Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mazowszanka2 napisał(a):
Koca innego nie mam, tylko starą, pogryzioną przez królika powłoczkę na kołdrę.
Czyli stary koc mile widziany :)
Znalazłam w domu nowe ubranko L, ale mąż kupi w sklepie zoologicznym (wet nie ma) dodatkowo XL.


Koc przygotowany. Ciemnozielony, po naszej poprzedniej owczarce. Uprany, przeleżał w kanapie i o nim zpomniałam. Bliss ma już inny. Z ubranka = opatrunku pooperacyjnego dla psów :eviltong: - bardzo się cieszę. Kołnierz jest pewniejszy(w razie czego), ale z pewnością bardziej stresujący, zwłaszcza dla suni jeszcze świeżynki w nowym miejscu i z nową Panią.
Przywiozę też feromony D.A.P., może Tinę łatwiej wsadzimy do samochodu PRZED operacją i będzie spokojniejsza w podróży.

  • Replies 328
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję Krysiu za wszystko :)


A Luka w końcu się doigrała. Atakowała Tinę, warczała, aż w końcu ta się na Lukę rzuciła przygważdzając ją do ziemi.
Gdy Luka zaskowyczała, zamarłam, pamiętając o rozszarpanym kotku.
Ale na szczęście to był tylko atak ostrzegawczy. Ran, ani krwi nie znalazłam. Ja jednak boję się dużych psów o potężnych pyskach.

Przez cały spacer Luka trzymała się trochę z boku.
Myślałam, że temat skończony. A tu po powrocie znowu próbuje pohukiwać na Tinę.

Posted

[quote name='Mazowszanka2']Dziękuję Krysiu za wszystko :)


A Luka w końcu się doigrała. Atakowała Tinę, warczała, aż w końcu ta się na Lukę rzuciła przygważdzając ją do ziemi.
Gdy Luka zaskowyczała, zamarłam, pamiętając o rozszarpanym kotku.
Ale na szczęście to był tylko atak ostrzegawczy.
Ran, ani krwi nie znalazłam. Ja jednak boję się dużych psów o potężnych pyskach.

Przez cały spacer Luka trzymała się trochę z boku.
Myślałam, że temat skończony. A tu po powrocie znowu próbuje pohukiwać na Tinę.

Oj, niedobrze:-(. Luka jest suką dominującą (było widać) przy Dyziu i wesolutkiej Fionce - przyjaciółce całego świata i nawet izolującą się Bliss próbowała ustawić, ale tu kontakt był krótki i do spięcia (na szczęście)nie doszło.
Z Tiną, kontakt obecnie jest stały, a Tina nie wygląda na uległą i niewątpliwie, jest silniejsza od Luki. Suki będą dążyć do ustalenia hierarchii i nie wiem, czy coś da wspieranie dotychczasowej przywódczyni, czy tylko zwiększy między nimi agresję - Luka poczuje poparcie i bardziej będzie dążyła do starcia. Chyba warto zapytać behawiorystkę, co robić, żeby nie popełnić błędu :shake:.

Posted (edited)

[quote name='Mazowszanka2']Ja nie wiem czy Luka jest dominująca.
Dyziowi ustępuje miski, a Fionie nie podskakuje, bo ta nie da sobie w kaszę dmuchać.
Będę obserwować. Behawiorysty i tak pod ręką nie mam.

Nie wiedziałam. Behawiorystkę spróbuję popytać, chociaż nie wiem, czy odpowie na pytanie telefoniczne, nie widząc sytuacji. Nadzieja w tym, że Tina po zabiegu, przez jakiś czas, będzie słabsza i Luka nie będzie dążyć do konfrontacji. Będzie dobrze :smile:.

Edited by konfirm13
Posted

[quote name='kejciu']Bazarek zaproszeniowy - dla Tiny i Sariny - po 50% zysku - zapraszam


http://www.dogomania.pl/forum/threads/246872-ZAPROSZENIOWY-dla-Tiny-i-Sariny-do-dnia-15-09-2013?p=21276427#post21276427

O jak miło, zaraz zajrzę :)
Mów kiedy i co komu mam wysyłać.

