Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W sumie dalej nic nie wiemy :roll:
Dest miał robione tzw. zdjecie przesiewowe (właśnie w celu wykrycia ewentualnych przerzutów). I coś tam jest, mogą to być przerzuty, ale mogą też być pozostałości po zapaleniu płuc :roll:
Jutro napiszę więcej.

Posted

Ulka18, ide Twoim tropem, a właściwie przeglądałem posty innego forumowicza i tam znalazłem Ciebie i m.in. Murkę.

Oczywiście nie zdjęcia przesiewowe, tylko przeglądowe.
Takie zdjęcie powinny być dwa - jedno prawoboczne a drugie lewoboczne.

Murka, wrzuć je na forum - wtedy bede mógł coś napisać, ale od razu zastrzegam, że jestem zwolennikiem sytuacji, w której zdanie ostateczne należy do lekarza prowadzącego, a nie jakiegoś "forumowego" doradzcy.

Prześledziłem wątek Desta i mam tylko jedną uwagę.
Przy stwierdzeniu nowotworu kości powinno się w zasadzie rozważać dwie możliwości - amputacja (jeśli jest oczywiście technicznie możliwa, mam na myśli rozmiary guza) oraz eutanazja.

Pozostawienie psa z nowotworem jest znęcaniem się nad nim.

Oczywiście przez pewien czas można podawać leki p/bólowe, ale to tylko do czasu, a później naraża się psa na patologiczne złamania i inne konsekwencje nowotworzenia, w tym niesamowity ból.

Moim zdaniem, jeżeli zdjęcie nie daje jasnej odpowiedzi, to zdecydowanie doradzam amputację - to daje szansę Destowi ( w myśl zasady wóż, albo przewóz)
Aha, po amputacji powinny byc podane cytostatyki, jako leczenie wspomagające, to zmniejsza ryzyko przerzutów.

pozdrawiam i śledzę dalej wątki jednej z Waszych koleżanek

Posted


Ulka18, ide Twoim tropem, a właściwie przeglądałem posty innego forumowicza i tam znalazłem Ciebie i m.in. Murkę.

Andrzej, dzieki, ze nas znalazles :Rose: I ze doradasz w sprawach hotelikowych psiakow, wielkie dziekuje :lol:

Posted

Zdjęcia są obfocone domowymi sposobami, mam nadzieję, że będzie na nich coś widać :roll:

Każde jest w dwóch wersjach oświetleniowych.

Zdjęcie łapy, opis:
Wykonano zdjęcie celowane lewego stawu łokciowego w projekcji bocznej. Stwierdzono liczne ogniska lizy obejmujące wszystkie badane kości. W okolicy nadkłykcia bocznego oraz otworu nadbloczkowego widoczne zmiany pozapalne ze znacznym zagęszczeniem cienia. Bardzo duże ognisko lityczne w okolicy wyrostka łokciowego oraz w okolicy nadkłykcia przyśrodkowego kości ramiennej. Znaczne pogrubienie warstwy korowej kości łokciowej i promieniowej na całej długości. Jamy szpikowe obu kości objęte procesem litycznym z licznymi zagęszczeniami cienia oraz ogniskami lizy.

http://img113.imageshack.us/img113/6396/img6146cc2.jpg

http://img362.imageshack.us/img362/2555/img6152nm8.jpg

A to zdjęcia przeglądowe, bez opisu.

1.
http://img241.imageshack.us/img241/2432/img6147xn9.jpg

http://img440.imageshack.us/img440/7148/img6154md0.jpg

2.
http://img355.imageshack.us/img355/363/img6149ua2.jpg

http://img393.imageshack.us/img393/5192/img6156sz1.jpg

Obaj weci (Beatka oraz wet wykonujący zdjęcie) niezależnie od siebie stwierdzili to samo: że na fotkach widać coś co może być przerzutami, ale mogą to być również pozostałości po przebytym zapaleniu płuc.
I wszyscy są (łącznie z wetem, który strzygł Desta) są zdania że łapkę najlepiej amputować :-(

Ciekawa jestem co na podstawie tych zdjęć będzie mógł powiedzieć andrzejstalski :roll:

