Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rozesłałam nr konta Bonda, nie pytając Was o zdanie, czy mogę zostać jego księgową... Jakoś tak wyszło... Przepraszam... Chyba się naprawdę czuję związana z tym psem, z którym bodaj dwa czy może trzy razy w życiu byłam na spacerze...
Poszukujemy jeszcze 15 zł stałych deklaracji

Posted

Dostalam numer konta....dzieki.
Mam pytanie do kiedy wplacac pieniazki na Bondzika poniewaz mam stale polecenie przelewu na wszystkie psiaki z dogo ustawione na poczatku miesiaca......nie byloby problemem?

Posted

A więc super wieści!
Bond już jest u mnie i dogadał się z Gajeczką :)
Został dziś wykąpany i miał dużo dużo wrażeń :)
Teraz razem z Gajeczką padli jak muchy:) I oczywiście Bond wybrał najwygodniejszy mebel w mieszkaniu :D

Posted

Bondziu pomimo swojego stażu w schronisku wie jak się zachować w mieszkaniu :)
Daje ze sobą robić wszystko, tylko podnoszenie na ręce za bardzo mu się nie podoba.
O właśnie! Samochodem tez grzecznie jeździ, naprawdę zachowuje się jak prawdziwy elegant :)

Posted

Artemida napisał(a):
Bondziu pomimo swojego stażu w schronisku wie jak się zachować w mieszkaniu :)
Daje ze sobą robić wszystko, tylko podnoszenie na ręce za bardzo mu się nie podoba.
O właśnie! Samochodem tez grzecznie jeździ, naprawdę zachowuje się jak prawdziwy elegant :)


zawsze mam aż takie ciary ze wzruszenia jak jest taka psinka żyjąca wiele lat w schronisku, która jednak pamięta te zachowania z prawdziwego domu...

Posted

W centrum jak wracałyśmy ze schroniska też na smyczy ładnie chodził...ale zauważyłyśmy że przeszkadzają mu bardzo zamki od bluz, sznurki z plecaka i sznurówki z butow, z tymi sznurówkami to pewnie jest tak że dba o bezpieczeństwo swoich ludzi :D Nie boi się hałasów dobiegających z ulicy i myślę że nikt by się nigdy nie domyślił że Bond spędził w boksie 8 lat...

Posted

Jest naprawdę niesamowity! Byłyśmy przygotowane na poważne kłopoty. A na razie (odpukać! - nic!). Po schodach chodzi, po mieście idzie jakby nigdy nic, z windy korzysta, na kanapę wskakuje, z psami się dogaduje bez żadnych spinek, pozwolił się wykąpać - no po prostu cudo!!!

Aimez_moi napisał(a):
Dostalam numer konta....dzieki.
Mam pytanie do kiedy wplacac pieniazki na Bondzika poniewaz mam stale polecenie przelewu na wszystkie psiaki z dogo ustawione na poczatku miesiaca......nie byloby problemem?


Żadnego! :)

Posted

Oczywiście są sceny zazdrości ale to normalne wszystko pod kontrolą:)
Zostawiłam ich teraz na kilka minut samych...Bond trochę piszczał mam nadzieję że się przyzwyczai zostawać :)

Posted

Dzisiaj było tyle przeżyć, że zupełnie nie mogę zasnąć. To może Wam napiszę bardziej szczegółowo jak było...

Zjechaliśmy się do Psitula po 10, razem z Gają. Mój TZ trzymał ją przed schroniskiem na smyczy, a my poszłyśmy zapiąć wybieg Bonda. Zdecydowałyśmy się wziąć cały wybieg - no bo byłyśmy w trójkę, a on tak rzadko ma spacery, że była to pewnego rodzaju okazja. Pod schroniskiem przyłączył się do nas jeszcze Łoles (to taki pies, który się podpina na różne spacery). I tak ruszyliśmy w 6 psów na godzinny spacer. Mam jakieś foty z niego, ale jeszcze nie wrzuciłam, a jutro odwożę tatę do szpitala, ale pewnie do wieczora wrzucę. Na tym spacerze nie było żadnych problemów! Nawet z Toddisem, z którym na ogół jakieś spiny są. Psiaki były zadowolone, że idzie z nimi panna, a panna Gaja była podekscytowana tyloma adoratorami.
Potem Bond został zaczipowany. Ja zostałam wyprowadzać swoje psy, a dziewczyny poszły Bonda wykąpać w ogródku - gdzie poznał dwa psy Naklejki. Też bez żadnych ekscesów! Koło 16 ja już skończyłam swoje rundy (nie licząc boksu Bonda wyprowadziłam 17 psów i miałam już gwiazdki przed oczami...) pojechaliśmy do mnie do domu na obiad. Bond musiał się przejść kawałeczek w centrum Katowic no i poznać kolejne dwa psy - tym razem moje. Też było OK.
No i potem dopiero odwieźliśmy Gaję i Bonda do mieszkania docelowego, gdzie zjedli zgodnie kolację i zdaje się, wreszcie padły. Bond nie spuszczał swojej nowej pani z oka, chociaż powieka opadała...
U mnie w domu podniósł nogę, ale w porę zauważony został powstrzymany od oznaczenia ścian. No ale u mnie mieszka samiec, więc to pewnie dlatego. U Artemidy na razie nie nalał, no chyba że w nocy coś się zdarzy.

Posted

TO była trudna noc dla Bonda..ale on tak spisał się świetnie!
Poszliśmy spać kolo 23, zaraz po meczu hihi, no i Gaja jak zwykle leżała na swoim kocyku w łóżku, oczywiście Bond też chciał poleżeć na kołderce więc wszedł od drugiej strony łóżka i wlazła pod kołderkę..jakoś tak po 30min zrobiło mu się strasznie gorąco i poszedł na podłogę,jednak podłoga to nie to samo co łóżko...ale tym razem spoglądał na mnie przy łóżku i myślał że śpię, więc zrezygnował z wchodzenia na łóżko i poszedł spać na fotel i tam chyba spał najdłużej..rano obudziłam się z dwójką w łóżku i oboje domagali się spaceru.
Bond nie nasikał w domu przez całą noc i raczej nie zamierza tego zrobić :)

Posted

No i się poryczałam po tych opowieściach i zdjęciach:placz:
Psiak są niesamowite....tyle lat w schronisku spędzonych,a one takie grzeczne, ładnie na smyczy chodzą, nie boją się, nie załatwiają się w domu....to samo było z Liderkiem. Jestem przeszczęśliwa, że Bondzik już poza schroniskiem:loveu:
Artemida, rozpieszczaj go ile tylko się da ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...