Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nutusia napisał(a):
8 ma i popyla (nawet po schodach) :) Oczywiście nadwyrężając masakrycznie kręgosłup aktualnie go prowadzącego ;)
8? 'Przecia' w grudniu się urodził (chyba) :hmmmm:

Posted

Witamy pięknie :)

Alutka to jednak jest nieźle fiśnięta. Jakoś nie może sobie zakonotować, że w domu bywa więcej niż 2 osoby. Niby widzi, że przyjeżdżają, widzi, że są, że wychodzą, wchodzą. I za każdym razem, gdy ktoś wejdzie do innego pokoju, nie ma go przez chwilę i wychodzi - Alka podnosi wrzask!!! No walnę ją kiedyś, słowo!!!! :)

Posted (edited)

malagos napisał(a):
Uważaj, by Ci nie oddała - ta młodzież teraz taka rozwydrzona......


a propos :D
wczoraj jadąc w deszczu z zepsutymi wycieraczkami - widziałam jak na przystanku MŁODZIENIEC uderzył koleżankę w twarz....dramat - co z tych ludzi wyrośnie.....

Edited by kejciu
Posted

Mattilu - Alutka ma plecki... brązowe. A walnąć ją nieraz zamierzałam, tylko nigdy nie zdążyłam :)

Tfu, tfu, ostatnio Aluchna niczego nie podwędziła ani nie pogryzła (mam nadzieję, że nie w złą godzinę to piszę...). Za to na kilka godzin została zamknięta w domu z Gapcią, bo Tomek uznał, że skoro nie chcą wychodzić, to chcą zostać w domu (!!!!!). Niestety, szybko uznała, że zrobiła błąd, bo reszta świetnie się bawi na dworze i usiłując przeniknąć przez okno, pozrywała zasłonki w salonie.

Posted

Dzień dobry.

Obejrzałam! Tak Kasiu, dokładnie tak to wygląda. Plącze się po domu "nibytyżto", człowiek przez ułamek sekundy straci czujność i już... spodnie w krzakach! :)
Ale najczęściej Alutka łobuzuje kradziejsko z samego rana w weekend, gdy ona już gotowa na kolejny dzień, a wszyscy w domu śpią. No i wtedy, jeśli drzwi tarasowe są otwarte, wynosi w krzaki wszystko, co znajdzie. A jak już nie ma niczego do wyniesienia, zabiera się za gryzienie tego, co wyniosła.

Posted

Ja widziałam :) Raz jak sięgała po fant - delikatniutko, dwoma kiełkami, żeby w razie czego było, że to nie ona - samo spadło! A drugi raz jak już prawie była na tarasie - wtedy na mój widok puściła łup i ani trochę nie zmieszana (że o wstrząśnięciu nie wspomnę!) wybiega z miną "ja też nie mam pojęcia dlaczego to akurat TU leży i skąd się TU wzięło"!

Posted

Trzeba sobie radzić, gdy miejsca na kanapie brakuje ;)



Z tą łaciatą najbardziej lubię się bawić, bo zawsze mi daje fory :)





Wszyscy gdzieś poszli - ino on mi się tu ostał...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...