justynavege Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 ux dziękuję :loveu: jutro czeka nas dzien cwiczen jak tylko wroce ze schroniska chyba tez wybiore "super" :evil_lol: Quote
uxmal Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 ja jeszcze nauczylam Dyzia "Chodz smycz" na to hasło leeci:) Bo wie ze dostanie ciastko:) Quote
justynavege Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 cfaniaro :evil_lol: chodż smycz skojarzyło mi się ze spacerem :lol: Quote
yewcia1 Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 Foty sister jeszcze nie doszły - dalej czekam ux z tym szalikiem to ciekawe i bede jutro Borciowi plątać -tylko mam nadzieję, ze nie bedzie go rozrywał Quote
uxmal Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Tylko z polaru jest najlepsze, żeby nitek nie rozwalał. A "chodz smycz" mówie jak jestem na spacerze. Dyzio biega po polance za piłką a potem do niego wołam "chodz smycz":) Quote
justynavege Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 foty powinny dojsc mimo moego kiepskiego internetu :) Czytam "Zapomniany język psów" i bardzo bym chciala wcielić to wszystko w zycie na razie zadanie nr jeden - sprawić by Dzina nie ciagnela na smyczy w uciechowie polelnilam blad chyba i chodzila na b dlugiej rozciaganej..... a teraz jak skroce to ciagnie niczym alaskan Quote
uxmal Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 oj. tak. A doszłaś do rozdziału żeby stawć dębem jak ciągnie? A może mi się ksiązki juz pomyliły:) Quote
justynavege Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 na arzie wyczytalam zeby jak ciagnie stanąc zignorować i dopiero jak sie smycz poluzni isc dalej no to dziś ludziska miały niezły ubaw bo stawałam co kilka krokow :evil_lol: a doszlam do rozdzialu ze sposobem by gdy pies ciagnie zakonczyc spacer...... ale to jakos nie uda sie bo by w ogole spaceru nie było............ Quote
uxmal Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 hihihhi to tak jak u mnie z Dyziem. On ciągnie jak idziemy do parku a idzie spokojnie jak wracamy.:) Stawałam tak dębem, ale wyszło na to, że On oczywiście wiedział o co chodzi. Nawet cofał się zeby stanąć przy nodze. Ale jak ruszyłam to dawaj z powrotem cwałował. Niestety działa tylko jak mówie do niego "Dyzio! no co Ty chłopie" wstyd mi robisz. Dziwna kombinacja słów. Ale się chłopak uspokaja:) Quote
justynavege Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 :evil_lol: sposób znaleźć muszę bo sie uduszę tzn straszna meka z takim zaprzegowcem Quote
uxmal Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 dobrze ze Dżinka nie jest Dogiem albo innym dużym psem:) A dzisiaj widziałam Basenji i rozmawiałam z włascicielką. Jej akurat to wielki indywidualista, rzeczywiście zachowuje się jak kot. Lubi dużo spać i śpiewa, jodłuje. Quote
justynavege Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 dzina na razie nie jodluje :evil_lol: ale zaczela poszczekiwać , na razei niewiele :) Quote
Molkas Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 No Justyna to dużo cierpliwości życzę, a i tak ma łatwiej niż ja :) wiem co piszę, bo z Doggim trenujemy to do dziś. U mnie nawet ludzie się już przestali dziwnie patrzeć, jak co chwilę stajemy z 80 kg koniem na smyczy a on się cofa na wstecznym. Trenujemy to z Doggim od malutkiego, a on i tak jeszcze czasami próbuje przeć do przodu jak taran. Na szczęście wie, że na drugim końcu smyczy jest ktoś (czyt. ja - bo Adasia już tak nie słucha) kto jak w końcu przesadza to postoi sobie ile trzeba. Metoda "drzewa" wymaga mnóstwa cierpliwości ale jest skuteczna. Trzeba tylko pamiętać o tym, że konsekwencja jest kluczem do sukcesu. P.S. Polecam Wam jeszcze "podręcznik psiej psychologii" Fishera...rewelacyjna książka, którą każdy właściciel psa powinnien choć raz przeczytać. Quote
