Murka Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 W sumie dalej nic nie wiemy :roll: Dest miał robione tzw. zdjecie przesiewowe (właśnie w celu wykrycia ewentualnych przerzutów). I coś tam jest, mogą to być przerzuty, ale mogą też być pozostałości po zapaleniu płuc :roll: Jutro napiszę więcej. Quote
Ulka18 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Trzeba by te zdjecia skonsultowac z Andrzejem, ktory pisze na watku Magii i Blacky. Quote
andrzejstalski Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Ulka18, ide Twoim tropem, a właściwie przeglądałem posty innego forumowicza i tam znalazłem Ciebie i m.in. Murkę. Oczywiście nie zdjęcia przesiewowe, tylko przeglądowe. Takie zdjęcie powinny być dwa - jedno prawoboczne a drugie lewoboczne. Murka, wrzuć je na forum - wtedy bede mógł coś napisać, ale od razu zastrzegam, że jestem zwolennikiem sytuacji, w której zdanie ostateczne należy do lekarza prowadzącego, a nie jakiegoś "forumowego" doradzcy. Prześledziłem wątek Desta i mam tylko jedną uwagę. Przy stwierdzeniu nowotworu kości powinno się w zasadzie rozważać dwie możliwości - amputacja (jeśli jest oczywiście technicznie możliwa, mam na myśli rozmiary guza) oraz eutanazja. Pozostawienie psa z nowotworem jest znęcaniem się nad nim. Oczywiście przez pewien czas można podawać leki p/bólowe, ale to tylko do czasu, a później naraża się psa na patologiczne złamania i inne konsekwencje nowotworzenia, w tym niesamowity ból. Moim zdaniem, jeżeli zdjęcie nie daje jasnej odpowiedzi, to zdecydowanie doradzam amputację - to daje szansę Destowi ( w myśl zasady wóż, albo przewóz) Aha, po amputacji powinny byc podane cytostatyki, jako leczenie wspomagające, to zmniejsza ryzyko przerzutów. pozdrawiam i śledzę dalej wątki jednej z Waszych koleżanek Quote
Ulka18 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Ulka18, ide Twoim tropem, a właściwie przeglądałem posty innego forumowicza i tam znalazłem Ciebie i m.in. Murkę. Andrzej, dzieki, ze nas znalazles :Rose: I ze doradasz w sprawach hotelikowych psiakow, wielkie dziekuje :lol: Quote
Mysia_ Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 dziękujemy za wypowiedź, myślę, że trochę nam to rozjaśniło sytuację... Quote
Murka Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Zdjęcia są obfocone domowymi sposobami, mam nadzieję, że będzie na nich coś widać :roll: Każde jest w dwóch wersjach oświetleniowych. Zdjęcie łapy, opis: Wykonano zdjęcie celowane lewego stawu łokciowego w projekcji bocznej. Stwierdzono liczne ogniska lizy obejmujące wszystkie badane kości. W okolicy nadkłykcia bocznego oraz otworu nadbloczkowego widoczne zmiany pozapalne ze znacznym zagęszczeniem cienia. Bardzo duże ognisko lityczne w okolicy wyrostka łokciowego oraz w okolicy nadkłykcia przyśrodkowego kości ramiennej. Znaczne pogrubienie warstwy korowej kości łokciowej i promieniowej na całej długości. Jamy szpikowe obu kości objęte procesem litycznym z licznymi zagęszczeniami cienia oraz ogniskami lizy. http://img113.imageshack.us/img113/6396/img6146cc2.jpg http://img362.imageshack.us/img362/2555/img6152nm8.jpg A to zdjęcia przeglądowe, bez opisu. 1. http://img241.imageshack.us/img241/2432/img6147xn9.jpg http://img440.imageshack.us/img440/7148/img6154md0.jpg 2. http://img355.imageshack.us/img355/363/img6149ua2.jpg http://img393.imageshack.us/img393/5192/img6156sz1.jpg Obaj weci (Beatka oraz wet wykonujący zdjęcie) niezależnie od siebie stwierdzili to samo: że na fotkach widać coś co może być przerzutami, ale mogą to być również pozostałości po przebytym zapaleniu płuc. I wszyscy są (łącznie z wetem, który strzygł Desta) są zdania że łapkę najlepiej amputować :-( Ciekawa jestem co na podstawie tych zdjęć będzie mógł powiedzieć andrzejstalski :roll: Koszty wczorajszej wyprawy: 105 zł zdjęcia RTG 15 zł połowa kosztów transportu do lecznicy do Stalowej Woli 20 zł na Desta wpłaciła Kam ;) Quote
sara_rokitnica Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 zaktualizowałam Deścikowe finanse :) też jestem ciekawa co na to powie andrzejstalski... czyli mamy 2 możliwości: przerzuty albo pozostałość po zapaleniu płuc... można jakoś jedno wykluczyć? bo szczerze mówiąc wolałabym żeby to była pozostałość po zapaleniu... i jak najbardziej jestem za amputacją tej łapki... ona i tak tylko go boli, a trójłapki też sobie dobrze radzą... Quote
sara_rokitnica Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 robi się i można ją chyba zrobić ale w sumie wyniki nie są zbyt wiarygodne z tego co wiem... jeżeli coś z czego pobiera się materiał do badań jest małe to jest duża możliwość że pobrana zostanie zdrowa tkanka i z badania wyjdą głupoty... no ale nie wiem co o tym powie Murka i weci zajmujący się leczeniem Deścika... jeśli w przypadku Deścika biopsja może całkowicie wykluczyć przerzuty to ja jestem jak najbardziej za... Quote
