outsi Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Cieszę się bardzo, że Kacperek w dobrej formie! Quote
luka1 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Kapcio strasznie żle oddycha, widać że sprawia mu to trudność. A juz było tak dobrze nie charczał przy oddychaniu. Fakt że i powietrze bardzo wilgotne. Och mam ci ja z nim :shake:. Ciągle mi stracha napędza. Quote
katya Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 A dzisiaj moja Pinia tak mi stracha napędziła, przestała chodzić albo chodziła ukosem, aż Kaję wezwałam na alarm żeby ze mną podjechała do weta, jak się okazało to bóle mieśni i powinno być OK. A Kacper jest naprawdę śliczny :) Quote
luka1 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 A dziś dobrze. Kapcio popylał po łące, a ze trochę głuchy to na nic moje wołanie :lol:. I tak jest co dzień, raz lepiej raz gorzej. Quote
Szyszka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Kacperku przez ciebie zawału dostanę. Aż się boję jak widzę Twój wpis, Luka.:diabloti: Quote
szajbus Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Kacper. przestań straszyć wszystkich , bo dostaniesz klapsa!!!!!!!!!!!! Slowo daję, bo nerwowo nie wyrobię. Quote
Szyszka Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Kacper trzymam kciukasy za twoje zdrówko. Quote
luka1 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Wczoraj Kacper miał starcie z pitbulowaty psem. Mój biedak został zaatakowany z nienacka, Nie miał nawet możliwości przyjęcia odpowiedniej pozycji by sie utrzymać na łapach. Od ostatniej choroby łapy nie są pewne w działaniu i byle popchnięcie zwala Kacpra. A tu takie psiko w niego rąbnęło. Kapcio z hukiem runął na glebe. Na szczęście pies miał smycz (trzy metrowa)którą był przywiązany do stojaka na rowery, więc szybko go odociągnęłam od leżącego Kacpra. Psisko się odwróciło i do mnie z zębami. Byłam przygotowana na taką reakcję i udało mi sie utrzymać smyczą, zawieszając go w powietrzu utrzymac z dala od swoich kończyn. Uf. dopiero póżniej uzmysłowiłam sobie że mógł mnie pogryżć. Pies sie uspokoił, zawiązałam smych na krótko, a póżniej "pogadałam" sobie z włascicielem. I co sie dowiedziałam?-pies nie jest agresywny. Kapcio na szczęście nie doznał obrażeń w postaci ran. Jedynie tylna łapka, która zawsze na zmianę pogody boli- teraz kuleje. Przeraża nieodpowiedzialność ludzi :shake:. Quote
Szyszka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Bezmyślność ludzka jest porażająca:angryy: Quote
pusia2405 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Luka, dobrze, że zachowałaś zimną krew, chociaż rzeczywiście mogłaś tez oberwać:razz:. Ale w takich sytuacjach człowiek ratuje swoją bidę i nie myśli o następstwach... Quote
luka1 Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Nie od dziś mam do czynienia z psami i byle zęby mi nie straszne, a za Kacpra to bym go ze skóry wytrzepała jakby trzeba było :evil_lol: Quote
Szyszka Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 A to miał piesior pecha. Już pewnie czuł smak Kacperka a tu go pancia z góry cap i obszedł się smakiem:diabloti: Quote
luka1 Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Szyszka napisał(a):Jak się czuje Kacper? Raz lepiej, raz gorzej. Jak to w tym wieku bywa. Czasami straszy mnie astmą i wtedy oddychanie jest ogromnym problemem. Po ostatniej chorobie strasznie wychudł, kości można było wyczuć bez problemu. Całe szczęście ,że ma sierść troszeczkę dłuższą bo wstyd by było z nim chodzić.:lol: Jakos nie bardzo udaje mi się go podtuczyć - choć juz jest trochę lepiej- nie grzechocze. :lol: Po nowym roku chyba będzie trzeba mu zrobić trochę badań, ale to po wypłacie bo dzisiaj kasa padła. A w ogóle to obrzydliwy lizak blllllllllllle. :evil_lol: Quote
ciapuś Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Piękny ten "nasz" Kacperek poszczęściło mu się że go wypatrzyłaś Quote
luka1 Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Jemu sie poszczęściło? mnie też - lizak wstrętny :evil_lol: Quote
szajbus Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Ciotka nie przesadzaj z ta chudością. Moja Zuzka żre za 3, wyniki ma dobre a chudzinka jak cholera i co mam zrobić? Co prawda wagę na dobrą, ale nie widać tego po niej. I tak jak patrze na te moje suki to pojąc tego nie mogę. Balbina dostaje 1/3 tego co Zuzia i jest pasztecikiem, a ta z kolei ciagle je i trzyma linię. Quote
luka1 Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Dzis Kapcio oberwał od Białego. Biały nie wytrzymał ciągłego podszczekiwania i podszczypywania przez Kacpra i pokazał mu kto jest sprawniejszy. Rzucił Kacprem o ziemię i przydusił za gardziel. Naj bardziej ucirpiała córka bo wsadziła rękę tam gdzie właśnie zamykała sie paszcza Białego. Teraz siedzi z okładem na łapie. Chudość Kacpra nie martwi mnie bardzo, bo nie można go utuczyć ze wzg. na bezwład tylnych części ciała. Niestety tył ma trochę drętwy i dżwiganie nadmiernych kilogramów byłoby trudne. Quote
Szyszka Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 W takiej sytuacji to faktycznie lepiej, żeby był szczuplejszy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.