Artemida Posted September 7, 2013 Posted September 7, 2013 Tak Naklejka to prawda on się bardzo rozpycha :P jak z nim śpię to potrafi się odpychać od ściany i spycha mnie na środek łóżka :D Quote
Aimez_moi Posted September 7, 2013 Posted September 7, 2013 O Boziu.......Ciotki znowu swoje......Bondzik tylko dba o to abyscie w nocy mialy sporo atrakcji.......:):) Quote
asikowska Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 a jak się Bond zachowuje jak zostaje sam z Gają na dłużej? Quote
Bjuta Posted September 9, 2013 Author Posted September 9, 2013 Dziś podchodziłam z TZtem pod mieszkanie i już piętro niżej słyszeliśmy Gaję. Ale Bond odezwał się dopiero jak włożyliśmy klucz w drzwi! Wyprowadziliśmy oboje bez kłopotu, no ale mnie Gaja rozpoznaje. Byliśmy kiedyś tydzień razem w górach, więc może jej się miło kojarzę. Bond też mnie chyba poznał, bo do TZ ta był raczej z rezerwą a do mnie z entuzjazmem. Zazdroszczę im terenów. Teraz Artemida mieszka w Siemianowicach Śl. 10 minut od parku chorzowskiego. A żeby dojść do parku trzeba iść przez... las. Zaczyna się tuż pod blokiem! Dosłownie 30 sekund! A ja mieszkam w centrum Katowic, gdzie do najbliższego źdźbła trawy jest 10 minut... Quote
paula_t Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Bondzik do luksusów poszedł:eviltong: A tak serio, to fajnie, że maluch nie reaguje źle na nowe osoby. Może entuzjazmu nie ma, ale nic dziwnego, widzi ją pierwszy raz na oczy (a czy my się ściskamy z nowo poznanymi osobami?;)). Quote
Artemida Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Bondziu zaliczył weta!:) Był bardzo grzeczny, okazało się że nie jest kastrowany i warto byłoby to zrobić i oczywiście ściąganie kamienia. Przydałby się badania krwi przed podaniem narkozy. W sumie koszty są kalkulowane w ten sposób 270 zł oba zabiegi +50zl badanie krwi :) A i serduszko jak na jego wiek tez jest w dobrym stanie. Oczka to wiadomo zaćma starcza... Pan wet ogólnie powiedział że jak na swój wiek jest w całkiem fajnej formie :) Quote
Ingrid44 Posted September 13, 2013 Posted September 13, 2013 Nie znam sie na starszych pieskach ale czy trzeba go meczyc kastracja w tym wieku ? Quote
Bjuta Posted September 13, 2013 Author Posted September 13, 2013 Nie wiem... On jest dosyć pobudzony jeśli chodzi o znaczenie terenu. No i zdarza się, że trochę niszczy w mieszkaniu. To nie jest nic znaczącego (wyciąga śmieci i rozwłócza) może by mu to przeszło? Nie wiem... Pogadamy w schronisku co o tym myślą. Na szczęście Gaja jest wysterylizowana, więc dzieci nie będzie! :) Trochę byłam zszokowana gdy mi Kasia zadzwoniła, że Bond zachował męskość... W schronisku miał wpisaną w książeczkę kastrację i był psem problemowym. Gdyby go faktycznie wykastrowali, może jego życie potoczyłoby sie inaczej. Muszę przyznać, że trochę to podkopało moją sympatię do kliniki opiekującej się Psitulem... No i muszę oddać sprawiedliwość Naklejce, która, jak braliśmy Bonda, twierdziła, że on przecież nie jest wykastrowany, a ja jej machałam ksiażeczką przed nosem, że jest... No faktem jest, że Psitul ma "przerób" kilkuset psów rocznie, jakieś tam błędy muszą się zdarzać, no ale głupio... Bond ma bardzo małe te jądra. Jakby obkurczone, jeśli dobrze zrozumiałam realcję Artemidy. A Bond był bardzo grzeczny u weta! :) Tylko nie dał się położyć na boczek. I wet nic nie policzył za długą wizytę! :) Ani grosika nie wziął! :) Jednak służba weterynaryjna ma czasem lepsza etykę niż ludzka... Mojego Tatę zawrócono kolejny raz sprzed bloku operacyjnego. Nie mamy już wątpliwości na co czekają. :angryy: Quote
Bjuta Posted September 13, 2013 Author Posted September 13, 2013 Rozmawiałam z Mysią ze schroniska. Możemy Bonda przywieźć w jakiś czwartek i wstawią go na zabieg (kastracja + czyszczenie). Nie będzie nic kosztował, ale dobrze byłoby wcześniej zrobić mu te badania krwi, bo w schronie mu tego nie zrobią. No i to oznacza dla mnie i TZta jazdę rano w czwartek, czyli w zwykły dzień pracy. Na pewno nie mogę tego zrobić w przyszłym tygodniu. Quote
angineuuka Posted September 13, 2013 Posted September 13, 2013 a to ci niespodzianka, że nie wyciachany... Quote
Aimez_moi Posted September 13, 2013 Posted September 13, 2013 O kurcze......ale zdjecie....wymiata....:):) Quote
Bjuta Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 Super fota!!! :) Naklejko, masz oko!! :) :) Quote
Naklejka Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 [quote name='Bjuta']Super fota!!! :) Naklejko, masz oko!! :) :) Refleks :grins: Tamte było z wczorajszego wieczoru, to jeszcze z dzisiejszego poranka jakieś zdjęcia :) Reszta wkrótce ;) Quote
paula_t Posted September 15, 2013 Posted September 15, 2013 Nareszcie może się bawić, skakać, spacerować i spać w łóżeczku o nic się nie martwiąc....Cholernie mnie te zdjęcia szczęśliwego Bondzika rozczulają :( Quote
Bjuta Posted September 16, 2013 Author Posted September 16, 2013 Dzisiaj je wyprowadzałam. Ale było fajnie!! Tego lasu to tak im zazdroszczę! Polanki, ścieżynki, dróżka asfaltowa i znowu ścieżki - super! A Bond zasuwa jakby trenował do olimpiady! I wystarczy zawołać, żeby wrócił! Gaja wraca jak się zawoła, kucnie i udaje, że ma dobre w kieszeni... Quote
Naklejka Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 Ten lasek jest tam całkiem fajny, no i tak blisko! Mój kundel uważa, że każdy patyk jemu się należy i każdemu je wykrada :) Quote
asiuniab Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 [quote name='Naklejka'] piękna i "bestia":) Quote
asikowska Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 [quote name='asiuniab']piękna i "bestia":)[/QUOTE] uwielbiam to zdjęcie:) Quote
Ingrid44 Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 Az sie serce raduje jak sie patrzy na te psiaki. Bondziu wie ze zyje :) :) :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.