szprotka Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 To czekam na ten numer konta, chętnie dołożę się do badań Kazika..... oby wszystko się dobrze skończyło......... Quote
Edyta_D_R Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 allcia napisał(a):no niestety-faktycznie wiadomosci nie sa te z gornej polki:-( wlasnie wrocilam od kaziula :placz: nie wytrzymuje siedzialm przy nim kizialam i :placz: nie za bardzo chcial nawet wyjsc z budy ale wkoncu wyszedl ogon nie chodzil mu juz radosnie jak zawsze...mam nadzieje ze to moze po wczorajszej wizycie to oslabienie badz co badz takiego duzego na stol wtargac i stargac ze 2 razy przy urazonym barku....:placz: o spacerku nie bylo mowy wyszedl przywital sie zjadl troche i tak "lezelismy"ja siedzilam i tak myslelismy sama nie wiem o czym w piatek bedzie biobsja dzwonilam juz na SGGW od 9-13 w poniedizlaek wyniki Jutro wieczorem dzwonie do Janickiego... no coz zostaje czekac i miec nadzieje numer konta wstawie jutro bo dzis nie mam sil juz szukac bede tu pisala o wydatkach i stanie konta :oops: wszystkim niezmiernie dziekuje za bycie i troske o Kaziula Kaziu, Alu i Marcinie- trzymajcie sie! Quote
allcia Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 oto bezposredni numer konta prosze podajcie swoj nick z dogo i z dopiskiem dla Kazia. Alicja Witkowska Bank Ochrony Srodowiska /BOS/ nr:34154011573034660401760001 Wszystkim serdecznie juz z gory dziekujemy Quote
Umka Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Alu jeszcze imie i nazwisko albo nazwa wlasciciela konta jak mozesz bo przelew bez tego nie pojdzie. Quote
Umka Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Pisze w imieniu Ali: Przed chwila skończyłam z nią rozmowę. W trakcje, której Alicja opowiadała ze Kazik czuje się dziś lepiej wyciągnął ja na spacer i jest pełny życia. Opowiadała ile wdzięku jest w tym psie i czaru…, ale podczas tej rozmowy pojawiła się przykra informacja otóż dr Janicki potwierdził nowotwór na kości Kazika – jutro będzie biopsja – nie pytajcie mnie o szczegóły, bo tu żadnych prócz bólu nie ma. Teraz Ale i Marcina trzeba wspierać jak nigdy dotąd i pomoc im psychicznie jak i odciążyć finansowo. Kazik to chodząca magia, która się odwdzięcza z nawiązką za dobry gest w jego stronę – jeszcze raz wyciągnijmy do niego pomocna dłoń. Proszę o mobilizacje i sile, która udzieli się Ali Marcinowi i Kazikowi! Quote
Abwarka Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 :-( O rany, nie zaglądałam tu jakiś czas, Alu wysyłam do was fluidki, trzymajcie się kochani, Kaziu to silny facet tak łatwo się nie podda. Quote
Edyta_D_R Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Umka napisał(a):Pisze w imieniu Ali: Przed chwila skończyłam z nią rozmowę. W trakcje, której Alicja opowiadała ze Kazik czuje się dziś lepiej wyciągnął ja na spacer i jest pełny życia. Opowiadała ile wdzięku jest w tym psie i czaru…, ale podczas tej rozmowy pojawiła się przykra informacja otóż dr Janicki potwierdził nowotwór na kości Kazika – jutro będzie biopsja – nie pytajcie mnie o szczegóły, bo tu żadnych prócz bólu nie ma. Teraz Ale i Marcina trzeba wspierać jak nigdy dotąd i pomoc im psychicznie jak i odciążyć finansowo. Kazik to chodząca magia, która się odwdzięcza z nawiązką za dobry gest w jego stronę – jeszcze raz wyciągnijmy do niego pomocna dłoń. Proszę o mobilizacje i sile, która udzieli się Ali Marcinowi i Kazikowi! mialam nadzieje ze jednak nie to , kurcze. prosze jescze a propo postu wyzej , o dokladne dane wlasciciela konta , czy to ty alu , czy marcin czy wspolne, bo jednak najlatwej wyslac przelewem kase. Ale ja dopiero wspomoge , niestety mala suma , ale w prezyszlym tygodniu po piewrszym . Trzymajcie sie, mam nadzieje ze kazik z tego wyjdzie!!!! Quote
Ziutka Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 :-(:-( Tyle walki o Kazia było....tyle dni szukania....ale Alu, Marcinie i Kaziu...trzymajcie się, musi być dobrze :-( Ja także cos wpłace...w sumie to nie będą duże pieniądze ale zawsze coś Quote
