Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 770
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

allcia napisał(a):
no niestety-faktycznie wiadomosci nie sa te z gornej polki:-(
wlasnie wrocilam od kaziula
:placz: nie wytrzymuje siedzialm przy nim kizialam i :placz:
nie za bardzo chcial nawet wyjsc z budy ale wkoncu wyszedl ogon nie chodzil mu juz radosnie jak zawsze...mam nadzieje ze to moze po wczorajszej wizycie to oslabienie badz co badz takiego duzego na stol wtargac i stargac ze 2 razy przy urazonym barku....:placz:
o spacerku nie bylo mowy wyszedl przywital sie zjadl troche i tak "lezelismy"ja siedzilam i tak myslelismy sama nie wiem o czym
w piatek bedzie biobsja dzwonilam juz na SGGW od 9-13
w poniedizlaek wyniki
Jutro wieczorem dzwonie do Janickiego...
no coz zostaje czekac i miec nadzieje
numer konta wstawie jutro bo dzis nie mam sil juz szukac
bede tu pisala o wydatkach i stanie konta
:oops: wszystkim niezmiernie dziekuje za bycie i troske o Kaziula

Kaziu, Alu i Marcinie- trzymajcie sie!

Posted

oto bezposredni numer konta

prosze podajcie swoj nick z dogo i z dopiskiem dla Kazia.

Alicja Witkowska

Bank Ochrony Srodowiska /BOS/
nr:34154011573034660401760001

Wszystkim serdecznie juz z gory dziekujemy

Posted

Pisze w imieniu Ali:
Przed chwila skończyłam z nią rozmowę. W trakcje, której Alicja opowiadała ze Kazik czuje się dziś lepiej wyciągnął ja na spacer i jest pełny życia. Opowiadała ile wdzięku jest w tym psie i czaru…, ale podczas tej rozmowy pojawiła się przykra informacja otóż dr Janicki potwierdził nowotwór na kości Kazika – jutro będzie biopsja – nie pytajcie mnie o szczegóły, bo tu żadnych prócz bólu nie ma. Teraz Ale i Marcina trzeba wspierać jak nigdy dotąd i pomoc im psychicznie jak i odciążyć finansowo. Kazik to chodząca magia, która się odwdzięcza z nawiązką za dobry gest w jego stronę – jeszcze raz wyciągnijmy do niego pomocna dłoń. Proszę o mobilizacje i sile, która udzieli się Ali Marcinowi i Kazikowi!

Posted

Umka napisał(a):
Pisze w imieniu Ali:
Przed chwila skończyłam z nią rozmowę. W trakcje, której Alicja opowiadała ze Kazik czuje się dziś lepiej wyciągnął ja na spacer i jest pełny życia. Opowiadała ile wdzięku jest w tym psie i czaru…, ale podczas tej rozmowy pojawiła się przykra informacja otóż dr Janicki potwierdził nowotwór na kości Kazika – jutro będzie biopsja – nie pytajcie mnie o szczegóły, bo tu żadnych prócz bólu nie ma. Teraz Ale i Marcina trzeba wspierać jak nigdy dotąd i pomoc im psychicznie jak i odciążyć finansowo. Kazik to chodząca magia, która się odwdzięcza z nawiązką za dobry gest w jego stronę – jeszcze raz wyciągnijmy do niego pomocna dłoń. Proszę o mobilizacje i sile, która udzieli się Ali Marcinowi i Kazikowi!

mialam nadzieje ze jednak nie to , kurcze.
prosze jescze a propo postu wyzej , o dokladne dane wlasciciela konta , czy to ty alu , czy marcin czy wspolne, bo jednak najlatwej wyslac przelewem kase.
Ale ja dopiero wspomoge , niestety mala suma , ale w prezyszlym tygodniu po piewrszym
. Trzymajcie sie, mam nadzieje ze kazik z tego wyjdzie!!!!

