza, i nie sądzę, żeby to było potomstwo tamtych psów.
Bij zabij, ale ja brodacza olbrzyma, od teriera rosyjskiego(bo chyba o nim piszesz), nie odróżnię. I nigdy nie widziałam tam szczeniaków, tylko dorosłe psy - na wybiegu, lub w klatkach. Jak napisałam, nie wygladały na nieszczęśliwe :)

[quote name='wiosenka']A może ciasteczka wątróbkowe zdziałałyby cuda ;)?

MOże? Ale ja nigdy jeszcze "nie pracowałam" ;) z ciasteczkami wątróbkowymi + pies .
Jak i skąd je brać?


Znowu mi sie zdublowało, ale sens(mam nadzieję) pozostał..........

Posted

Szkoda, że trochę późno, właśnie wczoraj skończył się bazarek u WiosnaA. Ciasteczka u Niej są REWELACYJNE, wysuszone i można długo przechowywać (oczywiście jeśli psiaki pozwolą, bo myślę, że długo się nie uchowają ;) ). Napisz do WiosnaA, może da się jeszcze kupić porcję.

Posted

Doczłapałam się! Nie znam psa, który oparłby się ciastkom wątróbkowym :) Piekące twierdzą, że nie jest to czynność mocno skomplikowana, takie pieczenie ;)
Myślę, że można by było również dać ogłoszenie o poszukiwaniu DT - to też by urządzało Czarnuszkę...

Posted

[quote name='sybisia']Szkoda, że trochę późno, właśnie wczoraj skończył się bazarek u WiosnaA. Ciasteczka u Niej są REWELACYJNE, wysuszone i można długo przechowywać (oczywiście jeśli psiaki pozwolą, bo myślę, że długo się nie uchowają ;) ). Napisz do WiosnaA, może da się jeszcze kupić porcję.

Piszę i to publicznie i....nieśmiało pytam - coś jest jeszcze? plissssssss(= please)

[quote name='wilczy zew']Parówki przyciągaja psy.

Skąd macie taką zimę :crazyeye: u nas nie ma :placz:

Do nas przyszła i już. Śnieży, mrozi i wieje od kilku........dób. Właśnie kolejny raz byłam z Bliss na spacerze na łąkach nadorzyckich. Temperatura na termometrze - minus 10, odczuwalna - sporo więcej= niżej(wiatr), dookoła przeraźliwie biało i pusto. Prawdziwe "niedźwiedzie mięso" ;), jak pisał Jack London :)
Buffy olewa parówki :( (przekarmiona)

[quote name='Nutusia']Doczłapałam się! Nie znam psa, który oparłby się ciastkom wątróbkowym :) Piekące twierdzą, że nie jest to czynność mocno skomplikowana, takie pieczenie ;)
Myślę, że można by było również dać ogłoszenie o poszukiwaniu DT - to też by urządzało Czarnuszkę...
Ja upiec potrafię tylko gniot(z wyjątkiem chleba na zakwasie). Ogłoszenia o szukaniu domu dla Buffy(=Czarnuszki) - chętnie skorzystam z aktualnych bazarków.


***************************************************************
Dzisiaj jak i wczoraj, po zimowym(brrrr) spacerze z Bliss, odwiedziłyśmy Buffy.
Wczoraj olała parówkę i nas i .....uciekła z "budy". Opiekująca się nią Pani, wołała ją na próżno :(. Oddaliła się szybko, aczkolwiek - dostojnie ;).
Dzisiaj znowu po spacerze, byłyśmy z Bliss u Buffy. Tym razem, z lekko trącącą kością cielęcą, obrośniętą mięsem. Jak nas zobaczyła, wyszła z budy, powąchała Bliss i szybko się oddaliła, chociaż ją wołałam, machając kością i ciumkając. No, to kość włożyłam do budy - może ją zje, jak wróci? a co sie naodciagałam Bliss od pachnącej kości - to moje ;)
Tym razem Buffy daleko nie uciekła, bo na schodach prowadzących do bloku,stała inna zajmująca się nia Pani i Buffy - o dziwo, przyszła do niej na wołanie. No, to przyszłam i ja z Bliss. Psy się powąchały, straciły dla siebie zainteresowanie, ja miziałam Buffy pod bródką, prawiłam jej czułości i rozmawiałam z Panią. Pani mówiła, że bardzo pokochała sunię, ale nie może jej wziąść, bo ma już jednego psa i mieszka w kawalerce. Obawia się, żeby suni ktoś nie skrzywdził, żeby nie wpadła pod auto... Powiedziałam, że zaczęłam ogłaszać psa w necie, ale ludzie chcą wiedzieć, czy pies jest zsocjalizowany, chodzi na smyczy, przychodzi na wołanie, jak sie zachowuje w domu - czy nie brudzi, nie niszczy - zwłaszcza, jak zostanie sam? No i jak mam odpowiadać - że to nadal(od późnego sierpnia?), totalna dzikuska?Sunia - ....bradiaga makowska? I nikt chętny do adopcji, nie przyjedzie do MM, łapać sobie psa.....Pies musi się nadawać do adopcji......

