Matusz Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 To trzeba by było wyjąć w piątek z budy Morgane i trochę jej wyciąć dredów i wykąpać przede wszystkim, tak samo La Negre :) Quote
otka123 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Moka spokojnie, po to tam właśnie jedziemy żeby się przekonać czy podołasz opiece nad tą dwójką. Warunki schroniskowe , nawet te najlepsze, nie są naturalnym środowiskiem dla zwierząt. Trudno więc oczekiwać, że pies będzie się tam zachowywał normalnie. Ważne, żeby sunia nie okazała się agresywna. Z wycofaniem, nieśmiałością sobie poradzimy. Jedna z moich suniek ( kundzia Fuksia ) nie ma najłatwiejszego charakteru więc jakby co służę radą ( taka mądra jestem po trzech sesjach indywidualnych z psim trenerem). Quote
AniaB Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 oby wszystko sie udało... najwazniejsze to jakoś bezbolesnie wyjać małą z budy ... Quote
Matusz Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 AniaB napisał(a):oby wszystko sie udało... musi być dobrze !! Jestem bardzo ciekawy, czemu Morgana wcale z tej budy nie wychodzi :(:( Ale jest dobry sygnał bo wczoraj wychyliła główkę do mnie ! Morgana wyczekaj jeszcze do soboty !! Quote
cytrynka10 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 bedzie dobrze nie mozemy inaczej wogóle myslec Quote
moka1 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Hola ,hola kochani!;)Samochód będzie taki w sam raz .Dla La Negry! A Morgana...zobaczymy.O innych absolutnie nie ma mowy chyba ,że ktoś weźmie na tymczas(do pełnoletności)moje dziatki;).A nie polecam zwłaszcza ,że jedno ma dredy jak Morgana;). Czekam teraz na instruktaż co i jak mam przygotowac ,jakich błędów nie popełnić ,żeby maksymalnie ułatwić aklimatyzację...No i w ogóle piszcie wskazówki różne bo zwariuje do tej nieszczęsnej soboty!!!Czy ktos mógłby tam chodzić (najlepiej codziennie) i pilnować MOJEGO psa????no wiem....przesadzam ...to "Z nerw:oops:" Quote
Matusz Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 moka, skąd jesteś ?? to postaram ci wytłumaczyć jak dojechać do schroniska Quote
otka123 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Przyjedziemy samochodem akurat w sam raz na dużą Muchachę i niezbyt dużą Morganę! Będziemy niezmiernie wdzięczne za chociaż wstępne przepłukanie obu panienek, dalszą kosmetyką zajmiemy się same:razz:. Jesteśmy z Warszawy więc droga powrotna to co najmniej 2,5 godziny, zniwelowanie zapaszku choć troszkę będzie dla nas dużym ułatwieniem. Pieski będą podrózować w składanych, materiałowych namiocikach wystawowych , z uwagi na ich i nasze bezpieczeństwo. Nie martw się Monika do 6 maja jakoś je wywietrzymy. Quote
Aga_Mazury Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 moka a że zapytam.... jakie masz małe dzieci bo pisałaś, że masz trójeczkę :loveu: pytam bo my zupełnie nie znamy stosunku tych suniek do dzieci....a zawsze to jednak jedna jest łatwiejsza do pilnowania i do trenowania niż pilnowanie dwóch nowych i trzeciej rezydentki...jednak to chyba duże wyzwanie dwie nowe sunie dokładać do trzeciej domownika... La Negra do małych suń nie należy... masz tydzień...i my mamy tydzień....może ktoś weźmie Morgana na DT... moka...możesz pomału się przygotowywać na przyjazd słodkiego kudłacza :loveu: naprawdę superaśna z niej sunia... Quote
cytrynka10 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 no to i ja dozuce swoje propozycje jeszcze do adopcji a najlepiej to wziosc przynajmiej opołowe schroniska i zamówic autobus aby to wszystko zabrac a i oczywiscie Mateusz z checia pojedzie z wami aby sie pozegnac osobiscie i aby sprawdzic warunki... zaraz dostane od Mateusza :mad: Quote