Posted

:-(:-( Tyle walki o Kazia było....tyle dni szukania....ale Alu, Marcinie i Kaziu...trzymajcie się, musi być dobrze :-(

Ja także cos wpłace...w sumie to nie będą duże pieniądze ale zawsze coś

Posted

Oj, niedobrze :shake: Co z tymi psami sie dzieje :shake:
Kazio, Igor, Lincoln...
Jakie sa rokowania przy nowotworach kości? Ktos miał już z tym draństwem do czynienia?

Posted

[quote name='Umka']Edyto obojetnie ktore imie. Moze byc Ala albo Marcin. Chodzi o to ze te pole nie moze byc puste.
A to link na bazarek na Kazika - ZAPRASZAM

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6251179#post6251179

dzieki Umka

TAk Kasie nie wiem jakie sa rokowania w przypadku raka kosci-Janicki podchodzi do tego ze wielkich szans nie ma:-( ale nie wiem- moze ktos ma osobiste doswiadczenie?
Nic to jeszcze dzis na biobsje pojechali chlopcy w poniedzialek beda wyniki jeszcze sie ludze ze moze to zapalenie kosci...
lekarz od Janickiego powiedzial, ze jesli rak to nalezy Kazikowi srodki przeciwbolowe aplikowac i dopoki ma apetyt cieszy sie zyciem cieszyc sie razem z Nim no a pozniej, kiedy zacznie cierpiec a srodki przestana juz dzialac ... pomoc Mu odejsc na TM :-( :-( :-(
jesli ktos ma doswiadczenie z rakiem kosci, jesli mozecie popytac-prosze o podzielenie sie...
wczoraj Kazik byl weselszy merdal ogonem kustykal za mna. Nie sadzilam jednak ze wyjdziemy na spacer-ale Kazik nie dawal za wygrana doczlapal do bramy i okazalo sie, ze koniecznie chcial wyjsc zalatwic Swoje potrzeby poza swoj teren/taki to czyscioch z Niego:eviltong: pokustykalismy wiec troche- chcial nawet dalej- ale wiem ze Go boli i skrocilam troche spacer/ mam wrazenie ze On jak wychodzi na spacer to ma taki syndrom lasu i pruje do przodu jak Czolg...
jak zesmy wrocili ze spaceru dopadl wiadra z woda, a pozniej grzecznie polozyl sie przy bramie i patrzyl jak odjezdzam szczesliwy ze zalatwil swoje potrzeby i troche przekustykal.

Posted

To dobrze, że na razie ma takie psie zycie, ma swoje obowiązki, swój teren, swoich ludzi. I to jest dla niego najważniejsz.
A my nie możemy sie martwic na zapas. Będzie co ma być i już.
Do biopsji bedą go przysypiać?

Posted

Tak mi przykro z powodu Kazika :-(
gdybyście widzieli jak on patrzył na Alę w tej klinice, on myślał chyba, że to anioł przyszedł do niego i wreszcie smutkom będzie koniec.

Najważniesze żeby nie cierpiał, a na taki krok potrafią się zdecydować tylko ludzie którzy naprawdę kochają zwierzęta, bo na ogół zaślepia nas egoizm i własne cierpienie i mówimy sobie "jeszcze poczekam" a to oznacza dzień, dwa, tydzień, miesiąc (nie więcej), przedłużonych cierpień.
Największe szczęście jakie Kazika spotkało, to to, że nie umrze sam gdzieś w lesie, zapomniany przez ludzi i Boga, ale w otoczeniu kochającyh go osób a on to wie najlepiej swoim psim zmysłem niż nam się maluczkim wydaje.

Przepraszam, za takie smutne rozważania, ale jeśli to rak kości ... mam złe doświadczenia :-(

Posted

[quote name='Umka']Edyto obojetnie ktore imie. Moze byc Ala albo Marcin. Chodzi o to ze te pole nie moze byc puste.
A to link na bazarek na Kazika - ZAPRASZAM
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6251179#post6251179
ok , umeczko dzieki za info,
nie wiedzialam po prostu czy ala edytowala swoj post , po twojej prosbie o reszte danych.
Kaziku, trzymaj sie.
kurcze najwazniejsze na razie zeby go bardzo nie bolalo.
a mysle ze jak kazdy dorzuci pare groszy , to cos uzbieramy na jego leczenie.
kaziku hop hop , do gory.
Niech duzo dogoamaniakow zajrzy na Twoj watek , i pomoze.
zachecam do obejrzenia bazarku wystawionego przez Umke.

