Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aż się boję wejść na wątek Mili, czy ona jeszcze jest... Bo co ja będę robić, do kogo zaglądać jak Tosi nie ma, Sepci nie ma ;(

Posted

[quote name='kcd']Aż się boję wejść na wątek Mili, czy ona jeszcze jest... Bo co ja będę robić, do kogo zaglądać jak Tosi nie ma, Sepci nie ma ;([/QUOTE]

Tytuł przeczytaj ;)

Posted

[quote name='kcd']Aż się boję wejść na wątek Mili, czy ona jeszcze jest... Bo co ja będę robić, do kogo zaglądać jak Tosi nie ma, Sepci nie ma ;(

He, he! Ciebie też koniecznie zapraszam na wizytę poadopcyjną do nas :)
Moze nie tak fajnie u nas jak na Majorce, ale Kurpie fajne som!!
A to mejl od Beaty Tośkowej:

Tosia jest bardzo grzeczna ale straszna panikara, do tego stopnia że ranny spacer trwa ponad godzinę zanim zdecyduje się w ogóle wysikać. Najpewniej czuje się w domu na narożniku, dom to jej azyl. Jest to trudne, bo mam wrażenie że spacery na razie nie kojarzą się jej w pierwszej kolejności z załatwieniem potrzeb fizjologicznych. Ostatnio spacerowaliśmy ok 1,5 godz. przed snem i nic, dosłownie 5 min. przed powrotem zrobiła siku. Musi się oswoić, trzeba czasu. Na razie nie szczekała ani razu.
Apetyt dopisuje jej bardzo, je bardzo chętnie.
Nie wie natomiast co to zabawa, nie umie się bawić. Ponieważ dużo leży w domu, więc wyciągam ją na dłuższe spacery, żeby troszkę się poruszała. Szkoda tylko że na smyczy niestety.
Ogonek, jak jesteśmy na spacerze trzyma przy tyłeczku niestety, czyli na trwożliwe zachowanie to wskazuje.
NAJLEPIEJ na razie w domu na skórze na łóżku. Jak byłyśmy na działce to też chowała się do domku i na łóżko od razu wskoczyła i obserwowała wszystko przez otwarte drzwi.
Spotkała się z kolegami po sąsiedzku nie wykazywały wobec niej żadnej agresji, to ona raczej płoszyła się.
Na razie jest sunią wycofaną, ale będzie dobrze.
Małgosiu pozdrawiam, do usłyszenia, jak będziesz w Warszawie to u nas drzwi otwarte. Beata.

Posted

[quote name='malagos']He, he! Ciebie też koniecznie zapraszam na wizytę poadopcyjną do nas :)
Moze nie tak fajnie u nas jak na Majorce, ale Kurpie fajne som!!
[/QUOTE]

To ja bardzo chętnie skorzystam z zaproszenia :D

A Tośka, że tak leży i śpi to normalne, moja Hera jak ją wzięliśmy ze schroniska to równo tydzień tak się zachowywała a potem wyszło szydło... :-)

Posted (edited)

[quote name='kcd']Aż się boję wejść na wątek Mili, czy ona jeszcze jest... Bo co ja będę robić, do kogo zaglądać jak Tosi nie ma, Sepci nie ma ;(
Kasiu, one SĄ, tylko gdzie indziej. :)
A wąteczki też nie zniknęły, tylko z czasem coraz cichsze pewnie będą...

Poza tym, możesz też np. zaglądać do Kajtuna z mojego podpisu. :p


Jak porównać to zdjęcie z Tośką na futrzaku http://img442.imageshack.us/img442/159/p4110645.jpg
i to, z zamarzającą dropiatką na worku pod płotem, to... :multi: i :bigcry: jednocześnie...


[quote name='Mattilu']Ale jak sie ladnie komponuje kolorystycznie we wnetrzu:evil_lol:
Wprost idealnie! :-o
Ciekawe, czy ją pod tym kątem dobierali... :eviltong:

Edited by inka33
Posted

[quote name='inka33']


Wprost idealnie! :-o
Ciekawe, czy ją pod tym kątem dobierali... :eviltong:[/QUOTE]

jestem pewna, ze tak! Sepia ze swoim umaszczeniem troche gorzej by wygladala;)

Posted

[quote name='Mattilu']jestem pewna, ze tak! Sepia ze swoim umaszczeniem troche gorzej by wygladala;)[/QUOTE]
Ja Ci dam, gorzej! :mad:
Pychol jej nawet lepiej by pasował do pomarańczowej poduszki! :eviltong:

Posted

Dropiatka, biedactwo zestresowana. Tak dobrze jej było u malagos i ją zabrali. Nie wie, że tutaj, też będzie jej bardzo dobrze :). Jak ma apetyt, to wkrótce bedzie OK. A we wnetrzu, na kanapie, komponuje się prześlicznie.

Posted

[quote name='malagos']Bardzo jej brakuje na kanapie, i Dalii... Tylko 3 miseczki podaję w kuchni, a było 5 szykowanych, ehhh.....[/QUOTE]

.... do czasu :-)

Posted

[quote name='__Lara']Moja adoptowana sunia też na początku nie wiedziała po co jest spacer, że trzeba się na nim załatwić :) ale z biegiem czasu zaskoczyła :)[/QUOTE]

Ale Toska wie, przecież była u mnie prawie 3 miesiące, nigdy nie zdarzyła jej się wpadka. Po prostu musi sobie pochodzić :) U nas mało chodziła na smyczy, biegała po ogrodzie luzem, moze stąd ten stres.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...