Umka Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Edyto obojetnie ktore imie. Moze byc Ala albo Marcin. Chodzi o to ze te pole nie moze byc puste. A to link na bazarek na Kazika - ZAPRASZAM http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6251179#post6251179 Quote
Kasie Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Oj, niedobrze :shake: Co z tymi psami sie dzieje :shake: Kazio, Igor, Lincoln... Jakie sa rokowania przy nowotworach kości? Ktos miał już z tym draństwem do czynienia? Quote
allcia Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 [quote name='Umka']Edyto obojetnie ktore imie. Moze byc Ala albo Marcin. Chodzi o to ze te pole nie moze byc puste. A to link na bazarek na Kazika - ZAPRASZAM http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6251179#post6251179 dzieki Umka TAk Kasie nie wiem jakie sa rokowania w przypadku raka kosci-Janicki podchodzi do tego ze wielkich szans nie ma:-( ale nie wiem- moze ktos ma osobiste doswiadczenie? Nic to jeszcze dzis na biobsje pojechali chlopcy w poniedzialek beda wyniki jeszcze sie ludze ze moze to zapalenie kosci... lekarz od Janickiego powiedzial, ze jesli rak to nalezy Kazikowi srodki przeciwbolowe aplikowac i dopoki ma apetyt cieszy sie zyciem cieszyc sie razem z Nim no a pozniej, kiedy zacznie cierpiec a srodki przestana juz dzialac ... pomoc Mu odejsc na TM :-( :-( :-( jesli ktos ma doswiadczenie z rakiem kosci, jesli mozecie popytac-prosze o podzielenie sie... wczoraj Kazik byl weselszy merdal ogonem kustykal za mna. Nie sadzilam jednak ze wyjdziemy na spacer-ale Kazik nie dawal za wygrana doczlapal do bramy i okazalo sie, ze koniecznie chcial wyjsc zalatwic Swoje potrzeby poza swoj teren/taki to czyscioch z Niego:eviltong: pokustykalismy wiec troche- chcial nawet dalej- ale wiem ze Go boli i skrocilam troche spacer/ mam wrazenie ze On jak wychodzi na spacer to ma taki syndrom lasu i pruje do przodu jak Czolg... jak zesmy wrocili ze spaceru dopadl wiadra z woda, a pozniej grzecznie polozyl sie przy bramie i patrzyl jak odjezdzam szczesliwy ze zalatwil swoje potrzeby i troche przekustykal. Quote
Kasie Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 To dobrze, że na razie ma takie psie zycie, ma swoje obowiązki, swój teren, swoich ludzi. I to jest dla niego najważniejsz. A my nie możemy sie martwic na zapas. Będzie co ma być i już. Do biopsji bedą go przysypiać? Quote
lamia2 Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Tak mi przykro z powodu Kazika :-( gdybyście widzieli jak on patrzył na Alę w tej klinice, on myślał chyba, że to anioł przyszedł do niego i wreszcie smutkom będzie koniec. Najważniesze żeby nie cierpiał, a na taki krok potrafią się zdecydować tylko ludzie którzy naprawdę kochają zwierzęta, bo na ogół zaślepia nas egoizm i własne cierpienie i mówimy sobie "jeszcze poczekam" a to oznacza dzień, dwa, tydzień, miesiąc (nie więcej), przedłużonych cierpień. Największe szczęście jakie Kazika spotkało, to to, że nie umrze sam gdzieś w lesie, zapomniany przez ludzi i Boga, ale w otoczeniu kochającyh go osób a on to wie najlepiej swoim psim zmysłem niż nam się maluczkim wydaje. Przepraszam, za takie smutne rozważania, ale jeśli to rak kości ... mam złe doświadczenia :-( Quote
Edyta_D_R Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 [quote name='Umka']Edyto obojetnie ktore imie. Moze byc Ala albo Marcin. Chodzi o to ze te pole nie moze byc puste. A to link na bazarek na Kazika - ZAPRASZAM http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6251179#post6251179 ok , umeczko dzieki za info, nie wiedzialam po prostu czy ala edytowala swoj post , po twojej prosbie o reszte danych. Kaziku, trzymaj sie. kurcze najwazniejsze na razie zeby go bardzo nie bolalo. a mysle ze jak kazdy dorzuci pare groszy , to cos uzbieramy na jego leczenie. kaziku hop hop , do gory. Niech duzo dogoamaniakow zajrzy na Twoj watek , i pomoze. zachecam do obejrzenia bazarku wystawionego przez Umke. Quote
