Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Martucha zrobiłabyś to samo na moim miejscu:loveu:We dwojkę raźniej przechodzić przez to wszystko. :loveu:Będzie dobrze zobaczysz.

  • Replies 720
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hippies napisał(a):


Dziękuję Wam że jesteście z nami !!!

Jesteśmy i będziemy :loveu: :loveu: :loveu:

A Aggie nie musisz dziękować :cool3: zrobi to Maks jak już dojdzie do siebie po narkozie - sprzeda jej takiego całusa, że ahhh :loveu:

Posted

Pisze jeszcze raz bo dogo mni nawala.
Ale teraz w skrócie.
Maks pięknie przeszedł operacje. Dostał glupiego jasia. W poczekalni puścił małego pawika. Lekarz zabrał wycinek do analizy, ponieważ cos mu sie tam nie podobało. Guz był wielkości soczewicy. Były tam jeszcze jakies zmineralizowane rzeczy i żółta maź. Na wyniki trzeba czekać tydzien. Tak więc nadal trzeba trzymac kciuki. Po operacji maks dostał zastrzyk na szybkie wybudzenie się. Zadziałało po 5 minutach. Był prawie normalny. Działała morfina. ( Ma działąć 24h). DO domku dojechaliśmy po 18:00. Maks w domku zachowywał się jak zakręcony, zamulony. Położył się i zasnął. Noc minęła znośnie. Marta kilka razy wychodziła z nim na sikanko. Ahhh lekarz dał mu taki kołnierz, Maks wygląda w nim jak tania imitacja lapmki nocniej. Ma to nosic 10 dni. Nie miał zakłądanych szwów tylko jakieś klamry. W nocy Maks zmieniał miejsce polegiwania. Tak gdzies koło 5;00 w jednym łzku znalazła się cała nasza ekipa. Ja, Marta, Maks i koty.
Teraz maksiu sobie smacznie spi. Ma chwile wolności bez kołnierza.:multi:Ogólnie musze przyznac, że był bardzo dzielny i kochany.:loveu:
bardzo dziękujemmy za trzymanie kciuków!!!

Posted

Dziękujemy za wieści :lol:
Dobrze, że nieźle zniósł zabieg, teraz trzymamy kciuki za wyniki.
Wizja całego towarzystwa w jednym łóżku - hmm... kusząca i ponętna ;)

Posted

No to teraz ja :eviltong:

Maks bezjajeczny :diabloti: śpi obok, narazie jeszcze bez klosza :razz: ale jak tylko zauważę żę jęzorem zmierza ku ... (cenazura) to :mad: dostanie lampę :grins:

Dziekujemy wszystkim za wsparcie :calus:ale teraz przed nami wielkie wyczekiwanie :shocked!:na wynik histopatoligii.

Chciałam jeszcze nadmienić że razem z Agga dostałysmy powikłań :stupid:z oparów wydechu morfinowego Maksa a żeby tego było mało zainfekowałyśmy :user: France :laugh2_2:

Posted

Ostatnie doniesienia. Przed wyjazdem z Wrocławia pojechaliśmy jeszcze do kliniki, gdzie Maks był operowany. Ale ona zamknięta. Na szczęście obok jest przychodnia całodobowa. W zasadzie pojechałyśmy po to, żeby ktoś obejrzał pozostałości po jajkach, bo bardzo spuchły. (Niby tak miało być).
Starszawa pani doktor na nasze pytanie czy tak ma być odpowiedziała: Że ona nie wie jak to ma być. Dla mnie i Marty lekki szok.:crazyeye: To kto powinien to wiedzieć jak nie wet. No ale pani doktor chyba się pozbierała i stwierdziła, że ok. Zmierzyła Maksowi temp. Temp ok. Zalecila sparowanie rivanolem, zaleciła podanie rutinoscorbin( na obkurczenie). Dała mu zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny. Marta dostała jeszcze dwa zastrzyki na wszelki wypadek:roll:
Maksiu nie zadowolony, że musiał jechać w lampce na głowie:placz: No ale co poradzić siła wyższa:p Zostałam odwieziona do domku a Marta z inwentarzem pojechała do siebie.:loveu:


Wizja całego towarzystwa w jednym łóżku - hmm... kusząca i ponętna ;-)


