monita Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Tosia w nowym domku :multi: :multi: :multi: Ale mam refleks :p Quote
Peter Beny Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 I to mi się wyjątkowo nie podoba :shake::shake::shake::shake::shake::shake: Zero info o psie który trafił do nowego domku :mad::mad::mad::mad: Quote
Diana S Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 miejmy nadzieję że wszystko jest ok....:cool3: Quote
diana79 Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 czy ma ktoś może obecnie kontakt z Paola06? zaczynam się martwić o nią bo nie daje znaku życia:-( kom wyłączona, na dogo jej nie ma...:shake: Quote
Maupa4 Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Peter Beny napisał(a):I to mi się wyjątkowo nie podoba :shake::shake::shake::shake::shake::shake: Zero info o psie który trafił do nowego domku :mad::mad::mad::mad: jak to zero ????????? ... są na wakacjach na działce .... pani dzwoni raz w tygodniu ... to ja nie miałam czasu pisać (Fiona i moje psy) ... pani podeśle zdjęcia jak wrócą z wakacji ... podczas ostatniej rozmowy telefonicznej słuchałam jaka Tośka jest grzeczna, kochana, nosząca patyczki, węsząca w ogrodzie, ładnie jeżdząca samochodem, "cud, miód i orzeszki" ... coż nie każdy jest tak uzależniony od komputera jak my ... a są i tacy, którzy obywają się bez niego ;) możecie być na prawdę spokojni - Tośka trafiła super, ma taki dom o jakim "można marzyć" Quote
maciaszek Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 diana79 napisał(a):czy ma ktoś może obecnie kontakt z Paola06? zaczynam się martwić o nią bo nie daje znaku życia:-( kom wyłączona, na dogo jej nie ma...:shake: Dodzwonić się do Paoli nie możesz, bo ukradli jej telefon :( A na dogo Paola się teraz (i od dłuższego czasu) nie uaktywnia, bo najpierw padł jej komp, a teraz wyjechała popracować. Będzie za jakieś (o ile dobrze pamiętam) 3 tygodnie. Quote
diana79 Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 maciaszek napisał(a):Dodzwonić się do Paoli nie możesz, bo ukradli jej telefon :( A na dogo Paola się teraz (i od dłuższego czasu) nie uaktywnia, bo najpierw padł jej komp, a teraz wyjechała popracować. Będzie za jakieś (o ile dobrze pamiętam) 3 tygodnie. dzięki maciaszek za info :lol: Quote
Peter Beny Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Też dziękuję za info :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
remi333 Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Tak się cieszę, że u Tosieńki wszystko w porządku, i że patyczki nosi. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Tosia jest wielka!!! Quote
oktawia6 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 takie uszy widziałam pierwszy raz w życiu:crazyeye::shake: jak się miewa biedulka obecnie? Quote
Maupa4 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 miała być niespodzianka ... miało być "wejście smoka" ... a Oktawia wywołała nas do szybkiej odpowiedzi ... ;) jak ma się Tosia ?? zobaczcie sami ... zdjęcia na zachętę ... "tekst pisany" za chwilę ... ;) Quote
diana79 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 ale ona wyładniała :multi: przesliczna jest :loveu: Quote
Maupa4 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 [quote name='oktawia6']takie uszy widziałam pierwszy raz w życiu:crazyeye::shake: Tośkowe uszy: 9 maja 2007 17 maja 2007 - po operacji 20 maja 2007 9 września 2007 uszy WYLECZONE ... poskromnione grzyby, brodawczaki (nie odrastają - przynajmniej na razie i podobno mają nie odrastać) i inne paskudztwa ale ... Ale Tosia nie słyszy - jej głuchota jest spowodowana właśnie tym co miała w tych biednych ucholach ... całym tym nieleczonym bagnem Quote