Koszty wczorajszej wyprawy:
105 zł zdjęcia RTG
15 zł połowa kosztów transportu do lecznicy do Stalowej Woli

20 zł na Desta wpłaciła Kam ;)

Posted

zaktualizowałam Deścikowe finanse :)
też jestem ciekawa co na to powie andrzejstalski...
czyli mamy 2 możliwości: przerzuty albo pozostałość po zapaleniu płuc... można jakoś jedno wykluczyć? bo szczerze mówiąc wolałabym żeby to była pozostałość po zapaleniu... i jak najbardziej jestem za amputacją tej łapki... ona i tak tylko go boli, a trójłapki też sobie dobrze radzą...

Posted

robi się i można ją chyba zrobić ale w sumie wyniki nie są zbyt wiarygodne z tego co wiem... jeżeli coś z czego pobiera się materiał do badań jest małe to jest duża możliwość że pobrana zostanie zdrowa tkanka i z badania wyjdą głupoty... no ale nie wiem co o tym powie Murka i weci zajmujący się leczeniem Deścika... jeśli w przypadku Deścika biopsja może całkowicie wykluczyć przerzuty to ja jestem jak najbardziej za...

Posted

biopsja nie służy do wykluczania lub potwierdzania przerzutów,
można wykonać biopsję guza w celu "nazwania go po imieniu"
jedyny problem polega na tym, że preparaty z tkanek kostnych obrabia się około 30 dni, a i tak wynik nie zmienia nic w sposobie leczenia - leczeniem z wyboru (czyli takie, które powinien zaproponować lekarz) to amputacja.

jeżeli chodzi o zdjęcia, to opis pierwszych zdjęc oddaje to co na nich widać, można by powiedzieć nic dodać, nic ująć
nie wiem dlaczego Murka nie zamieściła opisu zdjęc przeglądowych, ale na nich nie widać zmian nowotworowych, tylko zacienienia, będące prawdopodobnie zmianami pozapalnymi,
pamietajmy, że z tego co wyczytałem, Dest jest ze śląska, a więc jego płuca mogą mieć takie zmiany.
widać to zwłaszcza na ułożeniu prawobocznym (Murka - źle zrobiłaś zdjęcia, prawoboczne zdjęcie powinnać zrobić na kliszy odwróconej o 180 stopni, ale to szczegół)

zastrzegam jednocześnie, że moja ocena jest napewno mniej dokładna niż lekarzy oglądających to zdjęcie " na żywo"

według mnie nie ma przeciwskazań do amputacji tej łapy.

Posted

Opisu do ostatnich zdjęć nie umieściłam, bo nie dostaliśmy takowych :oops:
Sorki za machnięcie się przy układzie zdjęcia, ale dla laika to naprawdę trudno się zorientować co jest co :oops:

Czyli co... decyzja podjęta? :razz:

Posted

nie wiem czy z tą amputacją dobry pomysł...jeśli to nowotwór to mogą być przerzuty jeśli się naruszy...po co narażać pieska na ból, kalectwo...nie wiem mam wątpliwości:shake:
wiem że pewnie zaraz ruszy się lawina uwag co do mojej opinii, ale dla mnie zapewnić mu godne życie obojętnie ile by trwało to lepsze niż okaleczanie- tym bardzie że gwarancji że amputacja go uratuje nie ma..w takich sprawach nie ma gwarancji...

Posted

Wazne zeby Dest nie cierpial...jesli lape sie amputuje a jeszcze przerzutow nie bylo to przeciez powinno byc ok...Dest da sobie rade...to wspanialy psiak,ktory chce walczyc..dlugo go znam i jestem pewna,ze sobie poradzi!:roll:

Posted

może w ten sposób- to jest taki raczej ryzyk-fizyk... bo jak będziemy czekać dłużej i nie robić nic to przerzuty będą prawie na pewno a tak to jest szansa że będzie ok... nie wiem... ja tam jestem za amputacją... to jest chyba jedyne co można zrobić żeby mu pomóc... ale jeśli ktoś ma inne pomysły to myślę że jesteśmy na nie otwarci...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...