Mysia_ Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 myslę, że łapkę bedzie trzeba amputować tak czy inaczej... Quote
andrzejstalski Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 biopsja nie służy do wykluczania lub potwierdzania przerzutów, można wykonać biopsję guza w celu "nazwania go po imieniu" jedyny problem polega na tym, że preparaty z tkanek kostnych obrabia się około 30 dni, a i tak wynik nie zmienia nic w sposobie leczenia - leczeniem z wyboru (czyli takie, które powinien zaproponować lekarz) to amputacja. jeżeli chodzi o zdjęcia, to opis pierwszych zdjęc oddaje to co na nich widać, można by powiedzieć nic dodać, nic ująć nie wiem dlaczego Murka nie zamieściła opisu zdjęc przeglądowych, ale na nich nie widać zmian nowotworowych, tylko zacienienia, będące prawdopodobnie zmianami pozapalnymi, pamietajmy, że z tego co wyczytałem, Dest jest ze śląska, a więc jego płuca mogą mieć takie zmiany. widać to zwłaszcza na ułożeniu prawobocznym (Murka - źle zrobiłaś zdjęcia, prawoboczne zdjęcie powinnać zrobić na kliszy odwróconej o 180 stopni, ale to szczegół) zastrzegam jednocześnie, że moja ocena jest napewno mniej dokładna niż lekarzy oglądających to zdjęcie " na żywo" według mnie nie ma przeciwskazań do amputacji tej łapy. Quote
sara_rokitnica Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 dziękujemy andrzejstalski :loveu: no to chyba w takim razie możemy uznać decyzję za podjętą... myślę że Deścio jakoś sobie na tych 3 łapkach poradzi... ważne żeby żył i żeby go już tak nie bolało... Quote
Murka Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Opisu do ostatnich zdjęć nie umieściłam, bo nie dostaliśmy takowych :oops: Sorki za machnięcie się przy układzie zdjęcia, ale dla laika to naprawdę trudno się zorientować co jest co :oops: Czyli co... decyzja podjęta? :razz: Quote
Mysia_ Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 myslę, że tak. Teraz najważniejsze jest dobro Desta, w tym momencie to chyba jedyne co można zrobić. Murko, jak myślisz? On poradzi sobie na trzech łapkach? Quote
Murka Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Myślę, że spokojnie, bo i tak kica na trzech. Tą chorą czasem się tylko podpiera gdy np. je lub pije wodę. Quote
Mysia_ Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 wygląda na to, że wszyscy są za ;) Zarówno weci, jak i my.... Quote
sara_rokitnica Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 skoro tak to myślę że nie ma co dłużej zwlekać... nie możemy ryzykować zwiększenia szansy na to, że wystąpią przerzuty... Quote
Murka Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Na zabieg umówiłam się na jutro na ok. 15.00. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok, a przede wszystkim że goić się wszystko będzie dobrze. Quote
Mysia_ Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Jutro będziemy mocno trzymać kciuki.... Quote
Ulka18 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Biedny Dest :shake: Taki fajny psiak i tak bedzie teraz cierpial po operacji :-( Trzymam za niego kciuki.... Quote
Zofia.Sasza Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Ja też trzymam! Oby się wszystko udało... Quote
marta23t Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 nie wiem czy z tą amputacją dobry pomysł...jeśli to nowotwór to mogą być przerzuty jeśli się naruszy...po co narażać pieska na ból, kalectwo...nie wiem mam wątpliwości:shake: wiem że pewnie zaraz ruszy się lawina uwag co do mojej opinii, ale dla mnie zapewnić mu godne życie obojętnie ile by trwało to lepsze niż okaleczanie- tym bardzie że gwarancji że amputacja go uratuje nie ma..w takich sprawach nie ma gwarancji... Quote
Asia_Klero Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Wazne zeby Dest nie cierpial...jesli lape sie amputuje a jeszcze przerzutow nie bylo to przeciez powinno byc ok...Dest da sobie rade...to wspanialy psiak,ktory chce walczyc..dlugo go znam i jestem pewna,ze sobie poradzi!:roll: Quote
sara_rokitnica Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 może w ten sposób- to jest taki raczej ryzyk-fizyk... bo jak będziemy czekać dłużej i nie robić nic to przerzuty będą prawie na pewno a tak to jest szansa że będzie ok... nie wiem... ja tam jestem za amputacją... to jest chyba jedyne co można zrobić żeby mu pomóc... ale jeśli ktoś ma inne pomysły to myślę że jesteśmy na nie otwarci... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.