Wiola.od.Gacka Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Mnie ugryzła wczorajj osa zamist lepiej jest coraz gorzej puchnie cała twarz biorę wapno wygladam jak świnka. Ola to stres związany ze zdrowiem Tosi jeszcze w Tobie siedzi będzie dobrze Tosia całą wodę z płuc wysika. Pozdrawiam Anka Quote
Diana S Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Olu przeczytalam caly watek Tosi jestem pod wielkim wrazeniem Twojego uporu detetminacji zeby wyciagnac Tosie z choroby...az plakalam jak czytalam ilez ona Tosia musiala przejsc by wygladac tak jak teraz wyglada....wielkie uznanie dla Ciebie Olenko dla WSZYSTKICH KOCHAJACYCH CIOTEK... dla przyszlej nowej wlascicielki Tosi!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to cudownie za sa tacy ludzie jak WY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
remi333 Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Olu, co się dzieje?? Daj, znać jeśli mogę Ci jakoś pomóc. Sciskam Ciebie i Tosię. Quote
Paola06 Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Diana S-dziekujemy za cieplutkie slowa. reni333-no wiesz-jak juz wydaje Ci sie ze jest blisko zeby wszystko bylo dobrze-to nagle prysk-i smutna rzeczywistośc dosiega nieublaganie. Jakby nie bylo staram sie stanąc na wysokosci zadania,żeby Tosi czuła sie coraz lepiej-i napewno tak jest ,tylko niestety zdrowia jej brakuje:placz: A dopisywać nie będę jak to wyglądało wszystko w piątek:placz: i chociażby tego ze taxówkarz łamał przepisy-bo przejeżdzał na czerwonych światłach:( No nic-tak sobie piszę-bo gdzie mam pisać i gdzie jak nie tu znajde słowa otuchy. Quote
akucha Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Paolu, tak pięknie o niej pisze, że głaz by się wzruszył... :-( Tosieńka pokutuje za całą bezdusznośc i brak człowieczeństwa poprzedniego właściciel... Zabrał jej zdrowie, to potwór! Bulwy delikatne i chorowite, mimo że wyglądają jak małe gladiatorki... Pociesza mnie fakt, że Tosia znalazła się u Ciebie; los wynagrodził jej wszystkie krzywdy. Ona bardzo się stara Paolu, ja wiem, że robi to dla Ciebie. Znamy przecież te spojrzenia, zawstydzone minki; wiemy jakie to oddane i zakochane w człowieku istoty. Pozdrawiam Was serdecznie! :calus: Quote
Akitka Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Paola06 napisał(a):Diana S-dziekujemy za cieplutkie slowa. reni333-no wiesz-jak juz wydaje Ci sie ze jest blisko zeby wszystko bylo dobrze-to nagle prysk-i smutna rzeczywistośc dosiega nieublaganie. Jakby nie bylo staram sie stanąc na wysokosci zadania,żeby Tosi czuła sie coraz lepiej-i napewno tak jest ,tylko niestety zdrowia jej brakuje:placz: A dopisywać nie będę jak to wyglądało wszystko w piątek:placz: i chociażby tego ze taxówkarz łamał przepisy-bo przejeżdzał na czerwonych światłach:( No nic-tak sobie piszę-bo gdzie mam pisać i gdzie jak nie tu znajde słowa otuchy. Znasz mój numer telefonu, zawsze Cię pocieszę Oleńko... ;) i pamiętaj : wszystko będzie dobrze!!! Inaczej po prostu być nie może!!! ;) Quote
Paola06 Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Zyczymy spokojnej nocy. Jestesmy po spacerku,leki podane i pora tez ulożyć sie do snu:) Quote
Paola06 Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Tosie zawiozłam dzisiaj o 6rano-do lecznicy.:( Niestety tak sie podekscytowała wczesnym spacerkiem,że zaczęła biegać po mieszkaniu,tarzać się kołderce i jak wyszłam z łazienki to zobaczylam ciężko dyszący psi parowóz.Ponieważ sie nie uspokajał oddech-zaczęło sie "łapanie"powietrza-po okręceniu Tosi w mokry ręcznik-pojechałam również jak poprzednio z taxówkarzem-łamiąc przepisy drogowe. Na szczęście nie dostała obrzęku ,o 23 podałam jej Furosemid-moze to pomoglo. Wet.podał jakis lek -po chwili Tosia zaczęła sie uspokajać.Ale postanowiliśmy , -żeby ja zostawic w lecznicy-poobserwować i zrobic kompleksowe badania-Furosemid byl zlecony tylko do dzisiaj. Quote
maciaszek Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 O matko.... Biedny Tosiak :( Może to i dobrze, że zostanie w lecznicy - przebadają ją kompleksowo i poobserwują... Trzymaj się Olu !!!! Quote
Isiak Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 :-( :-( :-( :-( A tak już dobrze się zapowiadało, że Tosia wkrótce będzie zdrowa i pojedzie do nowego domku :-( :-( :-( Quote
Wiola.od.Gacka Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Był taki okres w moim życiu, że stale siedziałam w klinice z BF ze schronu wiem co Pola przeżywasz może powinni jej tlen podać lub steryd na lepsze oddychanie trzeba spokojny tryb życie prowadzić niech nie chodzi po schodach jak woda zalewa płuca to nie ma czym oddychać. Moja Zuza oddechowo również marna cały czas jej się przyglądam i żyję w stresie jest dzień że wścieka się i łobuzuje a jest i taki że iść nie chce na to lepsze odychanie robię jej inhalacje. Trzymajcie się napewno Tosia wydobrzeje oby tylko ta woda siię juz nie zbierała. Pozdrawiam Anka Quote