Pani powiedziała, że będą(Panie Opiekunki) trenować z Buffy. Smycz i td.. W czasie naszej rozmowy, obie z Panią miziałysmy sznupkę. Bliss sie zaiteresowała - dlaczego nie ją? i podeszła(była na smyczy automatycznej). I Buffy naszczekała na Bliss (potrafi!), jak swoją sucz pogłaskałam.
Pomiziałam obie panny, pożegnałam się z Panią i poszłyśmy do domu.......

Posted

wiosenka napisał(a):
Zacząć od obroży...

Też tak myślę. Ale muszę zapytać Pań Opiekunek, czy się na to zgadzają, czy mają odpowiednią obrożę, lub - kupić samej, bo mam tylko duże na ONki......

Mazowszanka2 napisał(a):
Ziutka na dniach otworzy nowy bazarek ogłoszeniowy :)


To już z mety się polecam i wypatruję bazarka :). Ziutkaaaaaaa......... hejjjjjj.........:)

Posted

Nie chce byc niesympatyczna,ale nic z ta suka nie zrobicie,jesli bedzie na ulicy. Trudno szukac psa po ulicy z ludzmi zainteresowanymi adopcja.Nie mozna jej zaszczepic,bo w zaswiadczeniu wet wpisuje imie i nazwisko wlasciciela.Ze sterylka-kicha.Nieodrobaczona,niezaszczepiona,niewysterylizowana,niespr "na dzieci" i koty,nie wiadomo,co wpisac w ogloszeniu nawet.

Posted

Ja też jestem zdania, ze konieczny jest dt dla niej.
Malawaszko, czy mozesz, prosimy, umieścić ja na forum sznupkowym? ....... :oops: Moze znajdzie się dobra duszyczka która ją przygarnie tymczasowo?.........

Posted (edited)

[quote name='yumanji']Nie chce byc niesympatyczna,ale nic z ta suka nie zrobicie,jesli bedzie na ulicy. Trudno szukac psa po ulicy z ludzmi zainteresowanymi adopcja.Nie mozna jej zaszczepic,bo w zaswiadczeniu wet wpisuje imie i nazwisko wlasciciela.Ze sterylka-kicha.Nieodrobaczona,niezaszczepiona,niewysterylizowana,niespr "na dzieci" i koty,nie wiadomo,co wpisac w ogloszeniu nawet.

Witaj na wątku. Nie jesteś niesympatyczna - piszesz prawdę :(.

Wiem, że koniecznie trzeba Buffy zabrać z ulicy, ale....ona ma Opiekunki. Jest przez nie zaszczepiona p. wsciekliźnie, odrobaczona , odpchlona, miot szczeniaków(który był w zeszłym roku), został uspiony, ma zabezpieczenie hormonalne p. ciąży -Panie mówią "szczepienie" - część na koszt gminy, część z prywatnej kieszeni Pań. Karmiona prze z dobrych ludzi - głównie Opiekunki - w nadmiarze(ale teraz mróz, a ona - zewnętrzna i to mocno :(. Sterylka - wiadomo, suka musi być w domu. Panie jej nie wezmą, a i ona na klatkę (w bloku) nie wejdzie. Jest więc pat, ale bardzo chcę biedzie = Buffy pomóc. Panie zgadzają się na adopcję suni i nie mają nic przeciwko sterylce.
Jak nie będzie jak, to może i zostanę (oby nie) DT - chociaż ten temat nie bardzo mi się obecnie układa i bym wolała wspomagać finansowo sunie w innym DT .......