Tina wystraszyła się mojego męża, który nas dzisiaj znienacka nawiedził. Podpełzała do niego na brzuchu i się zsikała.
Teraz jest O.K :)

malagos, a o 14-ej mogłabym jej dać jeść ? Bo zwykle je ok.15-ej. Nie wyobrażam sobie odesłania jej z kwitkiem.

Posted

Psie dziewczyny, nie wygłupiajcie się! Wszystkie jesteście ważne i nie ma co się kłócić...
Trzymam kciuki za jutro. I jeśli mogę się wtrącić, to jeśli operacja jutro w południe, to dziś spokojnie Tinulec może dostać obiadek :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Psie dziewczyny, nie wygłupiajcie się! Wszystkie jesteście ważne i nie ma co się kłócić...
Trzymam kciuki za jutro. I jeśli mogę się wtrącić, to jeśli operacja jutro w południe, to dziś spokojnie Tinulec może dostać obiadek :)


Nutusiu, ale kto i gdzie z kim się kłóci?
Mnie też się wydaje, że czy 24 godz, czy 22 - to ganc egal, ale niech się wypowie malagos.

Posted

Nutusia napisał(a):
No Luka z Tiną się kłócą, goopole jedne!!!!! Dały sobie po razie i starczy ;)

A my się nie kłócimy, bo my zgodne kobiety som! :)


No, jak psice, to OK. Chociaż - nie OK :(.
A my zgodne kobiety - ofkors :)

Posted

Klamka zapadła ! I krakowskim targiem Tina dostała obiad ( dwie pełne michy) o 13-ej.
Tylko boje się co będzie jutro rano.

Tina noc spędziła w łóżku z naszym weekendowym gościem.
Ale nie weszła do niego na chama, tylko inteligentnym spojrzeniem poprosiła o zgodę. Przespała do 8-ej rano na sucho.

Posted

Mazowszanka2 napisał(a):
Klamka zapadła ! I krakowskim targiem Tina dostała obiad ( dwie pełne michy) o 13-ej.
Tylko boje się co będzie jutro rano.

Tina noc spędziła w łóżku z naszym weekendowym gościem.
Ale nie weszła do niego na chama, tylko inteligentnym spojrzeniem poprosiła o zgodę. Przespała do 8-ej rano na sucho.


Może to psica domowa, nie podwórzowa? Przyzwyczajona sypiać w pościeli? Szkoda, że nam tego nie powie :)

Posted

Nie musi być przyzwyczajona. U mnie kiedyś nocowała sunia przypięta do budy całe życie. Z głodu własne szczeniaki zjadła przy tej budzie. A u nas... pół nocy z nią walczyłam, żeby mi się z tymi pchłami na łóżko nie pchała i dałam wreszcie za wygraną, żeby drugie pół jednak przespać ;) Tinka i tak kulturalna,że prosiła o zgodę. Tamta o nic nie prosiła, tylko wymagała. A była wielkości... doga (!) i ciężko było z nią dyskutować :)

Posted

konfirm13 napisał(a):
Album udostępniony :). Mizianko dla Tiny i do zobaczenia w sobotę, przed 11


Mattilu napisał(a):
Album udostepniony na FB.


Dziękuję Wam bardzo, bo ja nie mam gdzie udostępniać.

Posted

Dziękuję bardzo Cioteczkom konfirm13 i malagos za wsparcie duchowe i fizyczne oraz miłe towarzystwo podczas wyprawy do Ostrołęki :)
A TZ-om za to, że dzisiaj bez szemrania jedli na obiad kanapki.

Wszystko przebiegło bezproblemowo i każdy nastepny dzień będzie coraz lepszy :)
Dr Ślusarz wspaniały, zgodził się na sugerowaną cenę 220 zł. W Warszawie dwa razy tyle !

Po powrocie do domu, zostawiona w pokoju Tina wskoczyła na łóżko, a kiedy trzeba było wyjść za potrzebą wyszła sama na zewnątrz i wróciła do pokoju.

Po powrocie leżała trochę na słoneczku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...