LALUNA Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 Czy ktos mógłby tam chodzić (najlepiej codziennie) i pilnować MOJEGO psa????no wiem....przesadzam ...to "Z nerw:oops:" Nie przesadzasz. Na ochotnika wystąp - MATUSZ :evil_lol: Pamietaj że jak sie nie zgłosisz sam to tortury :diabloti: Matusz, Moka ze samej stolicy, to Ty tera biegaj do La Negry wykąp, wytnij kudły bo jak ją do stolicy wieźć. A jak Morgane też do fryzjera schroniskowego zaprowadzisz, to też nic Ci sie nie stanie :eviltong: Pierwszeństwo dla Iskierki no i Morgany maja domki stałe. Quote
Matusz Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 cytrynka10 napisał(a):no to i ja dozuce swoje propozycje jeszcze do adopcji a najlepiej to wziosc przynajmiej opołowe schroniska i zamówic autobus aby to wszystko zabrac a i oczywiscie Mateusz z checia pojedzie z wami aby sie pozegnac osobiscie i aby sprawdzic warunki... zaraz dostane od Mateusza :mad: nie dostaniesz :):) cytrynko :D :D mam nadzieję, że Morgana okaże sie miłą spokojną i łagodną sunią,może siedzi w budzie bo sie boi innych suń... Quote
Aga_Mazury Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 otka123 napisał(a):Przyjedziemy samochodem akurat w sam raz na dużą Muchachę i niezbyt dużą Morganę! Będziemy niezmiernie wdzięczne za chociaż wstępne przepłukanie obu panienek, dalszą kosmetyką zajmiemy się same:razz:. Jesteśmy z Warszawy więc droga powrotna to co najmniej 2,5 godziny, zniwelowanie zapaszku choć troszkę będzie dla nas dużym ułatwieniem. Pieski będą podrózować w składanych, materiałowych namiocikach wystawowych , z uwagi na ich i nasze bezpieczeństwo. Nie martw się Monika do 6 maja jakoś je wywietrzymy. na chwile obecną z tego co wiemy będzie to bardzo mało możliwe... dziewczyny są z wybiegu więc po kąpieli musiałyby wrócić na wybieg ...gdzie jest brudno...i niestety u nas w nocy jeszcze przymrozki (dziś rano zamarznięte szyby na samochdach były)...mogłyby się rozchorować mokre...po kąpieli... w budynku nie ma jak ich zostawić bo pęka już w szwach ...jeszcze wczoraj wieczorem...(późnym popołudniem) pewnie trafiła sunia z wypadku ..po amputacji łapy... zapchane tak, że nie wiem czy sunie czekające na operacje i przetrącony Kamyś nie trafią na dwór... chyba, że w tygodniu cos się wyklaruje... Quote
otka123 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Monika - wskazówka nr 1. Przestań się denerwować! Będzie dobrze, a jak nie ... to będzie jeszcze lepiej. Aga Mazury - jesteś wolontariuszką, czy pracujesz w schronisku? OK - jakoś wytrzymamy fetorek, rzeczywiście lepiej żeby towarzystwo nie pochorowało się na wstępie. Quote
Matusz Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 LALUNA napisał(a):Nie przesadzasz. Na ochotnika wystąp - MATUSZ :evil_lol: Pamietaj że jak sie nie zgłosisz sam to tortury :diabloti: Matusz, Moka ze samej stolicy, to Ty tera biegaj do La Negry wykąp, wytnij kudły bo jak ją do stolicy wieźć. A jak Morgane też do fryzjera schroniskowego zaprowadzisz, to też nic Ci sie nie stanie :eviltong: Pierwszeństwo dla Iskierki no i Morgany maja domki stałe. polce na skrzydłach tam jak za mnie napiszesz dwie klasówki z biologii i z histroii i bedziesz za mnie do szkoly chodzić:mad::mad: Quote
LALUNA Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 no to i ja dozuce swoje propozycje jeszcze do adopcji a najlepiej to wziosc przynajmiej opołowe schroniska i zamówic autobus aby to wszystko zabrac a i oczywiscie Mateusz z checia pojedzie z wami aby sie pozegnac osobiscie i aby sprawdzic warunki... zaraz dostane od Mateusza :mad: Cfaniara, chce sie pozbyć Matusza. Matusz nie daj sie, Cytrynka chce zeby Cię na stałe wywiezli tym autobusem do stolicy. :evil_lol: Już wszystko pewnie załatwiła i juz Cie potem nie wpuszczą do Ostródy. I w końcu jednak będziesz z Mazowsza i po co Ci się było tak przed tym bronić, mówiłam przeca ze Warmińśko Mazowieckie :eviltong: Quote