Posted

Edyta-tak zmienilam post zeby nie bylo zamieszania-tan zosatwialm tylko swoje imie i nazwisko

Kasie nie wiem czy beda przysypiac Go do biobsji-szczerze to nawet nie wiem jak to wyglada/???-czy to dlugo trwa?
wczoraj Marcin niestety nie zdolal wyrwac sie z budowy bo mu przywiozla Kobita drzewop na dach-przyjechala sama dama i musial z nia to zrzucac:shake:
nic to mam nadzieje ze w poniedzialek sie uda

Lamia dzieki za glos rozsadku i rozwazania- niestety takie ostateczne decyzje sa naprawde najtrudniejsze:-( :placz: :-( -ale fakt jest faktem nasz egoizm nie moze przeslonic psiego cierpienia-chociaz to takie trudne jak sie patrzy na ta sile zycia i walke o kazdy dzien przez Kazika..to takie trudne...

Wczoraj tez przekustykalismy troche zzijal sie bardzo-ale On naprawde nie daje odpuscic sobie tych spacerow.../sama nie wiem nawet czy zalatwia sie z tych /grubszych rzeczy/ na swoim terenie- bo tak wyglada jakby ta potrzeba Go na ten spacer wypychala-aczkolwiek syndrom lasu rownierz...chociaz z powrotem tez juz wraca chcetnie przystajac co chwile na odpoczynek...kiedy wraca na dzialke jest calkowicie ukontentowany ze odbyl spacer i sie zalatwil.:razz: dopada wiadra z woda a pozniej pada i waruje sobie odpoczywajac...

Posted

Wszytko będzie dobrze - dopóki przy Kaziku będą ludzie których kocha i przy których czuje sie dobrze. To kolejna faza życia ważne ze nie dzieje sie to w Wierzbnie a u Was i przy Was.

Posted

Umka napisał(a):
Wszytko będzie dobrze - dopóki przy Kaziku będą ludzie których kocha i przy których czuje sie dobrze. To kolejna faza życia ważne ze nie dzieje sie to w Wierzbnie a u Was i przy Was.


Święta racja.....:-(

Posted

trzymajcie sie i nie pozwolcie Kaziowi cierpiec... on juz sie w swoim zyciu nacierpial.
Jestem z Wami caly czas, wiem, ze najlepsze decyzje sa najtrudniejsze...

Posted

..no coz u Kazika bez zmian /zdrowotnych/ na biobsje chlopaki dopiero dzis sie wybieraja- niestety wczesniej ze wzgledu na zmiane ekip i dopilnowanie budowy nie bylo szans:shake:
moze dzis uda mi sie wieczorem wstawic kilka zdjec z sobhotniego grilla-mam w aparacie ale musze zgrac do kompa. W sobote mielismy grilla i kazika odwiedzila mloda posokowka bawarska- wzbudzila Kazika zainteresowanie i kical troche za nia:loveu: -niestety bezskutecznie:shake: -bo panienka bardzo strachliwa:oops: -chociaz ciekawska...

Posted

Marcin dzis pojechal z kazikiem na biobsie
niestety wynik z rozczytanego zdjecia zostal potwierdzony-zrobiono mu jeszcze raz pwotorne zdjecie- bo tamto bylo zbyt "miekie" i wlasciwie nie dawalo mozliwosci wycelowania z igla...:-(
czekamy na wynik biobsji
a teraz
obiecane zdjatka z sobotniego grilla




Kazikowe lupy z grilla:eviltong:

do tego stopnia ze nawet nadchodzaca panienka stanela na IIgim miejscu:eviltong:


no dobra a teraz gdzie jest woda...


ooo o to chodzi







chmmm a teraz deserek...:eviltong:
gdzie ten moj kiziak???



o tak tak wiecej wiecej...:loveu:
Kazik ze wszystkiego najbardziej na swiecie lubi kizianko:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...