Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 237
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O ile jestem dobrze poinformowana, to Orsonek trafil prosto z ulicy do Kliniki. Chyba ciocia nie chce, aby Orsonek znowu wyladowal na bruku. Szkoda by bylo naszych datkow na jego leczenie.Trzeba szukac mu tymczas, a najlepiej wlasny domek na zawsze.

Posted

[quote name='teresaa118']O ile jestem dobrze poinformowana, to Orsonek trafil prosto z ulicy do Kliniki. Chyba ciocia nie chce, aby Orsonek znowu wyladowal na bruku. Szkoda by bylo naszych datkow na jego leczenie.Trzeba szukac mu tymczas, a najlepiej wlasny domek na zawsze.[/QUOTE]

Kasia ma racje, był w dt - po wstępnym wykurowaniu w klinice - i niestety musiał po kilku dniach wrócic w pogarszającym się gwałtownie stanie. I stąd Kasi pytanie.

Posted

Wieści od Ani

Orsonek czuje się całkiem nieźle- żartujemy sobie nawet, że zachowuje się jakby zabieg nie zrobił na nim żadnego wrażenia. Zasnął i obudził się w takim samym nastroju ;-). Na pierwszy rzut oka w środku czysto, tylko jelita bardzo reagujące- na każde dotknięcie skręcały się jak sprężynki. Po zabiegu dostawał kroplóweczki z witaminkami, antybiotyk a od dziś chliptał sobie co 2h małe ilości convalescensa w proszku. Spacerki ogarniamy normalnie bez większego problemu. Rana pozabiegowa ładnie się goi, bez wysięku i jakiejkolwiek opuchlizny.Nastawienie do innych stworków także się nie zmieniło- Orson jest pierwszy do rozmowy z kolegami - bardzo chętnie wszczyna dyskusyjne forum na szpitalu. No i czekamy na wyniki...

Posted

.... w klinice to dobrze bo ma opiekę medyczną i badania na miejscu... tylko to chyba trzeba za każdy dzień płacić u nas to w zależności od opieki jakiej potrzebuje pies 50-100zł nawet:roll:

Posted

Nie wiem jak Wam to napisać. Razem z nami byliście z Orsonem, wierzyliście, że będzie dobrze.
Orson nie żyje. dzisiaj w ramionach naszej wolontariuszki odszedł za TM. Wyniki były tragiczne - zaawansowany chłoniak jelit. Jego stan od 3 dni był zły - pies przewracał się, nie jadł... nie mogłam pozwolić mu cierpieć. Odszedł godnie w ramionach bliskich mu osób, opłakany przez personel kliniki, który pokochał go przez ten miesiąc. Moje łzy jakby były poza tym , ale wierzcie, że były.
Taka walka, tyle przeszedł - nie miał szansy cieszyć się życiem.

Orsone nie cierpi - nam tylko zostały zwykłe obowiązki - opłacenie kliniki po tym , którego już nie ma.

Posted

Bardzo mi przykro................

Orsonku - biegaj szczęśliwy za TM, tam juz nic nie boli, tam lekko i bezpiecznie, bez głodu, chorób i złych ludzi...............

..................choć, Ci ostatni okazali sie wspaniałomyślni, to Ci, kórzy Cię znaleźli, zabrali, karmili i leczyli,

ale niestety wcześniej poznałeś i tych, którzy nawet na Ciebie nie spojrzeli, kórzy omijali, i nawet kromki chleba nie dali................

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...