Matusz Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 otka123 napisał(a):Monika - wskazówka nr 1. Przestań się denerwować! Będzie dobrze, a jak nie ... to będzie jeszcze lepiej. Aga Mazury - jesteś wolontariuszką, czy pracujesz w schronisku? Aga jest wolontariuszką , tak ja i ja i cytrynka i jescze kilka osób, i Aga jest prezesem fundacji AFN :cool1: Quote
Aga_Mazury Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 otka123 napisał(a):Monika - wskazówka nr 1. Przestań się denerwować! Będzie dobrze, a jak nie ... to będzie jeszcze lepiej. Aga Mazury - jesteś wolontariuszką, czy pracujesz w schronisku? jestem z fundacji która współpracuje ze schroniskiem....i jestem wolontariuszką schroniskową...:) Quote
LALUNA Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 polce na skrzydłach tam jak za mnie napiszesz dwie klasówki z biologii i z histroii i bedziesz za mnie do szkoly chodzić:mad::mad: Ja już sie do szkoły nachodzilam, nie dam sie wrobic. A biologia wcale nie jest taka zła. Uczą o pszczółkach i kwiatkach :diabloti: Quote
Matusz Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 LALUNA napisał(a):Cfaniara, chce sie pozbyć Matusza. Matusz nie daj sie, Cytrynka chce zeby Cię na stałe wywiezli tym autobusem do stolicy. :evil_lol: Już wszystko pewnie załatwiła i juz Cie potem nie wpuszczą do Ostródy. I w końcu jednak będziesz z Mazowsza i po co Ci się było tak przed tym bronić, mówiłam przeca ze Warmińśko Mazowieckie :eviltong: hehehe :d mogę zostać w stolicy :D będę miał od razu blisko na studia :D i jak jeszcze moka powie ze blisko mieszka Akademii Teatralnej albo jakiegoś teatru to będę w siódmym niebie :loveu::loveu: Quote
cytrynka10 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 otka123 napisał(a):Monika - wskazówka nr 1. Przestań się denerwować! Będzie dobrze, a jak nie ... to będzie jeszcze lepiej. Aga Mazury - jesteś wolontariuszką, czy pracujesz w schronisku? ja i Mateusz jestesmy wolontariuszami Aga tez ale nie do konca ... popieram wskazówke nr jeden zero stresu Quote
AniaB Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 dziewczyny - nie martwcie sie tak bardzo smrodkiem.. nie wiem co kto jest w stanie wytrzymac, ale my wiozłysmy 5 psów w pandzie (4 z ligoty+zakudłaczona sznaucerka pyza z poznania), było ciepło, klara z ligoty cała droge rzygała i nie było tak starsznie źle..wiadomo, ze schroniskowy smrodek jest, ale po chwili człowiek sie przyzwyczaja:evil_lol: przecież to nie są chore psiaki z np. wypływajacym kałem (bo i takie sie zdarzaja) dacie sobie spokojnie rade.. Quote
Matusz Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 taaa, żeby tylko o pszczółkach i kwiatkach to by było suuper !! a klasówka niestety z genetyki :evil_lol: Quote
Matusz Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 AniaB napisał(a):dziewczyny - nie martwcie sie tak bardzo smrodkiem.. nie wiem co kto jest w stanie wytrzymac, ale my wiozłysmy 5 psów w pandzie (4 z ligoty+zakudłaczona sznaucerka pyza z poznania), było ciepło, klara z ligoty cała droge rzygała i nie było tak starsznie źle..wiadomo, ze schroniskowy smrodek jest, ale po chwili człowiek sie przyzwyczaja:evil_lol: przecież to nie są chore psiaki z np. wypływajacym kałem (bo i takie sie zdarzaja) dacie sobie spokojnie rade.. tak cioteczko da sie przyzwyczaić, ja jak chodze do naszego schronu to juz nic nie czuję:cool1::eviltong: Quote
cytrynka10 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 matusz5 napisał(a):polce na skrzydłach tam jak za mnie napiszesz dwie klasówki z biologii i z histroii i bedziesz za mnie do szkoly chodzić:mad::mad: mozesz isc na wagary np w czwartek była bym za pojsciem do schroniska :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.