Viris Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Ale dziewczyna wyładniała. Ślicznie teraz wygląda. Szkoda że zmany były na tyle poważne że niunia nie słyszy. Mogłoby być jeszcze piekniej :placz: Quote
Maupa4 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Viris - jest pięknie - kochają Tośkę, robią dla niej wszystko ... Tośka okazała się jeszcze dodatkowo mega-alergikiem. Uczulona na jedzenie, środowisko i lekarstwa ... Udało się ustawić jej tak lekarstwa żeby jedno lecząc nie szkodzić na coś innego ... Serducho jest już "ustawione", uszyska wyleczone. Tośka piękna i młoda ... ;) na tym zdjęciu miałam pokazać jak Tośce błyszczy się sierść ale ja jestem kiepskim fotografem - musicie mi wierzyć - sierść błyszczy się Tośce: Quote
Maupa4 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Wczoraj wieczorem Tosia została wysterylizowana - dzisiaj rozmawialam z panią Ewą - wszystko ok !!! :multi: Tosia jednak zdecydowanie nie chciała być fotografowana ... to zdjęcie kazała mi zrobić pani Ewa - największym stresem jest dla niej to że nie udało się jej jeszcze "opanować" Tosinego ogonka :oops: Quote
Maupa4 Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 moja Karolina powiedziała że Tosia jest teraz tak śliczna jak nasza Mona - myślę że jest to najlepsza ocena Tosinego domu ... Quote
Viris Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Prosimy przekazać buziaki dla Tosieńki od ciotek - wizażanek ( kilka dziewczyn z tego co wiem wpłacało pieniążki dla Tosi na leczenie). Quote
Wiola.od.Gacka Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Tośka rewelka suprer odlotowa dziewczynka dzisiaj zglądam a tu foty. Wszystkim wspirającym ogromne dzięki wszystko zostało u Tosi naprawione a przecież to kosztuje i to nie mało ale dzięki dobrej woli ludzi Tosia wyglada wpaniale. Wielkie brawa dla Pani Ewy za troskę i miłosc dla Tosi naprawdę rewelacyjny domek wybrano dla Tosi. Tośka trzymaj się może kiedys się z Zuzka moją spotkasz to sobie pobrykacie. Pozdrawiam Anka Quote
oktawia6 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Maupa4 napisał(a):Tośkowe uszy: uszy WYLECZONE ... poskromnione grzyby, brodawczaki (nie odrastają - przynajmniej na razie i podobno mają nie odrastać) i inne paskudztwa ale ... Ale Tosia nie słyszy - jej głuchota jest spowodowana właśnie tym co miała w tych biednych ucholach ... całym tym nieleczonym bagnem czatownik ze mnie:evil_lol: Maupa jeszcze tak karygodnego zaniedbania nie widziałam:shake:kawał wspaniałej pracy ze strony właścicieli bulwki! szkoda że przez debili straciła słuch.............. foty są rewelacyjne! choc widzę, że ona jeszce smutna trochę Quote
Maupa4 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Tosia ma dokładnie taki sam wyraz pyszczka jak nasza Mona - jak byś nie kochała, rozpieszczała, dogadzała zawsze "mały smuteczek" ... Tosia jest u swoich ludzi szczęśliwa - jak pan zostawił nas i poszedł po samochód to Tosiulec o mało "nie zdarła" chodnika tak chciala za nim lecieć ... pan jest najważniejszy :evil_lol: Quote
oktawia6 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 czyli mina cały czas zachąca do całowania wiem jak to wygląda:loveu::loveu:nic tylko całowac i kochac!:evil_lol: Quote
Peter Beny Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Jako osoba która odbierała Tossie od tego :angryy::angryy::angryy::angryy: , mogę powiedzieć że zmieniła się nie do poznania :loveu::loveu::loveu: Bardzo dziękuje za nowe info :multi::multi: Quote
diana79 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 a ten :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: nadal prowadzi tę pseudohodowlę i doprowadza psy do takiego stanu? :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.