snuszak Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 a do DT gdzie wcześniej przebywał nie może wrócić??? Quote
teresaa118 Posted December 2, 2013 Posted December 2, 2013 O ile jestem dobrze poinformowana, to Orsonek trafil prosto z ulicy do Kliniki. Chyba ciocia nie chce, aby Orsonek znowu wyladowal na bruku. Szkoda by bylo naszych datkow na jego leczenie.Trzeba szukac mu tymczas, a najlepiej wlasny domek na zawsze. Quote
supergoga Posted December 2, 2013 Author Posted December 2, 2013 Nie, bo nie jest w Poznaniu i Pani Małgosia nie da rady jeździc na kontrole, a na bank będzie tego wymagał. Poza tym pojechała tam Migotka na socjalizacje domową. Quote
supergoga Posted December 2, 2013 Author Posted December 2, 2013 [quote name='teresaa118']O ile jestem dobrze poinformowana, to Orsonek trafil prosto z ulicy do Kliniki. Chyba ciocia nie chce, aby Orsonek znowu wyladowal na bruku. Szkoda by bylo naszych datkow na jego leczenie.Trzeba szukac mu tymczas, a najlepiej wlasny domek na zawsze.[/QUOTE] Kasia ma racje, był w dt - po wstępnym wykurowaniu w klinice - i niestety musiał po kilku dniach wrócic w pogarszającym się gwałtownie stanie. I stąd Kasi pytanie. Quote
supergoga Posted December 2, 2013 Author Posted December 2, 2013 Wieści od Ani Orsonek czuje się całkiem nieźle- żartujemy sobie nawet, że zachowuje się jakby zabieg nie zrobił na nim żadnego wrażenia. Zasnął i obudził się w takim samym nastroju ;-). Na pierwszy rzut oka w środku czysto, tylko jelita bardzo reagujące- na każde dotknięcie skręcały się jak sprężynki. Po zabiegu dostawał kroplóweczki z witaminkami, antybiotyk a od dziś chliptał sobie co 2h małe ilości convalescensa w proszku. Spacerki ogarniamy normalnie bez większego problemu. Rana pozabiegowa ładnie się goi, bez wysięku i jakiejkolwiek opuchlizny.Nastawienie do innych stworków także się nie zmieniło- Orson jest pierwszy do rozmowy z kolegami - bardzo chętnie wszczyna dyskusyjne forum na szpitalu. No i czekamy na wyniki... Quote
anica Posted December 3, 2013 Posted December 3, 2013 Jak do tej pory.... wszystko brzmi dobrze;) Quote
__Lara Posted December 4, 2013 Posted December 4, 2013 Orsonku, trzymaj się dzielnie. Czekamy na wyniki. Quote
Marycha35 Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 Psiaczku, będzie dobrze:):):) Silnym smokiem jesteś i już! Quote
supergoga Posted December 9, 2013 Author Posted December 9, 2013 Czekamy na wyniki i nadal bezskutecznie szukamy DT po wyjściu z kliniki Quote
anica Posted December 9, 2013 Posted December 9, 2013 Chociaż dobre myśli przesyłamy.... jak trudno że nie możemy inaczej pomóc:-(!... Quote
MALWA Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='supergoga']Czekamy na wyniki i nadal bezskutecznie szukamy DT po wyjściu z kliniki[/QUOTE] To gdzie on teraz właściwie jest ? Quote
anica Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 .... w klinice to dobrze bo ma opiekę medyczną i badania na miejscu... tylko to chyba trzeba za każdy dzień płacić u nas to w zależności od opieki jakiej potrzebuje pies 50-100zł nawet:roll: Quote
supergoga Posted December 11, 2013 Author Posted December 11, 2013 Nie wiem jak Wam to napisać. Razem z nami byliście z Orsonem, wierzyliście, że będzie dobrze. Orson nie żyje. dzisiaj w ramionach naszej wolontariuszki odszedł za TM. Wyniki były tragiczne - zaawansowany chłoniak jelit. Jego stan od 3 dni był zły - pies przewracał się, nie jadł... nie mogłam pozwolić mu cierpieć. Odszedł godnie w ramionach bliskich mu osób, opłakany przez personel kliniki, który pokochał go przez ten miesiąc. Moje łzy jakby były poza tym , ale wierzcie, że były. Taka walka, tyle przeszedł - nie miał szansy cieszyć się życiem. Orsone nie cierpi - nam tylko zostały zwykłe obowiązki - opłacenie kliniki po tym , którego już nie ma. Quote
Nadziejka Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 PIESKU KOCHANY :-(:-( ODPOCZYWAJ JUZ .....NIECHAJ TAM ...GRAJA TOBIE CUDNE JANIOLY , NIECHAJ SIE ZAOPIEKUJA NA NOWEJ DRODZE .... Quote
MALWA Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 Bardzo mi przykro................ Orsonku - biegaj szczęśliwy za TM, tam juz nic nie boli, tam lekko i bezpiecznie, bez głodu, chorób i złych ludzi............... ..................choć, Ci ostatni okazali sie wspaniałomyślni, to Ci, kórzy Cię znaleźli, zabrali, karmili i leczyli, ale niestety wcześniej poznałeś i tych, którzy nawet na Ciebie nie spojrzeli, kórzy omijali, i nawet kromki chleba nie dali................ Quote
monika083 Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 Brak mi juz sil, ciagle odchodza te psiatka niewinne...Orsonku...:( Tak bardzo wierzylam, ze z tego wyjdzie.. Quote
supergoga Posted December 11, 2013 Author Posted December 11, 2013 Przepraszam że nie piszę więcej. Po prostu nie mogę. Nie potrafię!!! Nie dałam rady pomóc Orsonowi... Quote
joanka40 Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 A myślałam, że wszystko będzie dobrze... Quote
fona Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 Och, nie... Tak mi przykro. Gosiu, dziękuję... Quote
phase Posted December 12, 2013 Posted December 12, 2013 Aż płakać się chce...... Ech..... Orsonku tak bardzo mi przykro..... Za TM na pewno ktoś Cię pokocha i będzie Cię zabierał na spacerki.... [*] :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.