uxmal Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Molkas napisał(a):No Justyna to dużo cierpliwości życzę, a i tak ma łatwiej niż ja :) wiem co piszę, bo z Doggim trenujemy to do dziś. U mnie nawet ludzie się już przestali dziwnie patrzeć, jak co chwilę stajemy z 80 kg koniem na smyczy a on się cofa na wstecznym. Trenujemy to z Doggim od malutkiego, a on i tak jeszcze czasami próbuje przeć do przodu jak taran. Na szczęście wie, że na drugim końcu smyczy jest ktoś (czyt. ja - bo Adasia już tak nie słucha) kto jak w końcu przesadza to postoi sobie ile trzeba. Metoda "drzewa" wymaga mnóstwa cierpliwości ale jest skuteczna. Trzeba tylko pamiętać o tym, że konsekwencja jest kluczem do sukcesu. P.S. Polecam Wam jeszcze "podręcznik psiej psychologii" Fishera...rewelacyjna książka, którą każdy właściciel psa powinnien choć raz przeczytać. Ja też nadal staje słupem. Czasami trace cierpliwośc:( Ta książka jest dostepna normalnie w ksiegarni? Quote
Molkas Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 uxmal napisał(a):Ja też nadal staje słupem. Czasami trace cierpliwośc:( Ta książka jest dostepna normalnie w ksiegarni? Ja ją przez net zamawiałam ale sądzę, że w księgarni spokojnie być powinna. Naprawdę warto przeczytać. Quote
yewcia1 Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Wczorajsze fotki a na 3 fotce sister dlaczego Dzinka "skruche wali"???? Quote
uxmal Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 [quote name='yewcia1']Wczorajsze fotki a na 3 fotce sister dlaczego Dzinka "skruche wali"???? Wygląda jakby się zamyśliła :):evil_lol: Quote
justynavege Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 oj to ja zdobede to okiem psa postanowilam być Alfa i nikt mnie od tego nie odwiedzie chociaż dzinka probuje :evil_lol: jestesmy wlasnie na etapie ustalanie tego kto jest kto ;) Molka z Doggim to ja bym si emusiała słupa chwycić zeby sie zatrzymać :evil_lol: ux ja tez trace ierpiwosc ale nie daje po sobie poznac ;) a przyznam ze dla ludzi stanowimy chyba atrakcje , niedługo sie zaczną w głowę pukać albo pomysla ze szybko sie meczę wali skruchę bo pani kazała siadać do zdjecia :evil_lol: Quote
Molkas Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 [quote name='uxmal'] czy to ta? Widziałam ją w ksiegarni. Dokładnie ta sama. Mam nawet to samo wydanie :) Quote
Molkas Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Justyna przy Doggim to mnóstwo rzeczy trzymania by nie wytrzymało. Ostatnio nad morzem, oddaliłam się na kilka metrów a Doggi szedł z Adasiem na smyczy...i co...smycz nie wytrzymała...ale nie materiał tylko żelazny karabińczyk nie wytrzymał nadmiaru dożej miłości do pani i dosłownie rozprysł się na cztery strony świata. Najlepszą minę miał mój Adaś, który stwierdził, że już wierzy, żenie ma rzeczy niemożliwych, bo karabińczyk był naprawdę masywny. Quote
aneta-amicus Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Piękna sunia!! Ale pewnie nudzi się sama w domu:cool3: Proponuję dobrać do niej jeszcze co najmniej jednego:evil_lol: Ja to mam w domu sforę :loveu: I walczę o swoją pozycję Alfa jak mogę:razz: Nuka i dwa brzdące Guciu i Toffi jak najbardziej chcą rządzić, szczególnie na spacerze... Quote
justynavege Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Molka niezły uciąg ma Doggi :evil_lol: aneta :evil_lol: niezły pomysl ale moj Tezet by zawału dostal ;) dziniak od dziśspaceruje w szelkach co prawda poczatkowo jakos dziwnie jej to szło ale mysle ze sie przyzwyczai Quote
yewcia1 Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Siostra jutro obowiązkowo foty Dziny w szelkach:lol: Quote
uxmal Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 JUsty, a Ty zmień tytuł na: Blog Dżiny-sprężynki z Uciechowa :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.