Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sprawdzę potem w domu i dam znać, ale mi się wydaje, że po prostu wysłałam stałą dla Milki i Bandy za dwa miesiące.

Sprawdziłam, tak właśnie zrobiłam - wysłałam stałą dla Bandy i dla Milki za czerwiec i lipiec

Posted

Nie mam nerwów do dogo - co wejdę to mam pusto, zero wątków w obserwowanych, jedynie przez swój profil mogę zerknąć gdzie ostatnio wstawiałam posty i tak odnajduję swoje wątki.

Jestem zniechęcona brakiem DS dla Poli i Bafiego i tym jak działa dogo. Jestem zniechęcona wariacką Beti i wariacką Polą, które kombinują jak mogą aby zwiać, spuszczenie ich na wybiegu powoduje za każdym razem dziki pęd w stronę ogrodzenia i lądowanie na nim, nie wiem czy odważę się je kiedyś zostawić same np. na godzinę na wybiegu. Nie wiem jakie pomysły im do łbów upartych przyjdą. Może gdyby ogrodzenie było pancerne to wtedy czułabym się pewniej, a siatka z dwóch stron i panele ogrodzeniowe z kolejnych dwóch trzymają mnie w niepewności co do tych wariatek. 

Dziś rano przypięłam Polę do smyczy flexi i wychodzę z nią z kojca, a ta myk w stronę pola jak wariatka aż zatrzymała się na ogrodzeniu. Przedziwne to są psy i muszą w końcu być rozdzielone.

Jakiś spory czas temu wysłałam zdjęcia Bafiego i Poli do ogłoszeń - czy te ogłoszenia są zrobione? Jeśli nie to wyróżnię znowu tablicę. 

 

Mattilu, dziękuję za informację - uzupełnię potem dane w takim razie u Milki i u bandy.

Dodatkowo widziałam na koncie wpłatę od Iv_ i chyba jeszcze jakąś, ale to wieczorem usiądę do psiego konta i spiszę, a potem dodam do rozliczenia. Bardzo dziękujemy za pamięć o naszych potworach.

081.JPG

 

095.JPG

 

101.JPG

 

114.JPG

 

007.JPG

Posted

091.JPG

 

 

Wczoraj z samego rana przed pierwszym spacerem Pola i Beti no i nasza Lady kojcowa zaczęły szczekać jak szalone. Już wiedziałam, że łazi jakiś pies przy ogrodzeniu. Psy domowe zaraz dostają szału jak słyszą taki alarm i wyjście z nimi to koszmar. Bafi wpada w amok i znowu wyrwał mi ręce bo dostał dzikiego pędu. Okazało się, że wzdłuż ogrodzenia od strony pola spacerują aż dwa obce psy, które przeraziły się dzikiego amoku naszej Fiźki i pobiegły na ulicę w stronę miasta. Jak wróciłam ze spaceru to musiały jeszcze raz wrócić bo psy szczekały znowu, ale po kilkunastu minutach zapadła cisza i psów nie ma do teraz. Możliwe, że ktoś je nad ranem wywalił właśnie u nas i poleciały w końcu ulicą w stronę miasta.

014.JPG

Posted

No tak, biedactwa, ale u nas takie biedactwa za długo nie pałętają się - szczególnie po mieście - bo przytulisko sprawnie działa i odławia psy. Inna sprawa to to, że przytulisko dość przepełnione jest, przynajmniej na początku miesiąca tak było. 

A ja urlopuje się do czasu wybycia minimum dwóch psów i zdania nie zmieniam.

Posted

No biedactwa, ale ja tam wolę, żeby się koło Mestudiów nie plątały.

 

 

A ja urlopuje się do czasu wybycia minimum dwóch psów i zdania nie zmieniam.

i tego się trzymamy

Posted

Tak kochani wspomagacze nasi. Trzymamy się uparcie choć zakusy są, wiadomo. Nie da się po tylu latach tak nagle wyzwolić spod psiej władzy :). Ale ograniczyć się trzeba dla rozsądku bo i zdrowie nie to i rocznik coraz odleglejszy. Co do ciszy to spędzamy dużo czasu w ogrodzie, bardzo dużo, no chyba że pada i mamy całkiem ponury i zły nastrój to siedzimy jak mumie w domu.

Posted

A planujecie w tym roku nieco skrócić trawkę, tak bardziej nierówno, jakby coś...? ;)

Owca na wypas zawsze może przyjechać, fajna z niej pannica więc zapraszamy. Trawki mamy dużo.

 

Uzupełniłam rozliczenie potworów o czerwcowe wpływy od Agnieszka103, Mattilu i Iv_ - bardzo dziękujemy. Zakupiłam worek karmy Josera za 120 zł i też dopisałam i jeszcze serduszka były dziś konsumowane na śniadanie.

 

Oczywiście cały weekend przepracowaliśmy na zmianę z zaczytaniem w ogrodzie. Dziś nastąpiła ewakuacja bo przed 11 zaczął padać deszcz, chwilowo nudzimy się więc w domu.

 

Czekam na fakturę od Jamora za hotelowanie i wtedy już będę mogła rozliczyć dwa bazarki, które na te potrzeby wykonałam przed wyjazdem. Zdecydowaliśmy się na fakturę  więc zapłacimy trochę więcej.

 

W wiciokrzewach pnących się przy domku gospodarczym, mają gniazda ptaszki, koty nie mogą tego przeżyć i modlą się tam dość często.

DSCF2348.JPG

 

Bafi i Roza w czasie zabawy.

DSCF2302.JPG

 

Roza i Dżordż łażący za pańcią krok w krok.

DSCF2294.JPG

 

Dama w futrze w czasie leżakowania.

DSCF2164.JPG

 

Bafi pilnuje swojej piłeczki - uwielbia podkradać Lady patyki, piłki, sznury i potem się z nią drażni.

042.JPG

Posted

Ano niby wakacje, ale Beti I Pola nas rozwalają kompletnie! Już nawet bym Bafiego przygarnęła gdyby ktoś zabrał od nas te dwie czarownice! Co za koszmarne psy, porażka moja największa i największy błąd psi.

 

Ok - dość głupiego klepania.

 

Zrobiłam Bafiemu nową tablicę wyróżnioną i czekam bardzo na telefon.

Koszt 6 zł za miesiąc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...