Akitka Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 [quote name='Paola06']Tosie zawiozłam dzisiaj o 6rano-do lecznicy.:( Niestety tak sie podekscytowała wczesnym spacerkiem,że zaczęła biegać po mieszkaniu,tarzać się kołderce i jak wyszłam z łazienki to zobaczylam ciężko dyszący psi parowóz.Ponieważ sie nie uspokajał oddech-zaczęło sie "łapanie"powietrza-po okręceniu Tosi w mokry ręcznik-pojechałam również jak poprzednio z taxówkarzem-łamiąc przepisy drogowe. Na szczęście nie dostała obrzęku ,o 23 podałam jej Furosemid-moze to pomoglo. Wet.podał jakis lek -po chwili Tosia zaczęła sie uspokajać.Ale postanowiliśmy , -żeby ja zostawic w lecznicy-poobserwować i zrobic kompleksowe badania-Furosemid byl zlecony tylko do dzisiaj.[/quote] Ojejku... Olu, tak mi przykro... Trzymamy kciuki, żeby było dobrze. :kciuki: Na pewno Tosi zrobią kompleksowe badania, dobiorą nowe leki i wszystko będzie dobrze... :cool3: Głowa do góry. :glaszcze: Quote
Paola06 Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Byłam w klinice. Tosia ma słabą kurczliwość serca-stąd te kłopoty:(Miała zrobione dzisiaj kompleksowe badanie serca. Została w klinice na obserwacji i dopełnieniu reszty badań:placz: Humor jej dopisuje,apetyt też ,ale to b/z. Obrzęk płucny-piątkowy-okazuje się że wcale nie był płucny-ale około sercowy. Szczegóły będą wiadome jutro po 15. Dziękuję reni333-że cały czas jest z nami-dzwoni-i martwi się ,ale również potrafi pocieszyć,w momencie oczekiwania na Tosię:calus: Quote
Akitka Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 [quote name='Paola06']Byłam w klinice. Tosia ma słabą kurczliwość serca-stąd te kłopoty:(Miała zrobione dzisiaj kompleksowe badanie serca. Została w klinice na obserwacji i dopełnieniu reszty badań:placz: Humor jej dopisuje,apetyt też ,ale to b/z. Obrzęk płucny-piątkowy-okazuje się że wcale nie był płucny-ale około sercowy. Szczegóły będą wiadome jutro po 15. Dziękuję reni333-że cały czas jest z nami-dzwoni-i martwi się ,ale również potrafi pocieszyć,w momencie oczekiwania na Tosię:calus:[/quote] Olu... Jesteśmy z Wami. Trzymamy kciuki. :kciuki: Po prostu musi być dobrze... ;) Quote
Diana S Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Olu jestes dzielna...myslami jestem z Toba, teraz juz wiem dlaczego nie odpisywalas na moje parokrotne smsy..... chetnie z TOBA pogadam....pozdrawiam...ucaluj TOSIENKE... Quote
Paola06 Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 U Tosi stan stabilny-jest nadal na obserwacji w lecznicy. Jutro jedziemy w odwiedzinki:) Diana S -dziekuje za cierpliwość:calus: Coś wisi w powietrzu-narazie nic nie zdradzimy:) Quote
Akitka Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Paola06 napisał(a):U Tosi stan stabilny-jest nadal na obserwacji w lecznicy. Jutro jedziemy w odwiedzinki:) Diana S -dziekuje za cierpliwość:calus: Coś wisi w powietrzu-narazie nic nie zdradzimy:) Co wisi w powietrzu? Proszę zdradzić. :cool3: Quote
Paola06 Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Na razie niemoge nic zdradzić ale przyjdzie pora::evil_lol: Tosienka czuje sie dobrze-jest obserwowana i miżiana bo rozkochała pracującą część personelu.Uszka czyściutkie-dostaje tekże antybiotyk w maści do uszków. Quote
Paola06 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Nikt tu do nas nie zagląda:placz::placz: A to jeszcze nie jest zakończenie:placz::placz: Ale kończy sie pewien etap-zacznie sie nowy. Ale już nic więcej na ten temat nie napisze-bo nikt nas nie odwiedza:( Quote
agbar Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Paola06 napisał(a):Nikt tu do nas nie zagląda:placz::placz: A to jeszcze nie jest zakończenie:placz::placz: Ale kończy sie pewien etap-zacznie sie nowy. Ale już nic więcej na ten temat nie napisze-bo nikt nas nie odwiedza:( ojjj ja caly czas jestem z wami duchem ale musze sie ujawnic:) ja zagladam!!! czytam i czekam!! i cala reszta tez!!:p Quote
Paola06 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Tosienka czuje się dobrze-i pozdrawia swoje Ciocie:hand: Quote
remi333 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 i ja czekam. i Zoya czeka. codziennie zaglądamy. Zoya nawet pochrumkuje z zadowoleniem, kiedy jej czytam, co u Tosi słychać. Tosia to nasza pupila. Olu, ściskamy Was obie. Quote
Akitka Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Paola06 napisał(a):Nikt tu do nas nie zagląda:placz::placz: A to jeszcze nie jest zakończenie:placz::placz: Ale kończy sie pewien etap-zacznie sie nowy. Ale już nic więcej na ten temat nie napisze-bo nikt nas nie odwiedza:( Ja też zaglądam. Jaki nowy etap? Super, że Tosia czuje się dobrze. :multi: Quote
_beatka_ Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 i ja zagladam ale nie mam kiedy pisac bo mam teraz sesje:placz: ale kciuki za tosiaczka sa caly czas:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.