[quote name='wiosenka']Ona jest już zaszczepiona ;), a sama widziałam kiedyś adopcje właśnie z ulicy, więc nie ma reguły...
I tym się pocieszam :)

Edited by konfirm13
Posted

Ja powiem tak - próbowałam suni pomóc, robiłam zdjęcia, drukowałam, żeby były na pogadanki w szkole, etc. -ale jak przychodziło co do czego, panie dokarmiające kłóciły się o każdy szczegół, ogłoszenia nie mogłam zrobić, bo nie chciałam podawać swojego nru, bo sunię widziałąm ze 2x w tygodniu i nie wiedziałam co u niej, panie nie chciały ogłoszeń na ich numery - poddałam się ;) Jak będzie DT albo osoba która koordynuje adopcję to chętnie pomogę.

Posted

Mattilu napisał(a):
Na jakims watku widzialam ze Ania0112 ma banerek Fundacja Adopcje Sznaucerow


to jesteśmy my właśnie, tylko jak tam jest taka dziwna sytuacja to ja nie wiem co zrobić... ani nie da się jej zabrać, ani obroży założyć, panie opiekunki cudują... komfirm13 pisze, że jest pat :niewiem:

Martens napisał(a):
Ja powiem tak - próbowałam suni pomóc, robiłam zdjęcia, drukowałam, żeby były na pogadanki w szkole, etc. -ale jak przychodziło co do czego, panie dokarmiające kłóciły się o każdy szczegół, ogłoszenia nie mogłam zrobić, bo nie chciałam podawać swojego nru, bo sunię widziałąm ze 2x w tygodniu i nie wiedziałam co u niej, panie nie chciały ogłoszeń na ich numery - poddałam się ;) Jak będzie DT albo osoba która koordynuje adopcję to chętnie pomogę.


to może Ty masz lepsze zdjęcia na których widać psa lepiej, żeby się ktoś zainteresował?

Posted

[quote name='Martens']Ja powiem tak - próbowałam suni pomóc, robiłam zdjęcia, drukowałam, żeby były na pogadanki w szkole, etc. -ale jak przychodziło co do czego, panie dokarmiające kłóciły się o każdy szczegół, ogłoszenia nie mogłam zrobić, bo nie chciałam podawać swojego nru, bo sunię widziałąm ze 2x w tygodniu i nie wiedziałam co u niej, panie nie chciały ogłoszeń na ich numery - poddałam się ;) Jak będzie DT albo osoba która koordynuje adopcję to chętnie pomogę.

Witaj i bardzo liczę na Twoją pomoc :). Jesteś mądra, praktyczna, dużo wiesz o psach mam do Ciebie blisko i Cie lubię :)
Wczoraj jedna z Opiekujących się Pań, poruszona moimi słowami o konieczności zsocjalizowania psa, wzięła prowizoryczną obróżkę, smycz i poszła się przejść z sunią po osiedlu i zaszła do domu głównej Pani opiekującej sie Buffy. Tak sie biedulce w cieple spodobało, że nie chciała wyjść na mróz - a musiała, bo Pani ma mnóstwo kotów i dwa psy. Pani do mnie dzisiaj rano telefonowała z tą wiadomością. I że Ona też zacznie z nią chodzić na smyczy. Czyli - coś drgnęło. W zimie w obliczu prawdziwego mrozu, ludzie staja się bardziej racjonalni........psy - również

Posted

No to super, a co do telefonu to można za 5 zł kupić numer ;), a telefony z reguły u każdego przewala się jakiś, oby tylko simlock był zdjęty lub karta pasująca do danego telefonu...

Posted

Nie bardzo rozumiem - czyli Panie, które dokarmiają sunię do tej pory de facto utrudniały ogłaszanie i szukanie domu?... Co z tego, że ją karmią, a nawet zaszczepiły - przecież do końca życia ten pies nie może być na ulicy! Pewnie, że cuda się zdarzają i można psa wyadoptować z ulicy, ale o wiele, wiele łatwiej (choć niekoniecznie szybko) do adopcji pójdzie z DT - to jest sprawa bezdyskusyjna. I moim skromnym zdaniem właśnie na szukaniu DT należałoby się skupić. Chyba nawet bardziej niż na uczeniu psa chodzenia na smyczy... Piszesz konfirm, że ona by na klatkę nie weszła, a jednak do tej pani do domu weszła i niespecjalnie wybierała się znów na mróz :( Tak czy inaczej, trudna sprawa a chwilę obecną.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...