allcia Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Edyta-tak zmienilam post zeby nie bylo zamieszania-tan zosatwialm tylko swoje imie i nazwisko Kasie nie wiem czy beda przysypiac Go do biobsji-szczerze to nawet nie wiem jak to wyglada/???-czy to dlugo trwa? wczoraj Marcin niestety nie zdolal wyrwac sie z budowy bo mu przywiozla Kobita drzewop na dach-przyjechala sama dama i musial z nia to zrzucac:shake: nic to mam nadzieje ze w poniedzialek sie uda Lamia dzieki za glos rozsadku i rozwazania- niestety takie ostateczne decyzje sa naprawde najtrudniejsze:-( :placz: :-( -ale fakt jest faktem nasz egoizm nie moze przeslonic psiego cierpienia-chociaz to takie trudne jak sie patrzy na ta sile zycia i walke o kazdy dzien przez Kazika..to takie trudne... Wczoraj tez przekustykalismy troche zzijal sie bardzo-ale On naprawde nie daje odpuscic sobie tych spacerow.../sama nie wiem nawet czy zalatwia sie z tych /grubszych rzeczy/ na swoim terenie- bo tak wyglada jakby ta potrzeba Go na ten spacer wypychala-aczkolwiek syndrom lasu rownierz...chociaz z powrotem tez juz wraca chcetnie przystajac co chwile na odpoczynek...kiedy wraca na dzialke jest calkowicie ukontentowany ze odbyl spacer i sie zalatwil.:razz: dopada wiadra z woda a pozniej pada i waruje sobie odpoczywajac... Quote
Umka Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Wszytko będzie dobrze - dopóki przy Kaziku będą ludzie których kocha i przy których czuje sie dobrze. To kolejna faza życia ważne ze nie dzieje sie to w Wierzbnie a u Was i przy Was. Quote
Ziutka Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Umka napisał(a):Wszytko będzie dobrze - dopóki przy Kaziku będą ludzie których kocha i przy których czuje sie dobrze. To kolejna faza życia ważne ze nie dzieje sie to w Wierzbnie a u Was i przy Was. Święta racja.....:-( Quote
Ewusek Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 trzymajcie sie i nie pozwolcie Kaziowi cierpiec... on juz sie w swoim zyciu nacierpial. Jestem z Wami caly czas, wiem, ze najlepsze decyzje sa najtrudniejsze... Quote
samoglow Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 napisz cos, bo bardzo, bardzo sie wszyscy martwimy:placz: Quote
allcia Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 ..no coz u Kazika bez zmian /zdrowotnych/ na biobsje chlopaki dopiero dzis sie wybieraja- niestety wczesniej ze wzgledu na zmiane ekip i dopilnowanie budowy nie bylo szans:shake: moze dzis uda mi sie wieczorem wstawic kilka zdjec z sobhotniego grilla-mam w aparacie ale musze zgrac do kompa. W sobote mielismy grilla i kazika odwiedzila mloda posokowka bawarska- wzbudzila Kazika zainteresowanie i kical troche za nia:loveu: -niestety bezskutecznie:shake: -bo panienka bardzo strachliwa:oops: -chociaz ciekawska... Quote
allcia Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Marcin dzis pojechal z kazikiem na biobsie niestety wynik z rozczytanego zdjecia zostal potwierdzony-zrobiono mu jeszcze raz pwotorne zdjecie- bo tamto bylo zbyt "miekie" i wlasciwie nie dawalo mozliwosci wycelowania z igla...:-( czekamy na wynik biobsji a teraz obiecane zdjatka z sobotniego grilla Kazikowe lupy z grilla:eviltong: do tego stopnia ze nawet nadchodzaca panienka stanela na IIgim miejscu:eviltong: no dobra a teraz gdzie jest woda... ooo o to chodzi chmmm a teraz deserek...:eviltong: gdzie ten moj kiziak??? o tak tak wiecej wiecej...:loveu: Kazik ze wszystkiego najbardziej na swiecie lubi kizianko:loveu: Quote
Polarna Legenda Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Cudna psina:loveu: .A on na tej łapce opiera sie chociaż? Quote
Ewusek Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 sliczny Kaziunio :-) powiedzcie mi, czy amputacja łapki zagwarantuje to, ze ten nowotwor sie nie przeniesie ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.