Masaży łydek nie zapomnę. Kacper może i głuchy ale masażysta z niego super:loveu: Milutko z nimi było w jednym psio-kocio- człowieko legowisku :loveu:

Posted

Jajka pomalowane rivanolem :diabloti: - a oprócz tego cała pościel :mad:

Czy ktoś może powiedzieć jak to jest z tymi jajkami? Mają w końcu puchnąć czy nie - bo ja zgłupiałam :roll:

Posted

Ty się nie przejmuj pościelą. :mad:
No niby wet mówił, że sobie spuchną ale jak każdy pies to przechodzi to ja nie wiem.
Ciotka kastrowała swojego psa, ale nie pamietam, żeby był opuchniete. Ciężko mi coś powiedzieć.:roll:

Posted

Hippies napisał(a):
Agguś mogę Cię prosić o wstawienie fotek Maksa Lampki ? W kolejności co jak po sobie następowało :cool3:

Oooo tak....poprosimy foteczki :loveu:

Posted

Marta juz zbiera się do łożka. Więc ciotka wstawia foty.


Mamusiu gdzie jesteś. max w gabinecie zabiegowym. Zaraz po wybudzeniu się. Z lekka się nas przeląkł. Ale to chyba wynik leków.
:huh::stupid:



Zaczynał sobie chrapać.:sleep2:


Zapadł sobie w lekki sen:turn-l:


Już w domku. Ale nie wiem jeszcze co się ze mna dzieje. czemu świat jest taki zwariowany. Mówią coś do mnie:niewiem::hmmmm:


Śmiali się ze mnie, że wyglądam jak lampka i to bardzo tania:shake::sadCyber:


Posted

Zawezmę się w sobie ale nie będę świecił.:shake:


Słyszę tupot białych myszek...kurcze to nie białe myszki to 2 białe koty:scared::hmmmm:


Dobra chwila bez lampki na głowie. Zapamiętam to sobie do końca życia.:mad:




Dziś :
Poszedłem się wysikać. Sprawdzić czy coś mi tam jeszcze zostało:help1:

Posted

ooooo jak dobrze mogę sobie poleżeć:multi:


Ahhhh powdycham świeże powietrze bo w domu znowu czeka mnie lampka:mad:


Chyba w ramach zemsty coś zmajstruje:cool3:


A tutaj mam te dwie co mi lampe zakadają na łepetynkę :eviltong:


A tak to jestem kochany:loveu:

Posted

:loveu:


Położyć się czy nie:roll:


Biedny mały psiulek bezjajeczny, Rzadna panna mnie już nie ze chce:shake:


I mam się z nią zaprzyjaźnić na 10 dni:mad:Po 10 dniach to ja się z nią policzę:mad:

Posted

Dzięki.
Wiecie jak mi go żal było w tej lampie na głowie. On wyglądał jak upośledzony. A tylko mu się ściągało normalny pies:multi:
Mam nadzieje, że nocka w domu minęła spokojnie.
Marta jak tylko wrócisz daj mi znać co z wydmuszkami jajkowymi:loveu:

Posted

Wydmuszki smarowane rivanolem :diabloti: opuchlizna się nie powiększa :lol: ale też na razie nie zmniejsza :-(
Maks zawracał dzisiaj głowę Piotrkowi (ojcu chrzestnemu ) bo ja musiałam dzisiaj być w szkole :-?. Dostał drugi zastrzyk, czuje się dobrze bo zaczynał szleć u Piotrka z piłką. Śmialiśmy się że będziemy rzucać do :turn-l:kosza, jednak Maksowi to się nie podobało :niewiem:

Posted

Marta to dobrze, że się nie powiększa.
Mówię CI jajka sobie spuchły ale i zejdzie opuchlizna.:lol:
To dobrze, że maks się zaprzyjaźnił z lampką.:loveu:

Wujek się spisał na medal:multi:

Posted

[quote name='Agga']Dzięki.
Wiecie jak mi go żal było w tej lampie na głowie. On wyglądał jak upośledzony.

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Maks przespał dzisaj całą noc :multi:
W tej chwili chrapie mi za plecami :cool3: a jesteśmy razem w pracy bo nie maiłam sumienia go zostawić. Opuchlizna nadal się nie zmniejsza, ale wczoraj wyczytałyśmy z Agga że w niektórych przypadkach występuje, więc jestem spokojniejsza.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...